Przejdź do głównej zawartości

Sedno życia

Okładka książki Sedno życia  "... Nie wystarczy nie być draniem, żeby być człowiekiem..."
Jak odnaleźć sedno życia? Jednym przychodzi to z łatwością, inni zaś muszą przejść trudną drogę do celu i w rezultacie nie każdemu to się uda.
Edyta jest osobą, która na skutek wieloletnich poniżeń i przykrości ze strony ojca, zamknęła się w sobie, ma liczne kompleksy, zerową pewność siebie i poczucie własnej wartości.
Jedynym oparciem i osobą na którą może liczyć jest jej brat bliźniak, Wojtek. Ale i jemu często trudno do niej dotrzeć, przebić jej skorupę niepewności.
Mimo że są bliźniakami różni ich wszystko. On ma w sobie pewność siebie, zdecydowanie, osiąga sukcesy na gruncie zawodowym, ma żonę i dwójkę dzieci.
To za jego sprawą życie Edyty się zmienia, to on dopinguje ją, docenia jej pracę. Jest jej szefem, ale jej to zupełnie nie przeszkadza. Do czasu gdy chce ją wysłać do Swinoujścia, gdzie miałaby szkolić pracowników tamtejszego banku. Edyta oczywiście ostro protestuje, ale w końcu ulega.
I ta decyzja pociąga za sobą lawinę zmian. Robiąc badania okresowe dowiaduje się, że jest chora na raka.  Walcząc z chorobą spotyka w szpitalu swoją przyjaciółkę z dzieciństwa, Agatę. Nie widziały się wiele lat. Nadrabiając zaległości Edyta dowiaduje się, że koleżanka jest samotną matką, również nosi w sobie niechcianego pasażera - nowotwór. Kobiety każdą chwilę spędzają razem, Edyta poznaje Grzesia, syna Agaty i zaczyna po raz pierwszy lubić jakieś dziecko.
Gdy nadchodzi czas rozłąki i delegacja dochodzi do skutku Edyta uświadamia sobie jak mocno zaangażowała się w odnowienie znajomości i jak silna więź zaczęła ją łączyć z uroczym sześciolatkiem.
Jedyną pociechą i odskocznią nad morzem staje się nowo poznany Andrzej, który od pierwszej chwili zdaje się być zauroczony naszą bohaterką. Ona jednak nie dowierza jego szczerym intencjom. Najważniejsza jest dla niej Agata i jej syn. Zwłaszcza gdy dowiaduje się, że przyjaciółka ma nawrót choroby.
Spokojne dotąd życie Edyty zaczyna przypominać istny rollercoaster. Nagle musi stawić czoło nie jednemu wyzwaniu.
Czy uda się jej przełamać swoje budowane od lat bariery? Czy będzie umiała zaufać drugiej osobie? Nauczy się trudnej sztuki okazywania uczuć?


"...Miłość to sedno banału. A tobie sama się pcha w ręce. Może nawet obie na raz. Nie chcesz jej?.."




Na swoje nieszczęście "Sedno życia" wzięłam ze sobą na wakacje. Czytając na plaży wiedziałam już, że nie był to najmądrzejszy z moich pomysłów.
Sądziłam, że to zwykłe choć przyjemne czytadełko, tymczasem to olbrzymi gar kipiący emocjami.
Spłakałam się niczym bóbr, by po chwili śmiać się praktycznie w głos z ciekawych spostrzeżeń najmłodszego bohatera.
Powieść jest nostalgiczna, ale napisana w  świetnym stylu i z odpowiednią dawką humoru.
Lektura zmusiła mnie nad zastanowieniem się nad sobą, swoim postępowaniem, celami w życiu i docenieniem tego, co posiadam i osiągnęłam.
Polecam z czystym sumieniem, tylko nie czytajcie tej powieści w miejscach publicznych. Ludzie mogą na Was dziwnie spoglądać.

















































































































































Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Spadek z duchami

    To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam  po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja  depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom.  I to dom nie byle jaki, ...

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))