Kto czytał, ten wie, że warto.
Ja się zakochałam:) Takie sagi jak ta zostają na długo w pamięci, może nawet na zawsze.
Warto mieć obok "Hotelu Varsovie. Klątwa lutnisty"
kolejną część; "Hotel Vasovie. Bunt Chimery"

Mieć i przeczytać. Ale to dopiero w pierwszym kwartale nowego roku.
Nie mogę się doczekać, a Wy?
Całe szczęście rok 2017 chyli się ku końcowi, więc szybko minie czas oczekiwania. Niemniej ciekawość, co zaserwuje nam w drugim tomie pisarka, aż mnie roznosi.
Ja się zakochałam:) Takie sagi jak ta zostają na długo w pamięci, może nawet na zawsze.
Warto mieć obok "Hotelu Varsovie. Klątwa lutnisty"
kolejną część; "Hotel Vasovie. Bunt Chimery"

Mieć i przeczytać. Ale to dopiero w pierwszym kwartale nowego roku.
Nie mogę się doczekać, a Wy?
Całe szczęście rok 2017 chyli się ku końcowi, więc szybko minie czas oczekiwania. Niemniej ciekawość, co zaserwuje nam w drugim tomie pisarka, aż mnie roznosi.
Na pewno przeczytam :)
OdpowiedzUsuńMnie jakoś nie kusi:)
OdpowiedzUsuńkocieczytanie.blogspot.com
Szkoda,ale oczywiście rozumiem. Kwestia gustu:-)
UsuńJa mam pierwszą część, ale jeszcze nie czytałam. Czeka na dobry moment :).
OdpowiedzUsuńPrzypuszczam,że gdy już zaczniesz,prędko jej nie odlozysz,wiec wybór wlasciwego czasu, jak najbardziej wskazany:-)
UsuńCieszę się, że tak piszesz, bo nie cierpię nieudanych książkowych zakupów! Zawsze mnie potem złości, bo mogłam coś lepszego wybrać ;).
Usuń