Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nabytki biblioteczne (69)

Jeszcze wakacje trwają, więc jeszcze jest trochę czasu, by uporać się ze zdobyczami książkowymi. Tym razem mam:





Bożena – stateczna pani menadżer jednego z banków – prowadzi uporządkowane, choć dość przewidywalne życie, w którym nie ma miejsca na szaleństwa. Nieoczekiwanie dziedziczy po wuju nieruchomość w małym miasteczku i odtąd już nic nie będzie takie samo. Tym bardziej, że nieruchomość jest dość nietypowa i ma swoje tajemnice. Zawsze elegancka Bożena stawia się na miejscu i musi zmienić pantofelki na gumiaki. I nie tylko. Zmiany w jej życiu zajdą na znacznie głębszych płaszczyznach i będą dotyczyć serca, które (dotychczas zimne i nieporuszone) zaczyna bić mocniej. A są ku temu… dwa dorodne powody. Bożena musi więc mądrze wybrać, choć ma coraz mniej czasu. W odziedziczonym budynku działa małe bistro, w którym może sprawdzić się jako kucharka – podejmuje więc wyzwanie. Okazuje się również, że miasteczko tylko pozornie jest oazą spokoju: dojdzie w nim do szeregu zdarzeń, które wstrzą…
Najnowsze posty

Ja chyba zwariuję!

Jak ułożyć sobie życie, gdy własna matka ciągle w tym przeszkadza? I to w dodatku w imię miłości do swojego dziecka, bo przecież komu jak komu, ale matce zależy najbardziej na szczęściu własnej pociechy.
Nina zbliża się do trzydziestki. Ma za sobą nieudane małżeństwo i dwójkę udanych, a jakże dzieci w wieku szkolnym. No i ma jeszcze trzy siostry i mamusię. Mamusia jest całkiem nietypowa. Dba o siebie ponad miarę. Dzień zaczyna od ćwiczeń na siłowni, gotuje tylko fit potrawy i bardzo, ale to bardzo ingeruje w życie swej pierworodnej. W celu ułatwienia córce życia nawet zakłada jej konto na portalu randkowym i by nie kłopotać zbytnio Niny, sama wybiera co bardziej interesujących panów i umawia z nimi córkę ( rzecz jasna za jej plecami).
Jacek jest psychiatrą. I jest synem. Nie bylejakim, bo ukochanym jedynakiem swej mamusi. Mamusia zaś nie wyobraża sobie w życiu syna żadnej kobiety, ponieważ ona sama potrafi jak nikt o niego zadbać. Każdą próbę spotkania ze znajomymi lub nie daj Boże o…

Amnezja - koszmar czy wyzwolenie?

Wyobrażacie sobie,  że w jednej chwili jesteście na siłowni, gdzie rzeźbicie swoją sylwetkę, w drugiej zaś upadacie. I nagle okazuje się, że macie dziesięć lat więcej? W dodatku z mężem jesteście w separacji i zamiast miłości, którą przecież czujecie stykacie się z nienawiścią? Co więcej, zamiast być w ciąży z pierwszym dzieckiem macie ich już troje? I nawet nie wiecie jak one wyglądają, jakie są. Koszmar, prawda?
A to właśnie przydarzyło się Alice Love.
Kobieta w szpitalu dowiaduje się, że nie pamięta dekady swego życia. Nie wie dlaczego popsuły się jej relacje z siostrą i dlaczego mąż jej tak mocno nienawidzi, że chce się z nią rozejść.
Lekarze uważają, że pamięć kobiety już niedługo powróci. Jednak będąc już w domu, Alice dalej nic nie pamięta. Nie wie, że ma panie do sprzątania, wielki basen w ogrodzie i że nagle stała się działaczką w szkole swych dzieci.
Alice próbuje poskładać pojawiające się przebłyski wspomnień w jedną całość. Bliscy niby starają się jej pomóc, ale gdy zacz…

Nabytki biblioteczne (68)

Za każdym razem obiecuję sobie, że muszę przystopować z książkami z biblioteki, wszak mam zaległości z tymi z domowej półeczki. Cóż jednak zrobić gdy cudeńka z biblioteki kuszą i kuszą. Tym razem przygarnęłam:


  Czasem widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć. Czasem to, co widzimy, zmienia nasze spojrzenie na świat.

Rosa, dziewczyna Jara Costello, popełniła samobójstwo, kiedy oboje studiowali w Cambridge. Nie ma dnia, żeby Jar o niej nie myślał. Minęło pięć lat, ale mężczyzna nadal obsesyjnie podejrzewa, że Rosa – jego jedyna miłość – żyje. Dręczą go wizje dziewczyny, zaskakująco realistyczne i pojawiające się w nieoczekiwanych miejscach. Jego terapeuta twierdzi, że to halucynacje pożałobne. Po odnalezieniu jej pamiętnika podejmuje rozpaczliwe działania, by zrozumieć okoliczności jej śmierci. Im głębiej zanurza się w sprawę, tym bardziej czuje się zagubiony. Trafia do mrocznego półświatka, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje i nikomu nie można ufać, trafia w sam środek szeroko zakrojo…

Stroicielka dusz - przedpremierowo

Czasami życie potrafi nam nieźle dokopać. Niektórzy w takich sytuacjach zbierają wszystkie siły i stawiają czoło przeciwnościom losu, inni po prostu załamują się.
Cztery bohaterki powieści "Stroicielka dusz" raczej należą do tej drugiej kategorii ludzi. Nie za bardzo radzą sobie z tym, co je spotkało.
Eliza jest polonistką, uczy w szkole, ale nie jest zadowolona z tego, co osiągnęła. Jej życie jest puste i samotne. Mimo ambicji  nie potrafi znaleźć w sobie jakiejś pasji, czegoś, co wypełni jej czas poza pracą.
Łucja jest wdową, matką dwóch córek. Po śmierci męża jej świat legł w gruzach, a ona sama kompletnie się rozsypała.
Julita to młodziutka tancerka. Jest świetna w tym, co robi, ale i tak kolejni partnerzy od tańca ją zostawiają. Dziewczyna jest pełna złości, często przeklina, jest wulgarna i dość pogubiona.
Dagmara to spełniona w pracy kobieta, matka i żona. Niestety to tylko pozory. Praca od dawna ją w pewien sposób ogranicza, a rodzina nie docenia.
Wszystkie te kob…

Kopia doskonała

Prozę pani Rogali niezwykle sobie cenię. Nie ominęłam żadnej z jej książek. Teraz czas przyszedł na powitanie nowej bohaterki - detektyw, Celiny Stefańskiej. Przyzwyczajona i uwielbiająca z poprzednich książek Sławka Tomczyka i Agatę Górską miałam obawy czy polubię nową postać. Tym bardziej, że czytałam opinie dość negatywne o tym tytule. Nie byłabym sobą jednak, gdybym sama tego nie sprawdziła.
Celina jest detektywem, prywatnym i początkującym. Kilka lat wcześniej przeżyła traumę i od tamtej pory boi się zamkniętych , ciasnych pomieszczeń. Do tego stopnia, że oprócz roweru nie jest w stanie korzystać z innego środka lokomocji.
Gdy dostaje zlecenie od pewnej zażywnej staruszki, której zniknęła wnuczka, początkowo odrzuca  propozycję współpracy, gdyż wiąże się ona z wyjazdem do Francji.
Za sprawą własnej babci oraz przyjaciółki, pisarki jednak zmienia zdanie. Zwłaszcza, że jej przyszła zleceniodawczyni zostaje zamordowana.
Tymczasem wnuczka starszej pani, Dominika przebywa w Lyonie, gd…

Paleta marzeń

"... Jakoś nie wyobrażałem sobie jej skaczącej na bungie czy biegającej boso po świeżo powstałych kałużach. Była statyczna, niewychylająca się przed szereg, na pewno nie szalona. Jedynie jej ubiór wskazywał, że mogłaby być inną osobą - bardziej barwną. Była moją paletą. Paletą marzeń, której nie mogłem mieć..."


    "Paleta marzeń" to moje pierwsze spotkanie z autorką, Małgorzatą Falkowską. Nie wiem doprawdy jak to się stało, gdyż nazwisko to niejednokrotnie obijało mi się o uszy, rzucało w oczy. Cóż, dziś wiem, że pisarka ma szanse na to, aby trafić na moją listę ulubionych autorów. Książka, o której piszę to niby zwykła obyczajówka, z głównym wątkiem miłosnym. A jednak nie jest taka zwykła, bo naprawdę mnie zauroczyła.
Podczas czytania czułam, jakbym poruszała się po Toruniu, gdzie umiejscowiona jest akcja powieści.
Czułam jakbym znała Alka i Magdę nie tylko z kart książki. I co ważniejsze przez ten krótki czas, kiedy czytałam zachłannie każdą literkę, czułam jakb…