Przejdź do głównej zawartości

Nić Arachny

Lubicie sagi rodzinne? Ja uwielbiam i zawsze z przyjemnością po nie sięgam. Dodatkowo bardzo lubię podlaskie klimaty, a takie można spotkać w książkach Renaty Kosin.
Siostry Jutrzenki to cykl o rodzie Śmiałowskich. Pierwszy tom przeplata czasy końca dziewiętnastego wieku z latami osiemdziesiątymi wieku dwudziestego.
W czasach z przed przeszło wieku poznajemy braci Jędrzeja i Witolda. Ich całkiem odmienne poglądy, zachowania i osobowości.
Jest tam i tytułowa Arachna, która zostaje żoną jednego z nich.
Lata 80-te XX wieku przybliżają nam postać Michaliny, która będąc u swoich dziadków w malowniczym Przytulisku znajduje na strychu pamiętnik dziadka. Pamiętnik dotyczy losów rodziny, Antoni opisał w nim praktycznie stulecie rodu  Śmiałowskich. Michalina chce poznać szczegóły, jednak dziadek cierpiący na demencję nie wiele może jej pomóc, zresztą są też sprawy, o których nie chce mówić. Dlaczego? Michasia za wszelką cenę chce poznać tajemnice rodzinne oraz historię pewnego rodzinnego klejnotu, który zagubiony w dawnych czasach według rodzinnej legendy miał powrócić do rodu.
Owszem temat odnalezionego pamiętnika jest dość mocno oklepany w literaturze. Jednak to w jaki sposób autorka pokazuje zdarzenia, jak opisuje bohaterów sprawia, że ten szczegół nie jest istotny. Jedyne, czego mi brakowało, to zbyt mało opisów obyczajów słowiańskich, na które mocno liczyłam. Jednak nie tracę nadziei, bo drugi  tom cyklu nosi tytuł "Słowiański amulet" i zapowiada się niezwykle obiecująco.
Zachęcam gorąco do lektury:)

Komentarze

  1. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę czas na tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście lubię sagi rodzinne. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam tę książkę 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz, to ta na pewno skradnie Ci serce.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))