Przejdź do głównej zawartości

Lata miłości

Okładka książki Lata miłości Anna Florescu Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów.

Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore.

Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos. 

Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy.

Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore. Teraz właściciel winnic na południu Włoch. Jego pojawienie się zmienia wszystko. Celeste spotyka się z nim i wyjawia mu prawdę o córce.

Theo a już jednak rodzinę we Włoszech i w dodatku jest szczęśliwy. Niemniej chce poznać swoją drugą córkę i zaprasza ją do siebie na okres wakacji. Lana nie wie, że to jej ojciec, choć domyśla się , że matkę coś kiedyś łączyło z tym charyzmatycznym mężczyzną. Postanawia go zdobyć. We Włoszech zostaje entuzjastycznie przyjęta. Zaprzyjaźnia się z Alice, córką Theodore oraz jej chłopakiem Domenico. 

Jej pojawienie się jest niczym włożenie kija w mrowisko. Lana dąży do swojego celu i za żadne skarby nie chce wracać do matki i Londynu.

"... Rozumiem, że zachłysnęła się wolnością, po prostu martwi mnie jej brak pokory. To, że ją wiele razy traktowano niesprawiedliwie, nie oznacza, że sama ma prawo traktować tak  innych... Lana wierzy, że tylko po trupach uda jej się dojść do celu. Nie wiem, jak ją ostrzec, że te trupy pewnego dnia zmartwychwstaną i zawładną  swoim oprawcą, dręczonym wyrzutami sumienia..."

 

Kłamstwa, manipulacje i zazdrość prowadzą w końcu do nieszczęścia.  Najgorsze jest to, że czasu nie sposób cofnąć.

To z założenia miała być lekka powieść na lato. Jednak dostałam znacznie więcej. Książka zmusza do zastanowienia się nad własnymi wyborami, nad celami, które nam przyświecają. 

Polecam gorąco.


Komentarze

  1. To, że jest to coś więcej, niż tylko lekka książka, zachęca mnie do jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad tą książką, może kiedyś sięgnę 😉

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...