Przejdź do głównej zawartości

Muzyka twojej duszy

Okładka książki Muzyka twojej duszy  Prawie wszystkie powieści autorstwa Agnieszki Lis, trafiają w mój gust stuprocentowo. Prawie wszystkie, ale znalazłoby się kilka wyjątków, co średnio mi się podobały. Niemniej "Muzyka twojej duszy" okazała się strzałem w dziesiątkę pod względem moich upodobań.
Książka podzielona jest na rozdziały, gdzie jedne opowiadają historię Igora, a drugie przedstawiają życie Isabel.
Od początku wiadomo, że tych dwoje coś kiedyś łączyło, lecz praktycznie do ostatnich stron możemy się tego tylko domyślać..
Igor pochodzi ze wsi koło Zuromina. Ponieważ zawsze był chętny do nauki, rodzice posyłają go do szkoły z internatem, gdzie szybko okazuje się, że jest bardzo uzdolniony w kierunku fotografii. Niestety rodzice nie wyobrażają sobie, by ich najmłodszy syn nie miał porządnego, konkretnego zawodu, dlatego też Igor zdaje na architekturę. Niestety naukę musi przerwać, gdyż w jego życiu wydarza się straszna tragedia, po której nie może się otrząsnąć.
Isabel jest utalentowaną pianistką, mieszka a Australii razem ze swoim partnerem, Hiszpanem Emanuelem. Od czasu do czasu daje koncerty na całym świecie, lecz starannie omija Europę. Za nic nie chce tam wracać. Czytelnik może się domyślać, że dawno temu spotkało ją coś bardzo nieprzyjemnego w tej części globu.
Jednakże choć sama tego nigdy by nie zaplanowała, ulega namowom przyjaciółki i zgadza się dać kilka koncertów w stolicach państw europejskich.
Czegoś jednak się obawia? Czy to co ukrywa, wyrwie się w końcu na powierzchnię? Czy ona sama da radę się z tym zmierzyć?
Powiem szczerze, ze o ile Igora polubiłam od pierwszej strony, to do nieco wyniosłej, nieprzystępnej Isabel ciężko było mi się przekonać.
Powieść niesie ze sobą wiele emocji. Ma bardzo interesującą fabułę, która porywa czytelnika w świat artystyczny. Oglądamy go oczyma Igora i wsłuchujemy się w niego uszami Isabel.
Polecam serdecznie.

Komentarze

  1. Przyłączam się do polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam i gorąco polecam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie upolować tę książkę, bo lubię pióro autorki 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Po rozczarowaniu "Karuzelą" ciężko mi się przemóc i sięgnąć po jakąś inną książkę autorki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karuzela też mnie rozczarowała. Na szczęście znałam inne książki autorki,więc się nie zniechęcilam i jak się okazuje slusznie

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...