Przejdź do głównej zawartości

Czerwone jak krew

Okładka książki Czerwone jak krew "Czerwone jak krew" stanowi pierwszą część trylogii o Lumikki Andersson. Jest to powieść kryminalna skierowana głównie do młodzieży.
Bohaterką każdej części jest siedemnastoletnia licealistka.

"...Rodzice wydumali dla niej imię, które nijak się miało do bajkowej rzeczywistości. Śnieżka Andersson. Włosy nie były czarne jak hebanowe drzewo, cera nie lśniła bielą, usta nie biły po oczach czerwienią. Farba do włosów i makijaż upodobniłyby ja do bajkowej imienniczki, tylko po co ?.."

Lumikki uczy się w liceum artystycznym i jest wielka indywidualnością. Nie ma przyjaciół, radzi sobie ze wszystkim sama, chodzi własnymi ścieżkami.
Mieszka również sama, z dala od rodzinnego domu.
Pewnego razu przez przypadek w szkolnej ciemni fotograficznej natyka się na schnące banknoty.
Budzi się w niej żyłka detektywistyczna i nastolatka postanawia sprawdzić dokąd zaprowadzi ją trop pozostawionych pieniędzy.
Pech sprawia,że zostaje nakryta na śledzeniu podejrzanej osoby i zmuszona zostaje do współpracy.
Okazuje się, że plecak z pieniędzmi znajduje w swoim własnym ogrodzie, podczas trwającej imprezy Elisa, córka miejscowego policjanta.
Ponieważ wszystkie banknoty były pobrudzone krwią, a Elisa i jej dwójka przyjaciół nie myśleli zbyt trzeźwo, wyczyścili je zaczęli suszyć w szkolnej ciemni.
Lumikki pomaga kolegom w wyjaśnieniu sprawy i oczywiście pakuje się w poważne tarapaty.
Czy wyjdzie z tego obronną ręką? Czy dzięki swoim umiejętnościom i inteligencji sprawi, że sprawiedliwości stanie się zadość?  I czy zyska w końcu przyjaciół?
Książkę czyta się szybko, jest ona napisana bardzo przystępnym językiem, akcja toczy się wartko, nie ma przydługich, męczących opisów.
Nie jest to jednak lektura, która wnosi do naszego życia jakieś wielkie emocje, przeżycia. Raczej jest to powieść, którą po przeczytaniu pamięta się krótko.
Niemniej  tak do oderwania się, czy zabicia czasu nadaje się świetnie.

Komentarze

  1. Słyszałam o tej trylogii i zazwyczaj czytelnicy wyrażają się na jej temat w samych superlatywach, ale jak widzę, ciebie zbytnio nie zachwyciła. Zatem i ja będę ostrożnie podchodzić do tej lektury nie obiecując sobie po niej zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, na kolana mnie nie powaliła, ale może dlatego,że młodzieżą już dobrych parę lat już nie jestem, a to książka raczej dla młodych czytelników;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja już jestem stara dupa :) Mimo to jest kilka młodzieżówek, którymi ''podniecam'' się jak nastolatka przed pierwszą randką :))

      Usuń
  3. A mnie do serii jakoś nie ciągnie, chociaż nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio głośno o tej serii, po tym jak autorka odwiedziła Polskę.
    A chętnie bym się zapoznała z jej książkami. :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...