
Bohaterką jest Julia, młoda warszawianka, pracująca w korporacji. Uważa się za pechową osobę. Ni z gruszki ni z pietruszki rzuca ją mężczyzna, z którym spotykała się co roku, przypadkowo w szarlotce, którą przyniosła dla szefa znajduje się alergen, na który zwierzchnik jest uczulony. W dodatku zbliża się coroczna firmowa impreza, na którą wypada przyjść z kimś. Julka kombinuje jak może by kogoś fajnego poznać. Ale istotnie szczęście jej nie dopisuje. Jest tak mocno zdeterminowana i skoncentrowana na swoim problemie, że nie dostrzega niczego wokół siebie. Obie jej przyjaciółki maja o wiele większe problemy, o których ona nie wie.Jak łatwo się domyślić dochodzi do kryzysu w przyjaźni.
Czy Julia zdąży poznać na czas odpowiedniego partnera? Czy uda jej się uratować wieloletnią przyjaźń? I najważniejsze pytanie czy pech ją w końcu opuści? A może ten pech to nie do końca pech?
Powieść jest łatwa w odbiorze, tematyka może nie jest bardzo oryginalna i nie wnosi wiele do naszego życia, jednakże jest to książka idealna na weekend, podróż czy też na wieczorny relaks. W końcu nie zawsze książka musi nas zmuszać do refleksji i zaprzątać myśli na długi czas.
Mam nadzieję, że ktoś kto się skusi na tę lekturę znajdzie w niej coś dla siebie.
Kiedyś częściej sięgałam po takie książki i mogłam się przy nich idealnie odstresować :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię książki z tej serii :)
OdpowiedzUsuń