Przejdź do głównej zawartości

Niebieskie sandały

Okładka książki Niebieskie sandały  Za sprawą "Niebieskich sandałów" - drugiej części trylogii Wandy Szymanowskiej zrzucamy kalosze i przenosimy się w ciepłe kraje.
Antonina z racji swojej pracy tłumaczki może wykonywać swój zawód wszędzie, więc postanawia uciec przed zimą  i jedzie do Egiptu.
Będąc wcześniej na wycieczce w tym kraju zawarła znajomość z młodziutkim Ahmedem, Który nie ustawał w wysiłkach, by ją zauroczyć i uwieść. Znając zwyczaje Egipcjan kobieta wie, że to niewiele ma wspólnego z uczuciem. Bardziej chodzi tu o wykorzystanie szansy na lepsze życie u boku Europejki.
Wiedząc, że Antonina przyjeżdża, Ahmed załatwia jej mieszkanie  i czeka licząc na jej dozgodną wdzięczność. Ona jednak traktuje go z dystansem, jak słodkiego dzieciaka, któremu często powtarza, że co najwyżej mogłaby go adoptować.
Młodzieniec ma starszego brata, Aymana i to na jego widok serce Polki szybciej i mocniej bije.
Ale nie myślcie, że to książka o miłości. Co to, to nie. To powieść o poszukiwaniu celu, próbach odnalezienia szczęścia, satysfakcji, zrozumienia siebie i swoich potrzeb.
Dzięki tej lekturze poznajemy również, co nie bez znaczenia, zwyczaje Egipcjan, ich kulturę, zachowanie, często tak różne od naszego np. stanie w osobnych kolejkach po pieczywo, uzależnione od płci klientów czy też chroniczna niepunktualność, która jest praktyczne cechą narodową mieszkańców Egiptu.
Antonina przebywa w tym ciepłym, urokliwym miejscu tak długo, aż jej niebieskie sandały zaczynają tracić swój pierwotny kolor i fason. Tym samym dając jej dyskretny znak do zakończenia wakacji.
Z jakim bilansem nasza bohaterka wróci do Polski? Z jakimi  przemyśleniami i planami? Co będzie na nią czekało w kraju?
Tego dowiemy się zapewne ostatnim tomie cyklu noszącym kuszący tytuł; "Czerwone szpilki".




                  Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Autorce.

Komentarze

  1. Na razie u mnie czasu brak na dodatkowe lektury, ale cieszę się, że Tobie książka przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatrzymałam się na pierwszej części, ale chętnie nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...