piątek, 27 grudnia 2013

Srebrny Kot

GINKO
"Ginko. Księżycowy miesiąc"to powieść Karoliny Michalskiej, debiutantki na polskim rynku literackim.
Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie intrygujący tytuł oraz przepiękna okładka.
Bohaterką jest siedemnastoletnia dziewczyna, Nicole. Nie jest ona zwykłą nastolatką. Jest yokai czyli pół demonem, pół człowiekiem.
Jej ojciec przez całe dzieciństwo córki badał jej reakcje, obserwował, traktował jak ciekawy obiekt. Matki - demona natomiast dziewczyna nie pamiętała wcale.
Porzucona w końcu przez ojca stara się przeżyć jako łowca demonów. Podczas swojej tułaczki spotyka Sensei, kobietę, która staje się jej opiekunką i nauczycielką. Uczy ją panować nad swoją demoniczną naturą. To ona też nadaje jej imię Ginko.

Trzeba dodać, że nasza bohaterka oprócz dzikiej osobowości ma też osobliwy wygląd:
..."Najbardziej w oczy rzucał się jej długi ogon porośnięty czarnym futrem, zakończony białym pędzelkiem. Na głowie nosiła wełnianą czapkę, aby ukryć czarne, kocie uszy, wyłaniające się w niewielkim stopniu spod burzy długich włosów. Kiedy patrzyło się w jej twarz o delikatnych rysach, nie sposób było przeoczyć kocich oczu, których źrenice potrafiły zwęzić się do cieniutkich, pionowych szparek. Nadawało jej to niecodzienny wygląd, który w połączeniu z białosrebrzystą barwą włosów przyczynił się do nadania jej imienia Ginko - Srebrny Kot..."

I jak ja, wielbicielka kotów wszelkiej maści mogłabym nie polubić takiej bohaterki?
Ale ku swojemu zaskoczeniu właśnie nie polubiłam. I nie dlatego, że była niesympatyczna czy odpychająca lecz raczej dlatego, że nie zdołałam, nie potrafiłam się wczuć w jej osobowość, charakter.
Książka podzielona jest na rozdziały; Oczami Nieba, Oczami Sensei, Oczami Ginko itp. Mimo, iż to interesująca forma przedstawianie scenerii, akcji powieści, mi jakoś przeszkadzała w odbiorze i dostatecznym poznaniu bohaterów.
Autorce należy się uznanie za pomysł na stworzenie niecodziennego świata oraz  niezwykłych bohaterów. Z całą pewnością  panią Michalską cechuje niesamowita wyobraźnia i umiejętność przelania jej na papier.

Po przeczytaniu książki mam jednak pewien niedosyt, nie do końca rozumiem jej przesłanie.
Ginko przez całą powieść wędruje po świecie, tropi demony, zabija, walczy, odnosi rany, ale to właściwie wszystko. Nic ponadto praktycznie się nie dzieje. Nie widać głębszego sensu oprócz unicestwiania dzikich bestii. Rozumiem, że to samo przez się może być frapujące, dla mnie jednak niewystarczające.
Na szczęście pisarka pisze dalszy ciąg przygód Ginko, mam więc nadzieję, że uda mi się bardziej zaprzyjaźnić ze Srebrnym Kotem oraz ujrzeć coś więcej niż walczące demony.
Oczywiście zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie swojej własnej opinii.

Książkę tę otrzymałam  do recenzji od portalu  Zaczytaj się

sobota, 14 grudnia 2013

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:

Osiemdziesiąt dni żółtych - Jackson Vina   SEVILE. Magia i Miłość - Marta Dąbkowska Magia kobieca - Alla Alicja Chrzanowska   

Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila.
Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok.
Zapraszam do udziału:))))))))

środa, 11 grudnia 2013

Przebudzenia doktora Sorena

Przebudzenia doktora Sørena - Magdalena Kempna"Przebudzenia doktora Sorena" to literacki debiut roku 2013. Po zapoznaniu się z pozycją potwierdzam, że książka Magdaleny Kempnej zdecydowanie zasługuje na to miano.
Naprawdę trudno się domyślić, że to debiut, autorka pisze w sposób dojrzały, kreuje  niezwykle fascynujący  świat.
Bohaterem jest tytułowy doktor Soren, postać o tyle ciekawa, że jest tak zwanym Innym czyli pół wampirem. Jest on także nadwornym medykiem w królestwie Nort, którym włada król Linnamen.
W królestwie, dokładnie po trzech latach od śmierci przyrodniego brata Linnamena, zasiadającego wcześniej na tronie, dzieją się dziwne rzeczy.
Soren trafia na dokumentację, z której wynika, że matka ówczesnego władcy zmarła w tajemniczych okolicznościach, a nie jak powszechnie sądzono, z powodu wykrwawienia się  przy porodzie.
W czasie snu doktor ponadto doświadcza niesamowitych wizji, z których wnioskuje, że podczas uroczystości z okazji Zimowego Przesilenia ktoś planuje zamach na króla.
Na królewskim dworze robi się gorąco. Właściwie większość dworzan jest podejrzana. W dodatku okazuje się, iż oprócz Sorena wśród mieszkańców pałacu jest jeszcze jeden Inny, świetnie kamuflujący się wilkołak.

"... Nie podoba mi się to wszystko. Święto Zimowego Przesilenia za pasem, a my nadal nie wiemy czy jest zamachowiec, a jeśli tak to kto nim jest, gdzie jest Apillen, co przydarzyło się księżnej Sarrin, kto jest wilkołakiem i czy  wszystkie te sprawy jakoś się łączą..."

To intrygujące zagadki, na które znajdą odpowiedzi tylko ci czytelnicy, którzy przeczytają powieść do końca.
Akcja jest dość zagmatwana i bardzo ciężko domyślić się kto, co i dlaczego. Przyznam, że rozwiązałam tylko dwie zagadki, reszta trzymała mnie w napięciu i niecierpliwości praktycznie do ostatniej strony.
Książka ta to prawdziwa gratka dla miłośników fantasy, niemniej wielbiciele kryminałów również nie  będą rozczarowani i odnajdą tu coś dla siebie.
To z całą pewnością udany debiut. Z niecierpliwością czekam dalszej twórczości pani Magdaleny. Skoro pierwsze dzieło jest dobre, to kolejne będą... świetne. Tego sobie i innym czytelnikom życzę.

Książkę tę do recenzji otrzymałam od portalu
Zaczytaj się

sobota, 7 grudnia 2013

PAJĘCZA BOGINI

Pajęcza bogini - Tara Moss"Pajęcza bogini" to drugi tom trylogii o Pandorze English.Część ta nie odbiega, jak troszeczkę się obawiałam jakością od swej poprzedniczki; "Krwawej hrabiny."
Tym razem Pandora musi stawić czoło bogini pająków - Arachne. Jest tu oczywiste nawiązanie do mitologii. Arachne, tkaczka pełna dumy, a wręcz pychy, za swoje przechwałki, ze jest najlepszą tkaczką zostaje ukarana przez Atenę. Zazdrosna bogini zamienia ją w pająka.
W Nowym Yorku giną w tajemniczych okolicznościach projektanci zajmujący się tworzeniem kreacji głownie z dzianin.
Pandora robiąc wywiady do pisma, w którym pracuje znajduje się w centrum afery. Odkrywa, że kreatorzy mody giną uduszeni przez kokon utkany z pajęczej sieci.
W dodatku dziewczynę zaczyna śledzić wysoka kobieta o osobliwym wyglądzie:
..."nogi - nie takie jak u człowieka, lecz gładkie, czarne, pajęcze odnóża - wystrzeliły w moim kierunku. Nawet w półmroku panującym na ulicy widziałam, że nie ma tułowia - w każdym razie ludzkiego tułowia. Zamiast tego miała okrągły, wydęty czarny brzuch i kilka odnóży... a dokładniej sześć..."
Kobieta zdecydowanie nie jest nastawiona przyjaźnie. Chce pozbyć się Pandory, tak jak projektantów. Na szczęście młoda dziennikarka ma swoich sprzymierzeńców; cioteczną babkę, Celię oraz widmo nieżyjącego od wojny secesyjnej porucznika Luka.
Odkrywa też swoje kolejne moce. oprócz widzenia zmarłych Pandora ma także zdolności do telekinezy.
Według Celii nie są to jedyne możliwości dziewiętnastolatki. Jakie zdolności jeszcze posiada ta niezwykła osóbka? Zapewne dowiem sie tego czytając kolejny, już ostatni tom trylogii Tary Moss.
Książkę tę czyta się  niewiarygodnie lekko i z dużym zainteresowaniem. Cieszę się,że tom drugi nie okazał się złą kontynuacją  fantastycznej pierwszej części. spodziewam się tego samego po tomie zamykającym historię  panny English. Naprawdę nie mogę się już doczekać gdy trafi on w moje niecierpliwe łapki.
Tara Moss potrafi budować napięcie jak mało kto. Przeplata po mistrzowsku sceny zabawne z przerażającymi, co sprawia,że powieść trudno zaszufladkować. Dzięki temu autorka trafia na moją listę ulubionych pisarzy.
Szczerze polecam.

Trzeba marzyć

  "...W życiu trzeba iść przed siebie radośnie, z głową pełną marzeń. Robić sobie małe przyjemności, mężczyznom kazać sobie robić duże ...