Przejdź do głównej zawartości

Rockman i wiolonczelistka

Okładka książki Rocker project Alexa Lavenda Lubię romanse, gdzie tłem jest muzyka. Nie wahałam się długo, gdy w zapowiedziach wydawnictwa zobaczyłam "Rocker Project."  Bohaterami powieści są tu muzycy zespołu rockowego, a zwłaszcza jego wokalista, Alex oraz Kornelia, córka  wysoko postawionego biznesmena, której pasją jest gra na wiolonczeli.

Zarówno Alex, jak i Nel spotykają się w momencie,w którym potrzebują bardzo wsparcia bliskiej osoby. Bardzo szybko nawiązują ze sobą  dobry kontakt. Oboje czują, że znają się wieki. A dodatkowym bonusem jest tu miłość do muzyki.

On się ukrywa przed światem, głównie przed mediami, ona ucieka przed bezwzględnymi planami ojca. Szybko się okazuje, że mogą sobie nawzajem pomóc. W ogóle ich relacje pędzą w zastraszającym tempie. Ich uczucie rozwija się gwałtownie, z dnia na dzień. Nie ma tu powolnego poznawania siebie, pogłębiania uczucia. Jest to raczej od razu skok na głęboką wodę.

 Więź między nimi jest z każdą chwilą silniejsza, a powietrza wokół nich aż iskrzy od skrywanej namiętności. Czy taki związek ma szansę na rozwój czy skazany jest na porażkę? I czy kilka spotkań to już związek czy przelotna znajomość?

Od pierwszych stron z dużym zaciekawieniem poznajemy losy bohaterów, kibicujemy im podczas ich zmagań z przeciwnościami losu. Osobiście rzadko mi się zdarza bym polubiła oboje bohaterów jednakowo. Zwykle jedno z nich irytuje mnie straszliwie. Tu nic takiego nie miało miejsca.

Mimo że historia ta była nieco przewidywalna, to i tak spędziłam z nią miły wieczór czy dwa. Jest to niewymagająca lektura, w sam raz na urlop.


Komentarze

  1. Na ten moment, raczej nie planuję czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc, bardzo mnie zainteresowałaś tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie mam jej w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozejrzę się za nią, byłaby w sam raz na wieczór. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.