Przejdź do głównej zawartości

Powrót do źródeł

Okładka książki Powrót do źródeł Wiecie, że mam słabość do sag rodzinnych, prawda?
Tym razem mój wybór padł na powieść Małgorzaty Kasprzyk, wcześniej nieznanej mi pisarki.
Jak to w sagach bywa, mamy tu tło historyczne, miłość, dworek na malowniczym Podlasiu. Czego więcej potrzeba do szczęścia miłośnikowi tego typu książek?
Na początku poznajemy dwóch braci Baranowskich; Franciszka i Antoniego. Obaj bracia nie garną się do ożenku, mimo zapisu w testamencie ojca, że majątek trafi w ich ręce dopiero jak  założą swoje rodziny.
Franciszka jednak znienacka dopada strzała Amora i w trybie ekspresowym pragnie stanąć na ślubnym kobiercu z wybranką serca, Teresą. Jednak nim do tego dojdzie, pech spowoduje, że Franciszek zginie w pojedynku.
Ponieważ Teresa jest w ciąży, Antoni, jak przystało na honorowego człowieka żeni się z niedoszłą bratową. Gdy na świat przychodzi mała Helenka jest dla niej niczym ojciec.
Czy pierwotna niechęć Antoniego do małżeństwa spowoduje, że do końca życia będzie już nieszczęśliwy?
Wiele jednak wskazuje na to, że unieszczęśliwia go głównie  nienawiść do Bogumiła Wysockiego, którego kuzyn pokonał w pojedynku Franciszka.
Los bywa jednak przewrotny i przyjdzie taki czas, że trzeba będzie schować dumę i nieuzasadnioną złość do kieszeni.
Dalsza część powieści opowiada o losach potomków Baranowskich, których po zawirowaniach wojennych została zaledwie garstka.
Książkę czyta się wspaniale; jest napisana w sposób niezwykle przystępny, intryguje fabułą. jedyne ale, mam do objętości powieści. Od sagi można by się było spodziewać wielkiego tomiszcza, tymczasem "Powrót do źródeł" ma zaledwie trzysta stron, na których tyle się dzieje. Miałam wrażenie, że przez to zbyt szybko przeskakiwałam z wydarzenia na wydarzenie. Nie lubię zbytnich rozstrząsań tematu, lecz tu było zbyt ekspresowo. Na szczęście odkryłam, że istnieje szansa na uzupełnienie tematu, bo niebawem na rynek wskoczy drugi tom sagi.
Mimo tego minusika, książka naprawdę mnie porwała, wię zachęcam Was mocno do poznania rodu z Podlasia.

Komentarze

  1. Mnie ta książka pochłonęnęła i z niecierpliwością wyczekuję drugiego tomu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tutaj pory nie zwracałam większej uwagi a tę książkę, ale teraz widzę, że był to błąd, który to naprawić. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wcześniej o niej nie słyszałam, ale może w jakiś chłodny wieczór dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...