Przejdź do głównej zawartości

Krwawy księżyc

Okładka książki Krwawy księżyc Jak pewnie wiecie opinie o tej książce są różne. Jedni są nią zachwyceni, drudzy przeciwnie. A jakie wrażenie wywarła na mnie?
Hmmm, mieszane, powiem szczerze. Były w niej elementy, które spodobały mi się, jak i również rzeczy, które spowodowały właśnie te owe mieszane odczucia.
Victoria i Thomas są małżeństwem znanych pisarzy. Ona pisze kryminały, a on zajmuje się literaturą faktu.  Oboje są znani, mają pieniądze. Właściwie nic im do szczęścia nie jest potrzebne. Do momentu, gdy Thomas postanawia napisać kryminał. Jego bohater jest brutalnym, nieuchwytnym mordercą. Książka szybko staje się hitem. Do tego stopnia, że ktoś zaczyna mordować kobiety na podobieństwo działań bohatera powieści.
Wówczas Victoria poznaje również drugie oblicze męża. Staje się on bowiem agresywny, brutalny i wszystko go drażni. Stale podejrzewa żonę o knucie przeciwko niemu, chorą zazdrość i nieszczerość.
W międzyczasie autorka wplata w sprawy teraźniejsze wspomnienia z dzieciństwa Victorii, są one istotne, gdyż wychowywała się ona z ojcem alkoholikiem, który winił ją za śmierć matki. Jedynym pocieszycielem, obrońcą i dobrym duchem był jej brat Henry. Niestety i on długo nie potrafił zapewnić jej wsparcia, gdyż sam popadł w szpony nałogu. Biorąc najróżniejsze narkotyki szybko popadł w nałóg i szaleństwo.  Zamieszkał w ośrodku dla osób z problemami psychicznymi. Siostra rzadko go odwiedza, a gdy zdecyduje się to zrobić odkrywa straszną prawdę.
Zakończenie powieści jest nieprzewidywalne i jak dla mnie, nie bardzo zrozumiałe. Na jaw wychodzą bowiem sprawy na pograniczu fantastyki czy też parapsychologii.
Całą książkę czekałam niecierpliwie na finał, bo chciałam się dowiedzieć o co chodzi z tymi morderstwami oraz gwałtowną przemianą Thomasa, no i niestety nadal jest to dla mnie częściową tajemnicą.
Jeżeli ktoś z Was skusi się na tę książkę być może odkryje cały ten sekret. A ja chętnie przeczytam taką recenzję i może dostanę oświecenia.

Komentarze

  1. Do tej pory, nie czytałam zbyt wielu pochlebnych opinii o tej książce. Fabuła mnie zaciekawiła, ponieważ lubię motyw szpitala psychiatrycznego w książkach. Myślę że, jako psychologa ten tytuł mnie zainteresuje, choć przyznam, że to niejasne zakończenie, trochę mnie martwi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tylko dla mnie było niejasne. Spróbuj. Może akurat Tobie uda się zrozumieć o co chodzi.

      Usuń
  2. Myślę, że nie dam się namówić ;) Czeka na mnie zbyt dużo ciekawszych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toteż nie namawiam usilnie. Rozumiem bardzo dobrze

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.