
Spełniona w życiu zawodowym i osobistym nie spodziewa się ciosu od przewrotnego losu.
A cios jest dotkliwy. Uczulona na jad szerszeni matka Ewy zostaje pogryziona przez te owady i nim ktokolwiek zdążył jej przyjść z pomocą umiera.
Ewa jedzie więc na znienawidzona wieś, z której z wielkim trudem i dzięki samozaparciu i pracy udało się jej wyrwać.
Na miejscu okazuje się, że rodzina bardzo jej potrzebuje. Jej braciszek chorujący od urodzenia na zespół Huntera wymaga ciągłej opieki. Nie radzący sobie z gospodarstwem, chorym synem i dorastajacymi córkami ojciec ostro pije.
Młoda kobieta nie wie co robić. Z jednej strony czeka ją Paryż i prężnie rozwijająca się kariera, z drugiej zaś bieda i rozpacz w domu rodzinnym. Wsparcie na jakie liczy Ewa ze strony swojego partnera życiowego nie nadchodzi.
Niespodziewanie decyzję pomaga jej podjąć młody milioner, zamieszkujący od niedawna Wężówkę. Życie Ewy nabiera innego wymiaru. Życie to nie bajka, choć wiele wskazuje na podobieństwo do "Kopciuszka". Kobieta musi uświadomić sobie wiele rzeczy, przewartościować swoje oczekiwania, swoje cele.
Według wydawniczej notki "Za żadne skarby" to powieść, jakiej jeszcze nie było.
Czy tak jest rzeczywiście?
Myślę, że każdy czytelnik musi ocenić to sam. Wszystko zależy od oczekiwań i doświadczeń czytelniczych.
Jedno jest pewne, jest to powieść intrygująca, zajmująca i piękna. Czyta się ją błyskawicznie, do stylu autorki nie sposób się przyczepić. Książka aż kipi od emocji. Co więcej, zakończenie jest całkowicie niespodziewane i dalekie od banału. Czego chcieć więcej?
Za żadne skarby nie możecie tej lektury sobie odpuścić.
Bardzo bym chciała poznać tę książkę. Odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach to nie mogę przestać o niej myśleć.
OdpowiedzUsuńszczerze polecam:) Jest warta grzechu.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że tak uważasz, bo mam już tę ksiażke i wkrótce będę czytała :)
OdpowiedzUsuńPS: Cudna recenzja!
Na pewno Ci się spodoba:)
UsuńBrzmi bardzo ciekawie, chętnie poznam tą książkę :)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
Może się skuszę. Brzmi całkiem ciekawie. Tylko wcześniej nadrobię wszystkie moje zaległości :)
OdpowiedzUsuńOstatecznie przekonało mnie to niebanalne zakończenie :)
OdpowiedzUsuńSiostra ostatnio ją wygrała. Z tego, co czytam, będzie to udana lektura.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że sie nie zawiedziecie. Mi na początku wydawała się niepozorna,ale potem szybko zmieniłam zdanie.
OdpowiedzUsuń