Przejdź do głównej zawartości

A życie się toczy

Okładka książki A życie się toczyAutorka książki, Wiesława Maciejak zaczęła swoją literacką karierę na emeryturze. Pisała opowiadania, wspomnienia. Jej powieść "A życie toczy się" jest sagą rodzinną napisaną w bardzo dojrzałym, znakomitym stylu. Jestem pod wielkim wrażeniem. Zupelnie nie zauważyłam kiedy minęło te ponad siedemset stron.
Opowiadana historia rozpoczyna się od postaci dziedzica Wólki Podleśnej, Kazimierza Bilskiego.  Praktycznie w jednym czasie nasz bohater uwodzi i zniewala dwie kobiety; jedną młodziutką pannę na wydaniu i drugą, swoją służącą. Obie kobiety jednej burzliwej nocy wydają na świat córki.
 Julia dorasta w domu gdzie jest kochana i niczego jej nie brakuje i  Marianna, odpychana przez matkę, żyjąca w biedzie.
Autorka skupia się głownie na historii Marianny, jej dorastaniu, rodzinie, nieszczęściach i radościach jakie pojawiają się w jej życiu. O Julii pojawiają się tylko epizody.
Marianna nie ma łatwo, żyje w biedzie. Nie ma szczęścia, co do mężczyzn . Jeden idzie na wojnę zanim zdąży ją poślubić, następny ginie w tragicznym wypadku, kolejny jest dobrym, choć nieco nudnym mężem. Marianna jest matką samych córek. Każdy chłopiec, którego wydała na świat umiera. Kobieta ma wrażenie, że los sprzysiągł się przeciwko niej, że wisi nad nią jakaś klątwa. Ale mimo wszelkich nieszczęść, przeciwności losu  Marianna daje sobie w życiu radę, a także potrafi pomóc potrzebującym.
W książce przedstawione są również losy jej córek i wnuczki Teresy. Teresa jest kluczową postacią, dzięki której historia i czas opowiadany w powieści zataczają koło i sprawiają, że życie nadal się toczy.

"... Czas zatoczył koło. dzieci, wnuki i prawnuki przez cały wiek rodzili się, kochali, cierpieli, umierali. Po prostu żyli..." 
 
Przyznam, że nie spodziewałam się aż  tak dobrej książki. Jestem oczarowana.
Autorka ma wielki dar. Opowieść, którą snuje zawiera opis zdarzeń przez okres stu lat. Nie brakuje w niej wzruszeń, emocji. To piękna powieść z historią w tle. Spędziłam z nią cudowne chwile. Nie sposób się do czegoś przyczepić. Nie mogę zrobić nic innego tylko polecić tę sagę. Nie zawiedziecie się.

Komentarze

  1. Nie słyszałam o tej książce i o tej sadze; okładka mnie wręcz urzekła! No i polska literatura, ależ jestem ciekawa :)

    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść warta grzechu:) A okładka faktycznie cudna:)

      Usuń
  2. Dam się zdecydowanie namówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Mam nadzieję, że książka urzeknie Cię tak jak i mnie.

      Usuń
  3. Widzę, że to bardzo obszerna, ale nadzwyczaj ciekawa publikacja. Sprawdzę, czy jest dostępna w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...