Przejdź do głównej zawartości

Pensjonat Leśna Ostoja

Okładka książki Pensjonat Leśna Ostoja Do tej książki przyciągnął mnie tytuł. Wszystkie pensjonaty, dworki, domki w tytule zwykle mnie zachwycają i zwykle intuicja mnie nie myli - tytuł zwiastuje kawał przyjemnej lektury. Tym razem też tak było.
Nastawiłam się na typową powieść z cyklu; kobieta z miasta jedzie na wieś i tam wśród natury odzyskuje spokój i zyskuje męża. Nie to, żeby mi taki scenariusz przeszkadzał, ale przyznacie sami, że to już było i to nie raz i nie dwa.
Tym razem jednak czekała mnie niespodzianka. Owszem, Justyna, bohaterka powieści zostaje zesłana przez wredną szefowa na koniec świata, gdzie ma wyremontować stary dworek i zrobić z niego pensjonat. Oczywiście kobieta zakochuje się i w dworku i w okolicy. Remont przebiega bardzo gładko. Robotnicy sami pchają jej się do drzwi.
Na Justynę czeka jednak prawdziwa niespodzianka z przeszłości i niejedna tajemnica do rozwiązania.
Jedną z zagadek jest tajemnicze zniknięcie poprzednich właścicieli.


"... - Będzie chyba trzeba wezwać policję - odezwał się ponuro Midas - Znam jednego, to chyba zadzwonię, co szefowo? Bo skoro oni nie wyjechali autem, a na busa też nie poszli, bo musieliby iść przez wieś i nie ma bata, żeby ich z pół tuzina ludzi nie zauważyło i nie wypytało, dokąd się wybierają, to diabli wiedzą, co się z nimi stało..."


Justyna mimo że jest z dala od zgiełku miasta zupełnie nie jest w stanie się nudzić, każdy dzień przynosi nowe atrakcje. A to powoduje, że nie chce jej się wracać do pracy i zgryźliwej szefowej i swojego starego życia.


Książka nie jest obszerna, skończyłam ją czytać bardzo szybko. Za szybko. Chętnie pobyłabym jeszcze w leśnej głuszy.
"Pensjonat Leśna Ostoja" to przyjemna powieść, w sam raz na jesienne chłody.
Nie znałam wcześniej nazwiska autorki, ale teraz zapisuję je sobie w pamięci i wiem, że jak powstanie nowa książka autorki, to na pewno ją przeczytam.



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...