Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dmuchawce, latawce, wiatr...

  Dość rzadko sięgam po biografie, ale tym razem   nie zastanawiałam się długo. I nie dlatego, że jestem jakąś wielką fanką Urszuli, choć lubię jej piosenki, ale dlatego że czułam, że historia jej życia i twórczości wniesie dużo do mojego świata.  Nie zawiodłam się. Zdecydowanie poszerzyłam swoją wiedzę, zwłaszcza muzyczną.  Wraz z postępami w czytaniu odświeżałam muzykę,niejednokrotnie już zapomnianą przeze mnie, a także odkryłam nieznane piosenki, które bardzo mnie urzekły. Postać wokalistki, mimo że gwiazdy estrady to jednak dość zwyczajnej kobiety, zachwyca. Urszula jest ciepłą, wrażliwą osóbką.  Sława, rozpoznawalność nie zawróciły jej w głowie, nie zepsuły w niej dobrego człowieka. Książka podzielona jest na dekady życia piosenkarki. I aż trudno uwierzyć, że właśnie niedawno rozpoczęła się siódma.  Urszula nadal jest dziewczęca, pełna uroku i charyzmy, wiek tu nie ma znaczenia. Upływający czas jest dla niej bardzo przychylny. A ona sama emanuje niesamowitą energią. Rozmowa Urszu
Najnowsze posty

Ona

  Adriana Bednarka polubiłam już za sprawą jego trylogii o Oskarze Blajerze.Zafascynowało mnie jego kreowanie bohatera, budowanie emocji i liczne elementy zaskoczenia. Od tamtej chwili czytam wszystko, co jest opatrzone nazwiskiem autora. Tak trafiłam na tytuł " Ona." Ona czyli Alicja, piękna sąsiadka, o której marzył Piotr,chłopak wychowywany przez matkę dewotkę, ze znaczna otyłością, którego jedynym zainteresowaniem było podglądanie dziewcząt i oddawanie się w samotności fantazjom erotycznym. Alicja  ignorowała młodego Piotrka, ale on nigdy nie zapomniał o niej. Nawet gdy ona wyprowadziła się z domu rodzinnego, a i on podjął pewne kroki, by nie tkwić  w chorych relacjach z matką, dalej snuł wizje o udanym związku z miłością swojego życia. Po latach  on zamienił tłuszcz na mięśnie. Jego sylwetka przyciągała wzrok innych kobiet, ale dla niego liczyła się tylko ona.  Piotr nabrał pewności siebie i postanowił nie cofnąć się przed niczym, by Alicja była jego. Zwią

Miłość w ruinach

  Przyznam szczerze, że mam ogromny kłopot z recenzowaniem tego tytułu. Jeszcze nigdy nie czytałam książki tak długo. Owszem jest ona obszerna, ale zwykle nie stanowi to problemu. Wiele wskazuje, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Miała być miłość, miały być ruiny i miały być przeszkody związane z chorobą psychiczną bohatera. I słuchajcie, wszystko to, niby było, tylko w jakimś  malutkim stopniu pokazane. Liliana i  Daniel spotykają się po raz pierwszy w ruinach jej domu rodzinnego i właściwie  zaraz po tym  postanawiają już tam nie zaglądać, żeby nic im nie spadło na głowę.   Choroba Daniela jest obecna przede wszystkim w rozmowach bohaterów, a objawy choroby tak naprawdę są widoczne dopiero na koniec  książki. Wcześniejsze oznaki równie dobrze można przypisać każdej osobie, niekoniecznie cierpiącej na bordeline. Miłość i odczucia bohaterów są pokazane ze strony opisującej to  Liliany. I tu kolejne rozczarowanie. Okropnie irytująca bohaterka. Miłośniczka zwierząt, która wrze

Chroń ją

. Ostatnimi czasy mam coraz mniej czasu na czytanie, a co za tym idzie odrzucam książki mało ciekawe. I tak oto powracam z recenzją niesamowicie zajmującej powieści. Książka wciąga już od pierwszych stron, ponieważ już od samego początku wiele się dzieje. Hannah jest szczęśliwą mężatką. Mieszka wraz z mężem Owenem i jego nastoletnią córką Bailey w uroczym domku na wodzie, w słonecznej Kalifornii. Chociaż bardzo się stara, stosunki z pasierbicą są raczej chłodne. Wszystko jednak się zmienia, gdy nagle Owen znika, zostawiając żonie tajemniczą karteczkę z napisem  "Chroń ją". Hannah nie ma wątpliwości , że Owenowi chodzi o córkę. Ale nie wie przed czym ma ją chronić oraz dlaczego mężczyzna jej życia ulotnił się znienacka jak kamfora. Zaczyna analizować sytuacje i rozmowy z przeszłości, by zrozumieć motywacje Owena. Do rozwiązania lub też zagmatwania zagadki przyczynia się tajemniczy szeryf z Teksasu oraz FBI, którzy to odwiedzają ją, by dowiedzieć się od niej gdzie jest zbieg.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyznam, że trochę męczyłam t

Terapeuta strachu

"...- Możesz mnie nazwać terapeutą strachu...- zaśmiał się nosowo, ale w jego oczach nie było już tej ironii co przedtem..." Lubię debiuty. Przyjemnie jest odkryć nową pisarską twarz, która zachwyci, jest obiecująca, zapadnie w pamięć.  Są też debiuty mało ciekawe, które z pewnością niczego nie obiecują i lepiej o nich nie pamiętać.  Na szczęście tym razem trafiłam na tę pierwszą opcję. Może zachwyt, to za dużo powiedziane, bo trochę męczyłam tę powieść. Niby mnie ciekawiła, a jednak brakowało mi tu większego napięcia. Pomysł na fabułę świetny, sposób pisania dobry, bohaterowie różnorodni i wiarygodni. Więc czemu przeczytanie mi tej książki zajęło dużo czasu? Przypuszczam,że to za sprawą mylnego oczekiwania na thriller. "Terapeuta strachu" to z całą pewnością jest romans, z nielicznymi elementami thrillera.  Zmiana proporcji byłąby dla tej lektury bardziej korzystna, przynajmniej dla mnie. Jednak autorka jest obiecującą debiutantką i sięgnę  po jej kolejne książki

Zatracona

  "...I dlatego teraz muszę uciekać, chociaż ucieczka przed przeszłością jest po prostu nierealna. Zawsze o tym wiedziałam..." Alex to młoda kobieta z przeszłością, o której nie sposób zapomnieć. Traumatyczne dzieciństwo skłoniło ją do podjęcia pracy tajnej agentki, której głównym zadaniem jest uwodzenie mężczyzn i wyłudzanie od nich danych. Alex sprawdza się w tym, co robi. Do tego stopnia, że gdy chce odejść, agencja robi wszystko, by ją zatrzymać.  Jednym z zadań, które ma wykonać, jest zbliżenie się do bogatego naukowca, Dominica Stone'a.  Mimo że sporo starszy od niej, jest on bardzo atrakcyjny. Z łatwością daje się złapać w zastawione przez Alex sidła. Najgorsze, że jego zainteresowanie jej osobą jest prawdziwe, a on sam szczerze w niej zakochany. Alex mu się wymyka, jednak on nie ustaje w wysiłkach, aby zdobyć jej serce. I chyba mu się to udaje, bo kobieta po raz pierwszy ma skrupuły i jak nigdy pragnie wycofać się ze zlecenia. Nie jest to jednak takie proste.  Na