Przejdź do głównej zawartości

Pechowa dziewczyna

Okładka książki Pechowa dziewczyna          Po książkę sięgnęłam dla rozrywki, skusił mnie tytuł, opis z tyłu powieści oraz obietnica humoru zawartego w treści. No i oczywiście seria  "Babie lato", która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.Zabrałam więc "Pechową dziewczynę" na weekend. Pecha mi nie przyniosła, ale też i nie rozbawiła do łez. Szczerze mówiąc może kilka razy zdołałam się uśmiechnąć. Niemniej książka nie okazała się stratą czasu. Przeczytałam ją szybko i właściwie z przyjemnością.
Bohaterką jest Julia, młoda warszawianka, pracująca w korporacji. Uważa się za pechową osobę. Ni z gruszki ni z pietruszki rzuca ją mężczyzna, z którym spotykała się co roku, przypadkowo w szarlotce, którą przyniosła dla szefa znajduje się alergen, na który  zwierzchnik jest uczulony. W dodatku zbliża się coroczna firmowa impreza, na którą wypada przyjść z kimś. Julka kombinuje jak może by kogoś fajnego poznać. Ale istotnie szczęście jej nie dopisuje. Jest tak mocno zdeterminowana i skoncentrowana na swoim problemie, że nie dostrzega niczego wokół siebie. Obie jej przyjaciółki maja o wiele większe problemy, o których ona nie wie.Jak łatwo się domyślić dochodzi do kryzysu w przyjaźni.
Czy Julia zdąży poznać na czas odpowiedniego partnera? Czy uda jej się uratować wieloletnią przyjaźń? I najważniejsze pytanie czy pech ją w końcu opuści? A może ten pech to nie do końca pech?

Powieść jest łatwa w odbiorze, tematyka może nie jest bardzo oryginalna i nie wnosi wiele do naszego życia, jednakże jest to książka idealna na weekend, podróż czy też na wieczorny relaks. W końcu nie zawsze książka musi nas zmuszać do refleksji i zaprzątać myśli na długi czas.
Mam nadzieję, że ktoś kto się skusi na tę lekturę znajdzie w niej coś dla siebie.

Komentarze

  1. Kiedyś częściej sięgałam po takie książki i mogłam się przy nich idealnie odstresować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…