czwartek, 28 lipca 2016

Dwór cierni i róż

Okładka książki Dwór cierni i róż   To moje pierwsze spotkanie z Sarah Maas. Niemniej to wystarczyło,abym wpisała autorkę na moją listę  ulubionych pisarzy.
Jestem pod wielkim wrażeniem powieści, bohaterów, wykreowanego świata.
To książka z gatunku fantastyki i rzeczywiście jest fantastyczna pod wieloma względami.
Dla tych, którzy nie lubią, bądź im obrzydły wampiry, wilkołaki czy anioły mam dobrą wiadomość; autorka stworzyła nowy gatunek istot nadprzyrodzonych- fae. Zamieszkują oni krainę zwaną Prythianem, podzieloną na siedem dworów: Dwór Wiosny, Lata, Jesieni, Zimy, Świtu, Dnia i Nocy.
Każdym dworem władają książęta.
Śmiertelnicy nienawidzą rodu fae. Krążą o nich bardzo niepochlebne opinie o ich okrucieństwie wobec ludzi.
Feyra to młoda dziewczyna, która zmuszona jest polować, aby przeżyć i zapewnić pożywienie swoim siostrom i zniedołężniałemu ojcu. Życie całej rodziny krąży tylko wokół tego, co udało się upolować.
Gdy dziewczynie udaje się zabić wielkiego wilka wszystko się zmienia.
Do ich chaty przybywa wysoko urodzony fae i zabiera Feyrę jako zadośćuczynienie za zabicie jednego z nich, wilk był bowiem jednym z nich.
Odtąd Feyra ma być niewolnicą na Dworze Wiosny. Na miejscu okazuje się, że książe dworu, Tamlin nie ma zamiaru w żaden sposób jej wykorzystać, jest dla niej dobry, a ona sama może robić, co chce, ale tylko na ziemiach dworu.
Mieszkańcy dworu noszą maski, których nie da się zdjąć. Tamlin tłumaczy, że to choroba, która ostatnio się rozprzestrzenia, osłabia magię i nie pozwala pozbyć się masek zakrywających ich twarze.
 Ta choroba to tak naprawdę klątwa rzucona przez Amaranthę, mieszkankę pałacu Pod Górą, która rości sobie prawa do władzy nas całym Prythianem.
Feyra nawet nie zdaje sobie sprawy, że to ona będzie musiała stanąć twarzą w twarz z okrutną, nienawidzącą ludzi kobietą.
Czy uda się uratować mieszkańców Dworu Wiosny? Czy Feyra zrozumie swoje uczucia do Tamlina? I czy nieliczni sprzymierzeńcy będą naprawdę pomocni w podbramkowej sytuacji i godni zaufania?
Co Feyra będzie musiała poświęcić, aby uratować Tamlina?
Książka jest porównywana do baśni "Piękna i bestia". Przyznam, że coś w tym jest. Są liczne podobienstwa, z tym tylko, że jest to wersja zupełnie nie dla dzieci.
Nie mogę się doczekać drugiego tomu, gdzie będą analogie do mojego ulubionego mitu o Persefonie.
Spędziłam cudowny czas podczas pochłaniania "Dworu cierni i róż". I mimo że minęło już trochę czasu historia ta siedzi w mojej głowie. Dla tych, co się wahają  czy zabrać się za lekturę, składam obietnicę; nie będziecie się nudzić i zakochacie się w Tamlinie, a także w tajemniczym księciu Dworu Nocy, z którym nasza bohaterka była zmuszona zawrzeć pewien pakt.
Chyba umrę z niecierpliwości czekając na drugą część. Na razie z tego, co wiem dostępna jest tylko wersja anglojęzyczna. Niemniej cieszę się, że już powstała i nie trzeba poganiać autorki.
Na koniec powiem Wam tylko tyle: zachęcam przez wielkie Z.

środa, 27 lipca 2016

Nabytki biblioteczne (23)

Okładka książki Przypadkowe spotkanie   Niekiedy nawet przypadkowe spotkanie może sprawić, że dotychczasowe życie zupełnie się zmieni…
 To chwilami zabawna i przejmująca historia czterdziestoletniej Kaliny – przykładnej matki, żony i gospodyni domowej, która całkowicie poświęciła się rodzinie, zapominając o swoich potrzebach i pragnieniach. W młodości w tragiczny sposób straciła córeczkę i rodziców, a żal po tym wydarzeniu nadal mieszka w jej sercu. Brak wsparcia i zrozumienia ze strony męża Witolda dodatkowo potęguje ten ból.

Coś drgnie w życiu Kaliny za sprawą pewnego przypadkowo spotkanego mężczyzny. Kobieta zobaczy, że to, co do tej pory uznawała za miłość i bezpieczeństwo, jest tylko złudzeniem. Gdy dotychczasowy świat ulega rozpadowi, Kalina zaczyna zastanawiać się nad własnym szczęściem – tym, co do tej pory spychane było przez nią na drugi plan.
 „Przypadkowe spotkanie” to powieść o potrzebie akceptacji, zrozumienia i miłości, o niełatwych relacjach matka – córka oraz o tym, że miłość rządzi się własnymi prawami i czasem pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. To ujmująca historia kobiety, która po latach postanawia zawalczyć o siebie. Jaki będzie rezultat tej walki? Czy Kalina znajdzie w sobie wystarczająco dużo siły, by wytrwać do szczęśliwego zakończenia?
 Okładka książki Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji   Dla Cecilii Dueñas, głównej bohaterki książki, nie jest to najlepszy okres. Czeka ją pozbieranie się po rozwodzie, remont domu i znalezienie współlokatorów. A ponieważ stara się dalej zachować zdrowy rozsądek, postanawia ustalić w domu zasady, które mogą ułatwić wspólne mieszkanie. Ale to, czy mieszkańcy będą chcieli się ich trzymać, to już zupełnie inna sprawa... Powieść wciąga od pierwszej strony, jest nafaszerowana dowcipem, roi się w niej od niespodzianek, a przede wszystkim opowiada o niemożliwej miłości, która w końcu okazuje się możliwa.

 Okładka książki Bez ciebie  Czy można pokochać po raz drugi, gdy nie jest się w stanie zaufać?

W kamienicy syna Lucy znajduje jego pobitą żonę. Orientuje się, że to mąż zgotował Katarzynie piekło. Pod wpływem impulsu Lucy decyduje się pomóc synowej. Razem z młodym lekarzem, Alanem, zabierają dziewczynę do Toronto, gdzie przechodzi długą rekonwalescencję i powoli staje na nogi. Katarzyna zaczyna nowe życie, a między nią a lekarzem rodzi się nić porozumienia. Właśnie wtedy widmo jej bolesnej przeszłości dotkliwie daje o sobie znać…

Wzruszająca opowieść o tym, że czasem najlepsze, co można zrobić dla drugiej osoby, to pozwolić jej odejść.

 Okładka książki Miłość w czasach zagłady   Jak daleko posunie się matka, by ratować swoje dzieci? Do czego zdolna jest córka, by pomścić ojca? Czy głęboka, pokonująca wszystkie przeszkody miłość może przetrwać pokolenia i zabliźnić stare rany?

Kiedy Elisabeth Malpran, chcąc ratować rodzinę, wiąże się z SS Obersturmbannführerem Albrechtem Brunnmannem, nie wie jeszcze, że zawiera pakt z diabłem… Pakt, który położy się cieniem na życiu jej córki. Młoda amerykanka Felicity poszukując w Rzymie matki, natyka się na mroczną historię swojej rodziny. Aby ją wyjaśnić, musi się cofnąć do najbardziej ponurego rozdziału dwudziestowiecznej historii i poznać dramatyczne losy swojej prababki – słynnej śpiewaczki operowej Elisabeth Malpran i jej córki Deborah. Splot miłości, winy i pojednania zniszczył obie kobiety i przez pokolenia rzucił cień także na życie Felicity.


Znów mam mnóstwo wspaniałości na ten wakacyjny czas:)))

środa, 20 lipca 2016

Pasjans



Okładka książki Pasjans
Tori jest pesymistycznie nastawioną do życia pesymistką. Buntuje się przeciwko wszystkiemu. Na niczym jej nie zależy. Nie lubi towarzystwa.  Z nikim  praktycznie nie rozmawia. Zaledwie toleruje jedną z koleżanek z klasy, wysłuchuje jej opowieści o chłopcach, modzie i wszystkich rzeczach, które powinny interesować  typowe nastolatki. Cóż, Tori nie jest typowa.  Ma właściwie jedną pasję - prowadzi bloga i jemu poświęca każdą chwilę.
Wszystko się zmienia gdy do jej szkoły  zaczynają uczęszczać dwaj chłopcy; jej dawny przyjaciel z dzieciństwa Lukas i nieznany jej Michael. Obaj starają się za wszelką cenę trzymać blisko Tori, chcą się zaprzyjaźnić. Dziewczyna jest raczej nieufna, przecież przyjaźń jej nie interesuje.
Razem z pojawieniem się w jej życiu owych chłopców w szkole dzieją się dziwne rzeczy.
Ktoś założył stronę internetową pod nazwą Pasjans. Za pomocą tej strony przekazuje uczniom filmiki, wiadomości, organizuje imprezy.
Tori jest zaniepokojona, każda wiadomość od Pasjansa dotyczy jakiegoś elementu z jej życia. Czego chce od niej założyciel  strony, czy ją zna?
Sprawy wydają się biec swoim własnym torem. Nikt nie potrafi powstrzymać Pasjansa. A on robi  coraz bardziej przerażające rzeczy.


"... Najpierw Pasjans sprowokował pobicie chłopca. Później poważnie poranił wielu ludzi,wyłącznie po to, aby zaprezentować efektowny spektakl. A jednak wszyscy w miasteczku bezgranicznie go uwielbiają. Jest już dla mnie jasne, że jeśli ja nie powstrzymam Pasjansa, nikt inny tego nie zrobi..."

Książka jest bez wątpienia frapująca. Zaczynając czytać nie spodziewałam się fajerwerków. Liczyłam na  ciekawą opowieść i tyle. W trakcie czytania poczułam, że historia naprawdę mnie wciąga.  Może i nie wpadłam w ekstazę, ale dobrze się bawiłam. W końcu jest to powieść dla nieco młodszych ode mnie czytelników więc wielkie brawa dla autorki, że potrafiła przytrzymać przy swoim dziele czytelniczkę taką jak ja.
Jedyne do czego mogę się doczepić to postać brata Tori. Jest on nastoletnim homoseksualistą z zaburzeniami odżywiania.  Jakoś te problemy zostały spłycone w powieści. Autorka mogła albo je pominąć albo jak już zdecydowała się na to, powinna poświęcić temu więcej miejsca. Niemniej to nie rzutuje bardzo na całość. A może ja niepotrzebnie się czepiam? Sprawdźcie sami.

piątek, 8 lipca 2016

Alicja w krainie czasów

   Moja sympatia i zauroczenie prozą pani Ałbeny Grabowskiej rozpoczęło się wraz z przeczytaniem trylogii "Stulecie Winnych". Następnie zaczęłam czytać wszystko, co wyszło z pod pióra autorki. Najbardziej jednak oczarowała mnie właśnie powieść o rodzie Winnych. Teraz po zapoznaniu się z pierwszym tomem nowej trzyczęściowej serii, pokuszę się o opinię, że pani Grabowska jest prawdziwą królową trylogii.
Pierwszy tom o Alicji wprowadził mnie prawie w trans. Książka jest fascynująca, porywająca. Niczym modliszka chwyta w swe sidła stron i nie puszcza póki nie ujrzymy ostatniej litery.
Rzecz dzieje się w XIX wieku, głównie w majątku ziemskim, Kodorowie. Dziedzicem jest tu Jan Księgopolski. Ma on żonę Elżbietę, która jest osobą rozpieszczoną, rozhisteryzowaną, dla której  najgorszym złem jest skandal. Domem zarządza uboga krewna Jana, Barbara.Na dworze jest również liczna służba. Jan bardzo chce mieć potomka, uwielbia swoją nieziemską żonę,ale ona traktuje go chłodno. Całymi dniami czyta poezję lub romanse, oddaje się melancholii. Sprawy przyziemne niewiele ją interesują. Sporadycznie dopuszcza męża do siebie.
Koniec końców z ramion nieziemskiej Elżbiety mężczyzna trafia w jakże chętne ramiona, aż nazbyt przyziemnej Natalii, dziewczyny podkuchennej.
Schadzki trwają długo i ich uwieńczeniem jest ciąża. W tym samym niemal czasie okazuje się, że i pani dziedziczka jest przy nadziei. Zrozpaczona Natalia widzi tylko jedno wyjście; udaje się do znachorki Iwasi.
"...Teraz chodź tu i gadaj, czego chcesz...- rozkazała Iwasia. Dorzuciła ziół do ognia i zaczęła szeptać jakieś zaklęcia.
Natka weszła głębiej do izby. Otuliła się szczelniej chustą, a rękę trzymała na pęczniejącym łonie.
- Ja dziecko noszę w sobie - zaczęła, przełykając ślinę. - Niech ono będzie inne niż wszystkie...Niezwykłe... O to prosić chciałam...
-A na cóż ci taki niezwykły, jak powiadasz, dzieciuk? - prześmiewczo spytała Iwasia.
- Niech jego ojciec uzna je za swoje- wyrzuciła z siebie natka. Niech już nie miłuje tamtej... Niech ona swoje straci, moje mu tylko zostanie..."

Od tamtej wizyty Natalia bardzo się zmienia. Szepcze coś do siebie, niby rozmawia z dzieckiem. Ludzie we wsi zaczynają gadać, że diabelski pomiot urodzi, a ona sama, że czarownica. Dziewczyna nic sobie z tego nie robi, przeciwnie jest pewna siebie, harda.
Barbara wiedząc o sprawie i w imieniu Jana, który odciął się od Natki i jej dziecka, obiecuje dziewczynie, że będzie mamką małego dziedzica.
Los jednak lubi być przewrotny i ma w zanadrzu niejedną niespodziankę. Rzucone przez Iwasię uroki częściowo się urzeczywistniają. Jednak cena za igranie z losem jest olbrzymia i niewyobrażalna.Kto ją zapłaci?

"Alicja w krainie czasów" to książka, która zapada w pamięć, rozbudza ciekawość i niecierpliwość.
Świetny styl autorki oraz aura dziewiętnastowiecznych czasów potrafi naprawdę zauroczyć. Tę powieść po prostu trzeba przeczytać.
Znów zapowiada się fenomenalna trylogia. Ach, kiedy będzie dostępny ten drugi tom?

środa, 6 lipca 2016

Skrajnie Mylne Sygnały

Skrajnie mylne sygnały - Bosco Federica  "...Dopiero w momencie, kiedy czujesz, że wyczerpałaś swój limit cierpliwości, powinnaś zmusić się do jeszcze jednego kroku naprzód, bo właśnie tam czeka na ciebie nagroda..."

 "Skrajnie mylne sygnały" to króciutka opowieść na jeden wieczór. Mimo swoich niewielkich rozmiarów zawiera w sobie całkiem sporą dawkę humoru, ironii, a także i prawd życiowych.
Bri jest trzydziestoparoletnią pracownicą kancelarii podatkowej, posiadaczką kota, nałogową telefonomaniaczką oraz kochanką żonatego mężczyzny.
Kobieta ma dwie przyjaciółki, Martę i Laurę. Obie po przejściach i perypetiach z płcią przeciwną. Dziewczyny odradzają Bri brnięcie w związek bez przyszłości. Ona zaś ślepo zakochana wierzy Luce i czeka. Czeka, aż on powie o nich żonie. Czeka aż znajdzie chwilę dla niej. Marzy aby z nim pójść na kolację i żeby został na noc. On zaś rozpieszcza ją romantycznymi smsami, co powoduje, że ani na chwilę nie rozstaje się z telefonem.
 Czy jej marzenia mają szansę się spełnić? Czy jednak okaże się, że jak wiele kobiet związanych z żonatymi facetami nadermnie się łudzi?

"... Dlaczego mój mózg skanuje wszystkie pliki w poszukiwaniu wirusów, podczas gdy moje serce mimo wszystko chce otworzyć potencjalnie niebezpieczny załącznik..?"

Federica Bosco dysponuje poczuciem humoru, który mi bardzo odpowiada. Lubię żarty sytuacyjne, przekomarzanki słowne, a tych w książce nie brakuje.Jej styl pisania jest dynamiczny, autorka nie zapełnia stron niepotrzebnymi opisami, nie pozwalając tym samym na znużenie.
 Opowiedziana historia mogłaby i pewnie przydarza się niejednej kobiecie. Mimo że wydaje się, iż nie można na ten temat nic więcej napisać, pisarka stworzyła powieść daleką od banału.
Nie mogę nic innego uczynić jak tylko zachęcić Was do sięgnięcia po tę lekturę. Ręczę za to, że nie zawiedziecie się.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

poniedziałek, 4 lipca 2016

Nabytki biblioteczne (22)

Tym razem dorwałam takie cudowności:

Okładka książki Takie życie tylko w Neapolu  Dowcipna i pełna soczystych anegdot opowieść młodej Amerykanki, która przyjeżdża na staż do Neapolu. Krótki pobyt zamienia się w trwałą fascynację kulturą, kuchnią i mieszkańcami tego urokliwego miasta. Katherine zakochuje się w Salvatore i zaprzyjaźnia z jego rodziną. Będąc stałym gościem w ich domu, poznaje włoskie tradycje i uczy się siebie od nowa. Odkrywa niezwykłe jedzenie i wyjątkowe podejście Włochów do świętowania, cielesności i miłości.
Autorka, która przez wiele lat borykała się z zaburzeniami odżywiania, zaczyna po raz pierwszy w życiu doświadczać carnale, czyli poczucia zmysłowości i dobrego samopoczucia we własnym ciele. Uczy się też trudnej sztuki sdrammatizzare – umiejętności wysysania tragizmu z wydarzeń i wypluwania go z szerokim uśmiechem.

 Okładka książki Pasjans   Powieść Alice Oseman to „Buszujący w zbożu” epoki cyfrowej. Szczery i prawdziwy obraz życia współczesnych nastolatków.
Tori Spring jest introwertyczką, pesymistką i blogerką. Studiuje literaturę angielską, choć… nie znosi książek. Jest sarkastyczną 20-latką, która spędza większość czasu w Internecie i unika bezpośrednich kontaktów z ludźmi. Kiedy jej szkoła stanie się celem ataków grupy żartownisiów, Tori będzie musiała opuścić swój bezpieczny wewnętrzny świat i zmierzyć się z prawdziwym życiem.

 Okładka książki Dwór cierni i róż   Dziewiętnastoletnia Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?
Pełna namiętności i pasji, romantyczna, brutalna i okrutna. Jedno jest pewne: Dwór cierni i róż to z pewnością nie cukierkowa baśń w stylu Disneya…

 Okładka książki To skomplikowane. Julie   Matt jest wysoki, ciemne blond włosy opadają mu na oczy. Nosi koszulkę z napisem: „Nietzsche to mój ziom”. Julie bardzo go lubi.

Jest jeszcze Finn. Nigdy go nie spotkała… Ale to za nim szaleje.
Skomplikowane? Dziwne? Nie da się ukryć!


W domu Watkinsów zdecydowanie coś nie gra. Rodzice są mili, ale jakby nieobecni. Matt jest piekielnie zdolnym studentem matematyki, ale nawet kabelek USB nawiązuje kontakty łatwiej niż on. Celeste wyraźnie odstaje od rówieśników i ma pewien baaardzo dziwny zwyczaj…

Jest jeszcze najstarszy brat, Finn: zabawny, mądry, wrażliwy, otwarty… Tylko że kompletnie nieosiągalny. Można z nim pogadać tylko na czacie.

Julie, która właśnie zaczęła studia, zamieszkuje właśnie z nimi. Nie przypuszcza, że stanie się kimś ważnym dla rodziny Watkinsów. I że to będzie aż tak skomplikowane.

 Okładka książki Sabat czterdziestek   Gdy ma się czterdziestkę na karku, a za sobą nieudane małżeństwo, pora na urlop od dotychczasowego życia. Tak decyduje Ewa, a w tym życiowym oddechu towarzyszyć ma jej dawna koleżanka Kamila, obecnie mieszkająca w Barcelonie. Zanim jednak kobiety wyruszą w podróż dookoła świata, muszą załatwić sprawy spadkowe w małej wiosce, w której w dziecięcych latach spędzały wakacje. A tu spotkają je przygody, których zupełnie się nie spodziewały...

niedziela, 3 lipca 2016

Kasacja

Okładka książki Kasacja  " ...Kiedy walczysz ze świniami, czasem trzeba wejść do koryta..."


 "Kasacja" to pierwszy tom serii o prawniczce Joannie Chyłce i jej aplikancie Kordianie Oryńskim. Jest to moje drugie spotkanie z bohaterami. Czytam tomy nie po kolei, niemniej nie przeszkadza mi to zupełnie w odbiorze.
Jestem świeżo po lekturze "Kasacji" i emocje jeszcze we mnie buzują. Cieszę się, że mam teraz wakacje ponieważ książka tak mnie pochłonęła, że musiałabym iść na zwolnienie lub urlop na żądanie, by nie tracić czasu na pracę i w ogóle wyjście z domu.
Co by nie mówić o Remigiuszu Mrozie, to na pewno jest mistrzem budowania i podtrzymywania napięcia. Trzeba być też niezwykle zręcznym pisarzem, aby w książce gdzie mowa o świecie prawniczym nie zanudzić czytelnika nadmiarem niezrozumiałych dla laika przepisów, zawiłości i terminów prawniczych.
Szczerze mówiąc  bardzo zdziwiłby mnie fakt, że ktoś potrafiłby ziewać ze znudzenia podczas czytania.
W tym tomie serii Kordian zostaje Zordanem i jednocześnie aplikantem Chyłki. Nie jest to łatwy kawałek chleba, a właściwie w  przypadku młodego prawnika, łososia.
Para prawników dostaje sprawę  Piotra Langera podejrzanego o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Sprawa nie jest łatwa i w dodatku dość osobliwa. Langer bowiem przez dziesięć dni był w mieszkaniu ze swoimi domniemanymi ofiarami. Na żadne pytania nie odpowiada. Nie przyznaje się do winy, ani nie zaprzecza, że to zrobił. Nie chce współpracować, jakby nie zależało mu na ocaleniu od więzienia. A grozi mu dożywocie.
Nie mając dowodów na uniewinnieniu lub nawet na złagodzenie wymiaru kary, Chyłka przegrywa proces, a później apelację. 
Mimo tego sprawa nie daje jej spokoju. Ostatnią szansę prawnicy widzą w kasacji. 
Tymczasem Oryński zostaje ciężko pobity. Jego oprawca grozi mu, żąda zaniechania czynności dotyczących kasacji.
Czy młody aplikant podejmie ryzyko?  Dlaczego  podejrzany nie chce się bronić? Czy jest winny?
Na te pytania dostaniecie odpowiedź, gdy sięgniecie po powieść. Powiem tylko, że warto, przez duże W.
 Bohaterów nie sposób nie lubić, a ich przepychanki słowne mają naprawdę spory urok. Zakończenie natomiast krótko i kolokwialnie mówiąc powala na łopatki.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, jakiego jeszcze nie znam tj. "Rewizji". Liczę na jeszcze większe emocje.

 

piątek, 1 lipca 2016

Zakończenie konkursu czaro-marowego:)


Pora na wyniki!! Maszyna losująca w postaci mojej lewej ręki wyciągnęła ten los szczęśliwej zwyciężczyni. A jest nią: Lizzie. 
 Gratulacje!!!!!
Pozostałym uczestniczkom bardzo dziękuję za udział w konkursie. :)))

Lizzie- "Sezon czarownicy" jest Twój:))


Haloooo! Lizzie! Odezwij się do mnie, bo nie mogę Ci wysłać książki.
Napisałam maila i czekam na odpowiedź.



Trzeba marzyć

  "...W życiu trzeba iść przed siebie radośnie, z głową pełną marzeń. Robić sobie małe przyjemności, mężczyznom kazać sobie robić duże ...