niedziela, 11 grudnia 2016

Rzeka zimna

Okładka książki Rzeka zimna  Za oknem jesienna aura, już z lekkimi elementami zimowymi. A ja właśnie jestem po lekturze, mrożącej krew w żyłach książki, o zimnym tytule; "Rzeka zimna".
Jest to thriller, ale nie z gatunku tych bardzo mocnych, co oczywiście nie oznacza, że książka jest słaba. Co to, to nie.
Tamara jest młodą mieszkanką Paryża. Pochodzi z Polski, gdzie wychowywała ją samotnie matka, sławna pisarka. Mówiąc delikatnie ich relacje dalekie są od bliskości. Tamara miała samotne, smutne dzieciństwo, bez zainteresowania i zaangażowania najbliższej jej osoby. Jako dorosła kobieta nadal ma żal do matki i nie do końca potrafi sama stworzyć rodzinę. Ma męża, który bardzo chce mieć z nią dziecko,ona zaś nie jest tego pewna. Coraz częściej  w ich małżeństwie pojawiają się zgrzyty.
Gdy kobieta dostaje telefon z Polski o zaginięciu matki, korzysta z okazji i wyjeżdża z Francji. Czas rozłąki z mężem ma być czasem na przemyślenia, złapania oddechu.
Na miejscu razem z przyjaciółką matki, Weroniką próbują odnaleźć jakiś trop prowadzący do wyjaśnienia zaginięcia pisarki. Rozmawiają z sąsiadami, kochankiem Małgorzaty i większością mieszkańców Grzmotów.Cała sprawa jest niezwykle tajemnicza. W domu bowiem Małgorzata zostawiła, portfel, pieniądze, dokumenty i wszystkie ubrania. Nikt od kilkunastu dni jej nie widział.
Tamara i Weronika wkrótce wpadają na pewien ślad, który prowadzi do samego środka wielkiej afery. Jednocześnie Tamara poznaje drugie, nieznane jej oblicze swej rodzicielki.


"...Z uzyskanych wiadomości wynikała, że Małgorzata w Grzmotach uległa swoistej metamorfozie i przestała interesować się wyłącznie bohaterami swoich książek. Oprócz tego robiła przetwory, hodowała kata i storczyki i została miejscowym pogotowiem dla nieprzystosowanych. Mimo wielkich chęci Tamara jakoś nie potrafiła wyobrazić sobie Małgorzaty jako doktora Judyma w spódnicy..."



W powieści mamy więc ciekawą intrygę, tajemnicę, wzrastające z każdą czytaną stroną napięcie, bohaterów z krwi i kości, borykających się z różnymi, na wskroś życiowymi problemami.
Zachęcam gorąco do przebrnięcia przez "Rzekę zimna". nie zawiedziecie się.




9 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się okładka, a i fabuła brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, okładka mnie również zachwyciła:) Podobnie jak i fabula, oczywiście:)

      Usuń
    2. Mi też się spodobała okładka :) i recenzja :)

      Usuń
  2. Brzmi dobrze, myślę, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się , skuś. Raczej nie będziesz żałować.

      Usuń
  3. Zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może okazać się interesującą propozycją czytelniczą. :)

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...