Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Spacer nad rzeką

Kto był choć raz w Kazimierzu Dolnym wie, że jest to niezwykle klimatyczne miasto, wręcz magiczne. Miasteczko, do którego chce się wracać. Ze mną było to samo. Oczywiście nie zawsze ma się czas na podróże, ale na szczęście powstała tak książka jak "Spacer nad rzeką", dzięki której jeszcze raz odwiedziłam miasto, w którym tak wiele osób jest zakochanych.
Autorka opisuje scenerię  tak obrazowo, że czuje się namacalnie każde tchnienie tego miejsca.
Nie o Kazimierzu jednak jest ta powieść, chociaż on stanowi piękną jej oprawę.
Zosia, młoda mężatka przyjeżdża z Warszawy do Kazimierza  niejako na zesłanie.  Jest w ciąży i jej mąż, Paweł, z zawodu lekarz chce, by przyszła matka miała wszystko, co najlepsze. Czyli zdrowe powietrze, wypoczynek i opiekę. Sam z racji częstych dyżurów nie może zająć się Zosią tak jakby tego chciał. Na zesłaniu na prowincji Zosia zostaje serdecznie przyjęta przez  rodzinę Pawła oraz czule zaopiekowana. Po bardzo niedługim czasie zesłanie nie jest dla ni…

Pasażerka

Lubicie podróże?
 Ja bardzo. A jeszcze bardziej lubię te podróże w czasie, mimo że mogę je odbywać tylko na łamach powieści. Ale tak móc odwiedzić naprawdę np. XIX - wieczny Londyn lub Paryż? Sprawdzić jak żyli ludzie w XVII, XVIII wieku?.. Eh, marzenia.
Ale za to wraz z bohaterką powieści Alexandry Bracken możemy przeżyć niezapomniane przygody, zarówno na statku, jak i na lądzie, odwiedzić pustynie, dżungle oraz duże miasta.
Etta jest młodziutką skrzypaczką, wychowywaną przez matkę i nauczycielkę skrzypiec, Alice.
Podczas koncertu konkursowego, dzięki któremu miały się otworzyć przed dziewczyną bramy sławy, dzieje się coś dziwnego. Za sprawą wielkiego hałasu Etta trafia do tunelu, gdzie zostaje wciągnięta niczym w wir. Budzi się na statku, w dziwnym ubraniu. Jak się okazuje jest wiek osiemnasty, a ona wraz z towarzyszącą jej dziewczyną, Sophie płyną do Nowego Jorku, aby spotkać się z nestorem rodu Ironwoodów.
Statek, którym płyną został napadnięty przez piratów. Jeden z nich ma za z…

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Metoda na wnuczkę

Aura za oknem skłania do spędzania każdej wolnej chwili pod kocykiem z książką w ręku. Na długie wieczory wówczas najlepiej się sprawdza albo świetny kryminał albo jakiś rozweselacz. Nie stronię od żadnej z powyższych rodzajów powieści.
Tym razem jednak padło na komedię. I to jak się okazało przezabawną komedię pomyłek.
Ewa jest lekarką. Mieszka z dziadkami w domu jednorodzinnym , a właściwie w dwóch domach jednorodzinnych, albowiem starsi państwo, nie mogąc dojść do porozumienia w żadnej praktycznie sprawie zamieszkali osobno. Na szczęście na terenie ich działki stoją dwa domy. Dziadkowie ciągle ścierają się ze sobą, kłócą, nie przebierając w słowach. Niby mieszkają osobno, a jednak razem.
Ewa jest często katalizatorem pomiędzy nimi, ale jest to dla niej niejednokrotnie zbyt męczące i stawia ją zwykle w niezręcznej sytuacji.
Gdy poznaje Adama, przystojnego dentystę nie jest miła. Niewyparzony język odziedziczyła zapewne po którymś przodku. Od razu zaczęła od krytyki, i biednemu A…

wyniki wybierajki

Nie spodziewałam się, aż tak małego odzewu na konkurs, w którym oprócz zgłoszenia nic więcej nie trzeba było zrobić. No ale... widocznie proponowane książki były mało interesujące. Tym, co się zgłosili dziękuję i jednocześnie żałuję, że wszystkich nie mogę uszczęśliwić.
Spośród zgłoszeń miałam wylosować zwycięzcę, jednak z racji ich niewielkiej ilości losowanie nie ma sensu. Ale nie martwcie się. Zwycięzca jest! Poprosiłam moją córkę, aby podała liczbę od jednego do trzech. 
Padła jedynka.
Jako pierwsza zgłosiła się Karolajna więc  to do niej książka wędruje.
Karolajno poproszę o Twoje dane do wysyłki.(może być na adres mailowy umieszczony w zakładce - kontakt) "Porozmawiaj z księżycem " jest Twoja:)
Dziękuję wszystkim za udział, a zwyciężczyni gratuluję:)))

Nabytki biblioteczne (53)

Czy początek tygodnia czy jego koniec, czy zaczyna się nowy miesiąc czy też kończy. Dla mnie bez różnicy. Każdy czas by przygarnąć, przynieść i pozachwycać się książkami z biblioteki jest świetny.
Tym razem chwalę się:


  Każdy człowiek rodzi się z pustką, którą może wypełnić tylko jedna, właściwa osoba.
Zosia Rybicka ma szczęście, spotyka Pawła, mężczyznę swojego życia. Zakochują się w sobie bez pamięci.
Paweł, szanowany lekarz z warszawskiej kliniki, proponuje jej wyjazd do rodzinnego domu w Kazimierzu nad Wisłą.
Tam, w małym miasteczku, Zosia poznaje ludzi i miejsca bliskie jej ukochanemu.
Każdego dnia Kazimierz odkrywa przed Zosią swoje małe sekrety.
Mieszkańcy Doktorówki, domu Pawła, dbają o nią troskliwie.
Zosia rozkochuje się w powolnym rytmie życia miasteczka, w jego brukowanych uliczkach i spacerach wzdłuż rzeki.
Wśród dobrych wspomnień odkrywa jednak także te bolesne.
Kim była Julia? Jakie sekrety zabrała ze sobą, gdy odeszła?
Dlaczego obecność Mikołaja, brata Pawła, wprowadza …

Zwłoki powinny być martwe

Po tą książkę sięgnęłam głównie dlatego, że zarówno wydawca jak i brzmienie tytułu sugerowało świetną zabawę. Kryminały bardzo lubię. Te na wesoło również. A więc; czy naprawdę dobrze się bawiłam? Zaraz się przekonacie.
Dwie nauczycielki, historyczka Ala i biologiczka Julia wraz z rozpoczęciem wakacji udają się na Warmię, gdzie uroczą leśniczówkę zamieszkuje kuzyn Alicji, Marcin. Jest on leśniczym a także małżonkiem Grażyny oraz ojcem dwójki "bajkowych dzieci" Jasia i Małgosi.
Kobiety przyjeżdżają z Gdańska z zamiarem aktywnego wypoczynku. Niemniej jednak wypoczynku. Niestety przewrotny los ma wobec nich inne plany.
W krótkim czasie po przyjeździe, nasze bohaterki wybierają się na mały rekonesans po okolicznym lesie. Znajdują przy okazji wielkie skupisko słodkich malin. A w malinach niebyt miłe dla oka znalezisko, w postaci eleganckiego i najwyraźniej nieżyjącego mężczyzny.
Po upewnieniu się, że trup jest na pewno trupem, udają się czym prędzej na pobliski komisariat pol…

Ostatnia chowa klucz

Są pisarze, którzy dobrze czują się w jednym gatunku literackim. Ich próby napisania czegoś innego są mało udane. I nie ma nic w tym złego. Co więcej szanuję autorów, którzy są wierni swojemu gatunkowi.
Albena Grabowska jest dla mnie fenomenem. Pokochałam jej twórczość za niezwykle magiczne i klimatyczne sagi rodzinne, a teraz pełna podziwu zachwycam się thrillerem psychologicznym.
Początkowo książkę czytało mi się dość opornie, nie mogłam się w nią wgryźć. Lecz nie upłynęło dużo czasu i niewiele stron później zachłysnęłam się aż tą atmosferą, którą pisarka stworzyła.
Marzena, Julia, Kasia i Justyna to koleżanki z jednej klasy. Tak naprawdę wcale nie łączy ich przyjaźń. Mimo to, spotykają się na opuszczonym strychu, gdzie Julia przechodzi dziwną i dość nieprzyjemną inicjację wymyśloną przez jedną z dziewcząt. Ze strychu nie wychodzą wszystkie razem. Ostatnia musi schować klucz w umówionej skrytce.
Do domu wracają wszystkie oprócz Julii.
Trwają poszukiwania dziewczyny. Policja podejrz…

Nabytki biblioteczne (52)

Znów zaszalałam:)
No, ale powiedzcie sami, jak mogłam zostawić na półce takie cuda? chyba muszę zacząć ćwiczyć silną wolę.


  W Fayette, prowincjonalnym miasteczku w Pensylwanii, na każdym kroku czają się ponure tajemnice. Tessa, która wyjechała stąd w dzieciństwie, cały czas starała się nie myśleć o tym, co wydarzyło się tamtej letniej nocy. Tak mroczne przeżycia mogą zostawić w pamięci niezatarty ślad, jeśli tylko im się na to pozwoli.

Callie, jej przyjaciółka, została w Fayette. Przeprowadziła się do innego domu, więc nie musi codziennie patrzeć na te same ściany, ale Callie zawsze była tą silniejszą. Dlatego potrafi stawiać czoła demonom i ma nadzieję, że pewnego dnia znikną na dobre, jeśli będzie ostro imprezowała.

Jako dziewczynka Tessa nigdy nie rozmawiała ze swoją przyjaciółką o tym, co wtedy widziały. Nie przed procesem, w którym obie zeznawały. Ani tym bardziej potem. Po procesie Callie zamknęła się w sobie, a Tessa wyjechała, co tylko sprawiło, że przyjaciółki całkowicie strac…

Jesienna wybierajka

Na skutek porządków w biblioteczce znalazłam wiele ciekawych pozycji, które przeczytałam już dawno, a zapewne z braku czasu już do nich nie sięgnę. Pragnę więc podzielić się z Wami.
Mam nadzieję, że książki trafią w dobre ręce:)
Żeby otrzymać wybraną przez siebie książkę należy zgłosić się komentarzu pod tym postem, podając tytuł książki. No  i oczywiście liczyć na uśmiech losu. Ponieważ szczęśliwca wybiorę drogą losowania.
Wybierajka będzie trwała od dzisiaj do końca miesiąca.
1 grudnia wylosuję zwycięzcę, do którego w sam raz na mikołajki książeczka pofrunie.
Jedynym warunkiem jaki musicie spełnić jest posiadanie adresu w Polsce, za granicę książek nie wysyłam.
A oto powieści, z których możecie wybierać:







Serdecznie zapraszam:) Czas start.







Pięć minut Raisy

Po książki Pani Kołakowskiej sięgam zawsze z dużą przyjemnością. Podoba mi się styl autorki, a fabuła zwykle bardzo mnie intryguje.
Miałam więc naprawę duże oczekiwania w stosunku do jej najnowszej powieści.
I niestety muszę przyznać, że oczekiwania były zbyt wysokie. Książka podobała mi się raczej średnio. Pomysł na fabułę wydawał się fantastyczny, styl autorki nie uległ pogorszeniu, więc gdzie te minusy?
Trudno mi powiedzieć, lecz wydaje mi się, że powieść jest za bardzo rozwlekła i przez to nużąca. Nie czytałam jej z zapartym tchem, ale pomału dawkowałam, próbowałam się do niej przekonać. I może po kilkudziesięciu stronach by się to udało,  ale bohaterka mimo całego swojego uroku, nie przekonała mnie do siebie. Nie polubiłyśmy się, nie zrozumiałyśmy. A bez sympatii do głównego bohatera ciężko jest odnieść pozytywne wrażenie.
Rzecz jasna nie oznacza to, że książka jest zła czy też nudna. Na pewno są rzesze czytelników, którzy będą zdziwieni moimi odczuciami i opinią.
Raisa Hedwi…

Nabytki biblioteczne (51)

Mam znowu sporo czytania. Wieczorami nie chce się wychodzić z domu, więc dobra książka zawsze w cenie. Książka, kocyk i kubek z herbatką. Czego więcej trzeba?
A oto, co mam na długie i zimne wieczory:


Dwie nauczycielki postanawiają odpocząć w urokliwej leśniczówce koło Olsztynka. Zdeterminowane, by spędzić przyjemnie czas na zbieraniu grzybów, czytaniu i leniuchowaniu, wyruszają na wakacyjną wyprawę. Jednak zamiast grzybów znajdują w lesie… zwłoki. Od tego momentu ich urlop przeradza się w pasmo niespodziewanych wypadków, zapętleń akcji i poszukiwań. Bohaterki postanawiają bowiem samodzielnie złapać mordercę.


 Od serii brutalnych morderstw pod Warszawą minęły cztery lata. Sprawcę ujęto, skazano, a potem osadzono w więzieniu. Dowody wskazujące na dawną legendę „Solidarności” były nie do podważenia.

Mimo to pewnego dnia mecenas Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazańca, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na niewinność męża. Prawniczka przypuszcza, że to jedna z wielu spr…

Coś dla fanów Sylwii Zientek

Kto czytał, ten wie, że warto.
Ja się zakochałam:) Takie sagi jak ta zostają na długo w pamięci, może nawet na zawsze.
Warto mieć obok "Hotelu Varsovie. Klątwa lutnisty"


kolejną część; "Hotel Vasovie. Bunt Chimery"





Mieć i przeczytać. Ale to dopiero w pierwszym kwartale nowego roku.
Nie mogę się doczekać, a Wy?
Całe szczęście rok 2017 chyli się ku końcowi, więc szybko minie czas oczekiwania. Niemniej ciekawość, co zaserwuje nam w drugim tomie pisarka, aż mnie roznosi.

Dziewczyna z Brooklynu

Uwielbiam Guillaume Musso. Jest dla mnie pisarzem, który jest mistrzem w mieszaniu gatunków literackich, ponadto naprawdę potrafi mnie zaskoczyć.
Jego grono fanów ciągle rośnie i co za tym idzie łatwo może popaść w przesadę, jeśli chodzi o ilość wydawanych książek. Istnieje też ryzyko pisania niejako pod publikę. Czy to faktycznie grozi autorowi?
Cóż... Sięgam po książki Musso od kiedy zakochałam się w jego powieści "Jutro". Praktycznie nieodmiennie każda jego książka trafiała w mój gust. Oczywiście do czasu. Przedostatnie "dziecko" pisarza było nietrafione, miałam wrażenie, że autor poszedł na ilość, a nie jakość. Z dużą dozą niepewności podeszłam więc do "Dziewczyny z Brooklynu".
Na szczęście okazało się, że wrócił Musso jakiego lubię.
 W najnowszej powieści mamy rzecz jasna wielką miłość i walkę o nią. Raphael to samotny ojciec i pisarz. Zakochuje się z wzajemnością w pięknej i tajemniczej pani doktor, Annie Becker. Wszystko układa się bardzo pięknie…

Nabytki biblioteczne (50)

Październik jeszcze nie dobiegł kresu, jeszcze nie wszystkie poprzednie książki zostały przeczytane, a moja biblioteka już zadbała, abym nie leniuchowała czasem i zaserwowała mi kolejne cudowne książeczki:


  Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...

Lustereczko, powiedz przecie to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak. W przygotowaniu kolejne tomy!


  Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu …

Wróżka czy Drużka?

Podobnie jak dwie poprzednie książki Ewy Zdunek przedstawiające nam losy Emilii i ta jest napisana w formie pamiętnika.
Emilia jest wróżką. A właściwie była nią. Teraz kobieta ma inny pomysł na siebie. W dodatku potrzebna jest ojcu, który prowadzi pralnię i zakład pogrzebowy. Hobbystycznie śpiewa również w chórze kościelnym. Z wszystkich zajęć najgorzej wychodzi jej pomoc ojcu. Do pralni więc szybciutko znajduje pracownicę, która jest wielką fanką czystości. Zatrudnienie Gabrieli okazuje się strzałem w dziesiątkę. Dzięki jej fobii nieustannego porządkowania i trzymania się wręcz chorobliwie higieny, pralnia osiąga niesamowite zyski.
Emilia więc śmiało może oddać się  swojemu biznesowi. Postanawia zostać drużką czyli towarzyszką spełniającą różne zachcianki klientów, chce im towarzyszyć w drodze do szczęścia.  Zakłada portal "Porady Drużki Emilii" i co za tym idzie rusza pełną parą, a więc: kojarzy pary, zwierzęta, szuka czasem zupełnie nietypowych rzeczy jak np. prawego męs…

Dwa ziarenka groszku z jednego strączka

"Czasami kłamię" to powieść, o której można powiedzieć wiele, ale po jej przeczytaniu stwierdzam, że do  opisu najbardziej pasują trzy słowa na "Z":


Zaskakująca
Zajmująca
Znakomita


Czytam sporo thrillerów i wiele razy podczas czytania dawałam się wyprowadzić autorowi na manowce. Wydawało mi się, że poznałam już wszystkie chwyty pisarzy i nie dam się  już zmylić.
Najwyraźniej tylko mi się wydawało. Alice Feeney udało się to zrobić doskonale. Uśpiła moją czujność, wywiodła w pole. Nawet się nie spostrzegłam kiedy.
Moje podejrzenia, co do przedstawionych faktów w ogóle się nie sprawdziły, co więcej, gdy już zbliżałam się do końca lektury, byłam przekonana, że wiem już wszystko, że wszystko jest jasne i proste. Nic bardziej mylnego. Moje domysły okazały się w ogóle nie trafione.
Jeśli szukacie książki, która potrafi zaskoczyć przez wielkie "Z", to jest powieść dla Was.


Amber Reynolds poznajemy, gdy na skutek wypadku znajduje się w szpitalu,  w stanie śpiączki.…

Nabytki biblioteczne (49)

Wraz z nowym miesiącem przyniosłam do domku kolejne czytadełka, których nie potrafiłam zostawić na półce w bibliotece. Tym razem sama rodzima literatura:




  Bianka nikogo i niczego nie kocha bardziej niż muzyki. Gdy pewnego dnia jej rodzina staje na krawędzi bankructwa, dziewczyna zgadza się przyjąć niecodzienne zlecenie.

Wyjeżdża do malowniczego Kazimierza, by zamieszkać z tajemniczą zleceniodawczynią i jej niewidomym synem. Zabiera ze sobą jedynie ukochane skrzypce – rodzinną pamiątkę po babce Walentynie. Mroczne, stare domostwo na skraju miasteczka skrywa sekrety, które dziewczyna wyczuwa już od progu.
Czy to możliwe, że jaworowe skrzypce łączą historie rodzin Bianki i niewidomego Sama?

Czy skrzypcowa muzyka rozwiąże kłębiące się wokół zagadki i otworzy zamknięte serca?


  Kornelia Rudzka wreszcie opuszcza dom rodzinny. Nie jest to łatwe, jeśli spędziło się w nim prawie 30 lat. Kornelia nie wierzy w siebie, wyprowadzka to dla niej trudny krok. Na szczęście dziewczyna ma kilka pięknych…

Karuzela

Lubię bardzo książki autorstwa Agnieszki Lis. Są przemyślane, emocjonalne i dalekie od banału. Gdy dodamy do tego dobry styl pisarki otrzymujemy prawdziwą perełkę.
"Karuzela" opisuje losy Renaty i jej rodziny. Akcja zamyka się w okresie sześciu miesięcy ich życia.
Ona zajmuje się domem i trójką dzieci, jej mąż Mateusz, zarabia na rodzinę. Układ częsty i w ich przypadku sprawdzony. Niestety do czasu.
Mateusza coraz częściej nie ma w domu. Jeździ w delegacje, zostaje po godzinach. Renata natomiast żyje w ciągłym biegu. Odwozi dzieci, sprząta, gotuje, przywozi dzieci, odrabia lekcje. To cały jej świat. Zupełnie nie ma czasu dla siebie.
Prowadząc takie życie odczuwa zarówno zmęczenie psychiczne jak i fizyczne. Traci odporność, łapie przeziębienie za przeziębieniem. Ciężko jej przychodzi wyrabianie się z obowiązkami. Ciągle by tylko spała i odpoczywała. Na szczęście może liczyć na swoją przyjaciółkę i sąsiadkę zarazem, która czasem przywiezie lub odwiezie jej dzieci. To właśn…

Obsesja - recenzja przedpremierowa

Moja przygoda czytelnicza z twórczością pani Miszczuk rozpoczęła się od jej wczesnych książek, które napisała będąc młodziutką dziewczyną. Mam na myśli tu takie tytuły jak; "Ja Anielica" , "Ja Diablica". Potem od czasu do czasu sięgałam po niektóre powieści autorki. Nie powiem, byłam zadowolona z lektury. Natomiast gdy trafiłam na książkę "Pustułka", no i teraz "Obsesję" całkowicie przepadłam. Pisarka skradła część mojej duszy. Tą część odpowiedzialną za wrażliwość na literaturę. Obie te powieści to thrillery, w przeciwieństwie do wcześniejszych utworów, bardziej zanurzonych w nurcie fantastyki.
Zdecydowanie uważam, że Katarzyna Miszczuk powinna podążać drogą wytyczoną przez jej ostatnie utwory.
Joanna Skoczek to niespełna trzydziestoletnia lekarka, o specjalności psychiatrycznej. Po rozwodzie zaczyna nowe życie u boku swojego kota, Kołtuna. Zatrudnia się w szpitalu na warszawskiej Pradze.
Życie upływa jej zwyczajnie, od dyżuru, do dyżuru.  Do…

Gorąca jesienna zapowiedź od W.A.B.

Siostra

"Siostra" to kolejny thriller, po który sięgnęłam ostatnio i który okazał się być fantastycznie napisany. Jednym słowem mam  szczęście ostatnio do tego gatunku.
Grace wychowują dziadkowie.
Charlie wychowuje matka alkoholiczka.
Dziewczynki spotykają się w szkole i szybko znajdują wspólny język. Od chwili poznania się już trzymają się razem. Do czasu, gdy dorosła już Charlie znika na  jakiś czas, a potem znienacka umiera.
 Całe dzieciństwo Charlie chce poznać prawdę o swoim ojcu, chce go odnaleźć. Jednak jej matka skąpi jej informacji, jest przeciwna poszukiwaniom.
Grace natomiast wini się za śmierć swego ojca. Nieszczęśliwy wypadek, któremu uległ w jej oczach przydarzył się za jej sprawą. Gdy traci jeszcze dodatkowo przyjaciółkę pogrąża się w otchłani czarnej jak noc rozpaczy. Nie funkcjonuje bez tabletek nasennych. Oddala się od swojego partnera Dana.  Marazm, depresja trwa długo, lecz w końcu pojawia się światełko w tunelu. Grace przypomina sobie, że kiedyś zakopały z Ch…

Lokatorka

Przy Folgate Street stoi dom. Bardzo nowoczesny. Dom zaprojektował znany architekt słynący z upodobania do minimalizmu. W domu tym chciałoby zamieszkać wiele osób. Niestety nie jest to dom dla każdego. Żeby zostać lokatorem trzeba przejść pomyślnie test weryfikujący oraz podpisać regulamin zawierający mnóstwo dziwacznych zakazów i nakazów. Zadziwiające jest to, że głownie udaje się to kobietom. Żaden mężczyzna nie został lokatorem.
Emma, przerażona włamaniem do poprzedniego swojego mieszkania szuka spokojnego azylu. Dom zaprojektowany prze Edwarda Monkforda bardzo jej się podoba.  Udaje jej się przejść weryfikację i wydawać by się mogło, że ma to, czego chciała. Jednak od chwili zamieszkania w nowym lokum zaczynają się zgrzyty między nią a jej partnerem Simonem. Ona sama coraz bardziej zafascynowana jest właścicielem domu.
Jane straciła dziecko. Jest pogrążona w rozpaczy. Wynajmując dom przy Folgate Street chce rozpocząć nowy rozdział w życiu. Szybko okazuje się, że między nią a Ed…

Dwór skrzydeł i zguby

Już 25 października ukaże się na rynku polskim trzeci już tom fantastycznego cyklu autorstwa Sarah Maas. Nie wiem, co sprawia że książki tej autorki powodują wręcz uzależnienie. Ledwie skończy się czytać jeden tom, chce się sięgnąć po kolejny. I co więcej, kolejne wydają się być coraz lepsze, a już na pewno trzymają odpowiedni poziom. Już nie mogę się doczekać kiedy dorwę tę część w swoje wygłodniałe łapki. Czeka ktoś ze mną?

Nabytki biblioteczne (48)

Jeszcze wcześniejsze zdobycze nie zostały przeczytane, a już pojawiłam się w domu z nowymi. Będę je celebrować ponieważ kolejne nowości, z tego co mi zdradziła moja ulubiona pani bibliotekarka, będą dopiero pod koniec września. Akurat wyrobię się z zaległościami, więc nie ma tego złego.


  Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.



W domu z ogródkiem żyje rodzina jak z obrazka: ona, on, dwoje dzieci. Ale je…

Córka wiatrów

Magdalenę Kordel kojarzę z cyklu powieści  Uroczysko. Pamiętam, że pierwsze tomy bardzo mi przypadły do gustu, potem natomiast przerwałam czytanie. Jakoś kolejne tomy zaczęły mnie nużyć.
Teraz autorka pojawiła się u mnie z nowym cyklem "Wilczy Dwór". Nie ukrywam, że tytuł miał tu duże znaczenie. I to oba jego człony. Jak się okazuje intuicja mnie nie zawiodła i książka bardzo mi się spodobała. Dawkowałam sobie jej czytanie, by starczyło mi na dłużej.
Akcja powieści toczy się w XIX wieku, tuz po powstaniu listopadowym. Wilczy Dwór to majątek ziemski należący do wdowy, Konstancji. Jest ona kobietą niezwykle zaradną, sprawiedliwą i prawą.  Ma dorosłego syna, który nie ma pociągu do zarządzania majątkiem. Kochająca i rozumiejąca pasje syna do podróży matka, pozwala mu opuścić rodzinne strony i szukać własnej ścieżki życiowej. Sama zaś musi stawić czoło niejednej przeszkodzie i zmartwieniom. Jej odwaga i bezkompromisowość pozwala jej odeprzeć atak na dwór, przeprowadzony przez n…

Przeszłość

Zarówno okładka jak i tytuł książki obiecują wkroczenie do świata pełnego ukrytych w zakamarkach starego domu tajemnic. Myślę, że większość czytelników lubi rozwiązywać na łamach powieści rozmaite zagadki, odkrywać sekrety. Ja również należę do takich czytelników. Oczekiwania wobec tej lektury miałam więc duże.
Tessa Hadley przenosi nas do małej miejscowości w Anglii. Stary, mocno podniszczony dom należący niegdyś do pastora czeka na swych gości.
Harriet, Roland, Alice i Fran to czwórka rodzeństwa i jednocześnie spadkobierców posiadłości. Inicjatorką zjazdu rodziny została Alice. Wymusiła na wszystkich członkach rodziny trzytygodniowy pobyt, podczas którego mieli podjąć decyzję, co zrobić z domem. Jak szybko się okazuje ona jako jedyna ma jakieś sentymenty i nie chce domu wystawić na sprzedaż. I jako jedyna wyłamuje się z obietnicy, że na miejscu spotyka się tylko rodzina. Niepokorna Alice przywozi ze sobą dorosłego syna swojego byłego partnera, Kasima.
W domu pojawiają się najpierw…

Nabytki biblioteczne ( 47)

Poprzednie nabytki okazały się tak na 70% trafione. Teraz mam nadzieję wyrobić przynajmniej 100% satysfakcji przy czytaniu. Czy mi się uda?
Zobaczcie, co mam:



Opowieść o narcystycznym zaburzeniu osobowości luźno oparta na pewnej prawdziwej historii… Mówili, że Coco zaginęła w nocy. K ł a m a l i.
Sean Jackson hucznie obchodzi swoje pięćdziesiąte urodziny. Impreza kończy się jednak katastrofą i wielkim skandalem, gdy jedna z jego córek, Coco, w tajemniczych okolicznościach znika w środku nocy. Dwanaście lat później, po nagłej śmierci Seana, człowieka niezwykle zamożnego i wpływowego, na pogrzebie spotykają się Mila, córka z pierwszego małżeństwa, i Ruby, nastoletnia siostra bliźniaczka zaginionej przed laty Coco. Gdy docierają do domu, gdzie ich ojciec mieszkał ze swoją czwartą żoną, orientują się, że wszyscy obecni byli również gośćmi na pamiętnym tragicznym przyjęciu sprzed lat. Nagle są o krok od rozwiązania zagadki, która zaważyła na całym ich życiu. Mroczne sekrety z przeszłości wr…