czwartek, 29 grudnia 2016

Idealna

   Idealna - Stachula Magda   Tytuł, okładka, opis na obwolucie - wszystko to sprawiło, że zaintrygowana postanowiłam bliżej zapoznać się z "Idealną". Któż to jest ta tytułowa idealna? Bohaterka?  Para bohaterów? A może pytanie powinno brzmieć, co jest idealne? Uczucie? Życie? A może po prostu cała książka?
Na łamach powieści spotykamy czwórkę bohaterów; Anitę i Adama, młode małżeństwo starające się o dziecko, Eryka-artystę oraz tajemniczą kobietę, Martę, która z nieznanych powodów postanowiła uwieść Adama.
Z całej czwórki od samego początku zapałałam sympatią jedynie do Adama. Jego żona żyła jedynie chęcią spłodzenia potomka. Podporządkowała temu całe swoje życie, małżeństwa. Zafiksowana, bliska depresji nie jest w stanie myśleć i zachowywać się jak dawniej. Praktycznie nie wychodzi z domu, nie licząc wizyt u ginekologa i apteki. Męża traktuje tylko jako dawcę spermy, sypiając z nim tylko w dni płodne. Jedyną jej odskocznią jest rozrywka w postaci podglądania obcych ludzi za pomocą kamery internetowej. Najczęściej jeździ praskim tramwajem i obserwuje zakochaną parę czekającą na swój tramwaj. Wyobraża sobie kim są, co robią, gdzie jadą. Ich życie traktuje jak najciekawszy serial.
Anita jest sfrustrowana, niestabilna emocjonalnie. Wszystko ją drażni, a już najbardziej sąsiad, który brudzi w windzie i od rana tworzy swoje rzeźby.
To wszystko sprawia, że w małżeństwie pojawia się wielki kryzys. Widmo katastrofy wisi w powietrzu.
Książka początkowo wydaje się być zwyczajną obyczajówką, traktującą o miłości, kłopotach małżeńskich, zdradzie. Później natomiast mamy do czynienia z klasycznym thrillerem, takim z tajemnicą, grozą, zemstą, psychopatycznymi skłonnościami jednej z opisanych postaci.
Jak wielka może być chęć odwetu? Jak porażający musi być ból, aby zgotować komuś, w akcie zemsty prawdziwe piekło? I co ważniejsze, jakim trzeba być człowiekiem, żeby po trupach dążyć do celu i to celu zniszczenia wszystkiego, co dobre?
Bardzo mnie kusi, by zdradzić Wam coś więcej, ale dość. W końcu powiem za dużo i ominie Was zabawa rozwiązania tej intrygi.
Sprawdźcie sami, czy ten debiut literacki wywrze na Was wrażenie. Myślę, że się nie zawiedziecie.

wtorek, 27 grudnia 2016

Nabytki biblioteczne (35)

Okładka książki Sześć kobiet w śniegu (nie licząc suki)    Kilka samotnych kobiet w domu na odludziu. Bawią się nie najgorzej, choć wkrótce śnieżyca odcina je od świata. I nagle jedna z nich zostaje zamordowana. W sytuacji ostatecznej w bohaterkach budzą się głęboko skrywane urazy.

Sześć podejrzanych, mnóstwo butelek wina, a policja ciągle daleko. Tej nocy są zdane tylko na siebie, więc same będą musiały poprowadzić śledztwo.

Gdyby nie to, że bohaterki zamiast herbaty piją wino, dużo wina..., a rzecz się dzieje we współczesnej Polsce, tę historię mogłaby napisać sama Agatha Christie.
 Okładka książki Zabójca z sąsiedztwa    "Zabójca z sąsiedztwa" opowiada historię sześciorga mieszkańców londyńskiej kamienicy połączonych wspólnym sekretem – tragicznymi wydarzeniami, które rozegrały się w ich domu pewnej nocy. Jednemu z nich będzie zależało na utrzymaniu tajemnicy bardziej niż pozostałym...


 Okładka książki Czas opowiedziany   Dalszy ciąg opowieści o obdarzonej niezwykłym darem kobiecie.
Nastoletnia Alicja zostaje wysłana do Wiednia, aby w tamtejszej klinice leczyć rozpocząć leczenie. Z początku nieufna, nieznająca języka, ignorowana przez lekarzy, stopniowo zaskarbia sobie sympatię innych pacjentek i personelu.
Zachęcona przez wybitnego psychoanalityka Zygmunta Freuda zaczyna studiować medycynę. Wydaje się, że nareszcie losy Alicji ułożą się szczęśliwie – otoczona przyjaciółmi, zakochana w koledze ze studiów, dostaje wymarzoną pracę w Katedrze Anatomii. Jednak wybuch I wojny światowej i niebezpieczne wydarzenie w anatomicum ponownie zmuszą ją do całkowitej zmiany życia.
Odprawione niegdyś przez matkę czary, pozwolą Alicji żyć tak, jak nie żył dotąd żaden człowiek...


Święta, święta i po świętach. Pod choinką znalazłam tylko jedną książkę. :( Za to moja biblioteka  zgromadziła dla mnie trzy cudowne powieści. Trochę się na nie naczekałam, ale jak sądzę były tego warte. Liczę, że spełnią moje oczekiwania. 
A u Was jak po świętach? Jest moc czytania? Prezenty książkowe były?


sobota, 17 grudnia 2016

Wiadomość z ostatniej chwili

Właśnie dowiedziałam się, że już niebawem - początkiem lutego ukaże się najnowsze "dziecko" mojej i jak mniemam, nie tylko mojej, jednej z ulubionych autorek, Agaty Kołakowskiej;
 Zdjęcie użytkownika Agata Kołakowska - autorka.

Jak czuje się człowiek, który otrzymuje na skrzynkę mejlową powieść w odcinkach, która z rozdziału na rozdział coraz bardziej przypomina jego życie?
Maciej Tarski, redaktor w uznanym wydawnictwie, przychodzi do pracy i jak co dzień odbiera pocztę. Otwiera wiadomość, która na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od dziesiątek innych. Jednak w załączniku, zamiast książki, znajduje wyłącznie pojedynczy rozdział, wysłany przez anonimowego autora o pseudonimie XYZ. Opowieść wciąga go od pierwszego zdania. I wydaje się niepokojąco znajoma.
Kalina Milewska, popularna autorka thrillerów, cierpi na kryzys twórczy. Jej ostatnia powieść zebrała niepochlebne recenzje, o czym redaktor Tarski nie pozwala jej zapomnieć. Wydzwania do niej nieustannie, aby dowiedzieć się, jak postępują prace nad kolejną, nie kryjąc, że spodziewa się bestsellera na miarę poprzednich.
Redaktor Tarski podejrzewa, że intrygująca korespondencja to sprawka Kaliny, wkrótce jednak wychodzi na jaw, że jest w błędzie.
Kalina i Maciej zaczynają się niepokoić. Kto bawi się ich kosztem? Kto wie tak wiele o ich dotychczasowym życiu? I o tym, co w nim nastąpi wkrótce…
Podejrzewają wszystkich, znajomych i członków rodzin. Wraz z kolejnymi rozdziałami powieści dociera do nich, jak niewiele wiedzą o sobie i jak niewiele wiedzą o sobie i jak bardzo zapętlili się w rzeczywistości. Czy książka anonimowego autora pomoże im rozwiązać życiowe problemy? Czy poznają tożsamość tajemniczego XYZ-a?


Kto ostrzy sobie na nią pazurki?

środa, 14 grudnia 2016

Nabytki biblioteczne (34)

Czas przedstawić kolejne wspaniałości:

Okładka książki Stokrotka w kajdanachGenialna prawniczka wyciąga morderców z więzienia, a potem opisuje ich zbrodnie w bestsellerach.
Seryjny morderca… z fanklubem wielbicielek.
Oboje podejmują grę. Przewrotną i przerażającą…

Maggie Rose wygrywa najtrudniejsze apelacje i pisze bestsellery o zbrodniach morderców, których broniła. Więcej nikt nic o niej nie wie. Nie udziela wywiadów, nie pozuje do zdjęć. Mieszka samotnie, nie ma rodziny ani przyjaciół.
Hamish Wolfe – młody, przystojny lekarz-celebryta. Ma setki wielbicielek. Codziennie dostaje od nich listy. Nawet w więzieniu, gdzie odsiaduje dożywocie za zamordowanie trzech kobiet.
Fanki wierzą, że jest niewinny. Niezbite dowody temu przeczą.
Hamish od miesięcy zasypuje Maggie prośbami, żeby go broniła. Zawsze odmawiała. Teraz się zgadza. Dlaczego?
Jest jeden powód: Stokrotka...

Okładka książki Otulone ciemnością   W Cieszynie młodzi chłopcy znajdują na brzegu rzeki martwą kobietę. Komisarz Benita Herrera otrzymuje polecenie zajęcia się śledztwem. Już pierwszy rzut oka na zwłoki mówi Benicie, że sprawa nie będzie łatwa, ciało bowiem nakryto białą tkanina, a w złączone jak do modlitwy dłonie zmarłej włożono świecę. Przy denatce znaleziono długi, ciemny włos oraz dwa tajemnicze rysunki. Pierwszy przedstawia klęczących na łące ludzi, drugi łan zboża.

Tropy prowadzą do Aleksandra Podżorskiego, noszącego pseudonim Gojny. Podżorski jest prywatnym przedsiębiorcą z Wisły. Policja uważa go za gangstera, szefa zorganizowanej grupy przestępczej, a jego przedsiębiorstwo za przykrywkę dla ciemnych interesów.

Spotkanie Herrery z Gojnym zostaje zorganizowane przez nadkomisarza Konrada Procnera, komendanta komisariatu w Wiśle. Wcześniej Benita zapoznaje się z wielką ilością informacji o Podżorskim, przez lata zbieranych przez policjantów. Jest zdezorientowana, z notatek tych bowiem wyłania się obraz przyzwoitego człowieka. Wizyta u Podżorskiego skutkuje wyeliminowaniem go z grona podejrzanych. Powoduje także wzajemną fascynację.

Benita z pomocą współpracowników sprawdza inne tropy. Wszystkie okazują się fałszywe.


Farciara - Wachnicka Dorota    Co byś zrobiła, gdyby twój tajemniczy kochanek pierwszego dnia nowej pracy okazał się twoim szefem?

Natalia jest załamana, gdy jej wakacyjny kochanek znika bez słowa. Spotyka go niespodziewanie pierwszego dnia swojej nowej pracy w międzynarodowej kancelarii prawnej. Okazuje się, że Wiktor jest szefem Natalii i… kobieciarzem uwielbiającym niezobowiązujący seks.

Warszawa, Paryż, Lazurowe Wybrzeże, kurort w Alpach; praca w korporacji, przyjaźń trzech kobiet, romanse, intryga, zdrada, miłość. Oto świat Natalii, młodej, ambitnej prawniczki, którą jej perypetie zawodowe i miłosne postawią przed koniecznością podejmowania życiowych decyzji. Czy kierować się zdrowym rozsądkiem, czy dać się ponieść namiętności? Postawić na karierę czy wybrać miłość i emocje, którym trudno się oprzeć? Posłuchać przyjaciółek czy pójść własną drogą?

  

niedziela, 11 grudnia 2016

Rzeka zimna

Okładka książki Rzeka zimna  Za oknem jesienna aura, już z lekkimi elementami zimowymi. A ja właśnie jestem po lekturze, mrożącej krew w żyłach książki, o zimnym tytule; "Rzeka zimna".
Jest to thriller, ale nie z gatunku tych bardzo mocnych, co oczywiście nie oznacza, że książka jest słaba. Co to, to nie.
Tamara jest młodą mieszkanką Paryża. Pochodzi z Polski, gdzie wychowywała ją samotnie matka, sławna pisarka. Mówiąc delikatnie ich relacje dalekie są od bliskości. Tamara miała samotne, smutne dzieciństwo, bez zainteresowania i zaangażowania najbliższej jej osoby. Jako dorosła kobieta nadal ma żal do matki i nie do końca potrafi sama stworzyć rodzinę. Ma męża, który bardzo chce mieć z nią dziecko,ona zaś nie jest tego pewna. Coraz częściej  w ich małżeństwie pojawiają się zgrzyty.
Gdy kobieta dostaje telefon z Polski o zaginięciu matki, korzysta z okazji i wyjeżdża z Francji. Czas rozłąki z mężem ma być czasem na przemyślenia, złapania oddechu.
Na miejscu razem z przyjaciółką matki, Weroniką próbują odnaleźć jakiś trop prowadzący do wyjaśnienia zaginięcia pisarki. Rozmawiają z sąsiadami, kochankiem Małgorzaty i większością mieszkańców Grzmotów.Cała sprawa jest niezwykle tajemnicza. W domu bowiem Małgorzata zostawiła, portfel, pieniądze, dokumenty i wszystkie ubrania. Nikt od kilkunastu dni jej nie widział.
Tamara i Weronika wkrótce wpadają na pewien ślad, który prowadzi do samego środka wielkiej afery. Jednocześnie Tamara poznaje drugie, nieznane jej oblicze swej rodzicielki.


"...Z uzyskanych wiadomości wynikała, że Małgorzata w Grzmotach uległa swoistej metamorfozie i przestała interesować się wyłącznie bohaterami swoich książek. Oprócz tego robiła przetwory, hodowała kata i storczyki i została miejscowym pogotowiem dla nieprzystosowanych. Mimo wielkich chęci Tamara jakoś nie potrafiła wyobrazić sobie Małgorzaty jako doktora Judyma w spódnicy..."



W powieści mamy więc ciekawą intrygę, tajemnicę, wzrastające z każdą czytaną stroną napięcie, bohaterów z krwi i kości, borykających się z różnymi, na wskroś życiowymi problemami.
Zachęcam gorąco do przebrnięcia przez "Rzekę zimna". nie zawiedziecie się.




czwartek, 8 grudnia 2016

Widmo grzechu

Okładka książki Widmo grzechu  Nel to licealistka, grzeczna, posłuszna córka, wzorowa uczennica. W szkole pełni rolę przewodniczącej oraz  z wielką pasją gra w szkolnym teatrze.
Ma trzech braci, oddaną przyjaciółkę Olgę i przyjaciela Marcela, który jednak liczy na coś więcej niż przyjaźń. Jej życie jest proste i poukładane. Rzecz jasna do czasu.
Razem z początkiem roku szkolnego nadchodzi czas zmian, gruntownych i nieodwracalnych. W szkole pojawia się nowy chłopak. Zarozumiały, bufonowaty i bardzo, ale to bardzo przystojny. Różni ich praktycznie wszystko.Już od pierwszego dnia i pierwszej rozmowy Nel i Kraszewski (tak każe na siebie mówić) popadają w konflikt. Jednak prawdą jest, że kto się czubi, ten się lubi. Oboje szybko odkrywają, że między nimi iskrzy aż miło.
Cóż, zdaje się - historia jakich wiele. Nic nowego. Oklepany temat. Tak, tak, też zwątpiłam.
Nie poddając się brnęłam dalej i całe szczęście. Opowieść nabrała bowiem rumieńców.
Im bardziej Nel zakochuje się w chłopaku tym bardziej jej rodzina jej to odradza. Zarówno rodzice jak i bracia nie chcą powiedzieć dziewczynie prawdy o Kraszewskim. Każą jej się trzymać od niego z daleka, twierdząc, że to dla  jej dobra. Co ukrywają, co wiedzą? Czy Nel odkryje prawdę, a może sam zainteresowany odkryje karty?
Te i całą masę pytań pozostawiam bez odpowiedzi. I to nie tylko dlatego, że chce Was zachęcić do  samodzielnego odkrycia sekretów lecz po prostu sama tego nie wiem. Autorka z pewnością wie jak rozgrzać atmosferę do czerwoności i i zmusić czytelnika do cierpliwości.
Chcąc nie chcąc muszę poczekać na dalszy ciąg powieści, który mam nadzieję w miarę szybko pojawi się na rynku wydawniczym. Bo jak nie.... to się wścieknę.
Książka  nie jest wybitna, ale czyta się ją przyjemnie. Liczę na podobne wrażenia  przy drugiej części. Tymczasem uzbrajam się w cierpliwość i czekam.

Książkę przeczytałam w ramach akcji Book Tour. Cyrysiu- dziękuję.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Nabytki biblioteczne (33)

 Dziś skromniutko, bo tylko dwie pozycje. No , ale bardzo mnie kusiły, aż w końcu skusiły:

Okładka książki Lampiony Trzecia z serii czterech książek o utalentowanej profilerce Saszy Załuskiej. Kolejne portrety psychologiczne zbrodniarzy krok po kroku prowadzą ją do odkrycia mrocznej tajemnicy z własnej przeszłości.

Hipnotyzująca Łódź, tajemnicze miasto, które nikomu, kto choć raz się w nim znalazł, nie da już o sobie zapomnieć. I Sasza Załuska, która będzie musiała stawić czoła szalonemu podpalaczowi.


Okładka książki Idealna   Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie oraz dziecku, które bardzo chciałaby mieć.
Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która jej nie pasuje. Potem wydarza się coś jeszcze…
Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.

piątek, 2 grudnia 2016

Bestia

Okładka książki Bestia  Jeśli lubicie mocne książki to koniecznie weźcie w rękę "Bestię". Bez wątpienia jest to mocna rzecz. Powieść z gatunku tych,co trzymają w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Robert Donovan to policjant na emeryturze. Jest samotny i poraniony przez życie,a właściwie przez niejakiego Łezkę - szczecińskiego gangstera.
Doprowadzając do uwięzienia trzęsącego całym miastem mafiosa, Donovan zapłacił najwyższą cenę. Stracił córkę i żonę.
Będąc na emeryturze, za namową serdecznego przyjaciela i siostry powraca w rodzinne strony, do uroczego Szczecinka. Jak się szybko okazuje miasteczko przestaje być urocze. A to za sprawą nieznanego sprawcy, który w bestialski sposób obchodzi się z pięknymi blondynkami. tutejsza policja robi, co może by schwytać psychopatę lecz zadanie nie jest proste. Giną kolejne niewinne osoby, bestia wciąż bezkarnie sieje popłoch w całym mieście.
Czy wobec tej sytuacji byłemu policjantowi dane będzie zaznać spokoju na  zasłużonym odpoczynku?  I czy sprawy przeszłości są już definitywnie zakończone?

Ola Markowska jest dziennikarką i wraz z kolegą, kamerzystą próbują nakręcić materiał o mordercy. Nie zdają sobie sprawy, że narażają się na olbrzymie niebezpieczeństwo.
Kim jest potwór, który dokonuje tej makabreski? Gdzie się ukrywa? Co sprawia, że nie można go schwytać?
"Bestia" to mistrzowsko napisany thriller. Przerażający, zapierający dech w piersi, wręcz paraliżujący.
Nie czytajcie go lepiej po zmroku, a już na pewno nie wychodźcie w okolice żadnego parku.
Na osłodę dodam, że oprócz bijącej od niego grozy mamy tu również wątek miłosny, co nieco łagodzi jej wydźwięk.
Podsumowując; warto zmierzyć się z "Bestią", stanąć z nią oko w oko>

wtorek, 29 listopada 2016

Ściana sekretów

Okładka książki Ściana sekretów  Zanim sięgnęłam po tą książkę naczytałam się wielu recenzji. I wszystkie były nad wyraz pozytywne. W połączeniu z tym, że i tak miałam na nią wielka ochotę, spodziewałam się wiele. Nie mogę powiedzieć, że się rozczarowałam,ale tak do końca powieść ta mnie nie zachwyciła.
Zacznę od tego, że tytułowa ściana sekretów to tablica w szkole dla dziewcząt. Na tejże tablicy uczennice mogą anonimowo wieszać różne informacje.
Z jedną, szczególnej treści informacją ściągniętą z tablicy do detektywa Stephena Morana przychodzi Holly.  Mimo że Moran nie prowadzi tej sprawy czuje, że musi się tym zająć. Razem z koleżanką z wydziału zabójstw, Antoinette Conway rozpoczynają na nowo śledztwo.
Rok temu bowiem na terenie szkoły znaleziono ciało ucznia, Chrisa. Chłopak uczęsczał do sąsiedniej szkoły, dla chłopców.
Policja ma tylko jeden dzień na wykrycie sprawcy, a raczej sprawczyni. Grono podejrzanych zawęża się do ośmiu uczennic.
Przeprowadzone z dziewczętami rozmowy więcej gmatwają niż wyjaśniają sytuację.
Jedno jest pewne; Chris był obiektem pożądania niejednego dziewczęcego serduszka. Spotykał się z kilkoma dziewczynami, te porzucone mogły mieć motyw,ale czy były zdolne posunąć się aż tak daleko?
Najgorze jest to, że praktycznie każda z przesłuchiwanych uczennic kłamie, lub coś ukrywa. Jedne chcą rzucic podejrzenie na kogoś innego, inne za wszelką cenę chcą kogoś chronić.
Czy jeden dzień to nie za mało,aby znaleźć morderczynię? W jaki sposób tego dokonać?
Z bólem serca muszę stwierdzić, że autorce udało się skutecznie zmylić tropy i praktycznie do końca nie podejrzewałam właściwej osoby.  To wielki plus dla powieści. Jaki jest więc minus? Trudno mi jednoznacznie określić, ale wydaje mi się, że akcja była zbyt rozwlekła jak na jeden przedstawiony dzień.
Napięcie było i trochę się rwało. Chwilami gubiłam się w tym, co która z dziewczyn zeznała.
Niemniej pierwsze spotkanie z Taną French zaliczam do udanych i chętnie poznam jeszcze inne książki jej autorstwa.

piątek, 18 listopada 2016

Marianna

Okładka książki Marianna  "Marianna" to historia o miłości, poświęceniu, niezłomności i niesamowitym harcie ducha. Jest to zlepek różnych gatunków; trochę obyczajówki, trochę romansu, a to wszystko okraszone rysem historycznym.
Coś jest takiego nieuchwytnego w powieściach traktujących o dziewiętnastowiecznych czasach, że rozpala moją ciekawość, a już dobry styl autora sprawia, że mój zachwyt sięga praktycznie zenitu.
Tak było i tym razem.
Magdalena Wala przeniosła mnie do XIX- wiecznej Polski do posiadłości arystokracji.
Bohaterka powieści jest osóbka niezwykłą. Ma zaledwie dziewiętnaście lat, lecz jest niezwykle dojrzała.  Wbrew woli rodziców, a głównie ojca w męskim przebraniu zaciąga się do wojska i walczy w powstaniu. Jej dzielności i nieustraszonej postawy jej ojciec zupełnie nie docenia, a wręcz potępia. Uważa, że Marianna przyniosła wstyd rodzinie. Zmusza ją więc do małżeństwa z nieznanym dziewczynie hrabią Sierawskim. Wmawia wszystkim, że to dla jej dobra, jednakże prawda jest taka, że on sam sprzeniewierzył rodzinny majątek, a Sierawski zgodził się zapłacić za ożenek z Marianną.
Dziewczyna nie wie czego się spodziewać, dziwi ją sytuacja, że zamiast ona wnieść posag do rodziny męża on wykłada pieniądze. Jej zdziwienie jest tym większe, gdy wychodzi na jaw, że sam zainteresowany nic nie wie o ślubie, a całą sprawą kierowała jego matka, Elżbieta.
 Młoda żona ma niełatwe zadanie. Mąż zdaje się być nią nie zainteresowany, w dodatku wśród służby krążą mrożące krew w żyłach plotki o jego byłych żonach. Każda z nich umarła bowiem w wieku dwudziestu lat. Rzekomo za tymi wszystkimi zgonami stał Michał Sierawski, jej świeżo poślubiony małżonek.Według tego i ona sama ma przed sobą jeszcze zaledwie rok życia.
Marianna nie jest jednak typową dziewiętnastowieczną, rozhisteryzowaną pannicą. Z czasem gdy poznaje swego męża bliżej zupełnie nie wierzy w rozpowiadane historie i co więcej pragnie odkryć prawdę o zgonach swych poprzedniczek. Czego się dowie? I kim okaże tajemniczy duch, który od czasu do czasu odwiedza jej sypialnie?
Uwielbiam takie książki. Spędziłam cudowny  czas podczas czytania. Z miejsca polubiłam Mariannę, a także jej pochmurnego męża. Lubię bohaterów z charakterem, a oni oboje właśnie tacy byli.
Zwykle historie miłosne mnie nużą, są zbyt ckliwe, lub zbyt nasycone erotyzmem. Tu wszystkiego było z umiarem, a całość po prostu palce lizać.

czwartek, 17 listopada 2016

Byle do lutego...

Wreszcie, nareszcie, w końcu. Wiadomość z ostatniej chwili ; w lutym ukaże się polska wersja drugiej części o Feyrze"Dwór mgieł i furii". Bardzo czekam na ten tytuł i liczę, że będzie chociaż tak samo dobry jak "Dwór cierni i róż", jeśli nie lepszy. Ktoś jeszcze czeka na ten tytuł?


swor-mgiel-i-furii

poniedziałek, 14 listopada 2016

Nabytki biblioteczne (32)

Kolejne zdobycze,ach, kuszące, kuszące:

Okładka książki Polne kwiaty   Szesnastoletnia Tess zostaje znaleziona bliska śmierci na teksańskich polach. Miała być kolejnym Polnym Kwiatem, jedną z czterech ofiar seryjnego mordercy, nazwanych tak przez prasę ze względu na żółte kwiecie, jakie sprawca pozostawiał na miejscu zbrodni. To dzięki Tess przestępca został ujęty i skazany. Jednak po latach w okolicy znów pojawiają się żółte kwiaty... Czy na pewno skazana została właściwa osoba?

Polne Kwiaty to szokujący, wciągający i oryginalny thriller psychologiczny.

 Okładka książki Przez niego zginę   Dwudziestoośmioletnia Maggie Sparkes przyjeżdża do Nowego Jorku, by spakować rzeczy przyjaciółki, która popełniła samobójstwo. Policja zgromadziła mocne dowody. Twierdzą, że Celine połknęła całe opakowanie środków psychotropowych, popiła je wódką i już się nie obudziła. W szkatułce ukrytej w mieszkaniu przyjaciółki Maggie odkrywa jednak coś, co stawia wiele niewygodnych pytań. Musi dowiedzieć się czegoś o tajemniczym mężczyźnie, którego Celine kochała, chociaż miał stać się przyczyną jej zguby.

Szukając informacji, Maggie odkrywa nieznane fakty z prywatnego życia przyjaciółki. Przypadkowo stawia się także na celowniku mordercy, który nie cofnie się przed niczym, by jego zbrodnie nie wyszły na jaw.

Ten mężczyzna był moim zbawieniem. Teraz przez niego zginę.

Okładka książki Bestia  Każde miasto ma swoje mroczne tajemnice… Mieszkańcy Szczecinka zastygli w śmiertelnym przerażeniu. Dwie brutalnie zamordowane młode kobiety, dwoje porwanych dzieci i oskórowany mężczyzna – to bilans kilku tygodni. Gdy emerytowany komisarz policji starał się uciec przed zmorami przeszłości, to miejsce wydawało mu się sielską przystanią. Tymczasem staje on przed podwójnym wyzwaniem. Musi włączyć się w poszukiwania psychopatycznego mordercy, a także po raz drugi zmierzyć się z niejakim Łezką, szefem szczecińskiej mafii, który przed laty wydał wyrok na jego córeczkę. Nie wie jednak, że w ukryciu czyha jeszcze jeden przeciwnik, inteligentny i bardziej niebezpieczny, którego dziedzictwo zła sięga lat wojny…

 Okładka książki Niechciani  Ódinn zamieszkał sam z jedenastoletnią córką Rún po śmierci byłej żony, która wypadła z okna. Ale ojciec i córka nie są ze sobą zżyci…Pewnego dnia otrzymuje w pracy nowe zadanie: ma ustalić, co działo się wiele lat temu w Krókur, położonym na odludziu i zamkniętym domu wychowawczym dla chłopców. Bada między innymi sprawę śmierci dwóch z nich – chłopcy w tajemniczych okolicznościach udusili się spalinami w samochodzie.
Im bardziej Ódinn zagłębia się w tę sprawę, tym częściej wydaje mu się, że dopadają go upiory z przeszłości. Czy przedwczesna śmierć jego żony ma z tym coś wspólnego? Ódinn rozpaczliwie poszukuje odpowiedzi na to pytanie i czuje, że atmosfera grozy narasta…

Okładka książki Rzeka zimna  Małe miasteczko nad rzeką zasypane śniegiem, spokojne i urokliwe. Sceneria jak z sielankowego serialu. Czy w takim miejscu mogą dziać się rzeczy, od których włosy jeżą się na głowie, a dusza zaczyna wątpić w istotę człowieczeństwa?

Młoda kobieta, Tamara, przyjeżdża do Grzmotów w nadziei odnalezienia matki, poczytnej pisarki, która jakby „rozpłynęła się w powietrzu”. Od dłuższego czasu nikt jej nie widział, z nikim się nie kontaktowała. Pozostał po niej jedynie pusty dom, biurko z otwartym laptopem i głodny kot.

Tamara próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczego zniknięcia, ale niespodziewanie wplątuje się w dramatyczne wydarzenia, przy których duch myśliwego ukazujący się na torach jest tylko niewinną igraszką i miejscowym kolorytem, ponieważ najgroźniejsze demony nie muszą pochodzić z zewnątrz…

A Wy na co byście się pokusili?

czwartek, 10 listopada 2016

Coś dla wielbicieli V.C. Andrews!!!!

Nowa saga autorki już w nowym roku! Taką niespodziankę szykuje dla nas Wydawnictwo Prószynski  i S-ka. A to zapowiedź pierwszego tomu:
  Willow” to pierwszy tom nowej sagi V.C. Andrews. Willow de Beers jest dzieckiem adoptowanym, żyjącym w bolesnym rozdarciu pomiędzy ukochanym tatą a egoistyczną, bezwzględną matką, od której dowiaduje się, że jest córką pacjentki swojego ojca, wziętego psychiatry.
Kiedy po śmierci rodziców Willow znajduje pamiętnik ojca, poznaje dalszy ciąg rodzinnego sekretu, który burzy podstawy jej świata. Aby poskładać go na nowo, rzuca studia i jedzie do Palm Beach tropem rodzonej matki. Tam, pod pozorem badań nad bogatą elitą, próbuje do niej dotrzeć i dowiedzieć się prawdy.
Bajeczny blichtr Florydy jest w stanie olśnić każdego. Kiedy na horyzoncie pojawia się młody prawnik Thatcher Eaton, Willow wdaje się w gorący romans w cudownej scenerii. Ale mroczne tajemnice nie pozwalają o sobie zapomnieć, a złudny blask szczęścia nie jest w stanie ich przyćmić…

Nie mogę się doczekać, a Wy?

środa, 9 listopada 2016

Ach, damą być...

Okładka książki Belle epoque "...Paryż moje miasto, pełne uroku i możliwości rozciągających się w zasięgu wzroku. To był mój czas... Moja belle epoque..."

 Paryż. Kto nie marzy o tym, by go zobaczyć choć raz?
Jawi się on jako miasto przepełnione pięknem, romantyzmem,elegancją. Ale czy tak jest w istocie?
Maude Pichon ucieka przed niechcianym małżeństwem właśnie do  stolicy Francji. Z braku innych możliwości zatrudnia się w pralni, a potem w agencji pana Durandeau.
Agencja zatrudnia pospolite, nieładne kobiety, aby stanowiły tło, kontrast dla panien z wyższych sfer. W taki sposób niczym nie wyróżniająca się Maude, zostaje zatrudniona przez hrabinę Dubern jako towarzyszka jej córki Isabelle. Hrabina marzy o bogatym, ustosunkowanym mężu dla swej jedynaczki. Maude ma jej w tym pomóc. Okazuje się jednak, że obie dziewczyny zaprzyjaźniają się szczerze. Hrabinie nie do końca taka sytuacja pasuje. Isabelle nie myśli o małżeństwie i szczerze mówiąc jej dama dla kontrastu świetnie ją rozumie i nie ma zamiaru nakłaniać jej do zmiany stanowiska.
Młoda hrabianka nie wie, że obecność Maude u jej boku to spisek matki. Prawda jednak prędzej czy później wyjdzie na jaw. Jaka będzie wówczas reakcja dziewczyny?
Przyznam, że "Belle epoque" początkowo mnie do siebie zarówno przyciągała jak i odpychała. Jakoś z niezrozumiałych względów odciągałam w czasie jej przeczytanie. jak się okazuje zupełnie niepotrzebnie. Książka okazała się świetna. Taka inna, intrygująca, mająca niewiele sobie podobnych.
Autorka zainspirowana opowiadaniem Emila Zoli, który opisał człowieka interesu, twórcę agencji brzydkich kobiet postanowiła stworzyć własną opowieść, wykorzystując rzeczoną postać.
Akcję powieści umieściła w latach osiemdziesiątych XIX w., w czasie powstawania wieży Eiffla, rozwoju fotografii. Te fakty wykorzystała  w swojej powieści.
Jestem pod wrażeniem lektury. Podziałała na mnie orzeźwiająco, a także inspirująco.
Przypomniała bowiem o ty, że warto starać się realizować swoje marzenia, nie tkwić w sytuacjach, które nam nie odpowiadają. Nie bać się zawalczyć o samych siebie.
Szczerze polecam.

piątek, 4 listopada 2016

Nabytki biblioteczne (31)

Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stos książek z biblioteki nigdy nie maleje. A przecież każdą wolną chwilę spędzam na czytaniu. Nieprawda.
On maleje, ale ja sukcesywnie go uzupełniam. Tym razem o takie pozycje:

Okładka książki Tylko twoimi oczamiAlice prowadzi nudne życie w Berlinie. Wszystko zmienia się, gdy spontanicznie postanawia wyjechać do Wenecji. W dzień prowadzi dom rodziny Scarpów, a nocami zwiedza fascynujące ją miasto. Podczas swoich wędrówek spotyka tajemniczego niewidomego mężczyznę, Tobiasza. Dzięki niemu jest zapraszana na wystawne bale i smakuje życia bogaczy. Wkrótce poznaje prawdziwą tożsamość nowego znajomego. Nie może jednak przewidzieć, że jej życie znajdzie się przez tę znajomość w niebezpieczeństwie.

 Okładka książki Odwrócone życie   Ewa to nastolatka, która musiała szybko dorosnąć. Zbyt szybko. Matka, walcząca z depresją po śmierci małego synka, znika z jej życia. Ojciec odsuwa się od niej dla dobra nowego związku. Ewa walczy z samotnością i poczuciem odrzucenia, oddając się bez reszty swojej największej pasji: bieganiu.

Aldona ucieka z rodzinnego Śląska na gorącą Teneryfę. Osiąga sukces zawodowy i zostawia za sobą trudne wspomnienia z dzieciństwa. Jej największym problemem jest choroba syna, który wymaga natychmiastowego przeszczepu. Niestety wciąż brak dawcy. Aldona postanawia zwrócić się o pomoc do jego biologicznego ojca.

Ścieżki tych dwóch kobiet przetną się w niespodziewanym miejscu…

 Okładka książki Ściana sekretów   W parku przy ekskluzywnej szkole dla dziewcząt na przedmieściach Dublina zostają odnalezione zwłoki szesnastoletniego Chrisa Charpera. Pomimo wielotygodniowego śledztwa, nie udaje się ustalić sprawcy zbrodni.

Rok po tragicznej śmierci Chrisa na „ścianie tajemnic” – korkowej tablicy, na której dziewczęta ze szkoły Świętej Kildy anonimowo zwierzają się ze swych sekretów – pojawia się zdjęcie chłopaka, opatrzone podpisem: „Wiem, kto go zabił”.

Sprawa zostaje ponownie otwarta. Trop wiedzie do najbliższych przyjaciółek Holly Mackey oraz grupy dziewcząt uwikłanych we wzajemne relacje i animozje. Która z uczennic skrywa mroczny sekret? A może działają w zmowie? Świat nastolatek okazuje się o wiele bardziej niebezpieczny i złowrogi, niż mogliby przypuszczać doświadczeni detektywi.

czwartek, 3 listopada 2016

Uczuciowa układanka

Okładka książki Układanka z uczuć Po raz kolejny wpadł mi w ręce debiut literacki i to w dodatku debiut polskiej pisarki. Wiem, że wielu czytelników unika polskich autorów, a także debiutom nie daje szansy.
Należę może do mniejszości czytelniczej, ale zupełnie tego nie żałuję. Dzięki temu docieram niekiedy do prawdziwych perełek.
"Układanka z uczuć" to historia małżeństwa Agnieszki i Pawła. Ona to młodziutka dziewczyna ze wsi. On to bogaty człowiek interesu. Jak to możliwe, że dwa odległe od siebie zwłaszcza materialnie światy się spotkały?
Aga pozowała niegdyś pewnemu studentowi do obrazu, Paweł na jednym z wernisaży zachwyca się obrazem i dziewczyną. Postanawia ją odnaleźć i się z nią ożenić. Brzmi znajomo? Romantyczna bajka o Kopciuszku jak mogłoby się wydawać. Oczywiście prawda jest o wiele mniej romantyczna, a nawet brutalna.
Paweł nie jest mężem idealnym. Agnieszka nie potrafi natomiast cieszyć się byciem nic nierobiącą żoną. Miota się, przeżywa odtrącenie przez własną rodzinę. Nie ma własnego zdania.
Biernie spełnia zachcianki męża, pokornie wybacza jego wyskoki. Naiwnie wierzy w jego mętne tłumaczenia. A on z każdą chwilą ma coraz więcej na sumieniu.
Przyznam, że nie lubię takich bohaterek. Rozhisteryzowanych, płaczliwych, mimozowatych. Przez cały czas czekałam aż dziewczyna w końcu pokaże trochę charakteru.
Ale mimo mojej irytacji postawą Agnieszki książka  bardzo mi się podobała.
Autorka miała pomysł na fabułę, i to w dodatku nie taki znów oczywisty jak mogłoby się wydawać. Kilka akcji, zwłaszcza pod koniec lektury naprawdę mnie zaskoczyło. Rzecz jasna pozytywnie.
Zaliczam  z całkowitą odpowiedzialnością ten debiut  do tych jak najbardziej udanych. I pozostaje mi teraz czekać na kolejne powieści pani Garkowskiej. Po takim debiucie poprzeczka idzie w górę,ale wierzę, że pisarka sprosta temu zadaniu.

wtorek, 1 listopada 2016

Świat w lustrze

Okładka książki Świat w lustrze    Lubię książki z rysem historycznym. "Świat w lustrze" zabrał mnie w podróż do osiemnastowiecznej Rosji. Ukazał mi odrobinę życia dworskiego z jego przywilejami i wadami.
Narratorką jest tu Dasza, która snuje opowieść o swojej kuzynce Kseni.
Jest to historia życia błogosławionej, najbardziej znanej rosyjskiej świętej.
Już jako dziecko Ksenia różniła się od innych dzieci. Była bardziej wrażliwa na bodźce, miewała sny, które później się sprawdzały. Gdy dorosła, wyszła za mąż za chórzystę śpiewającego na dworach. Połączyła ich wielka miłość, pełna namiętności.
Niestety Ksenia to raczej bohaterka tragiczna. Szczęście małżeńskie tłumi brak dziecka. Gdy w końcu po wielu niepowodzeniach przychodzi na świat córeczka okazuje się, że los uśmiechnął się tylko na chwilę. Dziecko umiera. Kobieta zaś pogrąża się w wielkiej rozpaczy. Cały świat przestaje się liczyć. Ale to jeszcze nie koniec nieszczęść. Na skutek dość głupiego wypadku ginie jej mąż.
Wówczas wydaje się że krucha psychika Kseni nie wytrzymuje. Młoda wdowa zaczyna zachowywać się więcej niż osobliwie. Dasza robi wszystko, by być wsparciem dla kuzynki, lecz wszelkie próby pełzną na niczym. Ksenia pogrąża się coraz bardziej.
Trudno mi powiedzieć o czym jest tak naprawdę ta książka. Co autorka chciała nam przekazać? Czytałam rozdział za rozdziałem licząc na jakieś rozwinięcie akcji. Na to, że ja zwykły, szary czytelnik doznam jakiegoś olśnienia. Daremnie.
Na szczęście lektura nie była bardzo obszerna, więc udało mi się jakoś dobrnąć do końca.
tak naprawdę z obwoluty książki dowiedziałam się więcej niż z treści.
Być może ktoś odnajdzie  na łamach tej powieści coś, co go zachwyci, ujmie. Mi się to nie udało, czego żałuje. Spodziewałam się wiele. Zapewne zbyt wiele. Stąd moje rozczarowanie.

poniedziałek, 31 października 2016

Widmo przeszłości

Okładka książki Wszystko czego pragnęła  Tym razem ani okładka, ani tytuł nie zachęcił mnie do lektury. Co więc sprawiło, że po nią sięgnęłam? jeden, bardzo ważny czynnik- nazwisko autorki. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę pisarki, jednak na tyle zapadła mi w pamięć, że wiedziałam, że i ty razem będzie to strzał w dziesiątkę. Nie pomyliłam się. Barbara Freethy należy do tych  pisarzy, którzy wiedzą jak posłużyć się słowem, jak poprowadzić zawiłą intrygę, wciągnąć czytelnika w wir akcji i nie puścić póki nie ujrzy ostatniej litery.
Natalie, Madison, Laura i Emily - Wspaniała Czwórka. Przyjaciółki, różniące się właściwie wszystkim, od pochodzenia po oczekiwania, poprzez sposób bycia, cechy charakteru. Na studiach zawsze razem, do czasu tragicznego wypadku jednej z nich. Podczas uczelnianej imprezy Emily wchodzi na dach i z niego spada. Ginie na miejscu. Pozostałe dziewczyny radzą sobie z zaistniałą sytuacją tak jak potrafią. Ich drogi rozchodzą się. każda podąża swoją drogą.
Po dziesięciu latach ich ścieżki znowu się splatają. Dzieje się to za sprawą książki, która najwyraźniej oparta jest na faktach dotyczących wypadku Emily. Fakty przeplatają się z fikcją. Jednakże autor powieści oskarża w nie jedną z nich o morderstwo. Wybucha skandal.
Wszystkie kobiety muszą zmierzyć się jeszcze raz z bolesnymi wspomnieniami i odkryć skąd autor powieści znał tyle szczegółów z ich życia.
Pozornie najbardziej cierpi Natalie, obecna szanowana lekarka. Jej kariera wisi na włosku. Kto bowiem powierzy swoje zdrowie domniemanej morderczyni. Kobieta jest bardzo zdeterminowana, by odkryć, co wydarzyło się naprawdę w przeszłości. Tożsamość autora jest nadal zagadką. Wiadomo, że ukrywa się pod pseudonimem i unika jak ognia spotkania z każdą z przyjaciółek.
Czy wypadek to naprawdę nieszczęśliwy zbieg okoliczności, czy też naprawdę ktoś za tym stoi? Pisarka zgrabnie kieruje podejrzeniami, odkrywa kolejne tajemnice, tak że już nie wiadomo kogo podejrzewać.
Uwielbiam takie książki. Nie pozwalają na długo o sobie zapomnieć, nie pozwalają się nudzić ani chwilki.
Nawet nie będę nikomu tej powieści polecać. Po prostu musicie ją przeczytać

piątek, 28 października 2016

Nabytki biblioteczne (30)

Jakby to było gdybym ja ominęła przed długim weekendem progi biblioteki. Nie może być. No i mam, przytargałam same śliczności - cudowności.

Okładka książki Nerve  Uczennica ostatniej klasy liceum dołącza do internetowej gry „Nerve”. Wkrótce odkrywa, że każdy jej ruch jest manipulowany przez anonimowych „obserwatorów”.


   
Barwne historie niepospolitych mieszkańców Krakowa, ich zagmatwanych losów i... nieoczekiwanych zamian ról.Kraków u schyłku XIX wieku. Czasy Młodej Polski. Właściciel kamienicy na Grodzkiej zapisami swojego testamentu wywraca do góry nogami życie klepiącego biedę artysty Floriana i młodego służącego Marcela. Czy ta zmiana doda im skrzydeł i otworzy przed nimi nowe możliwości? W tym samym czasie z podkrakowskiego wiejskiego dworku wyrzucają młodą podkuchenną – cichą, bogobojną Zosię. Może tylko się utopić... albo ruszyć do Krakowa! Choć na pozór te wydarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego – podobnie jak losy ambitnej szwaczki, lekarza od „wstydliwych chorób”, angielskiej niani czy przemysłowca, który chciałby naprawić świat – ścieżki tych bohaterów niespodziewanie się przetną.
Zakazane miłości, zdrady, kłamstwa, tajemnice, wartka akcja i jej zaskakujące zwroty to – poza wyrazistymi bohaterami – najmocniejsze atuty tej wciągającej powieści.

 Okładka książki Nieboszczyk wędrowny   Gdy młodzi farmaceuci, Marylka i Sławek, w dość osobliwych okolicznościach weszli w posiadanie apteki, marzyło im się spokojne, bezstresowe życie. Niestety ich szczęście szybko zakłócił wędrujący trup… A taki trup to nie lada kłopot dla policji, nie mówiąc już o właścicielach posesji odwiedzanych przez ciało. Co gorsza, w cały ten pasztet wmieszał się wielki czarny kocur obronny o imieniu Belzebub… Oj, chyba nie obejdzie się bez tabletek z krzyżykiem!
Pełna czarnego humoru powieść o dziwnym nieboszczyku i jeszcze dziwniejszym mordercy.

niedziela, 23 października 2016

Klątwa latarni

Okładka książki Ta chwila ".... Walczysz z losem. To walka nierówna, zawsze z góry przegrana..."


 Przed przeczytaniem najnowszej powieści Musso zapoznałam się z kilkoma recenzjami blogerów. Jakże wielkie było moje zdumienie, że nie wszystkie wpisy dotyczące tej książki były pochlebne. Długo czekałam na polskie wydanie "Tej chwili" i nic nie było mnie w stanie zniechęcić. Jednak ziarno niepewności zostało zasiane.
Cóż, jestem wierną wielbicielką twórczości Guillaume Musso i przeczytałam wszystko, co wyszło z pod jego utalentowanego pióra. Nadal jednak śmiem twierdzić, że najlepszą powieścią autora jest "Jutro". Nic na razie go nie przebiło.
Czy więc "Ta chwila" jest zła? Napisana od niechcenia, byle jak?
Myślę, że to zależy czego się spodziewaliśmy sięgając po tę książkę. Ja może troszeczkę się zawiodłam, zabrakło mi jakiegoś dreszczyku, niepokoju. Co by jednak nie mówić pisarz znów zaskoczył mnie zakończeniem, wymyślił i przeprowadził wartką fabułę.Wykreowała barwnych bohaterów. Jak zwykle w powieści mamy do czynienia z przenoszeniem się w czasie, co jest interesujące, stanowi niejako znak rozpoznawczy Musso, lecz już trochę zbyt przewidywalne.
Arthur Costello jest lekarzem. jego życie niczym wielkim się nie wyróżnia do czasu, jak ojciec zapisuje mu Latarnię Dwudziestu Czterech Wiatrów. Warunkiem przyjęcia spadku jest przyrzeczenie, że drzwi w piwnicy latarni nigdy nie zostaną otwarte.
Arthur wie, że ojciec wystawia go na próbę i tak naprawdę chce, aby syn otworzył te drzwi.
I tu zaczynają się problemy.
Arthur znika. Budzi się pod prysznicem nieznanej mu kobiety. Co więcej okazuje się , że właśnie minął rok od momentu gdy otworzył drzwi.
Po pewnym czasie mężczyzna znów znika i znowu mija rok.
Żeby zrozumieć, co się z nim dzieje Arthur podstępem wykrada swojego dziadka ze szpitala psychiatrycznego. Poznaje tym samym jego historię. Dziadek bowiem również otworzył zakazane drzwi i podróżował w czasie przez dwadzieścia cztery lata.

"... Rankiem dwudziestego czwartego dnia wszystko zniknie. Żadna z osób, które spotkałeś, nie będzie ciebie pamiętać..."

Arthur zakochuje się  w Lisie, kobiecie z pod prysznica. Próbuje stworzyć z nią związek, ale jak to zrobić, gdy może spędzić z nią tylko jeden dzień w roku? W dodatku nie zna dokładnej daty , ani miejsca, w którym się na nowo pojawi.
Co za klątwa nad nim wisi, jak ją przerwać?

"...Byłem podróżnikiem, który podróżował na skróty w czasie i żył tylko chwilami..." 

Jedynym sojusznikiem i osobą, która w pełni go rozumie, jest dziadek. Ale przecież on nie będzie żył wiecznie i nie wszystko sam rozumiał. Co zrobi Arthur? Czy uda mu się wygrać z przeznaczeniem?

Książkę czyta się tak szybko, jak brawurowo jest przeprowadzona akcja. Autor nie daje nam się nudzić. Rozbudza w sprytny i tylko jemu znany sposób naszą ciekawość, poznanie prawdy.
Ale "...ciekawe kłamstwo jest lepsze niż nieciekawa prawda..."  Dzięki temu zakończenie wywraca nasze domysły i wcześniej poznane fakty dokładnie do góry nogami. Kolejny raz dałam się nabrać. No, cóż...za to przecież kochamy tego francuskiego pisarza, nieprawdaż? 
 

piątek, 21 października 2016

Nabytki biblioteczne (29)

Ajjjjajaj. Znów się dałam namówić i przytargałam pachnące, świeżutkie pyszności:

Okładka książki Przyjaciele i rywale   Beztroskie i pełne niezmąconego szczęścia dni w Zmysłowie dobiegają końca – życie sióstr Niemirskich wkrótce bardzo się zmieni. Agata odkrywa bowiem starannie tajoną przez matkę tożsamość ojca swej najmłodszej siostry, Tosi. Czy będzie to początek czegoś nowego i dobrego, czy wręcz przeciwnie – źródło poważnych kłopotów?

Dodatkowo skomplikuje się nie tylko codzienne życie sióstr, ale i ich sprawy uczuciowe. Najważniejsze, że Agatę, Danielę i Tosię otaczają życzliwi ludzie. Obok przyjaciół pojawią się jednak rywale, a nawet – wrogowie. Nic już nie będzie tak proste i oczywiste jak dawniej.

 Okładka książki Kiedy odszedłeśNie myśl o mnie za często…

Po prostu żyj dobrze.

Po prostu żyj.

Will

Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić.

A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.


Okładka książki Tymczasem  Monique jest niczym ideał z kolorowych czasopism, które czytała jako nastolatka: jest wykształcona, pracuje jako osobista stylistka i występuje w telewizji. W rzeczywistości - jak niemal każdy - boi się, że zabraknie jej na ratę za mieszkanie, a kariera w show-businessie to dla niej tak naprawdę bieganie z wieszakiem za pozbawionymi gustu żonami biznesmenów.


Traf chce, że wyjeżdża ze skąpanej w złudzeniach Warszawy do otulonego smogiem Krakowa. Korzystając z okazji, postanawia odwiedzić wuja Augusta, któremu zawdzięcza wykształcenie w Paryżu - i znacznie więcej. Czy i tym razem spotkanie z nim zmieni coś w jej życiu?


Powieść o nas samych - potrafiących żyć tylko TYMCZASEM. Może dlatego, że kiedyś obiecano nam niemal wszystko, a pozostawiono z kredytem do spłacenia?

Okładka książki Układanka z uczuć  Historia Agnieszki i Pawła zaczyna się jak w bajce o Kopciuszku. On – bogaty przedsiębiorca, syn znanego prawnika. Ona – piękna dziewczyna z niewielkiej wsi, wychowana przez starszych i bardzo surowych rodziców. Ich drogi mogłyby się nigdy nie przeciąć, ale jednak…

Gdy pewnego dnia na wernisażu wystawy Paweł zachwycił się dziewczyną z obrazu, postanowił, że ją odnajdzie i się z nią ożeni. Agnieszka, kiedy go poznała, była przekonana, że dla tej miłości może poświęcić wszystko: więzi rodzinne, przyjaciół, miejsce, w którym dorastała. Nie miała znaczenia różnica wieku, status majątkowy czy wychowanie. Aż do dnia, w którym odkryła prawdę…

środa, 19 października 2016

Bliźniacze połowy

Okładka książki Siostry      "Siostry" to thriller psychologiczny czyli gatunek, który ja bardzo lubię. Czytam sporo tego typu książek więc nie jest łatwo mnie czymś  zaskoczyć, zaintrygować. Claire Douglas to się udało. Nie przeżyłam może wielu dreszczyków wywołanych przez strach, niemniej przeprowadzona akcja została w taki sposób, że nie dało się wszystkiego do końca przewidzieć, mimo wcześniejszych domysłów i przypuszczeń.
Abi jest młodą kobietą, która straciła w wypadku swoja siostrę bliźniaczkę, Lucy. Była z nią mocno związana. Przed wypadkiem obie ostro się pokłóciły, co dodatkowo gryzie Abi, tym bardziej, że samochód prowadziła właśnie ona.  Nie radząc sobie z tą traumą próbowała podciąć sobie żyły, trafiła do szpitala psychiatrycznego, po wyjściu stale bierze antydepresanty i chodzi na terapię psychologiczną.
W momencie gdy przypadkowo spotyka Beatrice, artystkę wiele się zmienia na plus. Okazuje się, że Beatrice jest również bliźniaczką, w dodatku bardzo podobną do Abi i Lucy.
W pięknym, dużym domu Bei mieszka jej brat, Ben oraz trzy dziewczyny również artystki.
Abi zostaje zaproszona  i przeprowadza się do nich. Początkowo wszystko wygląda cudownie. Przebywanie w tym domu służy psychice dziewczyny. Jednakże w momencie gdy zaczyna ją przyciągać do Bena, nawiązują romans zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
Beatrice zmienia się nie do poznania, pokazuje swój zaborczy charakter. Ewidentnie jest zazdrosna o uwagę brata.
"... Beatrice to mąciwoda - czuję wybuch wściekłości rozsadzający mi pierś i nie kontroluję słów, które się ze mnie wylewają - Nienawidzi tego, że jestem twoją dziewczyną. Chce cię mieć tylko dla siebie.
- Stara się mnie zastraszyć. Może ma nadzieję, że się wyprowadzę. Nie wiem. Ale to jest chore..."

Abi czuje się zaszczuta, pomału sama nie wie czy czegoś sobie nie wymyśliła. Żałuje, że jej tak pięknie zapowiadająca się przyjaźń z Beą skończyła się szybciej niż zaczęła.

"...W chwilach słabości chciałbym do niej podbiec, przeprosić ja za wszystko, co złe, co się stało i odnowić naszą przyjaźń. Wiem jednak, że to niemożliwe, o ile będę nadal z Benem. Myliłam się, że będę mogła mieć ich oboje. Byłam zbyt zachłanna..."

Co tak naprawdę dzieje się w domu Beatrice i Bena? Czy faktycznie ktoś prześladuje Abi? A może ona sama coś sobie uroiła?

Fabuła powieści jest bardzo frapująca. Wciąga od pierwszej chwili, a zakończenie naprawdę zaskakuje.
jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na tą książkę. Nie spodziewałam się aż tak intrygującej lektury.
Polecam. Z resztą sami się przekonajcie.




poniedziałek, 17 października 2016

Listopadowy Prószyński


Wydawnictwo Prószyński i S-ka i w listopadzie nie da mi odetchnąć. Serwuje znów takie cudowności, że po prostu mam ochotę na całą jesień zniknąć dla świata realnego, zatraciwszy się w tym literackim. A oto powieści, które zwróciły moja uwagę:




   Anna zaczyna pracę w technikum jako stażystka ucząca chemii. Przez niedoświadczenie i brak przygotowania do zawodu pakuje się w kolejne kłopoty, nie radzi sobie w kontaktach z uczniami i nauczycielami, przez których czuje się na dodatek poniżana. Załamuje się i nie widzi dla siebie ratunku. Zamierza zrezygnować z kariery pedagogicznej, kiedy w jej ręce wpada tajemniczy dziennik. Badając jego historię, poznaje losy kilku nauczycielek i guwernantek żyjących wcześniej, począwszy od XIX wieku, i jak ona borykających się z przeciwnościami losu.
Historie pięciu kobiet, które, choć dzielą je lata i warunki życia, są sobie zadziwiająco bliskie. Wszystkie bowiem mężnie stawiają czoło przeszkodom na swoich drogach oraz uczą się czerpać siłę i życiową mądrość z własnego doświadczenia i od siebie nawzajem.

           W swojej błyskotliwej debiutanckiej powieści Catherine Lowell przedstawia ostatnią przedstawicielkę rodu Brontë, która podejmuje literackie poszukiwania mające ją doprowadzić do odnalezienia spadku po znanych pisarkach.
Postać Samanthy Whipple budzi wielką sensację. Po przedwczesnej śmierci ojca według powszechnej opinii staje się dziedziczką skarbu w postaci licznych pamiętników, obrazów, listów oraz rękopisów powieści pozostawionych przez znane przedstawicielki rodu Brontë. Wedle spekulacji znawców i miłośników tematu otrzymała te skarby w spadku po swojej rodzinie, która od lat skrzętnie skrywa je przed światem. Samantha tymczasem żyje w przekonaniu, że nic takiego nie istnieje, a wszystkie te domysły można włożyć między bajki.
Gdy podejmuje studia na Oksfordzie, przekonuje się jednak, że mityczne przedmioty z przeszłości istnieją. Główną rolę w jej życiu zaczynają odgrywać stare książki z odręcznymi notatkami ojca. Zgłębiając tajniki literatury pod okiem przystojnego, choć nieprzeniknionego profesora, Samantha wyrusza na poszukiwania tajemniczej spuścizny po swoich przodkach.

   Maribeth Klein to wiecznie zabiegana pracująca matka. Wszystko, co wiąże się z domem, z mężem i z dziećmi, spoczywa na jej barkach – nawet w czasie rekonwalescencji po zawale zwolniona jest jedynie od obowiązków zawodowych. W Maribeth Klein odnajdzie się każda kobieta, której zdarzyło się kiedykolwiek pomyśleć, że zamiast wracać do domu i robić obiad, wolałaby uciec na koniec świata. Cząstkę siebie odnajdzie w niej każdy, kto kiedykolwiek zapragnął wsiąść do pociągu i pojechać gdzieś, gdzie nikt nie oczekiwałby od niego nieustannego usługiwania.
W okresie rekonwalescencji Maribeth nabiera przekonania, że nie jest w stanie sprostać wymaganiom wszystkich wokół, decyduje się więc na krok zupełnie nie do pomyślenia. Pakuje się i wyjeżdża. Jak to jednak często w takich przypadkach bywa, po przybyciu w nowe miejsce zaczyna patrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Z dystansu może inaczej ocenić oczekiwania swoich bliskich, a także swoje życie zawodowe. Dzięki wsparciu nowych przyjaciół udaje jej się odkryć w sobie tajemnice, które dotychczas skrywała nie tylko przed rodziną, ale nawet przed samą sobą.
„Zostaw mnie” to intrygująca książka o lękach, przed którymi wszyscy staramy się uciekać. Gayle Forman przedstawia nam fascynujących bohaterów – mężów, żony, przyjaciół i kochanków – którym zdarza się popełnić błąd i się potknąć, ale którzy stają się dzięki temu lepszymi ludźmi i uczą się przebaczać. Tym samym dowodzi, że jest wnikliwą obserwatorką ludzkiej natury. Jej książka to wciągająca analiza współczesnego macierzyństwa wraz ze wszystkimi jego niejednoznacznościami, a także próba odpowiedzi na pytanie: co się dzieje, gdy dojrzała kobieta porzuca dom?

    Perła troszczy się o smutek, przeszłość i dobro. Stusia odpowiada za radość, przyszłość i zło.
Jest rok 1944, bliźniaczki Perła i Stusia Zamorskie wraz z matką i dziadkiem trafiają do Auschwitz. Siostry szukają siły i ucieczki od ponurego obozowego świata w swojej bliskości, w języku im tylko znanym, w grach wyuczonych we wczesnym dzieciństwie.
Jako część eksperymentu populacyjnego, mającego na celu badanie dzieci urodzonych z ciąż mnogich, znanego jako Zoo Mengelego, dziewczynki doświadczają cierpień i przywilejów nieznanych innym więźniom, zostają okaleczone psychicznie i fizycznie, odarte ze wspólnej osobowości. Ich tożsamość zmienia się pod brzemieniem bólu oraz poczucia winy.
Zimą, w czasie koncertu zorganizowanego przez Mengelego, Perła znika, a Stusia pogrąża się w żałobie, lecz wciąż nie traci nadziei, że bliźniaczka żyje.
Po wyzwoleniu obozu przez Armię Czerwoną rusza na poszukiwania siostry wraz z przyjacielem, Feliksem – chłopcem, który straciwszy brata, pragnie zemsty – przez Polskę zniszczoną w czasie drugiej wojny światowej.
Jak przeżyć traumę, co zrobić, by przetrwać, jak pozostać sobą i zachować w pamięci to, co było piękne w tradycji rodzinnej, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości po wyzwoleniu?




A czy Was coś zainteresowało z tych listopadowych zapowiedzi? A może macie inne typy i inne plany czytelnicze?



sobota, 15 października 2016

Lepsza połowa

Okładka książki Lepsza połowa  Znając i podziwiając twórczość Izabeli Pietrzyk byłam przekonana, że biorąc do ręki "Lepszą połowę" czeka mnie przednia zabawa.
Nie pomyliłam się,ale otrzymałam coś jeszcze. Powieść niezaprzeczalnie zawiera ogrom humoru i to takiego, który rozśmieszy największego ponuraka. Oprócz tego w książce autorka między wierszami przekazuje nam całą prawdę o życiu w małżeństwie.
Myślę, że każda mężatka odnajdzie w przedstawionym bohaterze Robercie cząstkę swojego męża. Natomiast panny na wydaniu mogą w powieści odnaleźć wskazówki jak obchodzić się z przyszłym ślubnym.
Mi osobiście lektura otworzyła oczy na pewne sprawy, a co więcej wytłumaczyła i wytknęła mi kilka błędów, które nagminnie popełniam w swoim małżeńskim stadle.
Oczywiście to wszystko należy traktować z przymrużeniem oka, ale ziarno, a właściwie ziarnisko prawdy pani Pietrzyk zgrabnie tu umieściła.
Marta jest żoną idealną i perfekcyjną w każdym calu. Czyżby?
Gotuje, sprząta, dba o swojego męża i dorosłego syna z prawdziwym oddaniem. Wręcz czyta im w myślach, usuwa z pod nóg każdą przeszkodę. Oni nie muszą nic. Nie muszą robić, myśleć, pomagać. To wszystko wykonuje za nich ich prywatny robot wielofunkcyjny - Marta.
Jak łatwo się domyślić nie przynosi to naszej bohaterce satysfakcji. Za swoje poświęcenie nie otrzymuje wdzięczności.
Jest więc stale sfrustrowana i wiecznie niezadowolona. Chcąc nie chcą wyżywa się na swoich mężczyznach, którzy kompletnie nie rozumieją, o co ona się wścieka. Jedyną osobą, która ją rozumie i wspiera jest jej przyjaciółka Jolka, która całą sobą sekunduje Marcie w zmaganiach z nic nie robiącymi darmozjadami.

"... Mówię ci, moje pazury rosną w krogulczym tempie, a u niego w miejscu stoją. Wiem, że jest lekko opóźniony w rozwoju, ale żeby nawet z paznokciami nie nadążał?.."

Marta dokuczając mężowi, obrzucając go obelgami, udowadniając mu głupotę i brak zaradności  doprowadza wkrótce do zmiany. Jest to zmiana drastyczna, szokująca i niespodziewana, zwłaszcza dla niej.
Jak sobie z tym poradzi?

Uwielbiam takie książki. Pani Pietrzyk dysponuje takim  poczuciem humoru, który niezwykle sobie cenię. Cała powieść jest napisana w sposób tak zajmujący, że zupełnie tracimy świadomość poczucia czasu i miejsca.
Oby więcej takich książek na rynku wydawniczym.
Polecam wszystkim mężatkom, pannom i rozwódkom. A także i panom bez względu na stan cywilny.
Ja tymczasem czekam na kolejne dzieło, które wyjdzie spod pióra pisarki.

Za możliwość doznania czystej przyjemności podczas czytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński  i S-ka

piątek, 7 października 2016

Kamienny dom

Okładka książki Dom nad klifemOd dawna ciągnie mnie do książek, w których są dworki, zamki, pensjonaty czy hotele. Nic więc dziwnego, że "Dom nad klifem" przykuł moją uwagę.
Dzięki autorce przeniosłam się do Irlandii, do uroczej nadmorskiej miejscowości, Stoneybridge. Mieszka tam Chicky, która na wskutek zauroczenia miłosnego wyrusza z domu rodzinnego do  Stanów Zjednoczonych. Niestety mężczyzna, którego pokochała szybko się nią nudzi. Dziewczyna wie, że w takiej sytuacji nie ma po co wracać na łono rodziny. Nikt jej nie zrozumie, nikt jej nie pomoże. Lepiej lub gorzej ale Chicky radzi sobie ze swoimi problemami. Po latach wymyśla historię o wypadku swojego męża i wraca do Stoneybridge.
Wchodzi w spółkę ze Queenie, staruszką z sąsiedztwa i remontuje jej dom. Dom ten pamięta z czasów dzieciństwa, gdzie zakradała się do przynależącego do niego ogrodu i tam się bawiła. Sam dom budził jej wielki podziw,a teraz pojawiła się szansa,aby stworzyć z niego hotel.
Chicky z energią i pomysłami rzuca się w wir pracy. 
Gdy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik pojawia się niepokój dotyczący otwarcia - bo co jeśli goście się nie pojawią lub nie będą zadowoleni?
Dalsza część powieści przedstawia sylwetki gości przyjeżdżających do Kamiennego domu. A jest co przedstawiać ponieważ każdy gość jest inny, ciekawy, mający interesujące zdolności, pasje lub intrygujące sekrety.
Książka bardzo mi przypadła do gustu. Jedynie zabrakło mi tego, że Chicky po otwarciu hotelu pozostała niejako w tle. Autorka  usunęła ją w cień, wysuwając na pierwszy plan gości hotelowych. Z pewnością był to celowy zabieg, lecz jak dla mnie był niepotrzebny.
Poza tym powieść przeczytałam z dużym zainteresowaniem więc nie pozostaje mi nic innego jak ją polecić wszystkim niezdecydowanym.

środa, 5 października 2016

Nabytki biblioteczne (28)

Okładka książki Świat w lustrze  Szlachetnie urodzona Ksenia jest pełną namiętności, niepoprawną marzycielką, która za nic ma konwenanse. Zakochuje się w Andrieju, przystojnym gwardziście, śpiewaku carskiego chóru. Cieniem na ich szczęściu kładą się dworskie gierki, a także narastająca obsesja Kseni, żeby urodzić dziecko, która w końcu zostaje zaspokojona wraz z przyjściem na świat ich córeczki.
Jednak Ksenia nie potrafi cieszyć się szczęściem. Drży ze strachu o bliskich, przekonana, że dosięgnie ich jakaś tragedia. Przerażająca przepowiednia sprawdza się. Zdruzgotana Ksenia pogrąża się w żałobie i przechodzi metamorfozę, która radykalnie odmieni koleje jej losu. Odwraca się od rodziny i przyjaciół, rozdaje swe dobra oraz pieniądze biednym, aż w końcu, pewnego dnia, znika w tajemniczych okolicznościach, by odnaleźć się po wielu latach. Jej sława prorokini i uwodzicielki wzbudzi obawy nowej carycy, Katarzyny, która będzie postrzegać działalność Kseni jako zagrożenie dla dworskiego przepychu i ekstrawagancji.
Świat w lustrze to napisana eleganckim stylem wzruszająca opowieść o miłości, szaleństwie i oddaniu. Historia wyjątkowej kobiety, której postawa nie przestaje zadziwiać i wciąż pozostaje źródłem inspiracji.
 Dwór wiatrów - Galant Daria  Dwór wiatrów” to wielowątkowa powieść o zagmatwanych miłosnych losach i psychicznych rozterkach obcych sobie ludzi, których niespodziewanie los połączył za sprawą wspólnego domu. Każdy z nich szuka siebie w życiu i próbuje wyjaśnić własne historie z przeszłości i raz na zawsze zamknąć za sobą drzwi tajemnicy. Piękna posiadłość Dwór wiatrów też nie jest wolna od błąkających się po niej duchów i niejednokrotnie sprawia wrażenie, że jest żywym organizmem, który myśli, wie, czuje, tęskni i nie wszystkich chce gościć w swoich progach. Powieść czyta się z zapartym tchem, a po jej skończeniu, jak to w dobrym pisarstwie bywa, przychodzi autorefleksja na temat własnych wyborów i dylematów.

 Okładka książki Piętno Midasa    Brudne podwórka wrocławskiego Trójkąta Bermudzkiego... Chłopak, który urodził się w niewłaściwej rodzinie i człowiek, który dał mu szansę. Tylko… na co?
Jakub Rojalski, zabójczo przystojny pasjonat fotografii, podczas przyjęcia weselnego poznaje inspektor Karolinę Linde, szefową wydziału śledczego wrocławskiej policji. Kobieta jest sfrustrowana i przemęczona, ponieważ dochodzenie w sprawie płatnego zabójcy utknęło w martwym punkcie, tymczasem Midas uśmierca kolejne ofiary. Wbrew woli obojga jednorazowy incydent powoli zamienia się w romans, a Jakub uświadamia sobie, że nie potrafi dłużej żyć, tłumiąc w sobie wszelkie emocje. Jednocześnie w jego życiu pojawia się Anka, magister farmacji i maltretowana żona gangstera, marząca o zemście na mężu. Któregoś dnia okazuje się, że Jakub potrafi jej pomóc…

 Okładka książki Takie rzeczy tylko z mężem   Co powinna zrobić kobieta, której mąż zamiast ciepła domowego ogniska, woli ganiać po lasach w poszukiwaniu skarbów?
 Zuzannie wydaje się, że ma wspaniałe życie: stałą pracę, duży dom, synka i męża. No dobrze, tego ostatniego tylko miewa, co boleśnie uświadamia jej psycholożka Matylda Mak. Zainspirowana jej zachętami Zuzanna postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o uwagę Ludwika. To jednak wcale nie będzie takie łatwe…
 Do czego posunie się zaniedbana kobieta? I czy wybrane sposoby na odzyskanie męża przyniosą rezultat?

„Takie rzeczy tylko z mężem” to opowieść o miłości, rodzinie i szarej codzienności ukazanej w zabawny sposób.
Okładka książki Marianna   Miłośc i walka między powstaniami
Co zrobić, gdy grają werble, młoda krew wre, a zapaleńcy gotują się do walki?
Podczas gdy wszystkie zwyczajne kobiety przygotowywały swoich mężów i synów do powstania listopadowego, Marianna, nadzwyczaj charyzmatyczna i odważna, postanowiła, że zamieni koronki na mundur i sama wyruszy na bitwę. Nie było takiej siły, która mogłaby zatrzymać młodą dziewczynę. Gdy jednak bój nic nie dał, a rodzinie grozi konfiskata dóbr czy nawet przyśpieszony wyjazd na Sybir, trzeba poświęcić się po raz kolejny.
Marianna nie ma wyboru – jak najszybciej musi wyjść za mąż. Upatrzony kandydat w zasadzie ma wszystko – jest bogaty, młody, utytułowany i – co najważniejsze – rozpaczliwie poszukuje żony. No właśnie… Nie zbyt piękne, aby było prawdziwe?
Przed młodą dziewczyną wiele wyzwań. Będzie musiała odnaleźć się w świecie salonowych spisków i nie ulec grze pozorów…
XIX-wieczny świat intryg i baśniowej miłości. Czy dasz się do niego wciągnąć?


Okładka książki Sekret sprzed lat   Rodzinny sekret, wyznany przez nestora rodu Krzenieckich wywołuje zamieszanie w rodzinie. Starszy Pan u schyłku życia postanawia rozliczyć się z trudną przeszłością – zaślepiony gniewem dawno temu zerwał wszelkie kontakty z jedyną siostrą. W ostatniej woli wyznaje ukochanemu wnukowi Adamowi swoją tajemnicę, prosząc, by w jego imieniu ponownie scalił rodzinę. Nakazuje mu odnalezienie Zuzanny, wnuczki i jedynej żyjącej krewnej jego siostry.
Niespodziewanie otrzymany spadek oraz emocje związane z poznaniem nieznanej do tej pory rodziny, nie uśpią czujności i intuicji młodej kobiety. Wiedziona przeczuciem postanowi odkryć trudną prawdę. Cała sytuacja stanie się poważnym sprawdzianem dla rodzącego się wbrew zdrowemu rozsądkowi uczuciu...


I zaczynam już od początku miesiąca z taaaaaaaaaaaaakimi zdobyczami. Znów stosisko rośnie i rośnie. Długie wieczory na szczęście sprzyjają pochłanianiu lekturek.


Trzeba marzyć

  "...W życiu trzeba iść przed siebie radośnie, z głową pełną marzeń. Robić sobie małe przyjemności, mężczyznom kazać sobie robić duże ...