piątek, 31 lipca 2015

Zawracanie głowy - wyniki

Na początku dziękuję Dziewczyny za udział:))
Powiem szczerze, że wybór był trudny. Obu prac jakie podałyście za nic w świecie nie chciałabym wykonywać, a przynajmniej nie w takim wymiarze czasu.
Niestety książka jest jedna więc musiałam się na którąś z Was zdecydować.
Książka frunie do Basi Kosiorowskiej:)

Francuska opowieść

Okładka książki Francuska opowieść  "Francuska opowieść" to książka pełna ciepła i optymizmu. Spędziłam z nią miłe chwile. Nastroiła mnie tak jakoś romantycznie, naładowała pozytywną energią.
Bohaterami powieści są Beata i Jakub. Młodzi, zakochani w sobie, planujący rychły ślub.
Jakub dostaje propozycję pracy we Francji przy zbieraniu winogron. Wolny czas chce spożytkować na pisanie książki.
Beata ma mu towarzyszyć niejako turystycznie.
Do narzeczonych niespodziewanie przyłącza się była szefowa, a zarazem i była dziewczyna Kuby, dziennikarka Oliwia. Kobieta atrakcyjna, lecz zdystansowana, chłodna emocjonalnie, nastawiona na sukces i gotowa na wszystko, aby dopiąć swego.
Towarzyszy jej były chłopak Beaty, Kacper . Ma pełnić funkcję asystenta, ale jest w tym bardzo nieudolny.
Duet ten wprowadza wiele zamieszania i chaosu.
Na miejscu czeka na nich zarządca winnicy Aleks Sadowski, prawa ręka hrabiego Reudeforta, właściciela zamku i winnicy. Hrabia otacza się aurą tajemniczości, rzadko udziela się towarzysko, wydaje się, że tylko zbiory winogrona coś dla niego znaczą. Jednak jak każda prawda, ta też ma drugie dno.
Rzecz jasna sekrety Reudeforta działają na Oliwię jak płachta na byka. Postanawia ona, że nie spocznie póki nie odkryje tajemnicy i nie napisze na ten temat artykułu.
Zarządca i Oliwia od razu ścierają się ze sobą, hołdując powiedzeniu: trafiła kosa na kamień.
Okazuje się, że oboje mają równie trudne charaktery i przykre doświadczenia osobiste.
Dalej akcja toczy się szybko. Wszyscy bohaterzy są w pewien sposób od siebie zależni, ich losy splatają się ze sobą. Każde z nich staje przed trudnym wyborem. Jakie będą ich decyzje? W którą stronę pójdą? I najważniejsze pytanie; czy da sie cofnąć czas, a przynajmniej naprawić dawne błędy?
Powieść pani Mirek to piękna opowieść z pozytywnym przesłaniem. Książka bardzo mi się podobała, lecz mam jakiś taki nieokreślony bliżej niedosyt.
Wydaje mi się, że zdarzenia biegły zbyt szybko, a także zmiana myślenia i zrozumienie przez Aleksa, co w życiu jest najważniejsze przebiegła  nierealnie prędko.
Jednakże całość oceniam bardzo dobrze.
"Francuska opowieść" jest doskonałą odskocznią od codzienności.
Polecam zwłaszcza miłośniczkom powieści obyczajowych.

środa, 29 lipca 2015

Wbrew sobie

Okładka książki Wbrew sobie  "Wbrew sobie" to powieść obyczajowa z wątkami psychologicznymi. Bardzo emocjonalna i prawdziwie życiowa. Wykreowani bohaterzy są namacalni, prawdziwi; myślą, czują, po prostu żyją.
Pani Kołczewska zna się na ludzkiej psychice jak mało kto i w dodatku potrafi to idealnie oddać na kartach powieści.
Życie małżeństwa Eweliny i Adama Rajskich przypomina jak ich nazwisko istny raj. Ona jest chirurgiem oddanym swojej pracy i bardzo cenionym, on prowadzi firmę marketingową. Mają piękne, luksusowe mieszkanie na warszawskim Powiślu i do szczęścia brakuje im tylko dziecka.
Niestety po długich staraniach kobieta rodzi martwego noworodka. Przeżywa prawdziwą traumę. Adam wspiera ją  i rozpieszcza, stara się zrozumieć siłę jej bólu, bo sam przecież również cierpi. Mimo upływającego czasu cierpienie nie mija, co więcej Ewelinie wszystko kojarzy się z jej stratą, a juz najbardziej własny mąż. Nie może znieść jego obecności i wkkrótce wyrzuca go bez litości z mieszkania, wnosi sprawę o rozwód. Mężczyzna próbuje z wszystkich sił ratować szczątki dawnego życia, uczucia, ale żona jest nieeubłagana. Kontaktuje sie z nuim tylko poprzez adwokata. Bez skrupułów pozbawia męża wszystkiego.
Okazuje się, że życie osobno nie jest wcale łatwiejsze. Obydwoje zaczynają mieć problemy w pracy. Dodatkowo pojawiają się  problemy rodzinne. Na jaw wychodzą sprawy z przeszłości, o których Ewelina nie miała pojęcia i teraz nadszedł czas, by  zmierzyć się z rzeczywistością.
Żyjąc do tej pory w bezpiecznym kokonie, chroniona prze matkę, rozpieszczana przez męża, teraz czuje się zagubiona, oszukana. Lecz to nie koniec przykrych przeżyć. Jeszcze wiele musi się wydarzyć, aby kobieta zrozumiała, co w życiu jest najważniejsze. Czy tylko, aby nie będzie za późno? Czy da się tak łatwo zmienić nastawienie do siebie, bliskich  i świata?
Muszę przyznać, że nie spodziewałam sie aż takiej dobrej lektury. Książka niesamowicie wciąga w wir wydarzeń i naprawdę skrajnych emocji.
Z bohaterką trudno się utożsamić, a nawet poczuć odrobinę sympatii ponieważ jest ona niezwykle egoistyczną, zimną i nieprzystępną kobietą.  Niemniej całą sympatia idzie w stronę Adama, czytelnik chcąc nie chcąc kibicuje jego działaniom. Dzięki jego postawie staramy się doszukać w bohaterce odrobiny ciepła, próbujemy zrozumieć jej postępowanie przez pryzmat trudnych doświadczeń, jakie ją spotkały.
Mimo, że zakończenie jest nieco przewidywalne, uważam że ta książka to wspaniała lektura dla każdej kobiety. Ją po prostu trzeba przeczytać.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka


piątek, 24 lipca 2015

Najświeższe nabytki, również biblioteczne:)

Okładka książki Esesman i Żydówka  Kwiecień 1943 roku. Debora Singer wyskakuje z wagonu transportującego krakowskich Żydów. Podczas próby ucieczki boleśnie skręca w kostce nogę i nie jest w stanie uciekać. Przekonana, że nie ocali życia, siada w sosnowym zagajniku, czekając na śmierć. Słyszy odgłosy obławy. Nagle nadjeżdża wojskowy motocykl. Do przestraszonej dziewczyny zbliża się esesman. Debora jest Żydówką, czyli – jest winna. Przed nią staje hauptsturmführer Bruno Kramer. W tym miejscu ta historia mogłaby się właściwie skończyć. To jednak dopiero jej początek...

Pełna niespodziewanych zwrotów akcji, barwnych postaci, osadzona w realiach II wojny światowej, powieść, w której nic nie jest proste, ale wszystko staje się możliwe, gdy w grę wchodzą uczucia.

Esesman i Żydówka to coś więcej niż romans. To świadectwo człowieczeństwa w obliczu okrucieństw wojny. Momentami szokująca, bardzo wzruszająca i niebanalna opowieść o wojennych rozbitkach. O nieprawdopodobnej, zakazanej miłości. Kat i ofiara. Czy takie uczucie mogło wydarzyć się naprawdę?



 Okładka książki Najpiękniejsza na niebie  Sylwia jako małe dziecko została porzucona. Zachowała tylko kilka wspomnień związanych z biologiczną rodziną, jest przekonana, że miała siostrę bliźniaczkę. Po latach próbuje odnaleźć bliskich, którzy mogą uratować jej życie, a w rozwikłaniu tajemnicy rodzinnej pomaga jej dziennikarka Pola. Poza niewyraźnymi wspomnieniami Sylwii nie ma żadnych dowodów na istnienie siostry. Zaczyna się walka z czasem... Sprawę utrudnia surowe prawo adopcyjne, które pilnie strzeże informacji. Nowego znaczenia nabierają słowa: macierzyństwo, odpowiedzialność, miłość.


 Okładka książki Coraz mniej olśnień 
 Trzy kobiety. Trzy sposoby na życie. Jedna tajemnica czy może – jedno olśnienie?

To powieść o losach Leny, Marii i Aliny, które dzieli tak wiele, że nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Oto one: stylistka w magazynie kobiecym, kucharka w barze mlecznym i była gwiazda dziennikarstwa. Nie wiedzą o sobie, ale są połączone niewidzialną nicią.

Każda ma za sobą przeszłość, o której wolałaby zapomnieć. Każda z nich stoi na własnym, życiowym zakręcie. Muszą dokonać i dokonują wyboru.

Bohaterki Ałbeny Grabowskiej są klasycznymi kobietami - bywają kapryśne, nieprzewidywalne, popełniają błędy. Dramaty, które przeżywają bolą, ale też dają szansę na przebudzenie.

Zalety powieści - ciekawy pomysł, tajemnica, humor, namiętność, wyraziste postacie bohaterek i zaskakujące zakończenie udowadniają, że literatura kobieca wcale nie musi smakować jak pralinka. 




Wiem, że większość z Was czytała "Najpiękniejszą na niebie". Mam pewność, że mi się spodoba.
 Dwie pozostałe książki mam nadzieję też będą warte zachodu.







Rodzinny park atrakcji

Izabela Pietrzyk jest mi znana jako autorka takich powieści jak "Babskie gadanie" i "Wieczór panieński". Te dwie książki wystarczyły, abym zakwalifikowała pisarkę do grona moich ulubionych autorów. Pozycja opatrzona jej nazwiskiem jest zawsze strzałem w dziesiątkę.
Spodziewałam się więc po "Rodzinnym parku atrakcji" wiele. Otrzymałam jeszcze więcej. Mimo, że jest to dalszy ciąg "Historii rodzinnych", których niestety nie miałam okazji przeczytać to zupełnie to nie przeszkadza w poznaniu rodziny Wiktorii, głównej bohaterki.
Tytuł książki jest bardzo trafny. Jest to bowiem powieść o niebanalnej rodzinie, która na brak atrakcji nie może narzekać.
Po krótce przybliżę sylwetki członków owej rodziny:
Dziadkowie; Bernard i Janina - osobliwe małżeństwo, stale się kłócące, dosłownie o wszystko.
On - narwany, łatwo wybuchający człowiek, z zasady nie zgadzający się z nikim i niczym, wieczny buntownik. Niemniej bardzo uroczy.
Ona - biegająca od przychodni do kościoła i z powrotem, wiecznie narzekająca i lamentująca, niezadowolona z niczego, a już najbardziej ze swej młodszej córki, wiktorii, która ośmieliła się mimo swoich trzydziestu ośmiu lat nie wyjść za mąż.
Córki; Amelia i Wiktoria - starsza to ustawiona życiowo matka Emilki i Mirka, żona Sławka, kapitana żeglugi morskiej. Trochę bezwolna, podporządkowana mężowi. Nie radząca sobie z dziećmi ani z własnym osobistym życiem. Postać dość irytująca ze względu na bierną postawę.
Jej mąż  to totalny despota, manipulant, wszystko musi mieć pod kontrolą. wszystko co złe przypisuje Wiktorii, której szczerze i z wzajemnością nie znosi.
Wiktoria - nauczycielka, stara panna. Trochę roztrzepana i pogodna. dzielnie odpiera ataki matki związane z nieustannym swataniem jej osoby z każdym napotkanym mężczyzną.
Dzieci; Mirek i Emilka -Mirek jest studentem prawa, związany potajemnie ze swoją wykładowczynią Justyną. Nie akceptowany przez swój związek odsuwa się od rodziny.
Emilka - najbarwniejsza i najzabawniejsza postać powieści; osiemnastolatka posługująca się interesującym językiem, nazwanym przez  jej ciotkę polgielskim. Jest to dziewczyna roztrzepana, o nie wyparzonym języku, niezwykle urocza, choć wrednawa.

Nie chcę streszczać całej książki, ponieważ tym sposobem pozbawię was wspaniałej zabawy. Czytam sporo powieści, przy których uśmiech nie schodzi z twarzy. jednak pani Pietrzyk jest dla mnie totalną mistrzynią humoru i ciętej riposty. A o to próbka:

"... - Jutro nie dam rady, kwach totalny w chacie. Ojciec wypływa i świruje jak bąbel w oranżadzie. Nie chcę go prowokować do większego musowania...
- Dżizas! Muszę kończyć. Bąbel już szaleje w salonie i buzuje coraz głośniej. pewnie zaraz wpadnie do mojego pokoju i pianą mi dywan zaleje..."
"... - Wybierasz się gdzieś? - Krzysiek spojrzał z zaciekawieniem na Wiktorię.
- Ma randkę z plackiem - odpowiedziała za ciotkę Emilka. - Ale jest chwilowo w nieogarze i wierzy, że to ciacho, a nie czerstwy racuch.
- Nie rozumiem. Piekarza jakiegoś poznałaś? Czy cukiernika?- dopytywał Krzysiek, nie doczekał się jednak odpowiedzi, bo obydwie kobiety zaczęły się ściskać i przytulać, że nie wiedział, gdzie sie która zaczyna, a gdzie kończy...."

Cała książka emanuje podobnymi dialogami oraz naprawdę komicznymi sytuacjami. Nie jest to tylko powieść lekka i zabawna. Ma również drugie dno; ukazuje problemy, z którymi nie jedna standardowa rodzinna musi się zmagać, pokazuje siłę miłości i stereotypy rządzące ludźmi.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko szczerze polecić "Rodzinny park atrakcji" każdemu czytelnikowi.

poniedziałek, 20 lipca 2015

Za żadne skarby

Za żadne skarby - Falski Vera  Ewa to młoda kobieta, śmiało można rzec, że kobieta sukcesu. Mieszka w Olsztynie, robi karierę naukową, ma stabilny związek. Na dodatek zostaje zaproszona do współpracy przez francuską uczelnię.
Spełniona w życiu zawodowym i osobistym nie spodziewa się ciosu od przewrotnego losu.
A cios jest dotkliwy. Uczulona na jad szerszeni matka Ewy zostaje pogryziona przez te owady i nim ktokolwiek zdążył jej przyjść z pomocą umiera.
Ewa jedzie więc na znienawidzona wieś, z której z wielkim trudem i dzięki samozaparciu i pracy udało się jej wyrwać.
Na miejscu okazuje się, że rodzina bardzo jej potrzebuje. Jej braciszek chorujący od urodzenia na zespół Huntera wymaga ciągłej opieki. Nie radzący sobie z gospodarstwem, chorym synem i dorastajacymi córkami ojciec ostro pije.
Młoda kobieta nie wie co robić. Z jednej strony czeka ją Paryż i prężnie rozwijająca się kariera, z drugiej zaś bieda i rozpacz w domu rodzinnym. Wsparcie na jakie liczy Ewa ze strony swojego partnera życiowego nie nadchodzi.
Niespodziewanie decyzję pomaga jej podjąć młody milioner, zamieszkujący od niedawna Wężówkę. Życie Ewy nabiera innego wymiaru. Życie to nie bajka, choć wiele wskazuje na podobieństwo do "Kopciuszka". Kobieta musi uświadomić sobie wiele rzeczy, przewartościować swoje oczekiwania, swoje cele.
Według wydawniczej notki "Za żadne skarby" to powieść, jakiej jeszcze nie było.
Czy tak jest rzeczywiście?
Myślę, że każdy czytelnik musi ocenić to sam. Wszystko zależy od oczekiwań i doświadczeń czytelniczych.
Jedno jest pewne, jest to powieść intrygująca, zajmująca i piękna. Czyta się ją błyskawicznie, do stylu autorki nie sposób się przyczepić. Książka aż kipi od emocji. Co więcej, zakończenie jest całkowicie niespodziewane i dalekie od banału. Czego chcieć więcej?
Za żadne skarby nie możecie tej lektury sobie odpuścić.



czwartek, 16 lipca 2015

Zdobycze biblioteczne ciąg dalszy

Okładka książki Francuska opowieść  Południowa Francja. Kraina słońca, wina, miłości i marzeń. Czwórka znajomych wyrusza na wakacyjną wyprawę, żeby połączyć zawodowe cele z prywatnymi marzeniami. W pięknej starej winnicy, w cieniu wiekowego zamku ich losy gwałtownie się splotą.
Beata właśnie się zaręczyła, ale wątpliwości jej nie opuszczają. Decyzja jest pilna, a tymczasem pytania się mnożą. Aleks, mężczyzna z przeszłością uporczywie patrzy przed siebie i próbuje zbudować nowe życie. Ale stare winy nie pozwalają o sobie zapomnieć. List z Polski znów zburzy jego kruchy spokój. Oliwia, energiczna kobieta sukcesu, zawsze dostaje to, czego chce. Z wyjątkiem jednego. Czy odważy się podjąć niezwykłą decyzję? Hrabia, właściciel zamku i winnicy. Wydaje się, że ma wszystko. Jaką tajemnicę skrywa? Dlaczego zamyka się w pustym zamczysku i chroni go jak warowni?
Czasem trzeba się odważyć i po prostu zrobić, to co jest właściwe. Można wtedy wygrać życie.
 Okładka książki Miecz ciemności  Nieśmiertelny o sercu twardym jak kamień poświęci swój mroczny świat dla jedynej kobiety, która potrafi mu się przeciwstawić.
Lecz czy ona potrafi oprzeć się namiętności bez granic?
Kerrigan, demoniczny władca Camelotu, żył w wiecznym mroku… do dnia spotkania z piękną Sereną. To ona obudziła w nim dawno zapomniane tęsknoty. Lecz w okrutnym świecie Kerrigana miłość oznacza słabość, a król – choćby nieśmiertelny – który jej ulega, traci tron… i życie. Czy dla śmiertelnej kobiety władca ciemności odważy się spojrzeć w światło dnia?
 Rycerz ciemności - Kenyon Sherrilyn  Mężczyzna zrodzony z jasności i mroku zakochany w kobiecie, która może go zgubić na wieki.
Skazany na wieczne potępienie wojownik poświęci swą demoniczną duszę dla ukochanej. Czy ona poświęci to, co dla niej najcenniejsze, dla nieśmiertelnego uczucia?
Varian przez niezliczone wieki służył władczyni Avalonu. Teraz niegodziwa królowa Camelotu chce przeciągnąć go na stronę mroku. Nagrodą ma być śmiertelna kobieta - piękna i niewinna.
Lecz Merewyn nie jest tak niewinna, jak sądzi Varian, i może przynieść mu rozkosz… albo śmierć. Gdy jednak i nad nią zawiśnie groźba, Merewyn musi zdecydować, czy zawierzyć życie nieśmiertelnemu, który rozpala w niej nieznany płomień. I pójść za nim w świat magii i zdrady, i oddać mu serce i ciało…

Nie mogę się już doczekać zwłaszcza książki pani Mirek:)

środa, 15 lipca 2015

Uśpienie

Uśpienie - Zaborowska Marta  "Uśpienie"to debiutancka powieść Marty Zaborowskiej. Jest to intrygujący kryminał, pełen skrywanych sekretów i licznych krętactw.
Bohaterką jest pani detektyw, Julia Krawiec, prywatnie matka wychowująca samotnie sześcioletnią córkę.
Dodatkowo boryka sie z problemem alkoholowym i byłym mężem- tyranem.
Po odbytym odwyku dostaje szansę na rehabilitację jako policjantka. Przydzielono jej sprawę ucieczki groźnego psychopaty, Jana Lasoty. Zadanie schwytania uciekiniera nie jest łatwe, dość szybko pojawiają się liczne komplikacje.
Ucieczka pacjenta kliniki psychiatrycznej uruchamia lawinę mrożących krew w żyłach zdarzeń. trup ściele się gęsto, a wszyscy pacjenci i pracownicy kliniki kłamią.

"... Julia miała wrażenie, że weszła do przedziwnego labiryntu, w którym co prawda ktoś namalował na ścieżce strzałki mające doprowadzić ją do szczęśliwego wyjścia, jednak w połowie drogi zrezygnował i zamiast strzałek zaczął rysować znaki zapytania..."

Czy pani detektyw zdoła rozwikłać wszystkie zawiłości? Czy odnajdzie przestępcę?

Wielu czytelników unika jak ognia dzieł polskich autorów, jeszcze inni unikają debiutów literackich. A co dopiero dwa w jednym?
Niektórzy pomyślą, że to rzecz nie do strawienia.
Nic bardziej mylnego. Cieszę się, że nie należę do żadnej z wymienionych grup czytelników. Ominęłaby mnie wówczas niechybnie prawdziwa kryminalna uczta.
Marta Zaborowska  należy do pisarek, którzy mają olbrzymi potencjał. Czytając "Uśpienie" nie domyśliłabym się, że to jej pierwsza powieść, gdyby nie poinformowała mnie o tym notatka na okładce książki.
Kryminał jest napisany sprawnie, fabuła wciąga w wir wydarzeń, ciężko wyplątać się z sieci domysłów, kto jest najbardziej podejrzany, kto zabił, a kto miał doskonały motyw.
Mimo iż częściowo domyślałam się finału, do końca książka trzymała mnie w napięciu, nie pozwalając zasnąć o przyzwoitej porze.
Z niecierpliwością oczekuję na kolejną powieść pisarki o przebojowej detektyw Krawiec.

Polecam gorąco.












poniedziałek, 13 lipca 2015

wakacyjne konkursso:))

Ponieważ letni czas sprzyja czytaniu lekkich lektur, mam do oddania jedną z takich książek.
Okładka książki Zawracanie głowyNiektórzy twierdzą, że praca asystentki na poczcie musi być nudna. Nic bardziej mylnego! To właśnie tam w najmniej oczekiwanym momencie Adriannę spotka... Ale o tym właśnie jest ta historia.

W połączeniu z ekscentryczną rodziną i równie nietuzinkowymi przyjaciółkami, z przyprawą pikantnej przeszłości dziadków, która nagle niebezpiecznie wkracza w życie bohaterki, powstała pełna humoru i zwrotów akcji powieść, w której miłość niejedno ma imię.


Żeby wygrać tę powieść wystarczy w komentarzu napisać jaką najnudniejszą pracę wykonywaliście i krótko uzasadnić dlaczego ta praca była taka nieciekawa. Osoby, które jeszcze np. z racji wieku nie pracowały mogą napisać jakiej pracy z w/w powodów nie chciałyby wykonywać.


Wygrywa ta osóbka, której odpowiedź będzie pokrywała się najbardziej z moimi odczuciami.
Konkursso trwa od dzisiaj do końca miesiąca. Wyniki podam 1 sierpnia.

PS. Nie zapomnijcie zostawić swojego adresu mailowego:)


Zapraszam:)))))))))))))




czwartek, 2 lipca 2015

15 sierpnia:)

jesteśmy lepsi od Włochów!!! "Central Park" G. Musso będzie wydany 15 sierpnia tego roku przez wydawnictwo Albatros. Strasznie się cieszę:)))))))


Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...