Przejdź do głównej zawartości

Susza

Okładka książki Susza Graham Masterton to jeden obok Stephena Kinga najbardziej znany pisarz, twórca horrorów.
Niegdyś zaczytywałam się w jego powieściach, nieodmiennie mnie zachwycały. Potem poczułam lekki przesyt i omijałam jego książki. Teraz pod wpływem bliżej niezrozumiałego impulsu zapragnęłam  przypomnieć sobie styl autora.
Wybór mój padł na "Suszę", thriller katastroficzny. Akcja powieści rozpoczyna się w jednym z miast w Kalifornii.
Martin Makepeace to były żołnierz marines, walczący w Afganistanie, obecnie jest przedstawicielem opieki społecznej.
Gdy miasto, w którym mieszka dotyka klęska suszy rozpoczyna się prawdziwy horror. W mieście dochodzi do buntu,demonstracji, zamieszek.
Odcinanie wody w ramach oszczędności powoduje, że wielu ludzi zaczyna łamać prawo; kradną, demolują sklepy, niszczą, co popadnie. Rozruchy przybierają na sile zwłaszcza, że władza obiecała wyłączać wodę rotacyjnie na 48 godzin w kolejnych dzielnicach, tymczasem na stałe pozbawieni zostali jej pozbawieni mieszkańcy z najbiedniejszych części miasta.
Przez przypadek syn Martina, Tyler zostaje wmieszany w rozbój i gwałt w jednym ze sklepów. trafia do więzienia, które lada moment również zostanie pozbawione wody.
Makepeace'owi nie pozostaje nic innego jak tylko uwolnić Tylora za wszelką cenę i nie przebierając w środkach. W dodatku nie całkiem legalnie.
Znając różne sztuczki wyszkolone podczas pobytu w Afganistanie uwalnia syna i razem z byłą żoną, dziećmi oraz zaprzyjaźnioną indiańską rodziną ucieka z miasta.
Do uciekinierów przyłącza się również asystentka gubernatora, Saskia Vane.Kobieta ma dość machlojek i przekrętów przełożonego.
Od tego momentu zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie.Martin i Saskia są poszukiwani przez ludzi gubernatora. Dochodzi do wielu wstrząsających wydarzeń.
Czy Martinowi uda się uratować swoją skórę i ochronić rodzinę?
Książkę czyta się jednym tchem. Jest napisana brawurowo, nie ma w niej ani jednego momentu, w którym czytelnik mógłby się nudzić.
Masterton znów stanął na wysokości zadania i stworzył powieść ekscytującą i niebanalną.
Polecam miłośnikom prozy tegoż autora. a także tym, którzy się jeszcze wahają. Nie zawiedziecie się.


Komentarze

  1. Bardzo lubię twórczość Mastertona, dlatego chętnie skuszę się na powyższą książkę, jeśli gdzieś tylko ją spotkam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mastertona chyba jeszcze nic nie czytałam. Może zacznę właśnie od ,,Suszy"? :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.