Przejdź do głównej zawartości

Rudy kot bez rodowodu i zielony korytarz

  "...Nie ma nic  bardziej smutnego niż ludzie, którzy nie myślą. od nich smutniejsi są  tylko ci, którzy nie myślą i są  paskudnie brzydcy..."

Tajemniczy tytuł książki, w dodatku z kotem spowodował, że zapragnęłam poznać całą treść.

Czy było warto? 

Z pewnością. Chociaż opisana historia jest tak pełna niedomówień, nieoczywistości, że uczucia można mieć, co do niej mieszane. Z jednej strony zachwyca nowatorskim podejściem, z drugiej zaś strony może zniechęcać zawiłymi sytuacjami.

Poznajemy Blankę, zwykłą kobietę, która śni bardzo niezwykłe sny. 

Poznajemy też Magdę, która szuka i pragnie miłości.

Poznajemy również Karinę, żonę, matkę  i jednocześnie kobietę, która poprzez związek przestała o sobie myśleć, swoje potrzeby zepchnęła na dalszy plan.

Każda z kobiet jest opisywana osobno, do momentu aż się spotykają. Spotykają się w bardzo ważnym celu; mają misję do wykonania. I muszą ją wypełnić wspólnie.

Co łączy te kobiety?  Czy będą potrafiły zawalczyć o to , co jest dla nich najistotniejsze?

Czy sny Blanki na pewno są tylko snami? Jeśli tak, to dlaczego są tak bardzo rzeczywiste?

Powiem szczerze, jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką napisaną tak doskonale i jednocześnie bardzo pokrętnie.  Trudno napisać recenzję, by za wiele nie zdradzić, ale powiem Wam, że warto sięgnąć po tę książkę choćby ze względu na jej" dziwność" i po to by zgłębić  tajemnicę, ukrytą w jej kartach. Przez cały okres czytania snułam najróżniejsze domysły, które najczęściej okazywały się chybione. jedynie to troszeczkę domyślałam się finału, chociaż nie całkiem przejrzałam zamysł autorki.

Za możliwość zrecenzowania powieści dziękuję Wydawnictwu Novae Res

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Chłopak z sąsiedztwa

Kiedyś byli sąsiadami. On starszy od niej, niegrzeczny chłopak z patologicznego domu i ona, słodka małolata zakochana w nim po uszy.  Grzeczne dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców.  Jak się okazuje Igor, nie do końca jest niegrzeczny, za nic nie chce wykorzystać niewinności Liwii, uważa, że stać ją na kogoś lepszego. Po latach nieobecności Igor wraca w rodzinne strony  i przez jakiś czas gości u rodziny Liwii. Jej uczucie do niego ani trochę nie osłabło, jednak u niego coś się zmieniło, zaczął ją dostrzegać i cóż, podobała mu się. Mimo wszystko nadal się od niej oganiał, tłumaczył, że nie mogą być razem. Ona zaś zupełnie go nie słuchała.Przez większość książki mamy więc takie podchody; ona desperacko do niego się lepi, on chciałby, ale się wzbrania. Niby jej nie chce, ale robi jej nadzieję. Ona natomiast nie ma w sobie za krzty honoru i dumy. Niby niewiniątko, a kusi go kusymi fatałaszkami  czy skąpym bikini jak najbardziej świadoma swych wdzięków.   Przyzn...