Przejdź do głównej zawartości

Skazani na ból

Okładka książki Skazani na ból  "....jedyne, co się w życiu liczy, to miłość.To jest to, o co warto walczyć i za co warto umrzeć.  To jedyna wartość, która decyduje o naszych poczynaniach i zmienia nasze losy..."

Po "Skazanych na ból" sięgnęłam głównie zachęcona entuzjastycznymi recenzjami. To, co jeszcze mnie do tej książki przyciągnęło, to zamieszczony na obwolucie wiersz autorstwa mojego ukochanego poety, Kazimierza Przerwy- Tetmajera.
Wiedziałam już, że powieść, którą zamierzam przeczytać będzie niesamowita i niezwykle poruszająca.
Amelia i Aleks to para młodych ludzi, których różni praktycznie wszystko, są z całkiem różnych bajek. A jednak łączy ich jedno - miłość. Uczucie silne, prawdziwe.
Lecz czy na tyle mocne, by oprzeć się przeciwnościom losu? Czy to ma szansę się udać?
Aleks jest skinem. Brzydzą go wszyscy, którzy nie są czystej krwi. Nienawidzi Cyganów, Żydów i Murzynów. Wyznaje ideologię  nazistowską.
razem z kumplami często oddaje się rozbojom.
Pochodzi z rozbitego domu. Ojciec założył nową rodzinę, matka przez długie lata pogrążona była w depresji. Nie umiała dać synowi miłości, zainteresowania.
Teraz jego rodziną stali się skini. To z nimi czuje się dobrze, na miejscu. Przynajmniej do chwili gdy poznaje Amelię.
Amelia to dziewczyna z tzw. dobrego domu. W czasie kiedy spotyka Aleksa jest maturzystką z planami na studia, marzeniami o karierze.
Te dwa światy wydaje się, nie powinny nigdy się połączyć. Stało się inaczej. Zarówno Aleks jak i Amelia nie potrafią bez siebie żyć.'
Jak uda im się ułożyć życie, skoro wszyscy, których znają i kochają są przeciwko, tworzą przeciwne obozy?

"...- Nie obchodzi mnie to. Chcę tylko ciebie.Jestem na ciebie skazana.
- Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo..."

"Skazani na ból" to piękna historia, poruszająca w nas czułe struny, a przy tym daleka od ckliwości i banału.
Do tej pory nie znałam twórczości pani Lingas- Łoniewskiej, ale to już wkrótce ulegnie zmianie.
Jestem zachwycona książką i mogę ją śmiało polecić wszystkim niezdecydowanym.

Komentarze

  1. Ale mnie zachęciłaś! Na pewno dam się namówić :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie akurat nie zachwyciła, ale tej pisarki polecam Ci w Zapomnieniu, Zakład o miłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jak dotąd moja ulubiona książka pisarki :) Nie dziwię się, że zrobiła na Tobie tak wielkie wrażenie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...