poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kobieta z czerwonym notatnikiem

Kobieta z czerwonym notatnikiem - Laurain Antoine "Kobieta z czerwonym notatnikiem" to krótka powieść francuskiego pisarza Antoine Lauraina. Niby jest to książka obyczajowa,ale daleko jest jej do zwyczjności.
Historia rozpoczyna się od damskiej torebki.
Torebkę ową znajduje pewien księgarz, Laurent. Bardzo chce ją zwrócić właścicielce, ale wewnątrz nie znajduje praktycznie nic, co wskazywałoby na tożsamość kobiety. Co prawda jest w niej notes, lecz w nim są tylko luźne zapiski. Książka znanego autora, dzięki swojej dedykacji zdradza tylko imię kobiety.

..." Powinien przestać czytać czerwony notes Laure i opróżnić do końca torebkę, w której  ciągle mogła się kryć jakaś wskazówka, nazwisko albo adres.Zostało jeszcze kilka kieszonek, niektóre zapinane na zamek błyskawiczny. Nigdy by nie pomyślał, że w damskiej torebce może być tyle skrytek i zakamarków. To trudniejsze niż wypatroszenie ośmiornicy..."

Tymczasem Laure trafia do szpitala. Złodziej, który ukradł jej torebkę uderzył ją w głowę. Przez kilka dni kobieta leży w śpiączce.
Odwiedza ją tylko jej współpracownik, William. To on również dokarmia jej kota.
Laurent bawiąc się w detektywa szuka niezmordowanie właścicielki torebki. I co dziwniejsze, w końcu udaje się mu poznać jej nazwisko i adres. Jest wniebowzięty.
Ale czy ma prawo wtargnąć tak bezceremonialnie w życie  obcej bądź co bądź kobiety?
W sprawę niespodziewanie miesza się córka mężczyzny, Chloe.
Czy dojdzie do spotkania? Czy fascynacja nieznajomą i tajemniczą kobietą nie minie zbyt prędko?
Powieść ma niezwykłą lekkość, jest zachwycająca. fabuła mnie porwała, bohaterowie zaintrygowali.
Z jednej strony, jak się dobrze zastanowić, nie ma w tej książce nic nadzwyczajnego, a jednak lekkość, prostota, pomysł sprawiły, że całość mnie po prostu urzekła.
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić tę lekturę na zimowe wieczory.

6 komentarzy:

  1. Nie znam tej książki, ale z Twojej opinii wynika, że jest warta uwagi. Zatem postaram się w wolnym czasie sięgnąć po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekonuje mnie piękna okładka i interesująca treść. Zapisuję do przeczytania. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka jest mega, a ja nigdy nie słyszałam o tej książce!
    Życzę Ci magicznych Świąt! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZiękuję i również życzę wesołych i pełnych ciepła rodzinnego Świąt:)

      Usuń
  4. Nie jestem do końca przekonana, ale ostatecznie nie mówię nie ;)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  5. Dałabym jej szansę, bo zapowiada się nawet ciekawie :)
    I rysunek Wieży Eiffla na okładce przyciąga moje spojrzenie <3

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...