
Dwie nauczycielki, historyczka Ala i biologiczka Julia wraz z rozpoczęciem wakacji udają się na Warmię, gdzie uroczą leśniczówkę zamieszkuje kuzyn Alicji, Marcin. Jest on leśniczym a także małżonkiem Grażyny oraz ojcem dwójki "bajkowych dzieci" Jasia i Małgosi.
Kobiety przyjeżdżają z Gdańska z zamiarem aktywnego wypoczynku. Niemniej jednak wypoczynku. Niestety przewrotny los ma wobec nich inne plany.
W krótkim czasie po przyjeździe, nasze bohaterki wybierają się na mały rekonesans po okolicznym lesie. Znajdują przy okazji wielkie skupisko słodkich malin. A w malinach niebyt miłe dla oka znalezisko, w postaci eleganckiego i najwyraźniej nieżyjącego mężczyzny.
Po upewnieniu się, że trup jest na pewno trupem, udają się czym prędzej na pobliski komisariat policji, gdzie zostają przesłuchane przez sierżanta Podgórskiego i razem z nim wracają na miejsce zbrodni.
"... Cholera, ktoś go ukradł - powiedziałam ze zdziwieniem i zgrozą, a Podgórski spojrzał na mnie tak, jakbym nagle stanęła na rękach...
...Zwłok ani śladu. Jakby wyparowały. Dałabym sobie głowę obciąć, że facet nie żył, kiedy mu sprawdzałam puls. Nie słyszałam o przypadku, żeby osobnik nieposiadający tętna był żywy! I na nóż mi nie nachuchał! Co jest grane?! I co pomyślą sobie gliniarze?!..."
Od tej chwili w okolicach leśniczówki dzieją się dziwne rzeczy i zwykle ich świadkami są obie panie. Oczywiście jedna przez drugą prześcigają się w pomysłach i domysłach, jednocześnie prowadząc swoje własne, prywatne mini śledztwo.
Nie zachwyca to policji, natomiast sama osoba Julii trochę bardziej zachwyca sierżanta Podgórskiego, z czego skwapliwie korzystają obie.
Powieść jest dość intersująca, chwilami naprawdę zabawna. Jednak jeśli chodzi kryminały na wesoło to nikt nie doścignie według mnie Joanny Chmielewskiej i Olgi Rudnickiej. Dla mnie są to prawdziwe mistrzynie gatunku, nie umniejszając rzecz jasna niczego pani Pruskiej.
Podsumowując; książkę warto przeczytać, ale nie oczekując od niej wielkich salw śmiechu. Ja natomiast bardzo chętnie przeczytam jakiś inny kryminał tej autorki.
Tym razem raczej się nie zdecyduję.:)
OdpowiedzUsuńoki. W końcu jest tyle książek do przeczytania. Nie sposób przeczytać wszystkiego:)
UsuńNa zimowy wieczór jak znalazł :)
OdpowiedzUsuńTak myslę. Jakoś zimą jest większy apetyt na kryminały
UsuńTo chyba książka dla mnie, chętnie przeczytam. ;)
OdpowiedzUsuńSkoro tak, to przeczytaj koniecznie:-)
Usuń