Przejdź do głównej zawartości

Paradoks

Paradoks  "Paradoks" to powieść kryminalna, a właściwie zważywszy na jej gabaryty mini powieść kryminalna. Napisała ją młodziutka debiutantka, Kinga Gebel.
Głównym bohaterem  jest Marek Rudnicki, młody, odnoszący sukcesy adwokat. Jest on właścicielem kancelarii we Wrocławiu, w której zatrudnia aplikanta Bartka.
Pewnego razu, w drodze do pracy znajduje kartkę z rysopisem zaginionego chłopaka, Tomka. Kierując się impulsem zaczyna zabawę w detektywa, za cel stawiając sobie znalezienie nastolatka. Nawiązuje współpracę ze swoim dobrym kolegą, pełniącym obowiązki policjanta i dzięki temu z pierwszej ręki otrzymuje wiadomości oraz potrzebne dane dotyczące  zaginionego młodzieńca.
Do swojego śledztwa werbuje Bartka oraz dziennikarkę zajmującą się sprawą  nagłej śmierci Doroty Rybińskiej, jak się okazuje znajomej mecenasa ze studiów. Policja bada zdarzenie pod kątem samobójstwa, w co nie bardzo wierzy Rudnicki. Uważa bowiem, że Dorota nie była  typem samobójczyni.
Obie sprawy zdają się być ze sobą powiązane.
Znalezienie osiemnastolatka okazje się banalnie proste, a rozmowa z jego ojcem wyjaśnia przyczynę śmierci Rybińskiej.
Książkę czyta się niezwykle szybko. Napisana jest w sposób przystępny, fabuła zaś jest interesjąca, choć dość przewidywalna.
Rozwijając wątki poboczne oraz kreśląc bardziej szczegółowe sylwetki bohaterów, autorka stworzyłaby naprawdę świetny kryminał.
W postaci około stu stronicowej pozostawia pewien niedosyt.Co więcej zauważyłam kilka niedociągnięć. Nie jestem ekspertem od spraw kryminalnych, ale wydaje mi się, że na miejsce zbrodni czy też samobójstwa osoby postronne nie mogą wchodzić, a już na pewno nie mogą niczego dotykać.
Tymczasem nasz mecenas i towarzysząca m dziennikarka, Agata chodzą swobodnie po mieszkaniu Rybińskiej i szukają śladów. Dochodzi nawet do tego, że zabierają z mieszkania męski szalik. Dziennikarka znajduje pamiętnik denatki i czyta jego fragmenty. To nieco zaskakujące.
Zabrakło mi również opisu policyjnych działań. Policja stanowi zaledwie głębokie tło powieści. Przyjmując nawet takie założenie, że te działania są nieudolne, to czytelnikowi należało się kilka zdań wyjaśnienia.
Niemniej nie uważam, by czas spędzony z "Paradoksem" był stracony. Książka, aż prosi się, by powstały inne części o mecenasie Rudnickim. Jeśli takowe powstaną, to chętnie się z nimi zapoznam.



            Książkę tę otrzymałam do recenzji od portalu  Zaczytaj się

Komentarze

  1. Może ten znajomy pana mecenasa z policji załatwił mu wejście na miejsce zbrodni? :) Albo urok osobisty pani Agaty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, załatwił, ale to nie znaczy, że po znajomości można sobie robić, co się zywnie podoba. Przecież im więcej osób buszujących w takim miejscu tym większe prawdopodobieństwo zatarcia śladów. No, ale już się nie czepiam;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.