Przejdź do głównej zawartości

Wielkie kłamstewka - przedpremierowo

  Od chwili gdy zobaczyłam "Wielkie kłamstewka" wśród zapowiedzi wydawniczych wiedziałam, że warto będzie się z nimi zapoznać. Nie zawiodłam się, książka w stu procentach spełniła moje oczekiwania.
Gatunek jak już zorientowałam się, jeśli chodzi o panią Moriarty jest niejednoznaczny; mamy tu do czynienia z powieścią obyczajową, psychologiczną, z wątkiem kryminalnym.
Rzecz dzieje się w Sydney, gdzie mieszkają Celeste i Madeline, dwie przyjaciółki. Na tak zwanych drzwiach otwartych przedszkola spotykają Jane, która od niedawna mieszka w ich okolicy. Nawiązują z nią bliższą znajomość. Cała trójka kobiet ma dzieci, które niebawem  zaczną edukację. Oprócz tego faktu łączy je jeszcze coś. Każda z nich ma jakiś sekret, o którym nie mówi nikomu. Tajemnice te jak to często bywa niezwykle im ciążą. Czy w końcu ujrzą światło dzienne? I jeśli tak to jakie będą tego konsekwencje?
Przybliżę nieco sylwetki naszych bohaterek;
Madeline wychowuje trójkę dzieci, byłaby prawdziwą szczęściarą gdyby nie kłopoty z najstarszą córką, z poprzedniego małżeństwa. Nastolatka często buntuje się, chce mieszkać z ojcem i jego nową rodziną. Madeline nie radzi sobie również z zazdrością w stosunku do nowej żony byłego męża.
Celeste jest zjawiskowo piękną, zamożną kobietą, matką bliźniaków. Do szczęścia brakuje jej wiele,A to za sprawą męża. Nieświadomi jej problemów znajomi zazdroszczą jej wygodnego jak się zdaje życia.
Jane jest samotną matką, mającą problem z akceptacją siebie. Jest raczej nieśmiała i wycofana, nie wierzy w swoje możliwości. Przypadkowy ojciec jej synka odcisnął na jej psychice trwałe piętno.

Powieść rozpoczyna się informacją, że podczas wieczorku integracyjnego w przedszkolu doszło do tragicznego zdarzenia. Jedna osoba straciła życie.
Czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy też czyjeś celowe działanie?
Cała treść książki jest jedną wielką tajemnicą. Prawdy możemy się tylko domyślać, dopiero  ostatni rozdział przynosi nam rozwiązanie i to zaskakujące rozwiązanie.
Budowanie napięcia, utrzymanie nastroju od pierwszej do ostatniej strony to to, co Liane Moriarty wychodzi doskonale.
"Wielkie kłamstewka"to kolejna powieść autorki, która budzi mój zachwyt.
Chylę czoła przed kunsztem literackim tej australijskiej pisarki.
Jeśli ktoś się waha czy sięgnąć po tę pozycję, powinien jak najszybciej zapomnieć o swoich wątpliwościach. Nuda i znużenie podczas czytania nikomu nie grozi.


 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka






Komentarze

  1. Skoro jesteś zachwycona to i ja muszę koniecznie poznać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita pisarka, wyczekuję każdej jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja:) Teraz czytam"A teraz śpij". Nie przepuszczę żadnego tytułu jej autorstwa:))

      Usuń
    2. Czytałam! Coś wspaniałego :)

      Usuń
  3. Właśnie skończyłam - świetna powieść - perełka- (wkrótce pojawi się moja recenzja). Na pewno sięgnę po inne książki tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Nabytki biblioteczne (54)

Niech ktoś zabierze ode mnie kartę biblioteczną! Chociaż jedną (operuję bowiem trzema)
Pożyczam książki szybciej niż czytam.
Oddaje jedną, przynoszę trzy. I z żadnej nie jestem w stanie zrezygnować. A czasu co raz mniej.Ale powiedzcie sami, czy można nie przynieść takich cudowności do domu?





Dobrze, że niedługo święta, będę mogła nadgonić trochę czytanie.


   Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.


   W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich s…

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…