To, że uwielbiam kryminały, to żadna nowość. Zwykle sięgam po te krwawe, gdzie trup ściele się dość gęsto, a policja depcze mordercy po piętach. Rzadziej sięgam po kryminały z domieszką humoru. Niekwestionowaną królową jest tu oczywiście Joanna Chmielewska, której każdą książkę czytałam z zachwytem. Na rodzimym rynku jest też więcej powieści typu komedia kryminalna i niejednokrotnie są to bardzo dobre lektury. Wraz z budzącą się wiosną miałam ochotę przeczytać coś lżejszego. Mój wybór padł na powieść kryminalną Urszuli Bendkowskiej. Muszę przyznać, że poczucie humoru autorki bardzo mi się spodobało, a przygody bohaterek niejednokrotnie rozbawiły mnie do łez. W tej książce humor sytuacyjny miesza się z słownym i wyziera z każdej strony. Julia i Agata Wiewiórskie to dwie młode nauczycielki, które najbardziej w świecie lubią ściągać na siebie kłopoty. Są nie mniej zwariowane , jak ich ciotka Adelajda, która zostawiła im w spadku dom. I to dom nie byle jaki, ...
"Zieleniak" to mała wielka książka. Mała gabarytowo, wielka treścią. Zieleniak to targ, a także miejsce okrutnych gwałtów na kobietach podczas "rosyjskiego wyzwolenia". Temat ciężki, ale potrzebny, by wszyscy dowiedzieli się o bestialstwach, do których dopuścili się rosyjscy żołnierze. Wiele książek o wojnie czytałam, wiele obejrzałam filmów. Zawsze ze wzruszeniem, nostalgią. Myślałam, że o tej naszej bohaterskiej i jednocześnie smutnej historii wiem prawie wszystko. Jakże się myliłam. Nie znałam tej odsłony, oczywiście słyszałam opowieści o Rosjanach, którzy byli bardziej okrutni od Niemców, lecz ta lektura jest pod tym względem druzgocząca. "...Wolę zginąć od Niemców, bo Niemcy zabijają tylko ciało, a Rosjanie zabijają duszę..." Nie dałam rady jej przeczytać za jednym posiedzeniem. Musiałam robić przerwy na zebranie myśli i oddech. Do recenzji również nie przyszło mi usiąść łatwo. Tym większy mam szacunek dla autorki, że odważyła się ...