Przejdź do głównej zawartości

Polskie Salem

    Lilith Olga Rudnicka to młodziutka pisarka. Mimo swojego wieku jest autorką kilku naprawdę interesujących, osadzonych w polskich realiach kryminałów, m.in ; „Martwe jezioro”, „Zacisze 13″, „Czy ten rudy kot to pies?”.
Tym razem autorka przenosi nas do małego, malowniczego miasteczka, gdzie para bohaterów: architekt Piotr i jego ciężarna żona Lidka przeprowadzają się. Przeprowadzka jest dość niespodziewana, tak jak i spadek po nieznanym stryju Piotra. Małżeństwo skuszone pięknem odziedziczonego dworku wprowadza się więc do Lipniowa. Na pozór miasteczko niczym nie różni się od innych. To jednak pozory. Okazuje się, że dworek przed laty należał do hrabiostwa Lipniowskich. Anastazja Lipniowska zaś jak głosi legenda oddała duszę diabłu i zamordowała swoje nowo narodzone dziecko oraz swojego męża. Za ten czyn została potraktowana jak czarownica, została spalona na stosie.
Mieszkańcy miasteczka wykorzystuję legendę,aby przyciągnąć turystów.Jak sie okazuje czynią to naprawdę skutecznie. Organizują imprezy związane ze świętami wiccańskimi, sprzedają magiczne pamiątki;talizmany,amulety, figurki.
Lidka w nowym domu nie czuje się dobrze. Wielkość dworku ją przytłacza, dręczą ją bardzo realistyczne, mroczne sny. Swoje samopoczucie tłumaczy ciążą, lecz czy naprawdę wyjaśnienie jest takie proste?
Jej mąż Piotr także zaczyna się dziwnie zachowywać, staje sie opryskliwy,zamyka sie na całe dnie i noce w swoim gabinecie, ginie gdzieś jego cała czułość i troskliwość wobec żony i nienarodzonego dziecka.
Lidka zaprzyjaźnia się z właścicielką miejscowej księgarni, Edytą. Obie kobiety są w podobnym wieku, szybko odnajdują wspólny język.
Po pewnym czasie w miasteczku pojawia się mężczyzna szukający swojej nastoletniej córki, uciekinierki. Ślady zaprowadziły go do Lipniowa i tu się urwały. Nikt oprócz Edyty nie stara się nawet mu pomóc.
Od tego momentu w miasteczku i okolicach zaczynają ginąć młodziutkie, filigranowe blondynki z niebieskimi oczami. Trup ściele się gęsto.
Zagadkę zaginięć i tajemniczych morderstw stara się rozwiązać właśnie Edyta, która ma swój sekret związany ze śmiercią jej matki. Dziewczyna ma przypuszczenia,że te dwie sprawy łączą się ze sobą. W wyjaśnieniu tego pomaga jej policjant Michał Nawrocki i nowa przyjaciółka , Lidka.
Jak widać fabuła jest niezwykle ciekawa i na pierwszy rzut oka zawiła.
Całość czyta się naprawdę z zapartym tchem.
Znając wcześniejsze książki pani Rudnickiej mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać. Jak zwykle nie zawiodłam się. Bardzo podobało mi się to,że pisarka skusiła się wpleść do fabuły wątki okultystyczne. To dodało powieści barwy, tajemniczości i magii. Sprawiło, że kryminał stał się mniej typowy.
Wszystkim miłośnikom Olgi Rudnickiej polecam tę pozycję – nie rozczarujecie się. Tych natomiast, którzy nie zetknęli się wcześniej z twórczością tej pani serdecznie zachęcam do sięgnięcia po książeczkę. Naprawdę warto.
Ja osobiście byłam, jestem i będę wierną fanką autorki. Oby wena i pomysły nigdy jej nie opuściły.

Komentarze

  1. Ja koniecznie muszę sięgnąć po książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. polecam z czystym sumieniem. Każda książka tej autorki jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...