Przejdź do głównej zawartości

Jak przechytrzyć nieboszczyka

Okładka książki Jak przechytrzyć nieboszczyka  "...Zycia nie można puścić samopas, bo się porozłazi w różne strony i wtedy człowiek się gubi..."


Co zrobić, gdy wymarzone zagraniczne wakacje okazują się totalną klapą? Oczywiście wyjście jest tylko jedno; trzeba wymarzyć sobie wakacje krajowe. Tak też robią bohaterki powieści; Lucyna i Elwira.
Prawie rok wcześniej wynajmują domek nad morzem, zaklepują sobie urlop jeszcze w czerwcu, by na plaży nie było tłumów. I w umówionym terminie stawiają się na miejscu.
Początkowo mają wątpliwości czy dobrze zrobiły. Domek okazuje się trochę inny niż ten z folderu, poza tym nikt najwyraźniej nie przygotował go pod letników. Jednak przyjaciółki postanawiają nie narzekać, tylko cieszyć się wakacjami, tym bardziej, że pogoda jak nigdy dopisuje.
Ponieważ obie, a zwłaszcza przewrażliwiona Lucyna myślą o pracy i nie mogą się w pełni wyluzować, postanawiają wyłączyć komórki i pod groźbą straszliwej kary nie włączać ich, aż do końca pobytu.
Jednak wkrótce okazuje się, że cudowne wakacje nie będą tak wspaniałe jakby dziewczyny tego oczekiwały. W szopie koło domku znajdują bowiem pewne znalezisko i to w dodatku martwe.


"...Za piękne były te wakacje - przemówiła więc Luśka, nic a nic nie zwalniając kroku - Od początku było za pięknie, za idealnie. Mogłyśmy się spodziewać, że gdzieś jest haczyk. Tylko mimo wszystko nie sądziłam, że aż taki - zakończyła płaczliwie.
- Trudności są od tego, by je pokonywać - bąknęła nie całkiem przekonana Elwira.
- Trudności?!To jest trup, a nie żadne trudności!!! Trudny do uwierzenia trup!!! - Luśka wytrącona ze stuporu, teraz dla odmiany wpadła w panikę..."


Co zrobią dziewczyny ze znalezionym nieboszczykiem? Na pewno nie to, czego można by się spodziewać, nie to, co zrobiłby na ich miejscu zwykły człowiek. Kobiety swoim zachowaniem udowadniają, że są nieźle zakręcone i ich postępowanie nigdy do sztampowych nie należało.


Jeżeli lubicie się pośmiać przy czytaniu i urocze wariatki w postaci bohaterek nie drażnią Was, to ta powieść będzie dla Was świetną zabawą. Polecam.

Komentarze

  1. Jeśli trafi w moje ręce, to chętnie przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Super. Warto naprawdę. Dobra zabawa gwarantowana.

      Usuń
  3. Myśkę że książka mogłaby mi się spodobać, a przede wszystkim poprawić humor 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, ta książką nadaje się na poprawę humoru.

      Usuń
  4. Świetna recenzja i dobra komedia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...