Przejdź do głównej zawartości

Coś dla fanów Sylwii Zientek

Kto czytał, ten wie, że warto.
Ja się zakochałam:) Takie sagi jak ta zostają na długo w pamięci, może nawet na zawsze.
Warto mieć obok "Hotelu Varsovie. Klątwa lutnisty"


kolejną część; "Hotel Vasovie. Bunt Chimery"





Mieć i przeczytać. Ale to dopiero w pierwszym kwartale nowego roku.
Nie mogę się doczekać, a Wy?
Całe szczęście rok 2017 chyli się ku końcowi, więc szybko minie czas oczekiwania. Niemniej ciekawość, co zaserwuje nam w drugim tomie pisarka, aż mnie roznosi.

Komentarze

  1. Mnie jakoś nie kusi:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam pierwszą część, ale jeszcze nie czytałam. Czeka na dobry moment :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam,że gdy już zaczniesz,prędko jej nie odlozysz,wiec wybór wlasciwego czasu, jak najbardziej wskazany:-)

      Usuń
    2. Cieszę się, że tak piszesz, bo nie cierpię nieudanych książkowych zakupów! Zawsze mnie potem złości, bo mogłam coś lepszego wybrać ;).

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Końcowo-roczna wybierajka

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim porządki w biblioteczce. Oddam więc w dobre ręce coś z tych trzech pozycji(a w razie dużej ilości zgłoszeń- powyżej 50 )i nawet wszystkie trzy:        Żeby otrzymać książkę wystarczy napisać swoje zgłoszenie, podać  swojego maila. Standardowo wybraną pozycję wysyłam tylko na polski adres.Szczęśliwą osobę wybiorę w Nowy Rok. Zapraszam do udziału:))))))))