wtorek, 3 listopada 2015

Na tabliczkę sposób nowy sama wchodzi ci do głowy

Gdy książeczka "Na tabliczkę sposób nowy sama wchodzi ci do głowy" pojawiła się w nowościach wydawnictwa Prószyński i S-ka, postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu i wypróbować na własnym dziecku proponowane sposoby.
Moja córka na początku zachwyciła się pięknymi ilustracjami, a także sama postanowiła stworzyć podobne:
Następnie przeszła do  czytania i nie mogła się oderwać od proponowanych, wesołych rymowanek.
Humorystyczne wierszyki bardzo szybko zapadały jej w pamięć.
Książka jest pięknie wydana i na pewno nauka tabliczki mnożenia za jej pomocą nie będzie się nikomu nudziło.
Każde dziecko bez trudu na zasadzie skojarzeń zapamięta całą tabliczkę w bardzo krótkim czasie.


Przyznam, że mi , znającej już od dawna ten dział matematyki wierszyki z książeczki działały na wyobraźnię.
Liczba 80 już zawsze będzie kojarzyć mi się ze stadem nietoperzy:
"Dziesięć razy osiem nietoperzy? Osiemdziesiąt. Niech policzy ,kto nie wierzy"

Książeczka moje dziecko natchnęła do różnych działań:
Polecam szczerze, każdemu rodzicowi i każdemu dziecku. To również fajna alternatywa dla nauczycieli.
Od teraz nie trzeba bezmyślnie wkuwać działań na pamięć. Wystarczy sięgnąć po tę magiczną książkę.

3 komentarze:

  1. Widzę, że to bardzo wartościowa i pomocna książeczka - dzięki niej na pewno nauka tabliczki mnożenia będzie dla dzieci łatwa i przyjemna. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje! Może kupię w przyszłości dla dziecka.

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...