Przejdź do głównej zawartości

Na krawędzi nigdy

Okładka książki Na krawędzi nigdy "Na krawędzi nigdy" to typowy romans, ale czy na pewno typowy?
Camryn to dwudziestoletnia dziewczyna nie mająca  w dotychczasowym życiu szczęścia w miłości. Jej poprzedni chłopak ginie w wypadku. Młoda kobieta po tym fakcie nie jest w stanie z nikim się spotykać. Jej przyjaciółka Natalie stara się jednak za wszelką cenę wyciągnąć ją z dołka i rozerwać.
w momencie gdy chłopak Natalie poróżnia przyjaciółki Camryn ma dość. Pakuje plecak i wsiada do pierwszego lepszego autobusu.
Podczas jazdy spotyka młodego mężczyznę, Andrew. Początkowo chłopak ją irytuje lecz szybko się okazuje, że nadają na tych samych falach.
Andrew nie szuka miłości, jednak piękna pasażerka autobusu robi na nim większe wrażenie, niżby sobie tego życzył.

"... Przez chwilę myślę o tym, gdzie każde z nas by się znalazła, gdybyśmy się nie spotkali. Ale szybko daję sobie spokój, bo skręca mi się żołądek. Nie umiem sobie wyobrazić, że go nie spotkałam. I nie chcę..."

Mężczyzna za swoja misję bierze sobie opiekę nad Camryn. Razem docierają do szpitala, gdzie umiera ojciec Andrew. Potem podróżuję poprzez Luizjanę, by dotrzeć do teksasu, skąd pochodzi mężczyzna. Podczas podróży świetnie się bawią i zaczyna kwitnąć ich miłość.
Jednakże na ich uczuciu kładzie się cień. Andrew ma pewną tajemnicę, której nie chce i nie może wyjawić.
Czy ona spowoduje, że ich uczucie się wypali? Czy miłość jest na tyle silna, by znieść  najmocniejszy z ciosów losu?
Nie mogę powiedzieć, aby książka  mnie oczarowała, spowodowała zatracenie się w jej treści. Podobała mi się oczywiście, lecz moje oczekiwania wobec niej były bardzo duże i nie do końca zostały spełnione.
Rozczarowało mnie zwłaszcza zakończenie, ale może nie powinnam się czepiać  ponieważ autorka dzięki niemu otworzyła sobie furtkę do kontynuowania powieści.
Z pewnością sięgnę po dalsze losy tej dwójki kochanków. Ciekawa jestem ich dalszej historii, gdzie zabrnie ich uczucie. Może pisarce uda się nawet bardziej mnie zachwycić.

Komentarze

  1. Zakończenie faktycznie mogłoby być lepsze, ale generalnie motyw drogi lubię, więc książka mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama podróż również mi się podobała, była interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również zakończenie lekko rozczarowało, ale drugi tom wynagrodził wszelki niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na tę książkę mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...