Przejdź do głównej zawartości

Kamienny dom

Okładka książki Dom nad klifemOd dawna ciągnie mnie do książek, w których są dworki, zamki, pensjonaty czy hotele. Nic więc dziwnego, że "Dom nad klifem" przykuł moją uwagę.
Dzięki autorce przeniosłam się do Irlandii, do uroczej nadmorskiej miejscowości, Stoneybridge. Mieszka tam Chicky, która na wskutek zauroczenia miłosnego wyrusza z domu rodzinnego do  Stanów Zjednoczonych. Niestety mężczyzna, którego pokochała szybko się nią nudzi. Dziewczyna wie, że w takiej sytuacji nie ma po co wracać na łono rodziny. Nikt jej nie zrozumie, nikt jej nie pomoże. Lepiej lub gorzej ale Chicky radzi sobie ze swoimi problemami. Po latach wymyśla historię o wypadku swojego męża i wraca do Stoneybridge.
Wchodzi w spółkę ze Queenie, staruszką z sąsiedztwa i remontuje jej dom. Dom ten pamięta z czasów dzieciństwa, gdzie zakradała się do przynależącego do niego ogrodu i tam się bawiła. Sam dom budził jej wielki podziw,a teraz pojawiła się szansa,aby stworzyć z niego hotel.
Chicky z energią i pomysłami rzuca się w wir pracy. 
Gdy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik pojawia się niepokój dotyczący otwarcia - bo co jeśli goście się nie pojawią lub nie będą zadowoleni?
Dalsza część powieści przedstawia sylwetki gości przyjeżdżających do Kamiennego domu. A jest co przedstawiać ponieważ każdy gość jest inny, ciekawy, mający interesujące zdolności, pasje lub intrygujące sekrety.
Książka bardzo mi przypadła do gustu. Jedynie zabrakło mi tego, że Chicky po otwarciu hotelu pozostała niejako w tle. Autorka  usunęła ją w cień, wysuwając na pierwszy plan gości hotelowych. Z pewnością był to celowy zabieg, lecz jak dla mnie był niepotrzebny.
Poza tym powieść przeczytałam z dużym zainteresowaniem więc nie pozostaje mi nic innego jak ją polecić wszystkim niezdecydowanym.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Lata miłości

Po ten tytuł sięgnęłam głównie dlatego, iż akcja rozgrywa się  w czasach gdzie królowały Dzieci Kwiaty.  A ja mam sentyment do hipisów. Na początku poznajemy Celeste, która stoi u progu kariery wokalnej. Wszystko w jej życiu kręci się wokół śpiewu.  I to ta chęć zrobienia kariery, zdobycia sławy częściowo zrujnowała jej życie. Tak przynajmniej sama sądzi. Podczas jednej z szalonych nocy  pod wpływem LSD bierze udział w imprezie. Poddaje się narkotykowemu zatraceniu i uprawia seks ze świeżo poznanym piętnastolatkiem, Theodore. Owocem tej nocy jest jej córka, Lana, którą wychowuje samotnie. Stara się trzymać ją jak najdalej od  świata muzyki, chociaż wie, że dziewczynka odziedziczyła po niej piękny głos.  Całe dzieciństwo wmawiała córce, że tylko nauką i wykształceniem coś osiągnie. Lana nie ma więc przyjaciół, ani żadnych przyjemności na jakie mogą sobie pozwolić jej rówiśnicy. Po latach, gdy dziewczyna staje się kobietą, do Londynu przyjeżdża on, Theodore....

Oddawajka ;)

Oddam w dobre ręce "Córkę czarownicy"Anny Klejzerowicz . Jacyś chętni? Wśród osób, które zechcą przygarnąć  książkę wylosuję 14 lutego szczęśliwą osóbkę, do której "Córeczka" powędruje. Oprócz zgłoszenia, podania maila i posiadania krajowego adresu nie wymagam nic więcej.

Inspiracja

   Doprawdy nie mam pojęcia jak o się stało, że "Inspiracja" jest pierwszą książką Adriana Bednarka, którą miałam okazję przeczytać. Teraz już wiem, że to straszliwe niedopatrzenie z mojej strony. Ostatnio zaczytywałam się głównie w literaturze obyczajowej. Wiedziałam, że nadejdzie cas, kiedy będę chciała sięgnąć po coś mocniejszego. Mój wybór padł na "Inspirację". I przepadłam. Z kretesem i  całkowicie. Jednak, co dobry thriller, to dobry thriller. Nawet obiadu nie ugotowałam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. No i oczywiście już zacieram ręce, bo mam spore zaległości z prozą autora i w dodatku wiem, że szykuje się już wkrótce jego kolejna powieść. Bohaterem powieści jest młody chłopak Oskar. Wydawałoby się, że to zwyczajny dwudziestokilkulatek, ale nic bardziej mylnego. Młody mężczyzna ma za sobą bardzo traumatyczne przeżycia. Radzi sobie tylko dzięki pisaniu opowiadań o dość makabrycznej tematyce.  "...Pisanie o śmierci innych stanowiło najlepsze a...