Przejdź do głównej zawartości

Nabytki biblioteczne (131)

 Dawno nie chwaliłam się moimi zdobyczami. Nie oznacza to bynajmniej, że przestałam odwiedzać bibliotekę. Co to, to nie. Jednak jakoś coraz mniej czasu mam na wszystko, a ten poświęcony na czytanie mocno mi się skurczył. Nad czym bardzo ubolewam.

Ostatnio jednak przytargałam kilka wspaniałości, więc spieszę z chwaleniem się:

Okładka książki Paryska krawcowa Fiona Valpy Paryż, 1940 rok. Trzy krawcowe próbują prowadzić możliwie normalne życie w okupowanym przez nazistów mieście. Każda z nich ma pewien sekret. Poraniona przez wojnę Mireille działa w ruchu oporu; Claire została uwiedziona przez niemieckiego oficera; Vivienne zaangażowała się w coś, o czym nikomu nie może opowiedzieć…

Wojna zmusza trzy młode kobiety do podejmowania niełatwych decyzji, a skrywane tajemnice narażają je na ogromne niebezpieczeństwa. Przyjaciółki wspierają się, wierzą, że są wobec siebie lojalne, lecz czy nie grozi im zdrada? Czy przetrwają ten okrutny czas, a więzi między nimi pozostaną nienaruszone?

Dwa pokolenia później Harriet, angielska wnuczka Claire, przybywa do Paryża w poszukiwaniu rodzinnych korzeni. Mieszka w tym samym budynku przy Rue Cardinale, w którym żyła jej babcia. I tam odkrywa historię, mroczniejszą i bardziej bolesną, niż mogła się spodziewać…

To znakomita powieść, napisana doskonałym językiem, ukazująca poszukiwanie własnej tożsamości przez pryzmat trudnych doświadczeń oraz odkrywająca, jak bardzo wojenne traumy wpłynęły na powojenne losy rodzin.

 Okładka książki Gorzej urodzona Mirosława Kareta Bękart, darmozjad, posługaczka. Opowieść o wiejskiej dziewczynie, która została służącą do wszystkiego

Gdy pochodzenie wydaje się przesądzać o dalszym losie, siła charakteru może zmienić wiele Bycie nieślubnym dzieckiem nie jest łatwe, szczególnie na XIX-wiecznej wsi, gdzie wszyscy wytykają cię palcami. Józia mieszka z surowym ojczymem i matką, która nie potrafi sprzeciwić się mężowi. Ciężka praca i brak możliwości rozwoju nie zniechęcają dziewczyny do własnych poszukiwań. Zafascynowana pojawieniem się w okolicy znanego malarza robi wszystko, aby znaleźć się na jednym z jego obrazów.
Decyzją ojczyma Józia musi opuścić wieś i trafia do mieszczańskiego domu, gdzie pracuje niemal za darmo jako służąca do wszystkiego. Myje podłogi, ceruje, pierze, pomaga w kuchni. Po dniu wypełnionym ciężką pracą czeka, aż wszyscy położą się spać. Dopiero wtedy może rozłożyć swój siennik na podłodze przy piecu.

Powieść, która oddaje realia polskiej wsi XIX wieku. Młode dziewczęta opuszczają domy i wyjeżdżają do miasta, by zaznać pozornie lepszego życia. Pracują bez przerwy, bez odpoczynku, bez prawa do wolnego czasu.
Wyzysk, niesprawiedliwość i wykorzystania seksualne są na porządku dziennym, bo dobra służąca musi być posłuszna we wszystkim. Jest przecież tylko pachołkiem, popychadłem, gorzej urodzoną.

 Okładka książki Złe uczynki Lucinda Berry


Komentarze

  1. Najbardziej jestem zainteresowana "Złymi uczynkami". Lubię takie mroczniejsze klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnej z tych książek, chętnie się zainspiruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Złe uczynki zapowiadają się ciekawie. Będę szukać w swojej bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie książki wyglądają ciekawie, ale moją uwagę najbardziej przykuła "Święto Ognia". Będę jej szukać w bibliotece, albo może sprawie sobie mały prezent jeszcze przed świętami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze trzy od góry bardzo mnie zainteresowały. Będę szukała w bibliotece. Przyznam że w czasie pandemii, gdy wszystkie biblioteki były pozamykane kupowałam mnóstwo książek internetowo. Teraz kiedy już można korzystać z biblioteki głównie wypożyczam, a te zakupione przeczytane oddaje w darzę, bo zwyczajnie nie mam gdzie trzymać. Zostawiłam sobie na półce jedynie Cherezińską. Bardzo cenię jej książki i miłość do polskiej historii.

    Kasinyswiat

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.