Przejdź do głównej zawartości

Tylko dobre wiadomości

Okładka książki Tylko dobre wiadomości Kto czytał poprzednie książki autorki, mniej więcej wie czego się spodziewać; optymizmu, ciepła, malowniczej scenerii, pełnej magii atmosfery.
Oczywiście ja także tego się spodziewałam.
Bohaterkami tej powieści są dwie przyjaciółki; Zula i Kamila. Pierwsza jest gwiazdą telewizji, prowadzi program publicystyczny. Słynie z sumienności, nieco zgryźliwego poczucia humory i ciętych ripost. Druga przyjaciółka jest tłumaczką poczytnych powieści amerykańskiego pisarza oraz spadkobierczynią podupadającej gazety dla pań.
W momencie gdy program Zuli zostaje przeniesiony na gorszą godzinę, a stacja inwestuje w seriale, kobieta postanawia rzucić pracę.
Razem z Kamilą wyruszają na podbój Krakowa, gdzie mieści się siedziba pisma.
Reaktywacja gazety nie jest łatwa, wymaga nie tylko pracy, ale także walki z przyjaciółką dawnej właścicielki i tym samym pracownicy wydawnictwa.
Powieść ta nie byłaby powieścią Agnieszki Krawczyk gdyby opierała się tylko na zmianie zawodowej w życiu bohaterek.
W pięknym mieście Kraka czeka na nich rewolucja i zawirowania miłosne.  Czyżby szczęście było na wyciągniecie ręki?
Oczywiście nie do końca to wszystko jest takie proste. Żeby szczęściu stało się za dość muszą wyjść na jaw skrywane tajemnice, niektórzy muszą pokonać lęki i nagiąć swój charakter.
Fabała powieści jak widać może zachwycić miłośnika książek obyczajowo- romantycznych, ale najbardziej chwyta za serce ( a przynajmniej ze mną tak było) dwójka bohaterów drugoplanowych;  Rychu i Płetwa czyli element lokalnej "infrastruktury". A również zwierzęta, które zwykle w powieściach pani Krawczyk odgrywają znaczną rolę.
Książka ta jest trochę inna od swoich poprzedniczek. Są wspólne komponenty, ale też sporo mamy różnic. Jakoś ciężko mi było zaprzyjaźnić się z bohaterkami. Ni była to jak zwykle natychmiastowa sympatia, co jednak nie umniejsza w niczym powieści.
Polecam gorąco.

Komentarze

  1. Lubią historię, które chwytają za serce, więc poświęcam swoją uwagę temu tytułówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze książka chwyci Cię za serce:)

      Usuń
  2. Nie znam jeszcze tej autorki, ale mam tę książkę w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiedziałam, że to będzie dobra historia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanowię się jeszcze nad tą książką, a na razie mam co czytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...