czwartek, 29 grudnia 2016

Idealna

   Idealna - Stachula Magda   Tytuł, okładka, opis na obwolucie - wszystko to sprawiło, że zaintrygowana postanowiłam bliżej zapoznać się z "Idealną". Któż to jest ta tytułowa idealna? Bohaterka?  Para bohaterów? A może pytanie powinno brzmieć, co jest idealne? Uczucie? Życie? A może po prostu cała książka?
Na łamach powieści spotykamy czwórkę bohaterów; Anitę i Adama, młode małżeństwo starające się o dziecko, Eryka-artystę oraz tajemniczą kobietę, Martę, która z nieznanych powodów postanowiła uwieść Adama.
Z całej czwórki od samego początku zapałałam sympatią jedynie do Adama. Jego żona żyła jedynie chęcią spłodzenia potomka. Podporządkowała temu całe swoje życie, małżeństwa. Zafiksowana, bliska depresji nie jest w stanie myśleć i zachowywać się jak dawniej. Praktycznie nie wychodzi z domu, nie licząc wizyt u ginekologa i apteki. Męża traktuje tylko jako dawcę spermy, sypiając z nim tylko w dni płodne. Jedyną jej odskocznią jest rozrywka w postaci podglądania obcych ludzi za pomocą kamery internetowej. Najczęściej jeździ praskim tramwajem i obserwuje zakochaną parę czekającą na swój tramwaj. Wyobraża sobie kim są, co robią, gdzie jadą. Ich życie traktuje jak najciekawszy serial.
Anita jest sfrustrowana, niestabilna emocjonalnie. Wszystko ją drażni, a już najbardziej sąsiad, który brudzi w windzie i od rana tworzy swoje rzeźby.
To wszystko sprawia, że w małżeństwie pojawia się wielki kryzys. Widmo katastrofy wisi w powietrzu.
Książka początkowo wydaje się być zwyczajną obyczajówką, traktującą o miłości, kłopotach małżeńskich, zdradzie. Później natomiast mamy do czynienia z klasycznym thrillerem, takim z tajemnicą, grozą, zemstą, psychopatycznymi skłonnościami jednej z opisanych postaci.
Jak wielka może być chęć odwetu? Jak porażający musi być ból, aby zgotować komuś, w akcie zemsty prawdziwe piekło? I co ważniejsze, jakim trzeba być człowiekiem, żeby po trupach dążyć do celu i to celu zniszczenia wszystkiego, co dobre?
Bardzo mnie kusi, by zdradzić Wam coś więcej, ale dość. W końcu powiem za dużo i ominie Was zabawa rozwiązania tej intrygi.
Sprawdźcie sami, czy ten debiut literacki wywrze na Was wrażenie. Myślę, że się nie zawiedziecie.

4 komentarze:

  1. Miło, że debiut okazał się dobry :D
    Ja na razie nie jestem zainteresowana - wybacz :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem:) Pozdrawiam ciepło ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach tę książkę, dlatego cieszę się, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że w nowym roku będzie pierwsza na mojej liście obowiązkowych do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Taka karma czy głupie serce

  Sara jest trzydziestoletnią mieszkanką Madrytu. Ma narzeczonego, Roberta oraz młodszą szaloną siostrę i nie mniej zwariowanych rodziców. J...