poniedziałek, 28 grudnia 2015

Nabytki biblioteczne (9)

Okładka książki Milcząca siostraAutorka licznych bestsellerów Diane Chamberlain napisała wielowymiarową opowieść o siostrach i mrocznych tajemnicach.

Riley MacPherson przez całe życie sądziła, że jej starsza siostra Lisa we wczesnej młodości popełniła samobójstwo. Teraz, ponad dwadzieścia lat później, odnajduje dowody, że to nieprawda. Lisa żyje. Przybrała nową tożsamość. Dlaczego jednak przed laty postanowiła uciec z domu i jakich tajemnic strzeże do dziś? Poszukując prawdy, Riley musi zdecydować, co przeszłość oznacza dla jej obecnego życia.

A jeśli całe twoje dotychczasowe życie okazuje się zbudowane na kłamstwie… Co byś zrobiła? Czy chciałabyś poznać prawdę?

 Okładka książki Bez pamięci  Sarah budzi się po wypadku samochodowym z amnezją. Przy jej łóżku pojawia się nieznajomy mężczyzna i domaga się wyjaśnień, dlaczego przed siedmioma miesiącami opuściła go, zabierając ich wspólne dziecko. Sarah ma tylko przebłyski wspomnień, stara się jednak wspomóc Jake’a w poszukiwaniach córeczki. Uwalniając okruchy pamięci, okazuje się jednak zupełnie inną osobą niż ta, którą kochał Jake.

 Okładka książki Córka dymu i kości     Córka dymu i kości jest mroczna, zmysłowa, niepokojąca, niejednoznaczna. Wyobraźnia olśniewa, język jest piękny, każde słowo coś znaczy. A miłość… przerywa granice, przekracza czas i przestrzeń.”

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…

Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…

Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?

Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie,skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.

środa, 23 grudnia 2015

Wesołych i pełnych magii Świąt






Nie życzę Wam śniegu , bo to się raczej nie spełni, ale za to życzę z całego serca ciepła rodzinnego, wspaniałej atmosfery i cudowności pod choinką. Wiele czasu  na czytanie, blogowanie oraz błogiego odpoczynku. Niech te święta będą niezapomniane:)))

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kobieta z czerwonym notatnikiem

Kobieta z czerwonym notatnikiem - Laurain Antoine "Kobieta z czerwonym notatnikiem" to krótka powieść francuskiego pisarza Antoine Lauraina. Niby jest to książka obyczajowa,ale daleko jest jej do zwyczjności.
Historia rozpoczyna się od damskiej torebki.
Torebkę ową znajduje pewien księgarz, Laurent. Bardzo chce ją zwrócić właścicielce, ale wewnątrz nie znajduje praktycznie nic, co wskazywałoby na tożsamość kobiety. Co prawda jest w niej notes, lecz w nim są tylko luźne zapiski. Książka znanego autora, dzięki swojej dedykacji zdradza tylko imię kobiety.

..." Powinien przestać czytać czerwony notes Laure i opróżnić do końca torebkę, w której  ciągle mogła się kryć jakaś wskazówka, nazwisko albo adres.Zostało jeszcze kilka kieszonek, niektóre zapinane na zamek błyskawiczny. Nigdy by nie pomyślał, że w damskiej torebce może być tyle skrytek i zakamarków. To trudniejsze niż wypatroszenie ośmiornicy..."

Tymczasem Laure trafia do szpitala. Złodziej, który ukradł jej torebkę uderzył ją w głowę. Przez kilka dni kobieta leży w śpiączce.
Odwiedza ją tylko jej współpracownik, William. To on również dokarmia jej kota.
Laurent bawiąc się w detektywa szuka niezmordowanie właścicielki torebki. I co dziwniejsze, w końcu udaje się mu poznać jej nazwisko i adres. Jest wniebowzięty.
Ale czy ma prawo wtargnąć tak bezceremonialnie w życie  obcej bądź co bądź kobiety?
W sprawę niespodziewanie miesza się córka mężczyzny, Chloe.
Czy dojdzie do spotkania? Czy fascynacja nieznajomą i tajemniczą kobietą nie minie zbyt prędko?
Powieść ma niezwykłą lekkość, jest zachwycająca. fabuła mnie porwała, bohaterowie zaintrygowali.
Z jednej strony, jak się dobrze zastanowić, nie ma w tej książce nic nadzwyczajnego, a jednak lekkość, prostota, pomysł sprawiły, że całość mnie po prostu urzekła.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić tę lekturę na zimowe wieczory.

czwartek, 10 grudnia 2015

Skazani na ból

Okładka książki Skazani na ból  "....jedyne, co się w życiu liczy, to miłość.To jest to, o co warto walczyć i za co warto umrzeć.  To jedyna wartość, która decyduje o naszych poczynaniach i zmienia nasze losy..."

Po "Skazanych na ból" sięgnęłam głównie zachęcona entuzjastycznymi recenzjami. To, co jeszcze mnie do tej książki przyciągnęło, to zamieszczony na obwolucie wiersz autorstwa mojego ukochanego poety, Kazimierza Przerwy- Tetmajera.
Wiedziałam już, że powieść, którą zamierzam przeczytać będzie niesamowita i niezwykle poruszająca.
Amelia i Aleks to para młodych ludzi, których różni praktycznie wszystko, są z całkiem różnych bajek. A jednak łączy ich jedno - miłość. Uczucie silne, prawdziwe.
Lecz czy na tyle mocne, by oprzeć się przeciwnościom losu? Czy to ma szansę się udać?
Aleks jest skinem. Brzydzą go wszyscy, którzy nie są czystej krwi. Nienawidzi Cyganów, Żydów i Murzynów. Wyznaje ideologię  nazistowską.
razem z kumplami często oddaje się rozbojom.
Pochodzi z rozbitego domu. Ojciec założył nową rodzinę, matka przez długie lata pogrążona była w depresji. Nie umiała dać synowi miłości, zainteresowania.
Teraz jego rodziną stali się skini. To z nimi czuje się dobrze, na miejscu. Przynajmniej do chwili gdy poznaje Amelię.
Amelia to dziewczyna z tzw. dobrego domu. W czasie kiedy spotyka Aleksa jest maturzystką z planami na studia, marzeniami o karierze.
Te dwa światy wydaje się, nie powinny nigdy się połączyć. Stało się inaczej. Zarówno Aleks jak i Amelia nie potrafią bez siebie żyć.'
Jak uda im się ułożyć życie, skoro wszyscy, których znają i kochają są przeciwko, tworzą przeciwne obozy?

"...- Nie obchodzi mnie to. Chcę tylko ciebie.Jestem na ciebie skazana.
- Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo..."

"Skazani na ból" to piękna historia, poruszająca w nas czułe struny, a przy tym daleka od ckliwości i banału.
Do tej pory nie znałam twórczości pani Lingas- Łoniewskiej, ale to już wkrótce ulegnie zmianie.
Jestem zachwycona książką i mogę ją śmiało polecić wszystkim niezdecydowanym.

środa, 2 grudnia 2015

Cudze jabłka

Okładka książki Cudze jabłka  "...trzeba czasem wstrząsu, żeby spojrzeć na życie z innej perspektywy..."


Ewa ma wszystko, a nawet więcej, aby być szczęśliwą. I jest, aczkolwiek nie widuje prawie męża, który ciągle załatwia interesy. Ona sama zaś wiedzie spokojny, bezpieczny. ale również i bardzo nudny żywot gospodyni domowej.
Wszystko ulega zmianie, gdy do drzwi apartamentu puka komornik, biznes męża nie wypalił, a on o tej chwili są bankrutami.
Na szczęście ewa ma odziedziczony w spadku domek na wsi, gdzie mogą się przeprowadzić. Życie na wsi nie jest jednak łatwe; codziennie trzeba wozić córkę do szkoły, do Warszawy, nie jest proste palenie w piecu, aby w domu było ciepło. W ogóle życie wiejskie dalekie jest od sielanki.
Marek robi, co się da, żeby się odkuć, Ewa natomiast w tajemnicy zatrudnia się w hotelu, w charakterze sprzątaczki.
Obecne życie nie przypomina już w niczym tego, do którego cała rodzina przywykła. Małżonkowie oddalają się od siebie, coraz mniej mają sobie do powiedzenia. Córka stara się przeczekać złą passę,ale niejednokrotnie buntuje się przeciwko całej sytuacji.
Dodatkowo w ich życiu pojawia się Iwona, dawna przyjaciółka Ewy.
Pod pozorem niesienia pomocy, próbuje uwieść Marka.
Jak potoczą się losy tej przesympatycznej rodziny? Czy kryzys w małżeństwie da się zażegnać?
Czy Markowi i Ewie starczy na to sił?
Książka napisana jest w sposób przystępny, nieskomplikowany. Czyta się ją szybko, fabułą jest wciągająca i bardzo ciekawa.
Cieszę się, że trafiłam na tę powieść. Mimo iż nie zmusza ona do większych przemyśleń, to całkiem przyjemnie było mi się przenieść w świat przedstawiony na jej kartach.
Mam nadzieję, że jeszcze dane mi będzie przeczytać inną  książkę pani Kondrackiej.




środa, 25 listopada 2015

Nabytki biblioteczne (8)

Okładka książki Kobieta z czerwonym notatnikiem
Czarująca i kunsztowna opowieść o tym, jak impuls i ciekawość niepostrzeżenie przeradzają się w żarliwe miłosne śledztwo.

Laurent, znalazca damskiej torebki podąża tropem zapisków pisanych kobiecą ręką w czerwonym notatniku. Z dnia na dzień autorka notatek coraz bardziej go intryguje, a rozpalona wyobraźnia podsuwa mu nieodparte wizje tajemniczej kobiety, która jakby zapadła się pod ziemię. Znaleźć tą jedyną pośród milionów Paryżanek - temu zadaniu oddaje się Laurent z detektywistyczną skrupulatnością i zapałem kochanka, a miejskie zakamarki odsłaniają przed nim swoje sekrety…

Ta romantyczna historia mogła wydarzyć się tylko w Paryżu...

Brawurowo prowadzona i pełna humoru opowieść o ludzkich marzeniach, obawach i nadziejach.
 Okładka książki Skazani na ból
   Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo.
Aleks ma dwadzieścia lat i od szesnastego roku życia jest skinheadem. Ma swoje bractwo, ideały i prawdy, w które wierzy. Amelia to osiemnastolatka, licealistka, która ma za sobą tragiczną przeszłość.
Drogi Amelii i Aleksa nigdy nie powinny się przeciąć. Nie łączy ich nic – ani pochodzenie, ani poglądy, ani rodzinna przeszłość. A jednak młodzi poznają się w dramatycznych okolicznościach i zakochują w sobie. Od tej chwili zmienia się wszystko.
Historia, która zwala z nóg. Dramatyczna pogoń za miłością silniejszą niż uprzedzenia, bolesne poszukiwanie własnej tożsamości i zakończenie, które nie pozwoli zasnąć.

"Szu­kam cię - a gdy cię widzę,udaję, że cię nie widzę.
Kocham cię - a gdy cię spotkam, udaję, że cię nie kocham.
Zginę przez ciebie - nim zginę, krzyknę, że ginę przypadkiem... "
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Okładka książki Jutro zaświeci słońce
 Wyobraź sobie, że Twoja matka jest źródłem Twojego lęku i destrukcji.

Wyobraź sobie, że jesteś zakładniczką rodzinnej tajemnicy.

Anita spełnia się zawodowo jako pisarka. Wspierana przez męża decyduje się na kolejne ważne kroki i zmiany w swoim życiu. Wspólnie kupują upragnione mieszkanie i powoli budują własny świat.

Nie jest im jednak dane cieszyć się małżeństwem ani sukcesami. Despotyczna matka Anity, która od zawsze zaniżała jej poczucie wartości, starając się podporządkować sobie całkowicie córkę, wkracza ponownie do ich życia.

Czy Anita znajdzie siłę, żeby walczyć o swoje życie?

Joanna Sykat pisze tak plastycznie, że łatwo sobie wyobrazić podobną relację z … własną matką. „Jutro zaświeci słońce” to książka, która wierci dziury w duszy, stawia niewygodne pytania i oczyszcza umysł. To jedna z tych książek, które chciałoby się przytulić do serca.


Czeka mnie kolejna uczta literacka, mniam:)))

wtorek, 24 listopada 2015

Klątwa utopców

Okładka książki Klątwa utopców  Jesienne, pochmurne dni powodują, że chce nam się ciepła, optymizmu i rozjaśnienia. Co może je nam umilić i rozświetlić najbardziej? Oczywiście książka. I to najlepiej nie  byle jaka.
Pamiętając "Lokatora do wynajęcia" i moje częste, tłumione wybuchy śmiechu podczas czytania, bez wahania sięgnęłam po kolejną powieść pani Iwony Banach, o tajemniczym tytule"Klątwa utopców."
Utopce to zjawy, w które wierzą opisani w książce mieszańcy Roztocza.
Utopce to też nazwa wsi położona na ziemi zamojskiej, gdzie trafia Dagmara, dwudziestoparoletnia wnuczka Ksawerego, zwanego Generałem.
Dziewczyna wraz z przyjaciółką Kingą, narzeczonym Filipem oraz Michałem i Andżeliką, znajomymi Filipa trafia do ruin dworku w Utopcach, gdzie niegdyś był szpital dla nerwowo chorych.
Daga nie chce przebywać w tym miejscu lecz zostaje niejako zmuszona do tego, bowiem dziadek, który zmusił ją do przyjazdu raptem gdzieś zaginął.
Na miejscu są tylko psy starszego pana, Precel i Bestia oraz sąsiadka, pani Stasia.
Młodzi ludzie, że w Utopcach czeka ich jedynie nuda, bo cóż może  się wydarzyć ciekawego na takiej zapadłej wsi? Nic bardziej mylnego.
W domu ciągle coś się dzieje; wyje, szumi, trzaska i chichocze. Generalnie straszy. Na te strachy szczególnie wyczulony okazuje się Filip. Zachowuje się jak rozhisteryzowana panna.
Dodatkową atrakcją domu jest gospodyni, niejaka Kusiakowa. Ma ona całą masę fascynujących poglądów na każdą sytuację.
"...Zabiłam dziabuła - wystękała wyraźnie zasapana Kusiakowa.- O!
Z zadowoleniem wskazała jakieś różowe szczątki walające się po stole i po podłodze.
- Bezmordy kot  z rodem!
-Mój telefon - jęknęła Andżelika.
W bezkształtnej masie z trudem dało się cokolwiek rozpoznać, Dagmara jednak bez trudu przypomniała sobie słodką komórkę z wizerunkiem Hello Kitty.
- Bezmordy kot? - powtórzyła bezwiednie.
- A tak! Piekielny! - zapewniła kobieta, zabierając się do sprzątania - Chciał mnie opętać. Świecił do mnie! Łypał! No, mówię wam, tak ło, ło ,łypał że strach!..."

"....Internat tu będzie!- wrzasnęła z kuchni Kusiakowa - Od jutra
- Internat? W tej ruinie? Przecież tu trzeba zrobić remont!
- E tam, remont niepotrzebny, bo ksiądz proboszcz kazał na wieży huncwota powiesić!
- Powiesił człowieka na wieży?!- zbulwersowała się Dagmara, nie wiedząc o co chodzi. - I od tego...
- Broń Boże! Nie człowieka, co wy, takie miastowe, a takie głupie! - obruszyła się Kusiakowa - Huncwota!
- Może hotspota? - podsunął, krztusząc się Michał - Ale na wieży?
- No przecież mówię! Powiesił gdzie chciał.Wolno mu! Toż to ksiądz proboszcz! U nas ksiądz proboszcz to osoba święta, może robić, co chce!.."

Jak widać nudzić się w Utopcach trudno, tym bardziej, że nagle zostają zamordowane dwie osoby i miejscowa policja rozpoczyna śledztwo. Wszyscy oraz dziwniej się zachowują. Tak patrząc całkiem obiektywnie to nikt tak do końca nie jest normalny.
Powieść powaliła mnie na łopatki. Prawie co stronę chichotałam jak szalona.
Pani Banach ma niesamowity dar rozbawiania ludzi oraz poczucie humoru, które bardzo mi odpowiada.
Nie ominę obojętnie żadnej książki jej autorstwa i żywię nadzieję, że pisarka nie zaniecha pisania rozweselaczy.
Polecam nie tylko na jesienne wieczory.
To lektura na każdą porę roku.

niedziela, 15 listopada 2015

Dar morza

Okładka książki Dar morza  Do tej pory nie wiedzieć czemu unikałam jak ognia powieści Diane Chamberlain.Wydawało mi się, że autorka tworzy poczytne, ckliwe romansidła, książki zdecydowanie nie dla mnie.
Nic bardziej mylnego.
"Dar morza" okazał się powieścią łączącą w sobie tajemnice przeszłości, trudne wybory, dużą dawkę emocji oraz interesująco nakreślone sylwetki bohaterów.
Akcja książki toczy się w Kill Devil Hills, miejscowości położonej nad samym oceanem. Jest to miesce urokliwe, klimatyczne,ale również niebezpieczne. Mieszkańcy podczas sztormu za każdym razem muszą się ewakuować i przeczekać zagrożenie.
Przed laty jedenastoletnia Daria, mieszkanka Morskiej Chaty znajduje na plaży noworodka, czym prędzej zabiera go do domu i dzięki jej szybkiemu działaniu malutkiej dziewczynce udaje się przeżyć. Niestety nie jest całkowicie zdrowym dzieckiem, jej mózg został w nieznacznym stopniu uszkodzony, przez co małej Shelly trudno przychodzi nauka, a w dorosłym życiu jest nieco infantylna i mało samodzielna. Dziewczynkę adaptują rodzice Darii, a ona sama staje się dla niej bardziej matką niż siostrą. Wśród mieszkańców Daria nazywana jest superdziewczyną, bohaterką.
W dorosłym życiu zostaje ratowniczką medyczną, a po śmierci rodziców przejmuje całkowitą opiekę nad Shelly. Praktycznie praca i opieka nad siostrą powodują, że Daria rezygnuje z własnego życia  prywatnego.
Zmienia się to jednak gdy do Kill Devil Hills przyjeżdża Rory Tylor, były sąsiad rodziny Cato, a obecnie autor programu telewizyjnego"Prawdziwe historie".
Rory przyjeżdża na wakacje,ale także na prośbę Shelly, która prosi go o odszukanie prawdziwej matki, tej która po porodzie ją porzuciła. Dziewczyna chce poznać swoje korzenie.
Sprawa nie jest prosta. Część mieszkańców nie pamięta faktów sprzed dwudziestu lat, a ci, co pamiętają nie za bardzo chcą o tym mówić. Rory odnosi wrażenie, że niektórzy nie chcą, by prawda ujrzała światło dzienne.
Czy mimo trudności prawda zostanie ujawniona? Co oprócz starych wspomnień połączy Darię i Rory'go?

Muszę przyznać, że książka mimo moich wcześniejszych i w sumie nieuzasadnionych obaw bardzo mi się podobała. Jest napisana nieskomplikowanym stylem, napięcie budowane jest stopniowo, a fabuła jest bardzo intrygująca. Całość zachęciła mnie do zapoznania się z innymi powieściami autorki,co niewątpliwie wkrótce uczynię.
Nie pozostaje mi nic innego jak polecić "Dar morza" wszystkim czytelniczkom, nie tylko fankom prozy pani Chamberlain.


               Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

piątek, 13 listopada 2015

Nabytki biblioteczne (7)

No nie mogłam się oprzeć pokusie;) 

Dynastia   Dynastia - saga rodziny Corneliusów - to doskonała powieść obyczajowa o ludziach, którzy startowali od zera, a nie przebierając w środkach zdobyli wręcz niewyobrażalne bogactwo i władzę.
Dynastia to historia wielkiej, ale tragicznej miłości.
Dynastia to także opowieść o przedstawicielach zepsutego, smutnego, `drugiego pokolenia`, bawiących się milionami jak dzieci zabawkami oraz o superbogatym dziecku, które uciekło z więzienia pieniądza w marzenia napędzane narkotykami.
Dynastia to siedemdziesiąt lat władzy, przywilejów, namiętności, rozkoszy, ale także i bólu.


Graham Masterton stworzył w tej powieści błyskotliwy, wiarygodny i porywający wizerunek dynastii Corneliusów - rodziny o której losach przesądził pieniądz.

 Po prostu bądź - Witkiewicz Magdalena   W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.

Ale możemy się umówić
I zawrzeć pewien pakt

Zaopiekował się nią na dobre i na złe.
Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał.

Pewnie nie taką miłość
wymarzyłaś sobie w snach

Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedza.
Równie cicho odchodzi niezauważona.

Lecz może pokochasz mnie
Za jakiś czas.


Obu książek jestem baardzo ciekawa.

środa, 11 listopada 2015

Susza

Okładka książki Susza Graham Masterton to jeden obok Stephena Kinga najbardziej znany pisarz, twórca horrorów.
Niegdyś zaczytywałam się w jego powieściach, nieodmiennie mnie zachwycały. Potem poczułam lekki przesyt i omijałam jego książki. Teraz pod wpływem bliżej niezrozumiałego impulsu zapragnęłam  przypomnieć sobie styl autora.
Wybór mój padł na "Suszę", thriller katastroficzny. Akcja powieści rozpoczyna się w jednym z miast w Kalifornii.
Martin Makepeace to były żołnierz marines, walczący w Afganistanie, obecnie jest przedstawicielem opieki społecznej.
Gdy miasto, w którym mieszka dotyka klęska suszy rozpoczyna się prawdziwy horror. W mieście dochodzi do buntu,demonstracji, zamieszek.
Odcinanie wody w ramach oszczędności powoduje, że wielu ludzi zaczyna łamać prawo; kradną, demolują sklepy, niszczą, co popadnie. Rozruchy przybierają na sile zwłaszcza, że władza obiecała wyłączać wodę rotacyjnie na 48 godzin w kolejnych dzielnicach, tymczasem na stałe pozbawieni zostali jej pozbawieni mieszkańcy z najbiedniejszych części miasta.
Przez przypadek syn Martina, Tyler zostaje wmieszany w rozbój i gwałt w jednym ze sklepów. trafia do więzienia, które lada moment również zostanie pozbawione wody.
Makepeace'owi nie pozostaje nic innego jak tylko uwolnić Tylora za wszelką cenę i nie przebierając w środkach. W dodatku nie całkiem legalnie.
Znając różne sztuczki wyszkolone podczas pobytu w Afganistanie uwalnia syna i razem z byłą żoną, dziećmi oraz zaprzyjaźnioną indiańską rodziną ucieka z miasta.
Do uciekinierów przyłącza się również asystentka gubernatora, Saskia Vane.Kobieta ma dość machlojek i przekrętów przełożonego.
Od tego momentu zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie.Martin i Saskia są poszukiwani przez ludzi gubernatora. Dochodzi do wielu wstrząsających wydarzeń.
Czy Martinowi uda się uratować swoją skórę i ochronić rodzinę?
Książkę czyta się jednym tchem. Jest napisana brawurowo, nie ma w niej ani jednego momentu, w którym czytelnik mógłby się nudzić.
Masterton znów stanął na wysokości zadania i stworzył powieść ekscytującą i niebanalną.
Polecam miłośnikom prozy tegoż autora. a także tym, którzy się jeszcze wahają. Nie zawiedziecie się.


czwartek, 5 listopada 2015

Nabytki biblioteczne (6)

Okładka książki Klątwa utopcówNowa powieść laureatki konkursu literackiego Wydawnictwa "Nasza Księgarnia"!
Dagmara musi zająć się dziadkiem przez kilka dni. Nic prostszego? Nie w tym przypadku! Starszy pan zafunduje jej wakacje w zrujnowanym szpitalu psychiatrycznym na Roztoczu. Ludzie są tu mili i spokojni, szkoda tylko, że akurat ktoś postanowił wymordować pół wioski. No cóż, są miejsca, gdzie nawet najbłahsze urazy starannie się pielęgnuje, by z czasem wyrosły na porządne spory sąsiedzkie, i Utopce to jedno z tych uroczych miejsc. Warto je odwiedzić! Tutaj można się zakochać... na zabój!
Ta książka to ostrzeżenie! Nieodpowiedzialne zachowanie może spowodować katastrofę w ruchu lądowym i kłopoty matrymonialne, nieboszczyk w płynie nie wpływa dobrze na cerę, a konkursy esemesowe mogą być przyczyną śmiertelnego zatrucia…

 Okładka książki Dom złudzeń. IgaPowieść o sile ducha, jaką dają zasady i odpowiedzialność, nie tylko za siebie.

Iga, poprzez kolejne zamążpójście, wchodzi w posiadanie olbrzymiego majątku. Nie musi pracować, firmą zarządza mąż, a nad maleńkim synkiem czuwa sztab opiekunek i rodzina. Kobieta może zająć się poszukiwaniem substytutów szczęścia w postaci zabiegów w SPA, spotkań z koleżankami w drogich knajpkach oraz nabywaniem ekskluzywnych ubrań. Kilka razy w roku wyjeżdża na wakacje do dalekich miejsc.
Ale nie zawsze tak było… I nie zawsze tak będzie. Nad firmą wisi widmo bankructwa. Iga musi podjąć walkę o zachowanie części majątku i uratowanie kilkudziesięciu hektarów rodzinnej ziemi, w tym pełnego wspomnień z dzieciństwa domu złudzeń.
Ratując rodzinną schedę, Iga pobiera lekcję skromności. Nie jest już zapatrzona w siebie, a bolesne doświadczenia są dla niej etapem na drodze do budowania szczęścia.

Okładka książki Cudze jabłkaNowa powieść Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej autorki bardzo ciepło przyjętego Jajka z niespodzianką, scenarzystki serialu Na dobre i na złe.
Od pucybuta do milionera – tę ścieżkę znamy bardzo dobrze. Ewie i Markowi, bohaterom Cudzych jabłek przyszło jednak pokonać drogę o wiele trudniejszą. Żyli dostatnio, nie brakowało im na prywatną szkołę dla córki Poli, zagraniczne wypady w środku roku, ogrodnika, sprzątaczkę. Mieli dwa samochody, dom i basem w ogrodzie. Nigdy nie mieli poczucia, że żyją rozrzutnie, że trwonią pieniądze. A jednak… Gdy długo przygotowywany nowy interes Marka wziął w łeb, zer na koncie zaczęło ubywać, a oczekiwany kredyt nie przychodził, musieli zmienić swoje spojrzenie na życie i… zakasać rękawy.
Co za ironia! Jedyną pracą dostępną od zaraz dla niedoszłej pani psycholog okazało się… sprzątanie. Markowi nie poszło dużo lepiej. Czy uda im się ocalić związek? Czy potrafią jeszcze patrzeć na siebie bez wyrzutu, jak przed laty, gdy pieniądze nie miały znaczenia? Jak bardzo zmienia się życie, gdy ubywa zer na koncie?
Cudze jabłka to mądra, wzruszająca i jednocześnie zabawna książka o tym, że „kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy za pieniądze, których nie mamy, aby imponować ludziom, których nie lubimy”. Może nie warto…

Coś mi się zdaje, że czeka mnie prawdziwa uczta czytelnicza. Zwłaszcza, że poprzednie nabytki nie wszystkie zdołałam połknąć;).

wtorek, 3 listopada 2015

Na tabliczkę sposób nowy sama wchodzi ci do głowy

Gdy książeczka "Na tabliczkę sposób nowy sama wchodzi ci do głowy" pojawiła się w nowościach wydawnictwa Prószyński i S-ka, postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu i wypróbować na własnym dziecku proponowane sposoby.
Moja córka na początku zachwyciła się pięknymi ilustracjami, a także sama postanowiła stworzyć podobne:
Następnie przeszła do  czytania i nie mogła się oderwać od proponowanych, wesołych rymowanek.
Humorystyczne wierszyki bardzo szybko zapadały jej w pamięć.
Książka jest pięknie wydana i na pewno nauka tabliczki mnożenia za jej pomocą nie będzie się nikomu nudziło.
Każde dziecko bez trudu na zasadzie skojarzeń zapamięta całą tabliczkę w bardzo krótkim czasie.


Przyznam, że mi , znającej już od dawna ten dział matematyki wierszyki z książeczki działały na wyobraźnię.
Liczba 80 już zawsze będzie kojarzyć mi się ze stadem nietoperzy:
"Dziesięć razy osiem nietoperzy? Osiemdziesiąt. Niech policzy ,kto nie wierzy"

Książeczka moje dziecko natchnęła do różnych działań:
Polecam szczerze, każdemu rodzicowi i każdemu dziecku. To również fajna alternatywa dla nauczycieli.
Od teraz nie trzeba bezmyślnie wkuwać działań na pamięć. Wystarczy sięgnąć po tę magiczną książkę.

sobota, 31 października 2015

Ćpunka

Okładka książki Ćpunka "Ćpunka" to przejmująca, miejscami przerażająca historia szesnastoletniej Anki.
Jest ona córką nauczycieli akademickich, dziewczyną z tzw. dobrego domu. ma marzenia, pasje, jest całkiem zwyczajną nastolatką, do czasu...
Na pewnej imprezie zostaje podana jej pigułka gwałtu. I od tej chwili całe jej życie zmienia się diametralnie. Kilkakrotnie zgwałcona zostaje w końcu wyswobodzona przez Krzysia. Mężczyzna ten jest dilerem narkotyków, sam od nich również nie stroni. Zawozi poturbowaną dziewczynę do swojego mieszkania i tam leczy jej ciało i psychikę własnymi, dobrze znanymi środkami.

Odurzona narkotykami dziewczyna znajduje w osobie Krzysia oraz w środkach odurzających jedyny ratunek i ostoję.


Nie wraca do domu, stara się nie myśleć o rodzicach, dziadkach i życiu jakie dotychczas wiodła.
 Właściwie nie potrafi już żyć normalnie. Nie jest jednak typową ćpunką, chodzącą po melinach i żebrzącą o narkotyk. Nie wyprzedaje wartościowych przedmiotów, nie kradnie i nie swojego ciała.
Ania praktycznie nie wychodzi z domu, boi sie spotkać kogoś znajomego, boi się policji. W końcu jest nieletnia i wiecznie naćpana.
Na szczęście lub nieszczęście nie potrzebuje snuć się ulicami. wszystko czego potrzebuje ma  bez wysiłku na wyciągnięcie ręki.
Odurzona różnymi środkami w przebłyskach świadomości zaczyna pisać dziennik. Spisuje w nim swoje rozterki, których ma nie mało.
"... Co ja mam teraz zrobić? Ile mogę się ukrywać? Co będzie jak nie wrócę?Jak mnie w końcu znajdą? Co się wtedy będzie działo? Czy oddadzą mnie na detoks? Czy ja potrzebuję detoksu?..."
Dziewczyna jest całkiem pogubiona. Nie ma z kim porozmawiać. Nie wie zupełnie co z sobą zrobić. Każda droga prowadzi do kolejnej działki.
W chwilach gdy może jaśniej myśleć śledzi blog byłej narkomanki Basi. Niejednokrotnie kontaktuje się z nią szukając porady. Jednakże nie potrafi zrezygnować z Krzysia i życia jakie prowadzi u jego boku.
Czy to może się skończyć dobrze?
"Ćpunka" to fascynująca lektura. Bolesna, smutna i na wskroś prawdziwa.
Myślę, że może być ona ostrzeżeniem dla młodych ludzi przed wkroczeniem w świat narkotykowego haju.
Książka choć krótka, licząca niewiele ponad sto stron zdołała wzbudzić we mnie ogrom emocji, porazić swą realnością i smutną historią.
Szczerze polecam.

wtorek, 27 października 2015

Central Park

Okładka książki Central Park "Za każdym razem powiesz sobie, że cokolwiek się zdarzy, wszystkie chwile wyrwane fatum są warte przeżycia"
 Alice i Gabriel nie znają się, pochodzą z różnych światów, a jednak budzą się pewnego ranka obok siebie, przykuci do siebie kajdankami. Dla każdego jest to przynajmniej dziwne, żadne nie pamięta jak mogło do tego dojść. Ale czy na pewno?
Nic ich nie łączy, a jednak ramię w ramię postanawiają szukać seryjnego mordercy, przez którego wiele kobiet straciło życie, sama Alice natomiast straciła nienarodzone dziecko.
Alice jest policjantką, Gabriel pianistą. Cały czas próbują rozwikłać zagadkę skąd wzięli się na ławce w nowojorskim parku, skoro jeszcze dzień wcześniej jedno było we Francji, a drugie w Irlandii. Jak to możliwe?
Tu ujawnia się jak zwykle geniusz Musso. Nie znam drugiego podobnego mu pisarza. który aż tak bardzo potrafi zmylić czytelnika. W dodatku robi to tak składnie, że sytuacja rozwija się nie gmatwając bardziej. Od książek tego autora można się uzależnić. I ze mną właśnie to się stało.
Teraz czekam na kolejną książkę autora "Chwila obecna".
Wracając jeszcze do przygód Alice i Gabriela, to od spotkania w parku w ich życiu zmienia się wiele. Poznają się oboje nawzajem oraz odkrywają w sobie uśpione cechy osobowości. W pewien sposób mimo zdjętych już kajdanek są na siebie skazani.  W przypadku Alice nawet ona sama nie zdaje sobie sprawy jak bardzo jest zależna od Gabriela.
Książka napisana jest z polotem typowym dla tego pisarza, styl jest nieskomplikowany, fabuła przejrzysta, choć tajemnicza. Wzrastające napięcie nie pozwala odłożyć  powieści na bok.
Polecam każdemu.

środa, 21 października 2015

Nabytki biblioteczne(5)

Oto moje świeżutkie wspaniałości:
Okładka książki Ćpunka  Ćpunka" - najnowsza powieść Barbary Rosiek o dziewczynce, nastolatce, kobiecie? Kim jest Anka? Jedną z nas, Was, koleżanką Twojej córki. W jednej bolesnej chwili staje się Ćpunką. Czy ktoś jej pomoże? Czy ktoś ją dostrzeże? Czy jest dla niej nadzieja?

Bolesna, prawdziwa i poruszająca powieść o życiu współczesnej młodzieży. Pamiętnik narkomanki osadzony w nowej rzeczywistości - dopalaczy, pigułek gwałtu, HIC i HCV.

Mam dopiero 16 lat, jestem ćpunką, mam lęki.

Może by znalazł się ktoś, kto by mnie wysłuchał?

Bo mimo introwertyzmu przebiega przeze mnie dreszcz okrutnej samotności.
 Okładka książki Medalion z bursztynemWspółczesny Gdańsk. Podczas remontu domu po babce Ewa znajduje ukrytą kopertę, a w niej stary naszyjnik z bursztynem oraz… tajemniczy list. I nagle jej świat całkowicie się zmienia. Kobieta musi odnaleźć swoje korzenie, nie wiedząc, kim tak naprawdę jest ona sama, jej zamknięta w sobie matka, ich przodkowie. Nie wie jeszcze, że nie tylko o rodzinną przeszłość tu chodzi, lecz także o zbrodnię, a zagrożenie jest wciąż realne…
Prywatne śledztwo, prowadzone wraz ze znajomym dziennikarzem, odsłania coraz więcej zagadek, niebezpieczeństwo narasta. Ktoś depcze im po piętach. Dwie bliskie sobie kobiety, które od lat nie potrafią się ze sobą porozumieć. Teraźniejszość, która wciąż nie otrząsnęła się jeszcze z mrocznej przeszłości. Miasto naznaczone piętnem historii. Zbrodnia oraz jej konsekwencje. Pułapki uprzedzeń. Rozwiązanie zagadki jest trudne i niebezpieczne, lecz możliwe. Czy jednak możliwe jest naprawienie zła, zadośćuczynienie krzywdom?...
Medalion z bursztynem to fascynująca powieść kryminalna z wątkiem historycznym, rodzinnym oraz obyczajowym. To opowieść o przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć.
 Okładka książki Magiczne lato  Alicja samotnie wychowuje siedmioletnią Matyldę. Córka bez przerwy choruje, ma obniżoną odporność. Za radą lekarki wyjeżdżają na wieś, żeby dziecko zmieniło klimat i z dala od smogu miasta nabierało sił. Zatrzymują się u dalekiej ciotki – Józefiny. Alicja dopiero na miejscu dowiaduje się, że staruszka para się zielarstwem, a jej specjalnością są miłosne eliksiry. Mimo że dziewczyna początkowo nie wierzy w magiczną moc ziół, a do zajęcia ciotki podchodzi z dystansem, to jednak przychodzi taki dzień, kiedy pokusa skorzystania z mikstury jest wyjątkowo silna…
 Okładka książki SuszaSUSZA to thriller katastroficzny, który zabiera czytelnika do San Bernardino w Kalifornii dotkniętej klęską suszy. Brak wody stał się faktem. Władze wprowadzają grafik, według którego poszczególne dzielnice mają być pozbawione wody na okres czterdziestu ośmiu godzin. To jednak jest mrzonka. Wody nie będzie wcale, a przynajmniej dopóki nie wrócą deszcze.

Społeczeństwo odpowiada buntem, dochodzi do zamieszek na ulicach, kradzieży, plądrowania, zbrodni i gwałtów. W tej atmosferze chaosu zostaje
aresztowany syn Martina Makepeace’a. Przekonany o jego niewinności ojciec, były żołnierz marines, pomaga mu wydostać się z więzienia. Naraziwszy się agentom skorumpowanego gubernatora Kalifornii, Martin wraz z rodziną musi uciekać. Jego celem jest jezioro w Parku Narodowym Joshua Tree. Żeby tam dotrzeć, będzie musiał się zmierzyć z nieprzyjazną pustynią. Ale nie tylko ona okaże się przeciwnikiem...

poniedziałek, 19 października 2015

Miles

Okładka książki Miles   "Miles" to pierwsza część trylogii "Plejady".
Jest to książka skierowana głównie do młodzieży, chociaż osoby nieco dojrzalsze również znajdą w niej coś dla siebie.
Millie jest córką polityka, starającego się o fotel prezydenta. W szkole uchodzi za dziwadło, nikt nie stara się nawet, by ją lepiej poznać. Nie ma przyjaciół ani chłopaka. Odstaje od otoczenia, bez wątpienia.
Do szczęścia wystarczyć jej musi własna osoba oraz miłość do astronomii, a dokładniej rzecz biorąc, gwiazd.
Przez kilka nocy z rzędu dziewczyna miewa dziwne sny, w których widzi kolegę ze szkoły, Ariesa. Za dnia chłopak nie spuszcza jej z oka, obserwuję ją, jeśli tylko ma taką okazję.
Wkrótce okazuje się, że oprócz snów łączy ją z chłopakiem  coś więcej. Tak jak ona Aries ma ciemne włosy i złoto czarne oczy. Należą oboje do tego samego gatunku; półludzi, półgwiazd.
Mimo iż trudno w to uwierzyć słowa Ariesa potwierdza matka Millie:
"...Widzisz Millie, gdy byłam w ciąży udałam się do pewnej wróżki. Słynęła z tego, że jej przepowiednie się sprawdzały. Byłam wtedy naiwną, niedojrzałą kobietą i chciałam sprawdzić, co mi powie na temat dziecka, które nosiłam pod sercem. I powiedziała to, co przez kila kolejnych lat spędzało mi sen z powiek. Powiedziała, że dziecko, które w sobie noszę " w gwiazdach ma dom i duszę". Dostałam dar, który mam pielęgnować i którego nie wolno mi zmieniać, gdyż niebo mi go zabierze..."
Dziewczynie po tych rewelacjach trudno się otrząsnąć. Tym bardziej, że zauważyła u siebie pewne, niepokojące zmiany; jej temperatura ciała zaczęła raptem wynosić ok. 200 stopni Celsjusza, włosy mienią się złotem.
Na szczęście ma przy sobie Ariesa, która stara się jej wszystko wyjaśnić, przebrnąć bezpiecznie przez przemianę.
Między nimi dwojgiem, jak nie trudno się domyślić rodzi się uczucie. Ale ludzie- gwiazdy nie mogą się zakochać w nikim.
Jaka spotka ich za to kara, co ich czeka? Jak długo jeszcze pozostaną w swej ziemskiej postaci?
Milena Wiktoria Jaworska to licealistka o niezwykłej wyobraźni i niesamowitym potencjale pisarskim.
Książkę, którą stworzyła śmiało można nazwać udanym debiutem. Jest ona intrygująca i magnetyczna. Rozbudza wyobraźnię, pozwala oderwać sie od codzienności.
Niecierpliwie czekam na tom drugi trylogii. Ciekawe, co też na jego łamach autorka nam zafunduje.
Szczerze polecam.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce, Milenie Wiktorii Jaworskiej.

czwartek, 15 października 2015

Przedpremierowo - Zjazd rodzinny

  "Zjazd rodzinny" to powieść w typie sagi rodzinnej z historią w tle.
Ewa Parelska bada dzieje swojej rodziny, gromadzi informacje na temat jej członków, kompletuje zdjęcia.
Za namową córek w głowie kiełkuje jej plan, by zorganizować zjazd rodzinny, na którym wszyscy mogliby się spotkać i lepiej poznać.
Na łamach książki poznajemy losy dziadków Ewy; Leontyny i Jana. Po zakończeniu I wojny światowej biorą ślub, otwierają sklep kolonialny i zmagają się z problemami życia codziennego. Problemów zaś im nie brakuje, rodzina bowiem w bardzo szybkim tempie się powiększa. Leontyna praktycznie co roku rodzi dziecko.
W kraju natomiast nastaje kryzys, niemniej Korzeńscy dają radę, stać ich nawet na gosposię, co przy dużej ilości dzieci jest zbawienne.
Wszelkie przeciwności losu cementują ich uczucie, które z roku na rok jest pełniejsze, dojrzalsze i mocniejsze.
Dzieci usiłują wychować na prawych ludzi; przypominając im nieustannie jak ważny jest wzajemny szacunek i miłość do bliźniego.
Potomstwo jednak nie zawsze spełnia oczekiwania rodziców. Nie wszystkie dzieci dokonują właściwych wyborów, nie zawsze wykorzystują swoje talenty i nie zawsze korzystają z rad i nauk starszych. Cóż.... samo życie.
"Zjazd rodzinny" to pierwsza część sagi. W kolejnym tomie spodziewam się poznać szczegółowe losy dzieci Leontyny i Jana.
Powieść jest napisana z werwą i polotem. Dzieje rodu Korzeńskich są przedstawione interesująco, nie przeszkadzają, ani nie nudzą wstawki polityczno-historyczne, a można powiedzieć, że przeciwnie, powodują one, że lektura staje się prawdziwsza, bardziej realna.
Polecam szczerze, zwłaszcza miłośnikom sag rodzinnych.


     Za niespodziankę w postaci książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka









poniedziałek, 12 października 2015

Stojąc pod tęczą

Okładka książki Stojąc pod tęczą"... przeciwności to szanse, które odwracają się do nas plecami..."

"Stojąc pod tęczą" to debiut literacki Doroty Schrammek. Jak na debiut to powieść jest niezwykle udana, w dodatku jest chwytająca za serce. W trakcie czytania uroniłam niejedną łzę.
Jagoda, Magdalena, Aneta i Patrycja to cztery przyjaciółki, pracujące  w tym samym biurze nieruchomości.
Każda z nich jest inna, każda boryka się z innymi problemami, ma inne marzenia i oczekiwania.
Jagoda, młoda mężatka, czuje, że nie osiągnęła wszystkiego, nie czuje się spełniona. Najbardziej zawiedziona jest mężem, malarzem, po którym spodziewała się oszałamiającej kariery,dążenia do sławy. Tymczasem on pragnie spokoju, jest mu dobrze tak jak jest, woli malować dla przyjemności  niż dla pieniędzy.
Rozczarowana Jagoda szuka więc szczęścia u boku żonatego Francuza.
  Magdalena jest rozpieszczona córeczką tatusia, ma wszystko  zanim zdąży o tym pomyśleć. Odkrywa jednak szybko, że spełniane przez ojca zachcianki, to nie wszystko. Przecież w życiu chodzi o coś więcej.
Aneta jest zmęczoną swymi obowiązkami matką trzech synów. Mąż rozpieszczony przez matkę jedynak nie pomaga żonie w niczym. On zarabia na utrzymanie, a do kobiety należy cała reszta.
Patrycja natomiast , wychowana przez ojca tyrana, zbudowała sobie swój niezależny świat, do którego nie dopuszcza nikogo. Nie szuka mężczyzny, przyjaciół. Całe jej życie to pies Apollo i w niewielkiej mierze koleżanki z biura.

 Wszystko jednak zmienia się w obliczu śmierci. Jedna z kobiet okazuje się nieuleczalnie chora.

"...chyba zbyt wiele pragnęła, skoro w jednej chwili los zabrał jej wszystko..."

Każda przyjaciółka uświadamia sobie. że życie ma się tylko jedno i warto w nim dążyć do spełnienia swoich marzeń, nie zapominać o sobie i swoich bliskich, należy wybaczać sobie wzajemnie, przewartościować swoje priorytety.
"Stojąc pod tęczą" to powieść wzruszająca i bardzo emocjonalna. Czyta się ją błyskawicznie, właściwie jest to książka na jeden wieczór.
Nie jest pozbawiona minusów, ale tak naprawdy to są minusy typu; trzylatka mówiąca dorosłym językiem.
Myślę, że na takie wady możemy przymknąć oko. Tymbardziej, że całość porusza w nas czułe struny, zmusza do przemyśleń. Nie jest to powieść nic nieznacząca i nic nie wnosząca w nasze życie. Jest na szczęście całkowicie odwrotnie.
 Chętnie zapoznam się z innymi powieściami autorki, jeżeli takowe powstaną.
 












czwartek, 1 października 2015

Ekstrakt z kwiatu orchidei

  Patrząc na okładkę tej powieści nie mogłam ukryć zachwytu. Chyba naprawdę jestem wzrokowcem, bo  wizualnie książka przyciągnęła mnie do siebie niczym magnes.
W trakcie czytania okazało się, że nie tylko szata graficzna jest warta uwagi.
Weronika Wierzchowska przedstawia nam trzy bohaterki; dwie siostry, Beatę i Anetę oraz ich przyjaciółkę i współpracownicę Dorotę.
Obie siostry są właścicielkami małej firmy kosmetycznej. Beata, starsza z sióstr jest krzykliwa, przedsiębiorcza i bardzo operatywna, młodsza jest jej przeciwieństwem, często buja w obłokach, jest łagodna i delikatna. Ma jednak niezwykły umysł, zna się na kosmetykach i ich produkcji jak mało kto.
Dorota jest kierowniczką jednego z działów firmy, jest świetnym fachowcem.
Każda z kobiet boryka się z problemami natury prywatnej. Dwie z nich maja problemy małżeńskie, trzecia zaś przeżywa stany lękowe związane z traumą związaną z jej byłym partnerem.
Dodatkowo na terenie fuimy pojawia się szpieg, który wynosi ważne dane do konkurencyjnej placówki.
Dziewczyny nie są jednak w ciemię bite i próbują wroga pozbyć się sprytem. Czy im się to uda? Czy nie stracą przez to zleceń i dobrego imienia?
Na domiar złego czeka ich jeszcze jedna, w dodatku przerażająca niespodzianka; kobiety odkrywają na terenie fabryki zwłoki kobiety. Dość szybko udaje im się ustalić jej tożsamość, ale zagadek do rozwiązania jest znacznie więcej.

Powieść jest interesują pozycją, niosącą ze sobą przesłanie, by nie czekać na to, co daje nam los, tylko wziąć go w swoje ręce i nie bać się walczyć o swoje. Pani Wierzchowska stworzyła barwne postaci kobiece oraz nie mniej ciekawe postaci męskie. Podczas czytania nie sposób się nudzić. Może niczym specjalnym nas nie zaskakuje jednak można spędzić z nią miłe chwile.
Polecam miłośnikom powieści obyczajowych.



sobota, 26 września 2015

Moja książkowa jesień

Nie każdy lubi jesień; jedni nie lubią zimna, drudzy deszczu, jeszcze inni czują już powiew zimy. Ja jednak lubię jesień za długie wieczory z herbatą,kocem i książką, za kolorowy szelest liści i melancholijny nastrój.
Wśród wielu powieści, po które często sięgam wybrałam trzy niezapomniane i niezastąpione:

Okładka książki Wichrowe Wzgórza

"Wichrowe Wzgórza" mają niepowtarzalny klimat. Każdej jesieni z przyjemnością przenoszę się na wrzosowiska; które urzekają swą urodą najbardziej  w miesiącu gdy jesień zaczyna zostawiać swe delikatne jeszcze ślady. Miłość, namiętność opisana przez Emily Bronte za każdym razem wprowadza mnie w sentymentalny, cudowny  nastrój.

Lucy Maud  Montgomery, Ania z Szumiących Topoli
 Po serię o Ani Shirley sięgam przez cały rok, jednakże  ten czwarty tom przedstawia losy Ani- nauczycielki. Jak wiadomo nauczyciele rozpoczynają swą pracę jesienią, więc  ta książka idealnie wpasowuje się w jesienną aurę.
Okładka książki Kubuś Puchatek 
 Czasem i ja - rasowy melancholik potrzebuję jakiegoś rozweselacza. Kto może więc przegonić jesienne smutki i rozjaśnić zimne wieczory? Tylko Miś o małym rozumku oraz jego złote myśli, które potrafią nastroić pozytywnie i napełnić energią, gdy deszcz zbyt długo już pada.

"W takich chwilach ja jestem szczęśliwy, a inni mówią, że zjedli śniadanie"
"Wyszło trochę inaczej , niż myślałem, ale zawsze wyszło"






                                                   
                                                    #jesienzfeeria


 https://www.facebook.com/pages/Wydawnictwo-Feeria/152284811483088 - wydarzenie


 https://www.facebook.com/FeeriaYoung - link do strony facebookowej wydawnictwa






środa, 23 września 2015

Nabytki biblioteczne po raz kolejny (4)

Okładka książki Kilka dni lataTrzy kobiety i jedno mieszkanie. Trzy pokolenia i jedna historia. Wciągająca saga z Polską ostatnich dekad w tle.
Czy decyzje, które podejmujemy, są naszymi własnymi decyzjami, czy też nieświadomie powielamy wzorzec przekazany nam w genach? Na ile rzeczywiście kontrolujemy swoje życie, a na ile ulegamy mechanizmom silniejszym od nas? W najnowszej powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej trzy kobiety: babcię, matkę i córkę łączy nie tylko więź krwi, ale coś jeszcze – doświadczenie jednej nocy, które zadecyduje o całym życiu. Tak jakby los potrafił uprzeć się przy swoim i zdecydował, że nasza historia okaże się powieloną historią naszych matek, babek i prababek.
Amelię od śmierci dzieli kilka chwil. Ma ostatnią szansę, by opowiedzieć o swojej przeszłości. Na powiernika wybiera prawnuka, który niewiele z jej historii rozumie. Prawda odejdzie razem z nią, bez szansy, by kiedykolwiek została odkryta.
W odchodzeniu towarzyszą jej córka i wnuczka. Janina zrezygnowała z pracy w biurze i całe dnie spędza w warszawskim mieszkaniu, opiekując się matką. Maja z kolei nie potrafi pozbierać się po rozwodzie. Niegasnąca miłość do byłego męża pcha ją do szalonych czynów, po których wszystkim robi się jeszcze bardziej niezręcznie.

 Okładka książki Dom w Riverton  Latem 1924 roku, w wieczór hucznego przyjęcia z udziałem miejscowej śmietanki towarzyskiej, nad brzegiem jeziora sąsiadującego z należącą do Hartfordów rezydencją w Riverton, przyjaciel rodziny, młody poeta Robbie Hunter odbiera sobie życie. W następstwie tragedii drogi życiowe dwóch mieszkających tam sióstr, Hannah i Emmeline, jedynych świadków zdarzenia, rozejdą się na zawsze; już się nigdy nie spotkają, nie zamienią ze sobą słowa. Zapomniana przez historię i ludzi zagadka śmierci Robbie'go powraca nieoczekiwanie kilkadziesiąt lat poźniej. Z dożywającą ostatnich dni w domu opieki Grace Bradley, która w młodości pracowała jako służąca w Riverton, nawiązuje kontakt młoda reżyserka Ursula Ryan, spokrewniona przez prababkę z nieżyjącymi już siostrami Hartford. Staruszka ma pomóc jej we odtworzeniu okoliczności samobójstwa poety, o którym Ursula kręci film dokumentalny. W pamięci Grace budzą się duchy przeszłości, odżywają wspomnienia zepchnięte w najgłębsze zakamarki umysłu. Czy prawda o wydarzeniach sprzed 75 lat i ich nieuchronności, o skomplikowanych relacjach uczuciowych łączących Emmelinę i Hannah Hartford z Robbie'em Hunterem, ujrzy ostatecznie światło dzienne?


 Okładka książki Do widzenia profesorze  "Ewa Schiller zgrabnym piórem, z wielka lekkością wpuszcza nas w dwie wstęgi szos życiowych głównej bohaterki. W jedną wiodącą nas przez jej młodzieńcze, pełne marzeń lata szkolne i drugą przepełnioną zwątpieniami, realiami codziennego nie zawsze łatwego, dorosłego życia. Przez oba wątki przeplata się wszechmogąca, nieśmiertelna miłość. Prowadząc nas po ścieżkach życia bohaterki sprawia, że utożsamiamy się z nią, dzielimy te wspólne chwile, zarówno w szkole, jak i dorosłym życiu."

piątek, 18 września 2015

Wielkie kłamstewka - przedpremierowo

  Od chwili gdy zobaczyłam "Wielkie kłamstewka" wśród zapowiedzi wydawniczych wiedziałam, że warto będzie się z nimi zapoznać. Nie zawiodłam się, książka w stu procentach spełniła moje oczekiwania.
Gatunek jak już zorientowałam się, jeśli chodzi o panią Moriarty jest niejednoznaczny; mamy tu do czynienia z powieścią obyczajową, psychologiczną, z wątkiem kryminalnym.
Rzecz dzieje się w Sydney, gdzie mieszkają Celeste i Madeline, dwie przyjaciółki. Na tak zwanych drzwiach otwartych przedszkola spotykają Jane, która od niedawna mieszka w ich okolicy. Nawiązują z nią bliższą znajomość. Cała trójka kobiet ma dzieci, które niebawem  zaczną edukację. Oprócz tego faktu łączy je jeszcze coś. Każda z nich ma jakiś sekret, o którym nie mówi nikomu. Tajemnice te jak to często bywa niezwykle im ciążą. Czy w końcu ujrzą światło dzienne? I jeśli tak to jakie będą tego konsekwencje?
Przybliżę nieco sylwetki naszych bohaterek;
Madeline wychowuje trójkę dzieci, byłaby prawdziwą szczęściarą gdyby nie kłopoty z najstarszą córką, z poprzedniego małżeństwa. Nastolatka często buntuje się, chce mieszkać z ojcem i jego nową rodziną. Madeline nie radzi sobie również z zazdrością w stosunku do nowej żony byłego męża.
Celeste jest zjawiskowo piękną, zamożną kobietą, matką bliźniaków. Do szczęścia brakuje jej wiele,A to za sprawą męża. Nieświadomi jej problemów znajomi zazdroszczą jej wygodnego jak się zdaje życia.
Jane jest samotną matką, mającą problem z akceptacją siebie. Jest raczej nieśmiała i wycofana, nie wierzy w swoje możliwości. Przypadkowy ojciec jej synka odcisnął na jej psychice trwałe piętno.

Powieść rozpoczyna się informacją, że podczas wieczorku integracyjnego w przedszkolu doszło do tragicznego zdarzenia. Jedna osoba straciła życie.
Czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy też czyjeś celowe działanie?
Cała treść książki jest jedną wielką tajemnicą. Prawdy możemy się tylko domyślać, dopiero  ostatni rozdział przynosi nam rozwiązanie i to zaskakujące rozwiązanie.
Budowanie napięcia, utrzymanie nastroju od pierwszej do ostatniej strony to to, co Liane Moriarty wychodzi doskonale.
"Wielkie kłamstewka"to kolejna powieść autorki, która budzi mój zachwyt.
Chylę czoła przed kunsztem literackim tej australijskiej pisarki.
Jeśli ktoś się waha czy sięgnąć po tę pozycję, powinien jak najszybciej zapomnieć o swoich wątpliwościach. Nuda i znużenie podczas czytania nikomu nie grozi.


 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka






sobota, 12 września 2015

Obietnica Łucji

Okładka książki Obietnica Łucji  "Obietnica Łucji" to zwykła powieść obyczajowa, a jednak nie taka znów zwykła.Owszem mamy tu kilka schematycznych sytuacji typowych dla tego gatunku, ale jest też książką emocjonalną i  nie do końca przewidywalną.
Łucja, z wykształcenia historyk, świeżo upieczona rozwódka opuszcza Wrocław, aby osiedlić się na podkarpackiej wsi, Różany Gaj. Podejmuje tam pracę nauczycielki historii, mieszka u emerytowanej koleżanki po fachu, Matyldy. Dość szybko klimatyzuje się na prowincji, jest lubiana.
W klasie, której ma wychowawstwo jest dziewczynka, której losy bardzo ją interesują. W oczach dziecka widzi smutek, który sama w sobie nosiła przez całe dzieciństwo i z którym nie uporała się do chwili obecnej.
Poznając bliżej Anię, Łucja dowiaduje się, że matka dziewczynki jest umierająca. Kobieta chcąc pomóc jest coraz częstszym gościem u swojej uczennicy. Wkrótce mama dziewczynki wymusza na Łucji obietnicę,że po jej śmierci odnajdzie ojca Ani i przekona go, aby właaściwie zadbał o córkę.
Czy jednak tą obietnicę uda się spełnić? Tym bardziej, że Ania wcale nie chce poznawać swojego nieznanego taty.
Łucja stoi przed wielkim dylematem, w dodatku za sprawą zbiegu okoliczności rozpoznaje ojca dziewczynki zanim tak naprawdę zaczyna go szukać. On zaś związany z zimną, wyrachowaną kobietą nie wydaje się być odpowiednim kandydatem na tatusia.
Kobieta nie czuje sie komfortowo z brzemieniem, które przyszło jej nieść. Po za tym niezałatwione sprawy z przeszłości dodatkowo ją przytłaczają. Jak sobie z tym poradzi?
 Książkę czyta się szybko, fabuła wciąga, bohaterzy są ciekawie skonstruowani.
Niestety są też wady; trochę za dużo szczęśliwych zakończeń różnych sytuacji, trochę nierealne zachowania niektórych postaci.
Niemniej wszelkie niedociągnięcia możemy złożyć na karb debiutu literackiego. I co tu dużo mówić książka może się podobać, mi pomimo wszystko się podobała.



czwartek, 10 września 2015

Ach ten październik:)

W październiku, wraz z dłuuuugimi wieczorami pojawią się książki, które po prostu muuuuuuuuuszę przeczytać i na które bardzo czekam:
Dagmar Różyk zostaje znaleziony martwy w swoim gabinecie w okolicznościach budzących u jednych śmiech, u drugich wstręt, a jeszcze u innych - godną pożałowania radość. Za życia był obiektem pożądania kobiet, nienawiści mężczyzn, oczkiem w głowie prezesa. Motywów zabójstwa jest bez liku, tak samo jak podejrzanych. Monika, jego sekretarka, jako jedyna zna tajemnice szefa i jest zdecydowana za wszelką cenę sama odkryć prawdę. Pomaga jej młody policjant Mateusz Jankowski, który po szkole oficerskiej wylądował na stanowisku stażysty w wydziale kryminalnym prowadzącym śledztwo w tejże sprawie. Jego zwierzchnicy, starzy wyjadacze, niechętnym okiem patrzą na młodego, ambitnego nowicjusza, robią sobie z niego żarty i dają na każdym kroku do zrozumienia, że szkoła szkołą, a życie życiem i wiele mu jeszcze brakuje, by stał się twardym gliną.
Z powodu prywatnych kontaktów z Moniką, która jest jedną z głównych podejrzanych, Mateusz zostaje odsunięty od sprawy. Nie wierząc w winę dziewczyny, postanawia działać na własną rękę, ryzykując przyszłą karierę. Poszlaki prowadzą do mieszkania Magdy W., znienawidzonej przez wszystkich zastępczyni Różyka, zwanej przez personel Zdzirą. Zdaniem Moniki to właśnie ona może być zabójczynią, ale najpierw muszą się dowiedzieć, gdzie jest pani wicedyrektor. Ostatnio widziano ją w wieczór poprzedzający śmierć Różyka, gdy odgrażając się i klnąc na czym świat stoi, wybiegła z jego biura.


 Tamara przyjeżdża z prowincji z gotowym planem na szczęście: najpierw kariera i odpowiedni status materialny, później mąż, może nawet dzieci... Nie. Jedno dziecko. W dalekiej przyszłości – i tylko wówczas, jeśli on się będzie upierał. Ma jasno wytyczoną ścieżkę. Konsekwentnie realizuje kolejne cele i krok po kroku osiąga to, co sobie założyła. Jej pierwsze sukcesy zawodowe zbiegają się w czasie ze świadomą i dość znaczącą zmianą wizerunku. Rodzi się w niej przekonanie, że odpowiedni wygląd jest furtką do osiągniecia wszelkich zamierzeń.
W pracy bezwzględna, chłodna i dumna, prywatnie poszukująca silnego męskiego ramienia. Wspierają ją cztery dzielne przyjaciółki.
W ich idealnie poukładanym świecie zaczyna jednak czegoś brakować. A może to najwyższa pora, żeby przestać planować?

  Agnieszka jest dziewczyną z dobrego domu. Wychowywana bez ograniczeń i uprzedzeń, dostaje od życia wszystko, czego zapragnie. Mimo to czegoś jej brakuje, czegoś szuka. Chciałaby robić coś pożytecznego. Pracowała już z opóźnionymi dziećmi i w hospicjum. Teraz zamarzyła jej się praca z narkomanami, których uznała za najbardziej nieszczęśliwe ofiary społeczeństwa. Chce zostać streetworkerką, brać udział w programie wymiany strzykawek.

Michał, kilka lat starszy od Agnieszki, całe życie musiał walczyć o siebie. Później również o innych.

I Szymon, kontrowersyjny terapeuta, który niespodziewanie wkracza w życie Agnieszki i Michała.

Różne wyobrażenia, wzorce i kanony dobra, ale ten sam zapał i niepohamowane pragnienie bliskości drugiego człowieka.

A Wy na co czekać jesienną porą?










czwartek, 3 września 2015

Nabytki z okazji dnia blogera:)))

Okładka książki Kurort AmnezjaDwie kobiece bohaterki i nadmorski kurort w środku zimy. Zemsta, miłość, żałoba, ucieczka przed przeszłością, szukanie tożsamości. Zbrodnia, kara, dojrzewanie do przebaczenia. No i zasadnicze pytanie: ile przyjemności daje zemsta?
Wanda, trzydziestoletnia świeża wdowa, przyjeżdża do nadmorskiego miasteczka Brzegi, w lutym kompletnie sennego i opustoszałego. Po co tu przyjechała? Dla zemsty. To tu właśnie schroniła się kobieta, która dwa miesiące temu, w wypadku samochodowym, spowodowała śmierć męża Wandy.
Marianna, dwudziestolatka, która spowodowała tragiczny w skutkach wypadek, mieszka w Brzegach od miesiąca, pomaga w pensjonacie obsługując bardzo nielicznych zimowych gości, ale tak naprawdę przechodzi rekonwalescencję. Wypadek i operacja spowodowały, że Marianna została dotknięta kompletną amnezją. Przeszłości w ogóle nie pamięta, wraca do niej w nielicznych migawkach.
Wanda poczyni wiele odkryć dotyczących swego zmarłego męża i zada sobie pytanie, czy zemsta syci, a Marianna dowie się, jaka była przed wypadkiem i dlaczego narzeczony chciał ją ukształtować na nowo.
Mocna powieść obyczajowa z elementami thrillera psychologicznego.
Okładka książki Tajemnica szkoły dla panien Smakowita, wciągająca, pełna inteligentnego humoru wielowarstwowa powieść, flirtująca z gatunkiem kryminału retro. Prawdziwa literacka przygoda, nie tylko dla wielbicieli "Pikniku pod wiszącą skałą" i "Dziewcząt z Nowolipek".

26 listopada 1922 roku, Mańkowice w dawnym zaborze pruskim. W szkole dla dziewcząt wybucha skandal. Jedna z podopiecznych powiesiła się! Ciało znajduje Łucja Kalinowska, niespełna trzydziestoletnia nauczycielka przyrody.
Śledztwo prowadzi podkomisarz Hieronim Ratajczak, wielbiciel landrynek od Fuchsa. Nie jest on typowym rzutkim i podejrzliwym detektywem. Raczej prowincjonalnym koniunkturalistą, który dotąd skupiał się na poszukiwaniach skradzionych worków z cukrem i wolałby, aby tak zostało. Zagadka śmierci Marianny Szulc jest mu zdecydowanie nie na rękę, zwłaszcza że w sprawę zdają się być wplatane najważniejsze osoby – może nie w państwie – ale na pewno w Mańkowicach – dyrektor szpitala Korman i zięć burmistrza Zuber, jednocześnie dyrektor gimnazjum męskiego.

 Okładka książki Pierwsze koty robaczywkiIda kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka.

Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów: fanatycznej wielbicielki szpinaku Ady i jej pokręconego chłopaka Qrka. Żeby tego było mało, na głowie będzie miała ucznia czującego do niej miętę oraz byłego chłopaka – egocentryczną gwiazdę dwóch reklam i jednego serialu – z którym rozstała się z bardzo ważnych powodów, których zupełnie sobie nie może przypomnieć…

Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Nie wiem tylko kiedy będę mogła zatopić się  w ich kartach. Zaległości mam straaaaaaaaaszne.




poniedziałek, 31 sierpnia 2015

pożegnanie wakacji- wybierajka

Mam do rozdania następujące książki:
Okładka książki Z ciemnością jej do twarzy  Okładka książki Upiorny zegar  Okładka książki Sekretny język kwiatów     Aby otrzymać, którąś z powyższych książek, trzeba zgłosić się w komentarzu podając tytuł wybranej książki i swój adres mailowy oraz  na swoim blogu podać info o wybierajce. Wybierajka trwa od 31 sierpnia do 17 września.
Po tym czasie wylosuję szczęściarza ,do którego książkę wyślę. 
Zastrzegam sobie prawo do zmiany zasad jeżeli zgłosi się mniej niż 5 osób chętnych.
Serdecznie zapraszam:)))
Ps. Książki wysyłam tylko na adresy krajowe







Trzeba marzyć

  "...W życiu trzeba iść przed siebie radośnie, z głową pełną marzeń. Robić sobie małe przyjemności, mężczyznom kazać sobie robić duże ...