środa, 28 stycznia 2015

Konkurs z Wieczorem panieńskim.

Do oddania mam książkę autorstwa Izabeli Pietrzyk "Wieczór panieński"



Okładka książki Wieczór panieński                     Żeby otrzymać tę przezabawną książkę trzeba krótko opisać wieczór panieński na jakim byłyście, lub na jakim chciałybyście być.
 Opisany wieczór może być realny, wymyślony, śmieszny lub poważny. Wybór należy do Was. Opisy zamieszczajcie w komentarzach pod postem, najciekawsza, najzabawniejsza lub po prostu ta opowieść która mi sie spodoba najbardziej, wygrywa.
Konkurs trwa do 14 lutego.
Dzień później podam zwyciężczynię.
Pamiętajcie o podaniu swojego maila, abym mogła się z Wami skontaktować:)
No to do dzieła:)))

wtorek, 27 stycznia 2015

Uratuj mnie

Okładka książki Uratuj mnie  Jestem świeżo po lekturze kolejnej powieści G. Musso. Cóż mogę powiedzieć? I tym razem autor nie zawiódł moich oczekiwań. Zabrał mnie Po raz kolejny w fantastyczną podróż do świata, gdzie miłość i śmierć się przenikają, walczą i każda chce pokazać swą wyższość.
Czy jednak miłość może pokonać śmierć?
Sam jest lekarzem pediatrą. Wychowany w najgorszej i najbiedniejszej  dzielnicy Nowego Jorku jest przykładem, że można wyrwać się z największego piekła.
Życie go jednak nie rozpieszcza. Największym ciosem jest samobójcza śmierć ukochanej żony, noszącej wówczas pod sercem jego dziecko. Trudno sobie wyobrazić jak wielka jest rozpacz młodego mężczyzny. Nie potrafi się z tego otrząsnąć.
Jego marazm trwa do czasu kiedy na jego drodze staje Juliette, młoda Francuzka, szukająca w Nowym Jorku  miejsca dla siebie.
Gdy się jej nie udaje znaleźć wymarzonej pracy postanawia porzucić Amerykę i wrócić do ojczyzny.
W przeddzień swojego wyjazdu wpada dosłownie na Sama.
Oboje zdają sobie sprawę, że spotkanie jest jedyne w swoim rodzaju "...Żadne nie wierzy w przeznaczenie.Wierzą tylko w przypadek, który tym razem wiedział, co robi..."
"...że życie jest jednak fajnie urządzone i dziękowali losowi za ten przypadek. Bo trzeźwo rzecz biorąc, od czego może zależeć bieg wypadków, jeśli nie od przypadku?.."
Po spędzonym wspólnie weekendzie Juliette zgodnie z planem wraca do Paryża. Liczy jednak po cichu, że Sam ją zechce zatrzymać.
On liczy natomiast, że ona zdecyduje się zostać. Z obu stron nie padają jednak żadne słowa, obietnice.
Samolot  do Francji rozbija sie zaraz po starcie. Wszyscy pasażerowie giną na miejscu.
A Juliette?
Okazuje się, że opuściła pokład samolotu w ostatniej chwili.
Wydaje się, że miłość jest górą, że wszystko w końcu się ułoży. Niestety. Sam spotyka Grace i ona  mając misję do wykonania, nie może pozwolić ,aby śmierć przegrała. Robi więc wszystko, żeby zabrać ze sobą ukochaną Sama.
Nie muszę chyba pisać, że fabuła, mimo iż wydaje się zagmatwana, jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Czytelnik od początku kibicuje miłośći dwojga zakochanych. I tak. Chce się tego happy endu.
Nie ukrywam, że uroniłam nie jedną łzę czytając zakończenie powieści.Oczywiście zupełnie zaskakujące zakończenie.
To moja czwarta książka Musso i po raz czwarty zastanawiam się, jak on to robi, że pozornie podobne treści swych powieści tak samo chętnie się czyta, tak samo niecierpliwie przewraca się strony i tak samo zapierają  dech w piersi.

sobota, 24 stycznia 2015

Czarownice z Walwyk

Okładka książki Czarownice z Walwyk   "Czarownice z Walwyk" to klasyczna powieść grozy autorstwa Petera Curtisa tj. pseudonim brytyjskiej pisarki Norah Lofts.
Akcja książki toczy się w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Bohaterką  jest tu Deborah Mayfield,samotna stara panna. Jest ona nauczycielką. Po dwudziestu latach spędzonych w Afryce powraca do Anglii. Przystaje na intratną propozycję kanonika Thorby i zostaje dyrektorką prywatnej szkoły w Walwyk, wioski położonej we wschodniej Anglii.
Początkowo panna Mayfield jest zachwycona zarówno swoją pracą jak i otoczeniem. Wieś jest niezwykle piękna, choć nieco na uboczu od metropolii, ludzie zdają się być przyjaźnie nastawieni do siebie i do nowej pani dyrektor.
Szczęście mąci jednak list od jednego z uczniów o treści:
"Babcia Ethel Rigby traktuje jom trochę okrutnie".
Mimo, że list jest anonimem świeżo upieczona dyrektorka domyśla się kto jest jego autorem. Postanawia sprawdzić prawdziwość informacji.
Okazuje się jednak, że zarówno babcia  jak i wnuczka darzą się sympatią. Panna Mayfield zdaje sobie sprawę, że list był tylko głupim żartem, ale czuje, że w całej tej sytuacji coś nie do końca gra. Prowadzi więc dyskretną obserwację.
W Walwyk od tego czasu, co jakiś czas dzieją się różne niepokojące rzeczy. W momencie gdy ginie jeden z mieszkańców wsi i wszyscy twierdzą, że było to samobójstwo, panna Mayfield jest przekonana, że nie może już nikomu ufać, wszystkich podejrzewa o spisek.
Okazuje się, że jej życie  i zdrowie jest również zagrożone. Ona jednakże jest niezłomna i uparta, nie odpuszczając drąży temat. Jest przekonana,że w uroczej wiosce króluje czarna magia.
Na ile jej podejrzenia są prawdziwe? A może to jej umysł płata figle? Czy rzeczywiście w Walwyk są czarownice? Czy może mieszkańcy po prostu chcą jej zrobić dowcip?
Powieść ta, mimo iż nie tchnie grozą na każdym kroku, jest pozycją niewątpliwie trzymającą w napięciu.
Na podstawie książki został nakręcony film, którego jeszcze nie miałam przyjemności obejrzeć. Niemniej "Czarownice..." na tyle mnie zafrapowały, że chętnie to nadrobię.
Powieść polecam czytelnikom, którzy lubią czarownice, sabaty i magię.
Ci, którzy spodziewają się mrożącego krew w żyłach horroru i przerażających sytuacji niestety zawiodą się.

sobota, 10 stycznia 2015

Będziesz tam?

Będziesz tam? - Musso Guillaume  Czy da się zmienić przeznaczenie? Czy posiadając moc cofnięcia czasu można uratować komuś życie, ocalić od nieszczęścia? I jakie będą konsekwencje takiego czynu?
Guillaume Musso stworzył powieść, która bardzo wnikliwie opisuje to, czym się kończy igranie z losem, ingerowanie w czyjeś życie.
Elliott Cooper jest lekarzem chirurgiem. Przed trzydziestu laty stracił ukochaną kobietę. W wieku sześćdziesięciu lat jest samotnym, schorowanym mężczyzną, dla którego jedyna pociechą jest córka Angie.
Pewnego razu będąc na misji dostaje od wdzięcznego Azjaty tajemnicze pigułki, które jak się okazuje przenoszą go w czasie, gdzie spotyka siebie samego z przed lat.
 „... Z początku każdy skok w czasie był taki sam, Elliott cofał się dokładnie o trzydzieści lat...”
 „...Poza tym był w stanie przenosić do przeszłości różne przedmioty, bo jego ubrania podróżowały wraz z nim ...”
 „...Odczuwał jednak pewien niedosyt, za każdym razem pobyt w przeszłości był zbyt krótki. Trwał zaledwie około dwudziestu minut, a to stanowczo za mało. Ledwie zdążył zamienić kilka zdań ze swoim  „drugim ja”, a już dostawał drgawek zapowiadających powrotną podróż...”
Marzeniem starszego Elliotta jest jeszcze raz zobaczyć Ilenę, swą miłość, natomiast jego młodsza wersja za wszelką cenę chce ją ocalić od śmierci. Jednak nie można bezkarnie wpływać na przeznaczenie. Skutki działań odczuwają obaj panowie, a także ich otoczenie.
Książka jest jak już się przekonałam typowa dla autora. Wielka miłość, śmierć bliskiej osoby i próba ocalenia od śmierci, przenikanie się czasów.
 Jednakże wcale,ale to wcale nie przeszkadzało mi odczuwać wielką przyjemność z jej czytania. Mimo podobieństw, jest to jednak inna historia niż w innych powieściach pisarza. Musso stał sie jednym z moich ulubionych twórców literackich.
Cenię go przede wszystkim za niesamowitą wyobraźnię i styl pisania. No i rzecz jasna za umiejętność czarowania słowem.
Kto nie zna twórczości tego francuskiego pisarza powinien jak najszybciej dać mu się oczarować i zapoznać z pięknymi, emocjonalnymi i przejmującymi historiami.

wtorek, 6 stycznia 2015

Wybierajka - wyniki

Dziś zgodnie z obietnicą wylosowałam jedną osobę, która zgłosiła się po książkę. Tą osobą jest Kinga. Gratuluję. "Delicje z Dextera" są Twoje:)))))))))))))

Kinga, napisałam do ciebie maila jak do niedzieli nie dostanę od ciebie adresu do wysyłki, wylosuję nową laureatkę.


sobota, 3 stycznia 2015

Kawiarenka pod Różą

Kawiarenka pod różą - Michalak Katarzyna  "Kawiarenka..." to nie tyko powieść obyczajowa, to także książka kucharska. Zawiera bowiem mnóstwo cudownych przepisów na wspaniałe słodkości. Aż się prosi, by zacząć je przygotowywać i próbować, smakować, palce lizać.
W powieści poznajemy Amelię, która po nie wyjaśnionych okolicznościach wypadku cierpi na amnezję. Pojawia się w uroczym miasteczku Zabajka, gdzie czeka na nią piękna,choć zaniedbana kamieniczka, w której dziewczyna urządza kawiarnię.
Od pierwszego dnia zdobywa trzy oddane przyjaciółki oraz wroga w postaci pani wójt.
Oczywiście pojawia się również i mężczyzna, brat jednej z nowych znajomych.
Przystojny, a jakże Olgierd jest jednak zatwardziałym singlem i nie ma ochoty na związek, mimo że Amelia wpadła mu w oko.    
Na szczęście dziewczyna nie szuka mężczyzny swojego życia, bo tak naprawdę nie wie czy nie jest przypadkiem czyjąś żoną lub narzeczoną. W końcu, w kieszeni kurtki, w jakiej została znaleziona po wypadku, znajdowała się tajemnicza karteczka z adresem kamieniczki, podpisana tylko inicjałem. Kim jest tajemniczy T.?
Książka zaciekawiła mnie i pozostawiła wielki niedosyt. Rzecz jasna zakończenie powieści wywołało falę domysłów, co będzie dalej. I bardzo, ale to bardzo chciałabym zweryfikować je z fantazją autorki. Najlepiej teraz, zaraz, od razu. Niestety na dalsze losy pięknej Amelii i jej tajemniczego darczyńcy muszę poczekać.
Zachęcam do lektury. Te osoby, które nie przepadają za obyczajówkami niech skusi ta masa  cudownych przepisów.
Kilka z nich wypróbowałam i uważam, że warto. Ale uwaga można stracić dla nich głowę i co chyba gorsze figurę.                 '

Trzeba marzyć

  "...W życiu trzeba iść przed siebie radośnie, z głową pełną marzeń. Robić sobie małe przyjemności, mężczyznom kazać sobie robić duże ...