Przejdź do głównej zawartości

Central Park

Okładka książki Central Park "Za każdym razem powiesz sobie, że cokolwiek się zdarzy, wszystkie chwile wyrwane fatum są warte przeżycia"
 Alice i Gabriel nie znają się, pochodzą z różnych światów, a jednak budzą się pewnego ranka obok siebie, przykuci do siebie kajdankami. Dla każdego jest to przynajmniej dziwne, żadne nie pamięta jak mogło do tego dojść. Ale czy na pewno?
Nic ich nie łączy, a jednak ramię w ramię postanawiają szukać seryjnego mordercy, przez którego wiele kobiet straciło życie, sama Alice natomiast straciła nienarodzone dziecko.
Alice jest policjantką, Gabriel pianistą. Cały czas próbują rozwikłać zagadkę skąd wzięli się na ławce w nowojorskim parku, skoro jeszcze dzień wcześniej jedno było we Francji, a drugie w Irlandii. Jak to możliwe?
Tu ujawnia się jak zwykle geniusz Musso. Nie znam drugiego podobnego mu pisarza. który aż tak bardzo potrafi zmylić czytelnika. W dodatku robi to tak składnie, że sytuacja rozwija się nie gmatwając bardziej. Od książek tego autora można się uzależnić. I ze mną właśnie to się stało.
Teraz czekam na kolejną książkę autora "Chwila obecna".
Wracając jeszcze do przygód Alice i Gabriela, to od spotkania w parku w ich życiu zmienia się wiele. Poznają się oboje nawzajem oraz odkrywają w sobie uśpione cechy osobowości. W pewien sposób mimo zdjętych już kajdanek są na siebie skazani.  W przypadku Alice nawet ona sama nie zdaje sobie sprawy jak bardzo jest zależna od Gabriela.
Książka napisana jest z polotem typowym dla tego pisarza, styl jest nieskomplikowany, fabuła przejrzysta, choć tajemnicza. Wzrastające napięcie nie pozwala odłożyć  powieści na bok.
Polecam każdemu.

Komentarze

  1. Nie za bardzo lubię styl Musso, ale kurczę... książka wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic tego pisarza., Niemniej, książka zbiera w większości dobre opinie, więc coś w tym musi być.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna powieść. Moim zdaniem najlepsza w dorobku pisarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie najlepsza to "Jutro", ale każdy ma swoje typy:)

      Usuń
  4. Czytałam jedną książkę Musso, była dobra choć mnie nie zachwyciła. Ale chętnie dam pisarzowi kolejną szansę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie przeczytam, bo to kolejna zachęcająca recenzja jaką czytam ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Nowakowie. Kruchy fundament - recenzja przedpremierowa

Pamiętacie, że uwielbiam sagi rodzinne? Owszem, nie każda mi przypada do gustu, ale zwykle jest tak, jak z rodziną Nowaków czyli jak najbardziej pozytywnie.
Krzysztof i Małgorzata są wydawałoby się małżeństwem idealnym. On , wzięty prawnik, ona doskonała pani domu. Wychowują czwórkę dzieci; dwudziestoletniego Tomka, dwa lata młodszą Kasię, piętnastolatka Łukasza i najmłodszą latorośl, trzyletniego Kubę.
Mimo iż otoczenie patrzy z podziwem na ich życie, oni mają problemy i właściwie zawsze je mieli. Im większy kryzys przechodzili tym bardziej Małgorzata  próbowała zacieśnić ich więzy. Z każdego kryzysu wychodzili cało lecz  z nowym dzieckiem. To by jedyny sposób  kobiety, by zatrzymać przy sobie męża. On , zawsze odpowiedzialny, nawet gdy miał serdecznie dość zawsze poświęcał się dla rodziny. Dawno zaprzestał  zainteresować i zmobilizować żonę do jakichkolwiek innych działań niż te związane z domem. Bezskuteczne starania spowodowały u niego znudzenie tematem i niejako obojętność.
Krz…

Zbyt piękne - przedpremierowo

Nigdy nie ukrywałam faktu, że uwielbiam twórczość Olgi Rudnickiej. Nie ominęłam i nie ominę żadnej jej książki. Mimo że nieodwołalnie, niezaprzeczalnie i raczej na zawsze me serce skradły siostry Sucharskie, najnowsza powieść autorki również spełniła moje oczekiwania. Zuzanna i Tymoteusz kupują dom w Kłopotowie. Już sama nazwa miejscowości sugeruje, że nie był to najszczęśliwszy zakup w ich życiu. Oboje nie znali się do momentu gdy spotkali się w rzeczonym domu. Od razu nie przypadli sobie do gustu. Niemniej jak to się mówi musieli jechać na tym samym wózku, albowiem obydwoje zostali oszukani przez wcześniejszego właściciela posiadłości, niejakiego Hieronima Srokę. Oczywiście zgłosili sprawę na policję, ale znając opieszałość funkcjonariuszy tejże instytucji, biorą sprawy w swoje ręce. Próbują na własną rękę dorwać oszusta. Żadne z nich nie może zrezygnować z szansy odzyskania domu lub pieniędzy. Tymoteusz zainwestował w ten zakup wszystkie swoje oszczędności, a Zuzka zaciągnęła kre…