piątek, 19 maja 2017

Nabytki biblioteczne (43)

Znów biblioteka spisała się na medal. Oto co tym razem zgarnęłam z jej półek:


Okładka książki Metoda    Szesnastoletnia dziewczyna w ciąży zostaje uprowadzona; porywacz łapie ją na ulicy, wciąga do furgonetki, krępuje, zawiązuje jej oczy i wywozi w nieznanym kierunku. Nastolatka jest przerażona, osamotniona i bezbronna… Ale czy rzeczywiście?
Od momentu porwania i uwięzienia w tajemniczym budynku na odludziu postanawia za wszelką cenę uratować swoje nienarodzone dziecko i zemścić się na bandycie, który jej pilnuje, oraz na jego wspólnikach. Kolekcjonuje „atuty”, które mają jej pomóc w realizacji tego zamiaru: koc, uchwyt wiadra, temperówkę, stare radio. W najdrobniejszych szczegółach opracowuje plan ucieczki i zemsty, wykonując skomplikowane obliczenia, nieustannie ćwicząc i czekając na dogodny moment, by zaatakować prześladowców. Niezwykle metodyczna i precyzyjna, opanowana i skrupulatna, staje się równorzędnym przeciwnikiem porywaczy, którzy grożą jej śmiercią.
Poznając „Metodę”, zaczynamy się zastanawiać, kto tu staje się ofiarą, a kto napastnikiem.


Okładka książki Czas odzyskany  Trzecia, ostatnia już część opowieści o obdarzonej niezwykłym darem kobiecie. Dzięki odprawionym niegdyś przez matkę czarom, Alicja żyje tak, jak nie żył jeszcze żaden człowiek...
Jest rok 1942, Paryż znajduje się pod nazistowską okupacją. Alicja, jako agentka Luna pracuje dla aliantów. Jednym z jej zadań jest zdobycie wzorów nowej broni chemicznej, nad którą pracuje znany austriacki fizyk Ludvig Bernstorff. Alicja podejrzewa, że Ludvig nie jest tym, za kogo się podaje, robi jednak wszystko, by wykonać zadanie. Rodzące się pomiędzy nią a naukowcem uczucie naraża Alicję na ogromne niebezpieczeństwo. Jest śledzona przez gestapo a własna agencja podejrzewa ją o zdradę. Prawdziwym cudem Alicji udaje się opuścić Paryż i zamieszkać z córką w Szwajcarii. Jednak po ponad dwudziestu latach od wojennych wydarzeń Alicja musi zmierzyć się z demonami przeszłości…




              
Okładka książki Królowa ŚnieguWyjątkowo długa i mroźna zima, małe miasteczko pod Gdańskiem i morderca, który zbiera krwawe żniwo. W lasach i na bezdrożach zamarzają ludzie. Starsi mieszkańcy zaczynają szeptać o tajemniczej klątwie sprzed lat.

Sprawę bada nie tylko lokalna policja, ale również Felicja Stefańska - ambitna i ekscentryczna rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Ślady wydają się prowadzić do Królowej Śniegu. Czy ktoś umiejętnie wciela się w rolę baśniowej postaci, by wywrzeć okrutną zemstę?

„Królowa Śniegu” to mroczna i mrożąca krew w żyłach opowieść kryminalna, w której podczas prowadzenia śledztwa odbijają się echem głosy z nieodległej przeszłości.

Czy dobro - jak w baśni - pokona zło?




              

wtorek, 16 maja 2017

Przepis na dietę cud

Okładka książki Od jutra dieta  Każda z pań chce być młoda i szczupła. Niektóre nie muszę wiele się starać  a zachowują nienaganny wygląd w każdym wieku. Nie oszukujmy się jednak, czas płynie a wraz z nim przypływają do większości z nas niechciane kilogramy. Jeśli jest to niewielki dodatek ciężkości nie ma problemu, co robić jednak gdy waga wciąż pokazuje więcej i więcej?
Baśka, bohaterka książki właśnie zmaga się z tym problemem. Kilogramy przyssały się do niej i nie chcą się odczepić. A ona wciąż jest na jakiejś diecie. Wypróbowała ich wiele, a efektów brak. Może to wina tego, że  w torebce zawsze nosi dwie krówki - do pary. A może za mało się rusza? Problem niewątpliwie jest i to duży, zupełnie jak jej brzuch. Frustracji dokłada jeszcze fakt, że jej własna siostra jest szczupła, mimo iż żadnej diety nigdy nie stosowała. Co zrobi Barbara, czy jest w stanie oprzeć się swoim licznym pokusom, czy zastosuje rady szczupłej koleżanki i siostry, czy tak naprawdę po prostu pogodzi się z tym, że jest gruba? W końcu ludzie są przecież różni i nie każdy musi być szczupły.
Autorka w sposób zabawny przedstawia obraz kobiety współczesnej, zaganianej, nie mającej chwili dla siebie, której życie toczy się od pracy do domu i z powrotem.  W tym całym kołowrotku trudno dostrzec małe zmiany w naszym wyglądzie, organizmie. A gdy już je dostrzeżemy, to trudniej nam zawrócić ze złej drogi.
Książka napisana jest w sposób dowcipny, ale jednocześnie  mądrze pokazuje nam, jak prawidłowo żyć.  Na końcu powieści zamieszczone są przepisy na zdrowe potrawy, co jest dodatkowym walorem lektury.
Świetna pozycja do poczytania przy kawce, ale oczywiście bez cukru.

niedziela, 7 maja 2017

Życie na wynos

Okładka książki Życie na wynos Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpiona i lekko oderwana od życia doczesnego pisarka.

"...One się nie zalały w trupa. One muszą być trupem! Chciała to zignorować. Naprawdę. Chciała odwrócić się na pięcie, wrócić do siebie i zapomnieć o pijanych nogach. Ale nie mogła. Zakiełkowało w niej nasionko wątpliwości, podejrzeń i obawy, że dwie harpie mogą mieć rację..." 

Od tego momentu częstym gościem w ich domu jest policja, która nie ma żadnego tropu, podejrzanych ani motywu dla którego zabójstwo zostało dokonane. Najbardziej podejrzane są babcie, które bardzo chcą pomóc i na własną rękę wykryć sprawcę.
Starsze panie mają jeszcze jeden kłopot. Emilia zaczęła bowiem umawiać się na randki. Rzecz jasna, to dobrze, ale jest pewno ale...
"...- Oj Adelo, przecież jak znajdzie mężczyznę, to będzie miała kolejną teściową. Musimy trzymać rękę na pulsie. Nie wiadomo jakie babsko wejdzie do rodziny..."

Bawiłam się cudownie, tylko zdecydowanie za krótko. Humor autorki od zawsze powala mnie na łopatki. Najbardziej w książkach pani Rudnickiej doceniam to, że sprawa morderstwa oraz domysły, kto jest sprawcą czynu, jest rzeczą drugorzędną. Od tego są zwykłe kryminały. A tu na pierwszy plan wysuwa się świetny humor sytuacyjny, arcyciekawe dialogi wspaniale wykreowanych bohaterów.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

czwartek, 4 maja 2017

Boys from Hell

Okładka książki Boys from Hell   "... Czasami człowiek musi przebiec piekło, żeby dostać się do bezpiecznego i szczęśliwego miejsca..."


"Boys from Hell" to nazwa gangu motocyklowego. Przywódcą gangu i jednocześnie właścicielem baru w teksańskim miasteczku jest Jax Cunnam.
Burmistrz miasteczka jest ojcem osiemnastoletniej Anny i bardzo nie lubi harleyowców.
Czy może być bardziej niedobrana para jak Jax i Anna? A jednak okazuje się, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają. Od pierwszego spotkania tych dwojga młodych ludzi wszystko wskazuje na to, że są dla siebie stworzeni. Łączy ich wielka, pełna namiętności i pasji miłość.
Lecz jak to często bywa, nie każdemu wielkie uczucie bliźnich się podoba. Niektórzy zrobią wszystko, aby rozdzielić zakochanych, namieszać im w życiu, popsuć to, co najpiękniejsze między nimi.
Czy ich miłość się obroni? Czy można zabić prawdziwe uczucie? A może ta miłość nie jest wcale tak silna jakby mogło się nam wydawać?
Książka jak podaje wydawnictwo jest romansem erotycznym.
Owszem, w powieści odnajdziemy opisy kilku namiętnych chwil naszych bohaterów, ale nie są to sceny wulgarne czy niesmaczne.
Nie przepadam za tym gatunkiem literackim, ale takie erotyki to mogę czytać.
Książkę czyta się szybko, czytelnik jest żywo zainteresowany perypetiami miłosnymi bohaterów, kibicuje ich miłości od początku do końca.
Mimo że nie jest to typowy wyciskacz łez, opisane przez autorkę emocje powodują, że można uronić łezkę lub dwie.
Polecam.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Dama z kotem

Okładka książki Dama z kotem "Dama z kotem" to trzecia część niezwykłych przypadków Zuzanny Roszkowskiej. Nie czytałam dwóch pierwszych tomów, ale jak się okazuje nie jest to wymóg konieczny, by połączyć fakty. Można książki czytać wyrywkowo. Mimo tego zastanowię się, czy powrócić do poprzednich części. I nie dlatego, że książka mi się nie podobała. Nie. Fabuła była ciekawa, pomysł na treść super, styl pisania autorki jak najbardziej mi odpowiadał. Więc o co chodzi, zapytacie. Otóż o bohaterkę. Tak irytującej osoby ciężko znieść na dłuższą metę. Zmęczyła mnie swoją lekkomyślnością, naiwnością, żeby nie powiedzieć głupotą. Jest ona żoną lekarza, matką dwójki dzieci i pretendentką do miana detektywa. Wszędzie wietrzy bandytów, zbrodnie, bardzo chce pomagać, na siłę wręcz, policji. Gdy jej mąż dostaje pracę w miejscowości Bangladesz, całą rodziną przeprowadzają się tam. Zamieszkują tymczasowo pensjonat prowadzony przez panią Kubacką, która po ich przyjeździe znika im z oczu. Natomiast zostawia liczne zwierzęta; kota, gęś, świnie, kozę i konia. I tu pojawia się problem, gdyż nasza urocza Zuzanna nie lubi, boi się zwierząt. I to kolejna cecha, przez którą nie potrafiłam czuć do niej sympatii. Rozumiem, że można bać się pająków, węży, robaków czy szczurów, ale bać się kotka lub konia?
Zuzanna oprócz tej przypadłości ma i inne. Jest bałaganiarą, nie potrafi gotować, jest bardzo roztrzepana,aż dziw bierze, że nie pogubiła własnych dzieci. Żyje całkowicie oderwana od rzeczywistości. Byle czym zawraca mężowi głowę,wpada w panikę robiąc alarm na całą okolicę. Wypadki, które się jej przytrafiają powodowały, że miejscami nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać. Zastanawiałam się, jak ten chłopina z nią wytrzymuje. Miłość miłością, ale taka kobieta w domu to koszmar. Na nudę z pewnością nie narzekał, ale to zdaje się jedyny plus posiadania takiej żony. Zastanawiałam się również ile ta kobieta ma lat, jej zachowanie wskazywało, że niewiele. Bardziej pasowało do nastolatki, względnie studentki, a nie mężatki posiadającej rodzinę.
Nasza bohaterka stara się za wszelką cenę odnaleźć właścicielkę pensjonatu, przez to pakuje się ciągle w nowe tarapaty.
Powieść podobała mi się. Miała mnie rozśmieszyć, rozbawić, co nie bardzo się udało. Niemniej jak trochę odpocznę, może sięgnę po wcześniejsze przypadki zwariowanej Zuzanny. Musi jednak upłynąć nieco czasu, muszę znieczulić się jakąś inną postacią.

Nabytki biblioteczne (42)

A oto, co mi się trafiło w sam raz na zbliżającą się majówkę:

Okładka książki Czarodziejka  Łódzki półświatek, nielegalne interesy i mroczna tajemnica sprzed lat!

Julia Bronicka nie jest grzeczną dwudziestolatką. Gdy jej przyjaciółka i wspólniczka wpada w kłopoty, Julia rusza na ratunek. Klientka powierza Mani tajemniczy pakunek, wkrótce potem zostaje zamordowana, a Mania znajduje się w centrum śledztwa prowadzonego przez komisarza Karskiego i podkomisarza Mielczarka. Julia nie wierzy im za grosz, ale musi z nimi współpracować dla dobra przyjaciółki. Czy cała trójka zdoła się porozumieć, zanim będzie za późno? Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, a przeszłość ofiary kryje w sobie wiele tajemnic.

 Okładka książki Od jutra dieta  Nazywam się Baśka i jestem gruba. Zakrztusiłam się wczoraj marchewką. Pączek by mi tego w życiu nie zrobił.

Baśka ma 39 lat, kochającego męża i wspaniałą rodzinę, jednak od lat w jej życiu jest rzecz, która spędza jej sen z powiek – dieta. Baśka jak większość kobiet w jej wieku walczy z kilogramami. Walka ta prowadzona od ponad dziesięciu lat, dodajmy bez większych sukcesów po stronie Baśki, jest tą częścią codziennego życia, która zajmuje jej najwięcej czasu i energii. Dzielnie wypróbowała na sobie wszystkie możliwe diety świata. Niestety, żadna z tych diet nie zadziałała na Baśkę, bo dodatkowe kilogramy po prostu ją pokochały. Bez wzajemności, rzecz jasna. Aż przyszedł dzień, ten właściwy dzień, by w końcu zmieniła się w kobietę, którą zawsze chciała być!

Od jutra dieta to książka o szalonych zmaganiach z dietą i pokusami, opowieść o codziennych dylematach żon i matek, które wbrew przeciwnościom losu decydują się pokochać siebie i… owsiankę!

Pamiętaj, wszystko zależy od pozytywnego nastawienia. Biegnij za marzeniami! Nawet jeśli ich nie złapiesz, to przynajmniej schudniesz!
 Okładka książki Boys from Helliedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia.
Do małego miasteczka w Teksasie powraca osiemnastoletnia Anna – córka ambitnego polityka, od najmłodszych lat przebywająca w oddalonych od domu szkołach z internatem. Wkrótce spotyka na swojej drodze starszego od niej Jaxa – szefa motocyklowego gangu o nazwie Boys from Hell, osieroconego w wieku sześciu lat opiekuna rodziny. Młodzi kochankowie, oszołomieni namiętnością, początkowo nie dostrzegają chmur gromadzących się na horyzoncie… Czy siła miłości pokona dzielące ich granice i pozwoli na spełnienie marzeń?

 Okładka książki Byłaś moim niebem   Były już: radość, spokój i beztroska. I nagle los zabrał to wszystko, co piękne i pełne podziwu… Pozostały tylko wspomnienia…

Skomplikowany związek Witolda i Basi rozpoczął się, kiedy oboje byli zaledwie dziećmi. Dziewczynka, której rodzice nie potrafili poradzić sobie nawet z własnym życiem, nieoczekiwanie trafia do zupełnie obcych ludzi, którzy podjęli się opieki nad nią. Po latach dorosła już Basia wciąż zdaje się zagubiona w otaczającym ją świecie, a jej jedyną podporą jest niezmiennie Witek. Do akcji jednak niespodziewanie wkracza przeznaczenie i burzy całe szczęście zakochanych. Kiedy nie można już cofnąć tragedii, kiedy za późno na zmiany w życiu, kiedy nie przydadzą się dyplomy najlepszych szkół ani poważne stanowisko w świecie dyplomacji, Witold wraca pamięcią do wspomnień, gdy zauroczony nietuzinkową osobowością dorastającej Basi wyczekiwał uczucia: na zawsze i aż do śmierci.


I jak tu nie kochać tej mojej biblioteki, skoro serwuje takie perełki?

piątek, 21 kwietnia 2017

Trylogia Kiery Cass

Okładka książki RywalkiOkładka książki ElitaOkładka książki Jedyna    Już od dawna miałam ochotę zatopić się w świecie bajkowym, uroczym i niezobowiązującym do zbytniego myślenia. Ot, taki przerywnik, baśń na poprawę humoru. Dlatego też uznałam, że najlepiej pod tym względem spisze się seria książek Kiery Cass.
Przyznam, że nie oczekiwałam wiele po tym cyklu, chciałam po prostu oderwać się od szarej rzeczywistości. Jednak nie ukrywam, że pierwszy tom mnie wciągnął, zauroczył. Do tego stopnia, że szybko chwyciłam w ręce dwa następne.
America Singer jest nastolatką , pochodzącą z Illei. Państwem tym rządzi król. Mieszkańcy podzieleni są na klasy od Jedynek po Ósemki. Od klasy zależy prestiż, majątek i znaczenie każdej rodziny. America jest Piątką, plasuje się więc mniej więcej po środku. Wie co to bieda, praca, jest też niegłupia, utalentowana i bardzo atrakcyjna.  Król Illei ma dorosłego syna Maxona. Tradycją w państwie są Eliminacje. Spośród dziewcząt z różnych klas społecznych książę musi wybrać sobie żonę. Ami jako jedna z nielicznych Piątek dostaje się do Eliminacji i zamieszkuje w pałacu. W każdej chwili może odpaść z rozgrywki. Musi rywalizować z przeszło trzydziestką innych panien. Jednak jest ona zbyt szczera, żywiołowa i spontaniczna. Mówi co myśli czym zraża do siebie niektórych. Czy jednak Maxona zniechęci jej zachowanie czy wprost przeciwnie? Łatwo się domyślić. Jednak kiełkujące się uczucie nie będzie proste. Ami bowiem ma rozdarte serce. Książę podoba się jej, a nawet czuje do niego coś więcej,ale miłość do chłopaka ze swoich stron nie daje o sobie zapomnieć. America musi wybrać.Rozterki miłosne głównej bohaterki są nieco nużące, zdawać by się mogło, że sama nie wie czego chce. Niemniej całość jest niezwykle urokliwa, interesująca mimo swej przewidywalności. Ale tak to to już w bajkach bywa, że domyślamy się finału.
Jeśli ktoś zastanawia się nad tym czy warto zaprzątać sobie głowę tą trylogią, to powiem, że warto. Oczywiście jest to historia z przymrużeniem oka, ale która z nas nie lubi pięknych sukien, eleganckich przyjęć czy  szczypty pałacowych intryg?
Jest to idealny cykl dla młodych, i starszych czytelniczek. Podarujmy sobie trochę romantyzmu i baśniowości na co dzień,

Nabytki biblioteczne (43)

Znów biblioteka spisała się na medal. Oto co tym razem zgarnęłam z jej półek:     Szesnastoletnia dziewczyna w ciąży zostaje uprowadzona;...