
Dzięki autorce przeniosłam się do Irlandii, do uroczej nadmorskiej miejscowości, Stoneybridge. Mieszka tam Chicky, która na wskutek zauroczenia miłosnego wyrusza z domu rodzinnego do Stanów Zjednoczonych. Niestety mężczyzna, którego pokochała szybko się nią nudzi. Dziewczyna wie, że w takiej sytuacji nie ma po co wracać na łono rodziny. Nikt jej nie zrozumie, nikt jej nie pomoże. Lepiej lub gorzej ale Chicky radzi sobie ze swoimi problemami. Po latach wymyśla historię o wypadku swojego męża i wraca do Stoneybridge.
Wchodzi w spółkę ze Queenie, staruszką z sąsiedztwa i remontuje jej dom. Dom ten pamięta z czasów dzieciństwa, gdzie zakradała się do przynależącego do niego ogrodu i tam się bawiła. Sam dom budził jej wielki podziw,a teraz pojawiła się szansa,aby stworzyć z niego hotel.
Chicky z energią i pomysłami rzuca się w wir pracy.
Gdy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik pojawia się niepokój dotyczący otwarcia - bo co jeśli goście się nie pojawią lub nie będą zadowoleni?
Dalsza część powieści przedstawia sylwetki gości przyjeżdżających do Kamiennego domu. A jest co przedstawiać ponieważ każdy gość jest inny, ciekawy, mający interesujące zdolności, pasje lub intrygujące sekrety.
Książka bardzo mi przypadła do gustu. Jedynie zabrakło mi tego, że Chicky po otwarciu hotelu pozostała niejako w tle. Autorka usunęła ją w cień, wysuwając na pierwszy plan gości hotelowych. Z pewnością był to celowy zabieg, lecz jak dla mnie był niepotrzebny.
Poza tym powieść przeczytałam z dużym zainteresowaniem więc nie pozostaje mi nic innego jak ją polecić wszystkim niezdecydowanym.
Bardzo chętnie sama przeczytam :)
OdpowiedzUsuń