Przejdź do głównej zawartości

Bliźniacze połowy

Okładka książki Siostry      "Siostry" to thriller psychologiczny czyli gatunek, który ja bardzo lubię. Czytam sporo tego typu książek więc nie jest łatwo mnie czymś  zaskoczyć, zaintrygować. Claire Douglas to się udało. Nie przeżyłam może wielu dreszczyków wywołanych przez strach, niemniej przeprowadzona akcja została w taki sposób, że nie dało się wszystkiego do końca przewidzieć, mimo wcześniejszych domysłów i przypuszczeń.
Abi jest młodą kobietą, która straciła w wypadku swoja siostrę bliźniaczkę, Lucy. Była z nią mocno związana. Przed wypadkiem obie ostro się pokłóciły, co dodatkowo gryzie Abi, tym bardziej, że samochód prowadziła właśnie ona.  Nie radząc sobie z tą traumą próbowała podciąć sobie żyły, trafiła do szpitala psychiatrycznego, po wyjściu stale bierze antydepresanty i chodzi na terapię psychologiczną.
W momencie gdy przypadkowo spotyka Beatrice, artystkę wiele się zmienia na plus. Okazuje się, że Beatrice jest również bliźniaczką, w dodatku bardzo podobną do Abi i Lucy.
W pięknym, dużym domu Bei mieszka jej brat, Ben oraz trzy dziewczyny również artystki.
Abi zostaje zaproszona  i przeprowadza się do nich. Początkowo wszystko wygląda cudownie. Przebywanie w tym domu służy psychice dziewczyny. Jednakże w momencie gdy zaczyna ją przyciągać do Bena, nawiązują romans zaczynają dziać się dziwne rzeczy.
Beatrice zmienia się nie do poznania, pokazuje swój zaborczy charakter. Ewidentnie jest zazdrosna o uwagę brata.
"... Beatrice to mąciwoda - czuję wybuch wściekłości rozsadzający mi pierś i nie kontroluję słów, które się ze mnie wylewają - Nienawidzi tego, że jestem twoją dziewczyną. Chce cię mieć tylko dla siebie.
- Stara się mnie zastraszyć. Może ma nadzieję, że się wyprowadzę. Nie wiem. Ale to jest chore..."

Abi czuje się zaszczuta, pomału sama nie wie czy czegoś sobie nie wymyśliła. Żałuje, że jej tak pięknie zapowiadająca się przyjaźń z Beą skończyła się szybciej niż zaczęła.

"...W chwilach słabości chciałbym do niej podbiec, przeprosić ja za wszystko, co złe, co się stało i odnowić naszą przyjaźń. Wiem jednak, że to niemożliwe, o ile będę nadal z Benem. Myliłam się, że będę mogła mieć ich oboje. Byłam zbyt zachłanna..."

Co tak naprawdę dzieje się w domu Beatrice i Bena? Czy faktycznie ktoś prześladuje Abi? A może ona sama coś sobie uroiła?

Fabuła powieści jest bardzo frapująca. Wciąga od pierwszej chwili, a zakończenie naprawdę zaskakuje.
jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na tą książkę. Nie spodziewałam się aż tak intrygującej lektury.
Polecam. Z resztą sami się przekonajcie.




Komentarze

  1. Już sama okładka mnie przekonała - bo ja na to bardzo zwracam uwagę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Narodziny gniewu

Od ukazania się książki na rynku często natykałam się na pełne zachwytu recenzje. Mimo tego jakoś nie dowierzałam do końca w kunszt tej książki. Jednak nie ukrywam, że coś mnie do niej ciągnęło. Ciągle jednak odsuwałam powieść na później.
Oj, i po co mi to było?
Jak się do niej dobrałam, to dosłownie przepadłam. I nie , nie od pierwszej strony. Przepadłam od momentu gdy zaczęła się II wojna światowa. Otóż autorka pisze o wojnie tak, jak to opowiadała mi przed laty babcia, która przeżyła okupację niemiecką. Nie jest łatwo mówić, pisać o tamtych czasach. Trudne sytuacje, niebezpieczeństwo, okrutność okupantów i ludzi. Niepewność, strach. A w tym wszystkim starania o zwykłe życie, miłość, przyjaźń.
Bohaterowie powieści rzuceni są w wir wojny. Każdy radzi sobie jak potrafi. Jedni za wszelką cenę chcą być sobą, wytrwali w swoich ideałach, inni płyną z prądem dbając głownie o wygodę, a jeszcze inni starają się być po prostu przyzwoitymi ludźmi.
Hanka i Alicja to dwie przyjaciółki z miejs…

Musso i jego najnowsze "dziecko"

Nowe dziecko Guillaume Musso to Dziewczynka!
A konkretnie to"Dziewczyna z Brooklynu". Na razie jest tylko dostępna w języku francuskim,ale jest nadzieja, że wkrótce ukaże się na rynku polskim.
Czekam, a Wy?

Życie na wynos

Na powieściach autorstwa Olgi Rudnickiej powinno być zamieszczone ostrzeżenie; nie czytać publicznie, czytanie grozi niekontrolowanymi wybuchami śmiechu.
Po książki pisarki sięgam z zamkniętymi oczami i zawsze jest to ogromna przyjemność i świetna zabawa.
"Życie na wynos" jest kontynuacją przygód zwariowanej pisarki Emilii Przecinek i jej rodziny, którą to mogliśmy poznać w tomie pt. "Granat po proszę". Niech jednak nie martwią się ci, którzy nie mieli okazji przeczytać pierwszej części, śmiało można czytać obie książki niezależnie.
Tym razem Emilia biedzi się nad kolejną książką, ale ma pewien zastój w pisarstwie. Nijak nie może ruszyć do przodu. Wszystko i wszyscy dookoła mimo starań zamiast jej pomagać tylko przeszkadzają. Mistrzyniami zamieszania są dwie starsze panie; matka i teściowa Emilii. Sytuacji oczywiście nie ułatwia fakt. że w piwnicy apartamentowca, w którym mieszkają Przecinkowie zostaje znaleziony trup. Rzecz jasna zwłoki odnajduje nasza niezastąpi…