czwartek, 1 października 2015

Ekstrakt z kwiatu orchidei

  Patrząc na okładkę tej powieści nie mogłam ukryć zachwytu. Chyba naprawdę jestem wzrokowcem, bo  wizualnie książka przyciągnęła mnie do siebie niczym magnes.
W trakcie czytania okazało się, że nie tylko szata graficzna jest warta uwagi.
Weronika Wierzchowska przedstawia nam trzy bohaterki; dwie siostry, Beatę i Anetę oraz ich przyjaciółkę i współpracownicę Dorotę.
Obie siostry są właścicielkami małej firmy kosmetycznej. Beata, starsza z sióstr jest krzykliwa, przedsiębiorcza i bardzo operatywna, młodsza jest jej przeciwieństwem, często buja w obłokach, jest łagodna i delikatna. Ma jednak niezwykły umysł, zna się na kosmetykach i ich produkcji jak mało kto.
Dorota jest kierowniczką jednego z działów firmy, jest świetnym fachowcem.
Każda z kobiet boryka się z problemami natury prywatnej. Dwie z nich maja problemy małżeńskie, trzecia zaś przeżywa stany lękowe związane z traumą związaną z jej byłym partnerem.
Dodatkowo na terenie fuimy pojawia się szpieg, który wynosi ważne dane do konkurencyjnej placówki.
Dziewczyny nie są jednak w ciemię bite i próbują wroga pozbyć się sprytem. Czy im się to uda? Czy nie stracą przez to zleceń i dobrego imienia?
Na domiar złego czeka ich jeszcze jedna, w dodatku przerażająca niespodzianka; kobiety odkrywają na terenie fabryki zwłoki kobiety. Dość szybko udaje im się ustalić jej tożsamość, ale zagadek do rozwiązania jest znacznie więcej.

Powieść jest interesują pozycją, niosącą ze sobą przesłanie, by nie czekać na to, co daje nam los, tylko wziąć go w swoje ręce i nie bać się walczyć o swoje. Pani Wierzchowska stworzyła barwne postaci kobiece oraz nie mniej ciekawe postaci męskie. Podczas czytania nie sposób się nudzić. Może niczym specjalnym nas nie zaskakuje jednak można spędzić z nią miłe chwile.
Polecam miłośnikom powieści obyczajowych.



6 komentarzy:

  1. Mi też bardzo podoba się ta okładka, jest magiczna :) i treść wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna okładka. Lubię powieści obyczajowe, dlatego będę miała na uwadze powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też okładka bardzo się spodobała, ale przyznaję że jej treści trochę się obawiałam - ale po Twojej recenzji chętnie dam jej szansę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabularnie średnio mnie ta książka zaciekawiła. Wolę innego typu publikacje.

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...