Przejdź do głównej zawartości

Dwór cierni i róż

Okładka książki Dwór cierni i róż   To moje pierwsze spotkanie z Sarah Maas. Niemniej to wystarczyło,abym wpisała autorkę na moją listę  ulubionych pisarzy.
Jestem pod wielkim wrażeniem powieści, bohaterów, wykreowanego świata.
To książka z gatunku fantastyki i rzeczywiście jest fantastyczna pod wieloma względami.
Dla tych, którzy nie lubią, bądź im obrzydły wampiry, wilkołaki czy anioły mam dobrą wiadomość; autorka stworzyła nowy gatunek istot nadprzyrodzonych- fae. Zamieszkują oni krainę zwaną Prythianem, podzieloną na siedem dworów: Dwór Wiosny, Lata, Jesieni, Zimy, Świtu, Dnia i Nocy.
Każdym dworem władają książęta.
Śmiertelnicy nienawidzą rodu fae. Krążą o nich bardzo niepochlebne opinie o ich okrucieństwie wobec ludzi.
Feyra to młoda dziewczyna, która zmuszona jest polować, aby przeżyć i zapewnić pożywienie swoim siostrom i zniedołężniałemu ojcu. Życie całej rodziny krąży tylko wokół tego, co udało się upolować.
Gdy dziewczynie udaje się zabić wielkiego wilka wszystko się zmienia.
Do ich chaty przybywa wysoko urodzony fae i zabiera Feyrę jako zadośćuczynienie za zabicie jednego z nich, wilk był bowiem jednym z nich.
Odtąd Feyra ma być niewolnicą na Dworze Wiosny. Na miejscu okazuje się, że książe dworu, Tamlin nie ma zamiaru w żaden sposób jej wykorzystać, jest dla niej dobry, a ona sama może robić, co chce, ale tylko na ziemiach dworu.
Mieszkańcy dworu noszą maski, których nie da się zdjąć. Tamlin tłumaczy, że to choroba, która ostatnio się rozprzestrzenia, osłabia magię i nie pozwala pozbyć się masek zakrywających ich twarze.
 Ta choroba to tak naprawdę klątwa rzucona przez Amaranthę, mieszkankę pałacu Pod Górą, która rości sobie prawa do władzy nas całym Prythianem.
Feyra nawet nie zdaje sobie sprawy, że to ona będzie musiała stanąć twarzą w twarz z okrutną, nienawidzącą ludzi kobietą.
Czy uda się uratować mieszkańców Dworu Wiosny? Czy Feyra zrozumie swoje uczucia do Tamlina? I czy nieliczni sprzymierzeńcy będą naprawdę pomocni w podbramkowej sytuacji i godni zaufania?
Co Feyra będzie musiała poświęcić, aby uratować Tamlina?
Książka jest porównywana do baśni "Piękna i bestia". Przyznam, że coś w tym jest. Są liczne podobienstwa, z tym tylko, że jest to wersja zupełnie nie dla dzieci.
Nie mogę się doczekać drugiego tomu, gdzie będą analogie do mojego ulubionego mitu o Persefonie.
Spędziłam cudowny czas podczas pochłaniania "Dworu cierni i róż". I mimo że minęło już trochę czasu historia ta siedzi w mojej głowie. Dla tych, co się wahają  czy zabrać się za lekturę, składam obietnicę; nie będziecie się nudzić i zakochacie się w Tamlinie, a także w tajemniczym księciu Dworu Nocy, z którym nasza bohaterka była zmuszona zawrzeć pewien pakt.
Chyba umrę z niecierpliwości czekając na drugą część. Na razie z tego, co wiem dostępna jest tylko wersja anglojęzyczna. Niemniej cieszę się, że już powstała i nie trzeba poganiać autorki.
Na koniec powiem Wam tylko tyle: zachęcam przez wielkie Z.

Komentarze

  1. Zdecydowanie cudowna, wspaniała i trzymająca w napięciu historia. Ta autorka ma wielki talent do tworzenia żeńskich bohaterek, pokochałam Feyrę i uwielbiam Tamlina. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym, całą sobą.
      teraz zamierzam nadrobić zaległości i przeczytac zaległy "Szklany tron"

      Usuń
  2. Szklany Tron uwielbiam! A tą powieść już u siebie mam, więc niebawem sama będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę, że Szklany tron też mnie zachwyci. Już czeka na mnie w bibliotece.

      Usuń
  3. Książkę już mam i zamierzam w wolnej chwili ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…