Przejdź do głównej zawartości

Przebudzenia doktora Sorena

Przebudzenia doktora Sørena - Magdalena Kempna"Przebudzenia doktora Sorena" to literacki debiut roku 2013. Po zapoznaniu się z pozycją potwierdzam, że książka Magdaleny Kempnej zdecydowanie zasługuje na to miano.
Naprawdę trudno się domyślić, że to debiut, autorka pisze w sposób dojrzały, kreuje  niezwykle fascynujący  świat.
Bohaterem jest tytułowy doktor Soren, postać o tyle ciekawa, że jest tak zwanym Innym czyli pół wampirem. Jest on także nadwornym medykiem w królestwie Nort, którym włada król Linnamen.
W królestwie, dokładnie po trzech latach od śmierci przyrodniego brata Linnamena, zasiadającego wcześniej na tronie, dzieją się dziwne rzeczy.
Soren trafia na dokumentację, z której wynika, że matka ówczesnego władcy zmarła w tajemniczych okolicznościach, a nie jak powszechnie sądzono, z powodu wykrwawienia się  przy porodzie.
W czasie snu doktor ponadto doświadcza niesamowitych wizji, z których wnioskuje, że podczas uroczystości z okazji Zimowego Przesilenia ktoś planuje zamach na króla.
Na królewskim dworze robi się gorąco. Właściwie większość dworzan jest podejrzana. W dodatku okazuje się, iż oprócz Sorena wśród mieszkańców pałacu jest jeszcze jeden Inny, świetnie kamuflujący się wilkołak.

"... Nie podoba mi się to wszystko. Święto Zimowego Przesilenia za pasem, a my nadal nie wiemy czy jest zamachowiec, a jeśli tak to kto nim jest, gdzie jest Apillen, co przydarzyło się księżnej Sarrin, kto jest wilkołakiem i czy  wszystkie te sprawy jakoś się łączą..."

To intrygujące zagadki, na które znajdą odpowiedzi tylko ci czytelnicy, którzy przeczytają powieść do końca.
Akcja jest dość zagmatwana i bardzo ciężko domyślić się kto, co i dlaczego. Przyznam, że rozwiązałam tylko dwie zagadki, reszta trzymała mnie w napięciu i niecierpliwości praktycznie do ostatniej strony.
Książka ta to prawdziwa gratka dla miłośników fantasy, niemniej wielbiciele kryminałów również nie  będą rozczarowani i odnajdą tu coś dla siebie.
To z całą pewnością udany debiut. Z niecierpliwością czekam dalszej twórczości pani Magdaleny. Skoro pierwsze dzieło jest dobre, to kolejne będą... świetne. Tego sobie i innym czytelnikom życzę.

Książkę tę do recenzji otrzymałam od portalu
Zaczytaj się

Komentarze

  1. Książka zapowiada się dość ciekawie. Takie trochę połączenie fantastyki z kryminałem... Sądzę, że mogłoby mi się spodobać! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może w następnej rozdawajce będzie do zdobycia;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...