
Trzy kobiety i jedno mieszkanie. Trzy pokolenia i jedna historia. Wciągająca saga z Polską ostatnich dekad w tle.
Czy decyzje, które podejmujemy, są naszymi własnymi decyzjami, czy też
nieświadomie powielamy wzorzec przekazany nam w genach? Na ile
rzeczywiście kontrolujemy swoje życie, a na ile ulegamy mechanizmom
silniejszym od nas? W najnowszej powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej
trzy kobiety: babcię, matkę i córkę łączy nie tylko więź krwi, ale coś
jeszcze – doświadczenie jednej nocy, które zadecyduje o całym życiu.
Tak jakby los potrafił uprzeć się przy swoim i zdecydował, że nasza
historia okaże się powieloną historią naszych matek, babek i prababek.
Amelię od śmierci dzieli kilka chwil. Ma ostatnią szansę, by opowiedzieć
o swojej przeszłości. Na powiernika wybiera prawnuka, który niewiele z
jej historii rozumie. Prawda odejdzie razem z nią, bez szansy, by
kiedykolwiek została odkryta.
W odchodzeniu towarzyszą jej córka i wnuczka. Janina zrezygnowała z
pracy w biurze i całe dnie spędza w warszawskim mieszkaniu, opiekując
się matką. Maja z kolei nie potrafi pozbierać się po rozwodzie.
Niegasnąca miłość do byłego męża pcha ją do szalonych czynów, po których
wszystkim robi się jeszcze bardziej niezręcznie.

Latem 1924 roku, w wieczór hucznego przyjęcia z udziałem miejscowej
śmietanki towarzyskiej, nad brzegiem jeziora sąsiadującego z należącą do
Hartfordów rezydencją w Riverton, przyjaciel rodziny, młody poeta
Robbie Hunter odbiera sobie życie. W następstwie tragedii drogi życiowe
dwóch mieszkających tam sióstr, Hannah i Emmeline, jedynych świadków
zdarzenia, rozejdą się na zawsze; już się nigdy nie spotkają, nie
zamienią ze sobą słowa. Zapomniana przez historię i ludzi zagadka
śmierci Robbie'go powraca nieoczekiwanie kilkadziesiąt lat poźniej. Z
dożywającą ostatnich dni w domu opieki Grace Bradley, która w młodości
pracowała jako służąca w Riverton, nawiązuje kontakt młoda reżyserka
Ursula Ryan, spokrewniona przez prababkę z nieżyjącymi już siostrami
Hartford. Staruszka ma pomóc jej we odtworzeniu okoliczności samobójstwa
poety, o którym Ursula kręci film dokumentalny. W pamięci Grace budzą
się duchy przeszłości, odżywają wspomnienia zepchnięte w najgłębsze
zakamarki umysłu. Czy prawda o wydarzeniach sprzed 75 lat i ich
nieuchronności, o skomplikowanych relacjach uczuciowych łączących
Emmelinę i Hannah Hartford z Robbie'em Hunterem, ujrzy ostatecznie
światło dzienne?

"Ewa Schiller zgrabnym piórem, z wielka lekkością wpuszcza nas w dwie
wstęgi szos życiowych głównej bohaterki. W jedną wiodącą nas przez jej
młodzieńcze, pełne marzeń lata szkolne i drugą przepełnioną
zwątpieniami, realiami codziennego nie zawsze łatwego, dorosłego życia.
Przez oba wątki przeplata się wszechmogąca, nieśmiertelna miłość.
Prowadząc nas po ścieżkach życia bohaterki sprawia, że utożsamiamy się z
nią, dzielimy te wspólne chwile, zarówno w szkole, jak i dorosłym
życiu."
Przyjemnych lektur! :)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
Czytałam ''Do widzenia profesorze'' i bardzo mi się podobało. Reszty nie znam, więc będę czekać na Twoje recenzje.
OdpowiedzUsuń