środa, 31 maja 2017

Ufać zbyt mocno

Okładka książki Ufać zbyt mocno  Czy można komuś zaufać bezgranicznie, tak by powierzyć w jego ręce swój los, swoje własne życie? Ufać tak bez żadnych wątpliwości, niepokoju? Czy prawdą jest, że bez zaufania nie ma prawdziwej miłości?
Blanka jest trzydziestojednoletnią kobietą. Finansistką, dyrektorką jednego z oddziałów banku. Wszystko, co osiągnęła zawdzięcza sobie, swojej ciężkiej pracy. Sukcesy na polu zawodowym jednak nie idą w parze z sukcesami na gruncie osobistym. W rodzinie nie czuje się dobrze, jest niedoceniana, lekceważona i stale obrażana. Mężczyźni, którzy stają na jej drodze to przeważnie pasożyty, które chcą żerować na jej pracy i zarobkach. W pracy doceniana przez szefostwo jest znienawidzona przez niższy personel, który uważa ją za wredną jędzę.
Blanka jest rozczarowana swoim życiem. Zazdrości kobietom, które utrzymuje mąż lub partner.
Tak więc kiedy w jej  życiu pojawia się przystojny Marcel, jak później się okazuje bogaty przedsiębiorca, kobieta jest w siódmym niebie. Przy oświadczynach, mężczyzna wymusza na niej obietnicę, że rzuci pracę po ich ślubie. Marzenia Blanki zdaje się, zaczynają się spełniać.  Tak mocno wierzy w swoje szczęście, że na przekór zabobonom i słowom przyjaciółek postanawia złamać wszelkie zasady dotyczące ślubu; ceremonia odbywa się w maju - miesiącu bez "r" w nazwie, bukiet i kwiatek w butonierce Marcela to kalia, Blanka nie zakłada też nic niebieskiego, pożyczonego, a obrączkę wsuwa na lewą rękę.
Po ślubie kobieta wiedzie nad wyraz beztroskie życie. Już nic nie musi. Mąż  zarabia, ona wydaje. Jednak do końca nie czuje się dobrze w nowej roli. Szastanie pieniędzy nie wychodzi jej dobrze. Pamięta przecież, jak trudno je zdobyć. Mąż zachęca ją do wydawania, okazuje swoją szczodrość jej i innym ludziom. Jego stanowisko jest przez Blankę niezrozumiałe. Ma duże wątpliwości.

"....Trafił mi się najbardziej troskliwy, przystojny, nadziany i zakochany facet na świecie, a ja jak zawsze dopatrywałam się drugiego dna, zamiast po prostu bezgranicznie mu zaufać..."

Czy życie kobiety luksusowej, wspartej na ramieniu męża zadowoli ambitną i zaradną Blankę? Czy można czuć się szczęśliwym, zamkniętym w złotej klatce?

Powieść Jadwigi Czajkowskiej to mądra, życiowa opowieść o miłości, zaufaniu, a także tak naprawdę jesteśmy kowalami własnego losu.
Książkę czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem, napisana jest bowiem  w sposób bardzo przystępny, lekkim stylem.
Polecam.

piątek, 19 maja 2017

Nabytki biblioteczne (43)

Znów biblioteka spisała się na medal. Oto co tym razem zgarnęłam z jej półek:


Okładka książki Metoda    Szesnastoletnia dziewczyna w ciąży zostaje uprowadzona; porywacz łapie ją na ulicy, wciąga do furgonetki, krępuje, zawiązuje jej oczy i wywozi w nieznanym kierunku. Nastolatka jest przerażona, osamotniona i bezbronna… Ale czy rzeczywiście?
Od momentu porwania i uwięzienia w tajemniczym budynku na odludziu postanawia za wszelką cenę uratować swoje nienarodzone dziecko i zemścić się na bandycie, który jej pilnuje, oraz na jego wspólnikach. Kolekcjonuje „atuty”, które mają jej pomóc w realizacji tego zamiaru: koc, uchwyt wiadra, temperówkę, stare radio. W najdrobniejszych szczegółach opracowuje plan ucieczki i zemsty, wykonując skomplikowane obliczenia, nieustannie ćwicząc i czekając na dogodny moment, by zaatakować prześladowców. Niezwykle metodyczna i precyzyjna, opanowana i skrupulatna, staje się równorzędnym przeciwnikiem porywaczy, którzy grożą jej śmiercią.
Poznając „Metodę”, zaczynamy się zastanawiać, kto tu staje się ofiarą, a kto napastnikiem.


Okładka książki Czas odzyskany  Trzecia, ostatnia już część opowieści o obdarzonej niezwykłym darem kobiecie. Dzięki odprawionym niegdyś przez matkę czarom, Alicja żyje tak, jak nie żył jeszcze żaden człowiek...
Jest rok 1942, Paryż znajduje się pod nazistowską okupacją. Alicja, jako agentka Luna pracuje dla aliantów. Jednym z jej zadań jest zdobycie wzorów nowej broni chemicznej, nad którą pracuje znany austriacki fizyk Ludvig Bernstorff. Alicja podejrzewa, że Ludvig nie jest tym, za kogo się podaje, robi jednak wszystko, by wykonać zadanie. Rodzące się pomiędzy nią a naukowcem uczucie naraża Alicję na ogromne niebezpieczeństwo. Jest śledzona przez gestapo a własna agencja podejrzewa ją o zdradę. Prawdziwym cudem Alicji udaje się opuścić Paryż i zamieszkać z córką w Szwajcarii. Jednak po ponad dwudziestu latach od wojennych wydarzeń Alicja musi zmierzyć się z demonami przeszłości…




              
Okładka książki Królowa ŚnieguWyjątkowo długa i mroźna zima, małe miasteczko pod Gdańskiem i morderca, który zbiera krwawe żniwo. W lasach i na bezdrożach zamarzają ludzie. Starsi mieszkańcy zaczynają szeptać o tajemniczej klątwie sprzed lat.

Sprawę bada nie tylko lokalna policja, ale również Felicja Stefańska - ambitna i ekscentryczna rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Ślady wydają się prowadzić do Królowej Śniegu. Czy ktoś umiejętnie wciela się w rolę baśniowej postaci, by wywrzeć okrutną zemstę?

„Królowa Śniegu” to mroczna i mrożąca krew w żyłach opowieść kryminalna, w której podczas prowadzenia śledztwa odbijają się echem głosy z nieodległej przeszłości.

Czy dobro - jak w baśni - pokona zło?




              

wtorek, 16 maja 2017

Przepis na dietę cud

Okładka książki Od jutra dieta  Każda z pań chce być młoda i szczupła. Niektóre nie muszę wiele się starać  a zachowują nienaganny wygląd w każdym wieku. Nie oszukujmy się jednak, czas płynie a wraz z nim przypływają do większości z nas niechciane kilogramy. Jeśli jest to niewielki dodatek ciężkości nie ma problemu, co robić jednak gdy waga wciąż pokazuje więcej i więcej?
Baśka, bohaterka książki właśnie zmaga się z tym problemem. Kilogramy przyssały się do niej i nie chcą się odczepić. A ona wciąż jest na jakiejś diecie. Wypróbowała ich wiele, a efektów brak. Może to wina tego, że  w torebce zawsze nosi dwie krówki - do pary. A może za mało się rusza? Problem niewątpliwie jest i to duży, zupełnie jak jej brzuch. Frustracji dokłada jeszcze fakt, że jej własna siostra jest szczupła, mimo iż żadnej diety nigdy nie stosowała. Co zrobi Barbara, czy jest w stanie oprzeć się swoim licznym pokusom, czy zastosuje rady szczupłej koleżanki i siostry, czy tak naprawdę po prostu pogodzi się z tym, że jest gruba? W końcu ludzie są przecież różni i nie każdy musi być szczupły.
Autorka w sposób zabawny przedstawia obraz kobiety współczesnej, zaganianej, nie mającej chwili dla siebie, której życie toczy się od pracy do domu i z powrotem.  W tym całym kołowrotku trudno dostrzec małe zmiany w naszym wyglądzie, organizmie. A gdy już je dostrzeżemy, to trudniej nam zawrócić ze złej drogi.
Książka napisana jest w sposób dowcipny, ale jednocześnie  mądrze pokazuje nam, jak prawidłowo żyć.  Na końcu powieści zamieszczone są przepisy na zdrowe potrawy, co jest dodatkowym walorem lektury.
Świetna pozycja do poczytania przy kawce, ale oczywiście bez cukru.

niedziela, 7 maja 2017

Życie na wynos

Okładka książki Życie na wynos Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpiona i lekko oderwana od życia doczesnego pisarka.

"...One się nie zalały w trupa. One muszą być trupem! Chciała to zignorować. Naprawdę. Chciała odwrócić się na pięcie, wrócić do siebie i zapomnieć o pijanych nogach. Ale nie mogła. Zakiełkowało w niej nasionko wątpliwości, podejrzeń i obawy, że dwie harpie mogą mieć rację..." 

Od tego momentu częstym gościem w ich domu jest policja, która nie ma żadnego tropu, podejrzanych ani motywu dla którego zabójstwo zostało dokonane. Najbardziej podejrzane są babcie, które bardzo chcą pomóc i na własną rękę wykryć sprawcę.
Starsze panie mają jeszcze jeden kłopot. Emilia zaczęła bowiem umawiać się na randki. Rzecz jasna, to dobrze, ale jest pewno ale...
"...- Oj Adelo, przecież jak znajdzie mężczyznę, to będzie miała kolejną teściową. Musimy trzymać rękę na pulsie. Nie wiadomo jakie babsko wejdzie do rodziny..."

Bawiłam się cudownie, tylko zdecydowanie za krótko. Humor autorki od zawsze powala mnie na łopatki. Najbardziej w książkach pani Rudnickiej doceniam to, że sprawa morderstwa oraz domysły, kto jest sprawcą czynu, jest rzeczą drugorzędną. Od tego są zwykłe kryminały. A tu na pierwszy plan wysuwa się świetny humor sytuacyjny, arcyciekawe dialogi wspaniale wykreowanych bohaterów.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

czwartek, 4 maja 2017

Boys from Hell

Okładka książki Boys from Hell   "... Czasami człowiek musi przebiec piekło, żeby dostać się do bezpiecznego i szczęśliwego miejsca..."


"Boys from Hell" to nazwa gangu motocyklowego. Przywódcą gangu i jednocześnie właścicielem baru w teksańskim miasteczku jest Jax Cunnam.
Burmistrz miasteczka jest ojcem osiemnastoletniej Anny i bardzo nie lubi harleyowców.
Czy może być bardziej niedobrana para jak Jax i Anna? A jednak okazuje się, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają. Od pierwszego spotkania tych dwojga młodych ludzi wszystko wskazuje na to, że są dla siebie stworzeni. Łączy ich wielka, pełna namiętności i pasji miłość.
Lecz jak to często bywa, nie każdemu wielkie uczucie bliźnich się podoba. Niektórzy zrobią wszystko, aby rozdzielić zakochanych, namieszać im w życiu, popsuć to, co najpiękniejsze między nimi.
Czy ich miłość się obroni? Czy można zabić prawdziwe uczucie? A może ta miłość nie jest wcale tak silna jakby mogło się nam wydawać?
Książka jak podaje wydawnictwo jest romansem erotycznym.
Owszem, w powieści odnajdziemy opisy kilku namiętnych chwil naszych bohaterów, ale nie są to sceny wulgarne czy niesmaczne.
Nie przepadam za tym gatunkiem literackim, ale takie erotyki to mogę czytać.
Książkę czyta się szybko, czytelnik jest żywo zainteresowany perypetiami miłosnymi bohaterów, kibicuje ich miłości od początku do końca.
Mimo że nie jest to typowy wyciskacz łez, opisane przez autorkę emocje powodują, że można uronić łezkę lub dwie.
Polecam.

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...