poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Dama z kotem

Okładka książki Dama z kotem "Dama z kotem" to trzecia część niezwykłych przypadków Zuzanny Roszkowskiej. Nie czytałam dwóch pierwszych tomów, ale jak się okazuje nie jest to wymóg konieczny, by połączyć fakty. Można książki czytać wyrywkowo. Mimo tego zastanowię się, czy powrócić do poprzednich części. I nie dlatego, że książka mi się nie podobała. Nie. Fabuła była ciekawa, pomysł na treść super, styl pisania autorki jak najbardziej mi odpowiadał. Więc o co chodzi, zapytacie. Otóż o bohaterkę. Tak irytującej osoby ciężko znieść na dłuższą metę. Zmęczyła mnie swoją lekkomyślnością, naiwnością, żeby nie powiedzieć głupotą. Jest ona żoną lekarza, matką dwójki dzieci i pretendentką do miana detektywa. Wszędzie wietrzy bandytów, zbrodnie, bardzo chce pomagać, na siłę wręcz, policji. Gdy jej mąż dostaje pracę w miejscowości Bangladesz, całą rodziną przeprowadzają się tam. Zamieszkują tymczasowo pensjonat prowadzony przez panią Kubacką, która po ich przyjeździe znika im z oczu. Natomiast zostawia liczne zwierzęta; kota, gęś, świnie, kozę i konia. I tu pojawia się problem, gdyż nasza urocza Zuzanna nie lubi, boi się zwierząt. I to kolejna cecha, przez którą nie potrafiłam czuć do niej sympatii. Rozumiem, że można bać się pająków, węży, robaków czy szczurów, ale bać się kotka lub konia?
Zuzanna oprócz tej przypadłości ma i inne. Jest bałaganiarą, nie potrafi gotować, jest bardzo roztrzepana,aż dziw bierze, że nie pogubiła własnych dzieci. Żyje całkowicie oderwana od rzeczywistości. Byle czym zawraca mężowi głowę,wpada w panikę robiąc alarm na całą okolicę. Wypadki, które się jej przytrafiają powodowały, że miejscami nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać. Zastanawiałam się, jak ten chłopina z nią wytrzymuje. Miłość miłością, ale taka kobieta w domu to koszmar. Na nudę z pewnością nie narzekał, ale to zdaje się jedyny plus posiadania takiej żony. Zastanawiałam się również ile ta kobieta ma lat, jej zachowanie wskazywało, że niewiele. Bardziej pasowało do nastolatki, względnie studentki, a nie mężatki posiadającej rodzinę.
Nasza bohaterka stara się za wszelką cenę odnaleźć właścicielkę pensjonatu, przez to pakuje się ciągle w nowe tarapaty.
Powieść podobała mi się. Miała mnie rozśmieszyć, rozbawić, co nie bardzo się udało. Niemniej jak trochę odpocznę, może sięgnę po wcześniejsze przypadki zwariowanej Zuzanny. Musi jednak upłynąć nieco czasu, muszę znieczulić się jakąś inną postacią.

Nabytki biblioteczne (42)

A oto, co mi się trafiło w sam raz na zbliżającą się majówkę:

Okładka książki Czarodziejka  Łódzki półświatek, nielegalne interesy i mroczna tajemnica sprzed lat!

Julia Bronicka nie jest grzeczną dwudziestolatką. Gdy jej przyjaciółka i wspólniczka wpada w kłopoty, Julia rusza na ratunek. Klientka powierza Mani tajemniczy pakunek, wkrótce potem zostaje zamordowana, a Mania znajduje się w centrum śledztwa prowadzonego przez komisarza Karskiego i podkomisarza Mielczarka. Julia nie wierzy im za grosz, ale musi z nimi współpracować dla dobra przyjaciółki. Czy cała trójka zdoła się porozumieć, zanim będzie za późno? Śledztwo zatacza coraz szersze kręgi, a przeszłość ofiary kryje w sobie wiele tajemnic.

 Okładka książki Od jutra dieta  Nazywam się Baśka i jestem gruba. Zakrztusiłam się wczoraj marchewką. Pączek by mi tego w życiu nie zrobił.

Baśka ma 39 lat, kochającego męża i wspaniałą rodzinę, jednak od lat w jej życiu jest rzecz, która spędza jej sen z powiek – dieta. Baśka jak większość kobiet w jej wieku walczy z kilogramami. Walka ta prowadzona od ponad dziesięciu lat, dodajmy bez większych sukcesów po stronie Baśki, jest tą częścią codziennego życia, która zajmuje jej najwięcej czasu i energii. Dzielnie wypróbowała na sobie wszystkie możliwe diety świata. Niestety, żadna z tych diet nie zadziałała na Baśkę, bo dodatkowe kilogramy po prostu ją pokochały. Bez wzajemności, rzecz jasna. Aż przyszedł dzień, ten właściwy dzień, by w końcu zmieniła się w kobietę, którą zawsze chciała być!

Od jutra dieta to książka o szalonych zmaganiach z dietą i pokusami, opowieść o codziennych dylematach żon i matek, które wbrew przeciwnościom losu decydują się pokochać siebie i… owsiankę!

Pamiętaj, wszystko zależy od pozytywnego nastawienia. Biegnij za marzeniami! Nawet jeśli ich nie złapiesz, to przynajmniej schudniesz!
 Okładka książki Boys from Helliedy w grę wchodzą gorące uczucia, równie parne co teksańskie noce, nie liczą się konwenanse, lecz to, co jest sensem naszego życia.
Do małego miasteczka w Teksasie powraca osiemnastoletnia Anna – córka ambitnego polityka, od najmłodszych lat przebywająca w oddalonych od domu szkołach z internatem. Wkrótce spotyka na swojej drodze starszego od niej Jaxa – szefa motocyklowego gangu o nazwie Boys from Hell, osieroconego w wieku sześciu lat opiekuna rodziny. Młodzi kochankowie, oszołomieni namiętnością, początkowo nie dostrzegają chmur gromadzących się na horyzoncie… Czy siła miłości pokona dzielące ich granice i pozwoli na spełnienie marzeń?

 Okładka książki Byłaś moim niebem   Były już: radość, spokój i beztroska. I nagle los zabrał to wszystko, co piękne i pełne podziwu… Pozostały tylko wspomnienia…

Skomplikowany związek Witolda i Basi rozpoczął się, kiedy oboje byli zaledwie dziećmi. Dziewczynka, której rodzice nie potrafili poradzić sobie nawet z własnym życiem, nieoczekiwanie trafia do zupełnie obcych ludzi, którzy podjęli się opieki nad nią. Po latach dorosła już Basia wciąż zdaje się zagubiona w otaczającym ją świecie, a jej jedyną podporą jest niezmiennie Witek. Do akcji jednak niespodziewanie wkracza przeznaczenie i burzy całe szczęście zakochanych. Kiedy nie można już cofnąć tragedii, kiedy za późno na zmiany w życiu, kiedy nie przydadzą się dyplomy najlepszych szkół ani poważne stanowisko w świecie dyplomacji, Witold wraca pamięcią do wspomnień, gdy zauroczony nietuzinkową osobowością dorastającej Basi wyczekiwał uczucia: na zawsze i aż do śmierci.


I jak tu nie kochać tej mojej biblioteki, skoro serwuje takie perełki?

piątek, 21 kwietnia 2017

Trylogia Kiery Cass

Okładka książki RywalkiOkładka książki ElitaOkładka książki Jedyna    Już od dawna miałam ochotę zatopić się w świecie bajkowym, uroczym i niezobowiązującym do zbytniego myślenia. Ot, taki przerywnik, baśń na poprawę humoru. Dlatego też uznałam, że najlepiej pod tym względem spisze się seria książek Kiery Cass.
Przyznam, że nie oczekiwałam wiele po tym cyklu, chciałam po prostu oderwać się od szarej rzeczywistości. Jednak nie ukrywam, że pierwszy tom mnie wciągnął, zauroczył. Do tego stopnia, że szybko chwyciłam w ręce dwa następne.
America Singer jest nastolatką , pochodzącą z Illei. Państwem tym rządzi król. Mieszkańcy podzieleni są na klasy od Jedynek po Ósemki. Od klasy zależy prestiż, majątek i znaczenie każdej rodziny. America jest Piątką, plasuje się więc mniej więcej po środku. Wie co to bieda, praca, jest też niegłupia, utalentowana i bardzo atrakcyjna.  Król Illei ma dorosłego syna Maxona. Tradycją w państwie są Eliminacje. Spośród dziewcząt z różnych klas społecznych książę musi wybrać sobie żonę. Ami jako jedna z nielicznych Piątek dostaje się do Eliminacji i zamieszkuje w pałacu. W każdej chwili może odpaść z rozgrywki. Musi rywalizować z przeszło trzydziestką innych panien. Jednak jest ona zbyt szczera, żywiołowa i spontaniczna. Mówi co myśli czym zraża do siebie niektórych. Czy jednak Maxona zniechęci jej zachowanie czy wprost przeciwnie? Łatwo się domyślić. Jednak kiełkujące się uczucie nie będzie proste. Ami bowiem ma rozdarte serce. Książę podoba się jej, a nawet czuje do niego coś więcej,ale miłość do chłopaka ze swoich stron nie daje o sobie zapomnieć. America musi wybrać.Rozterki miłosne głównej bohaterki są nieco nużące, zdawać by się mogło, że sama nie wie czego chce. Niemniej całość jest niezwykle urokliwa, interesująca mimo swej przewidywalności. Ale tak to to już w bajkach bywa, że domyślamy się finału.
Jeśli ktoś zastanawia się nad tym czy warto zaprzątać sobie głowę tą trylogią, to powiem, że warto. Oczywiście jest to historia z przymrużeniem oka, ale która z nas nie lubi pięknych sukien, eleganckich przyjęć czy  szczypty pałacowych intryg?
Jest to idealny cykl dla młodych, i starszych czytelniczek. Podarujmy sobie trochę romantyzmu i baśniowości na co dzień,

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja!!

Znalezione obrazy dla zapytania kartki wielkanocne śmieszne  Zdrowych, radosnych i jak najbardziej zaczytanych świąt. Życzę także pogody, tej za oknem i tej wewnętrznej. Niech spokój i radość Was nie opuszcza:)))

czwartek, 13 kwietnia 2017

Nabytki biblioteczne (41)

Moje, najnowsze zdobycze:

Okładka książki Inwigilacja  Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego.

Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma.

Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu...

 Okładka książki Kobiety ciężkich obyczajów  Są kobiety, dla których mężczyzna jest tylko dodatkiem. Do sukienki i do życia.

Kwiryna mieszka w barwnej, przedwojennej Warszawie, a splot nieoczekiwanych okoliczności wprowadza ją do świata ekskluzywnych prostytutek. Nie śni o księciu z bajki, szczęśliwej rodzinie ani miłości na zawsze.

Kira, jej prawnuczka, dziedziczy po prababce nie tylko różnobarwność tęczówek, ale i nonszalancję, z jaką traktuje płeć męską. Czy Kirze uda się odmienić swoje przeznaczenie, czy powtórzy błędy Kwiryny?

Kobiety ciężkich obyczajów to trzeci tom serii Matki, czyli córki. Książki o trudnych relacjach między kobietami, tajemnicach, niewypowiedzianych pretensjach, ale i o miłości, która zawsze daje kolejną szansę.

 Okładka książki Dama z kotem  Zu – najlepsza z żon, a także kobieta zdolna do wszystkiego – daje się namówić mężowi na roczny wyjazd do niewielkiej miejscowości o wdzięcznej nazwie Bangladesz. Na miejscu niemal przysłowiowe „cisza i spokój”, zwykle wiązane z życiem na wsi, będą musiały ustąpić przed niezwykłą skłonnością Zu do wpadania w tarapaty.
Kiedy gospodyni pensjonatu, w którym zamieszkali Roszkowscy z dziećmi, znika nagle bez słowa, zaledwie dzień po przyjeździe swoich nowych lokatorów, Zuzanna od razu przeczuwa zbliżające się kłopoty. Jednak wszyscy wokół zdają się lekceważyć jej obawy o los zaginionej.
Tym razem Zu będzie musiała zmierzyć się z przedstawicielami tajemniczej fundacji, niegrzecznym Panem Małpką, pojawiającymi się i znikającymi rondlami, a także… koniem, świnią, kozą, królikiem, gąsiorem oraz kotem – za jedyną pomoc mając podręcznik dla początkujących detektywów.


Całe szczęście, że mam teraz kilka dni wolnych, będę mogła zatopić się w lekturze. Może nawet nadrobię wszystkie zaległości.


piątek, 7 kwietnia 2017

9 listopada

Okładka książki November 9  Odkąd na polskim rynku ukazały się książki autorstwa Colleen Hoover słyszę same zachwyty na ich temat. Czaiłam się, czaiłam, aż w końcu stwierdziłam, że muszę sprawdzić jak ta pisarka tworzy, że czytelniczki się tak rozpływają.
Bohaterami są Fallon, młodziutka aktorka, której kariera została przerwana na skutek pożaru, który uszkodził jej ciało oraz Ben, początkujący pisarz. Młodzi ludzie spotykają się przypadkowo dziewiątego listopada, w restauracji, gdzie Fallon kłóci się z ojcem, a Ben niczym rycerz udaje jej chłopaka, aby pomóc jej odeprzeć ataki ojca. Okazuje się, że oboje rozumieją się bez słów. Niewątpliwie są bratnimi duszami. Zawierają osobliwą umowę:
"... - Możemy spotykać się każdego  9 listopada. Jednak pomiędzy tymi datami zero kontaktów.
- Uczciwy układ. 9 listopada albo nic..."

W dodatku Ben obiecuje pisać książkę opisując w niej ich spotkania, uczucia i myśli.
Co dziwniejsze udaje im się dotrzymać tej zwariowanej umowy i widują się co roku przez jeden dzień. Dal nich obojga jest to niezwykła data. Czy jednak można dostatecznie poznać się prze jeden dzień w roku? Czy to co ich łączy jest prawdziwe? Czy w końcu zaprzestaną  trzymania się kurczowo tego jednego dnia i zdobędą się na to by być ze sobą przez cały rok?
Przyznam, że pomysł na książkę jest niezwykle oryginalny. Nie spotkałam się wcześniej z podobną fabułą. To, co mi przeszkadzało to osoba Fallon, nie do końca rozumiałam jej postępowanie. Z resztą tak naprawdę to oboje zanadto mnożyli problemy i komplikowali swoje relacje, co przy dłuższym zagłębieniu się w lekturę było nieco irytujące. Niemniej całość czyta się przyjemnie i mimo że książka nie targała moimi emocjami na prawo i lewo uważam, że warto ją było przeczytać.
A z resztą spróbujcie sami.

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...