Dziś poczułam nieodpartą pokusę, by powrócić do drukowanejchatki.Minęło już naprawdę dużo czasu. Oczywiście książki były caly ten czas ze mną. Tylko na pisanie było trochę mniej energii. Teraz nastąpił moment gdzie zrozumiałam, że mi tego brakuje. I to bardzo. Tak więc znów jestem. I działam:)